Polacy chcą bić dzieci

    • Gość: titta idiotyzm IP: *.botany.gu.se 14.07.08, 11:22
      Idioryzm. Akceptowanie klapsa jeszcze nie oznacza, ze ktos chce bic
      dzieci. Polecam lekture drugiej czesci Ani z Zielonego Wzgorza.
      (Ania z Avonlea). Po prostu sa sytuacje kiedy nawet najbardziej
      zatwardzialy pacyfista jest zmuszony "siegnac po bron".
      Zamiast uswiadamiac jak to zle jest bic dzieci moze media zajely by
      sie uczeniem rodzicow innych metod stawiania granic? Co stego, ze
      ktos nie da klapsa jak jednoczesnie nie bedzie umial tlumaczyc o co
      mu chodzi w kontaktach z dzieckiem? Zreszta przemoc psychiczna
      (obrazania sie, nieodzywanie, okazywanie jak bardzo sie dzieckiem
      pogardza i "jak bardzo mamusie skrzywdzilo" itp. nie zostawia sladow
      na skorze, a o ilez bardziej niszcza psychike!
      Osobiscie uwazam, ze jak sie nie wie jak poradzic sobie z dzieckiem,
      (a to sie niestety dosc czesto zdaza) to mniej szkody wyrzadzi
      okazjonalny klaps niz puszczenie dziecka na zywiol. (Nie mowie o
      laniu: reka, pasem, czy innym przedmiotem, na zimno lub w afekcie
      jako "karze") a o wzmocnieniu "sily argumentu" gdy junior zupelnie
      olewa 25 uwage, ze po parapetach sie nie skacze, nie ucieka na ulice
      i okazuje jaki taki szacunek innym.
      Ubolewajacym nad pozycja Polski w stosunku do "cywilizowanych
      krajow" (jakie zacofane mamy poglady) polecam zapoznanie sie z
      warunkami panujacymi w szkolach tego postepowego "cywilizowanego
      swiata". Gdzie dziecko ma wszystkie prawa, a nauczyciel zadnych.
      Gdzie zreszta coraz glosniej dyskutuje sie o mozliwosci przyzwolenia
      na urzycie sily w sytuacji koniecznosci obrony. Przemoc - wszelka
      jest zla. Ale samowolka i brak jakiegokolwiek wychowania bywa
      niestety bardziej destrukcyjna.
    • Gość: polak emigrant Polacy chcą bić dzieci IP: 155.91.64.* 14.07.08, 11:34

      15-latek i klaps buehehehehhe dobre sobie
    • Gość: jakiś człowiek Polacy chcą bić dzieci IP: *.gprs.plus.pl 14.07.08, 11:36
      Powiem Wam coś mieszkam w dużym mieście i mam 30 lat ale dorastałem na wsi a na
      wsi wiadomo bicie dzieci jest na porządku dziennym. Byłem bity co prawda
      niezbyt często ale jak już się trafiło to tak że miałem siniaki od pasa. I
      wiecie co, teraz nie tęsknie do swoich rodziców. mimo że dzieli nas około 150 km
      w rodzinnym domu bywam raz na rok. A moi rodzice są zaszokowani dlaczego tak
      rzadko się tam pojawiam wykręcam się pracą, i sam teraz nie chce mieć dzieci bo
      boje się że też mógłbym uderzyć swoje dziecko, więc rodzice którzy bijecie swoje
      dzieci nie dziwcie się jak na starość będziecie sami a wasze dorosłe dzieci nie
      będą chciały was odwiedzać.
      • Gość: wredny Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 12:24
        Jakoś w tym wychowanym bezstresowo świecie sytuacje o których piszesz są
        znacznie częstsze - że oddaje się rodziców do domu pogodnej starości i nie chce
        się ich widzieć :P
    • Gość: Nowy Polacy chcą bić dzieci IP: 193.59.95.* 14.07.08, 11:40
      Witam.
      Osobiście nie jestem zwolennikiem bicia dzieci, ale nie uważam żeby
      karcenie klapsem było czymś złym. Nie docierają do mnie również
      argumenty że bez tego da się zapanować nad każdym dzieckiem. Ten kto
      tak twierdzi chyba nie wie co mówi albo nigdy nie spotkał się z
      dzieckiem które robi coś na złość. Ciekawe jak zachowałby się pan
      Oleksiak kiedy na ulicy dziecko zaczęłoby go kopać zwać i biegłoby
      np prosto na ulicę pod samochód. Ciekawy jestem jakich środków
      przymusu użyłby wtedy.
      • Gość: złośliwy Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 12:25
        Pozwoliłby dziecku na wszystko?
    • Gość: lucek Polacy chcą bić dzieci IP: 194.114.62.* 14.07.08, 11:42
      Za dobrze pamiętam te strzały pod żebro, że aż na ziemię padałem
      tracąc oddech i ten półmetrowy kawałek gumowego węża leżący na górze
      na szafie za cokolikiem, żeby go goście nie widzieli, żeby zrozumieć
      tych wszystkich, którzy uważają, że klaps to nic wielkiego i że to
      użyteczny środek wychowawczy.
      • Gość: ale żenada kolejny zbok IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 12:26
        dla którego lanie kawałkiem gumowego węża i klaps to to samo :/
        • Gość: Anka Re: kolejny zbok IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 14:01
          Przestań wyzywać wszystkich o innych poglądach od zboków!! Czy ty w
          ogóle wiesz, co oznacza to słowo?! Otóż między biciem gumowym weżem
          a klapsem może nie być żadnej różnicy, gumowy wąż może byc nawet
          bezpieczniejszy od ciężkiej łapy silnego faceta!!! wszystko zależy
          od siły uderzenia! Miałam kiedyś do czynienia z dzieckiem z
          granatowym śladem na wysokości nerki. Pięciolatek, nerka
          zmasakrowana. A ojciec się tłumaczył, że jak to, tylko klapsa dał!
          • Gość: wredny Re: kolejny zbok IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 14:10
            Obrażenia jakie opisujesz to efekt nie klapsa a uderzenia gumową pałą/wężem,
            kijem! Sorry, ale ten "ojczulek" opowiadał bzdury...
            I jeśli mu uwierzyłaś, toś idiotka.
            > a klapsem może nie być żadnej różnicy, gumowy wąż może byc nawet
            > bezpieczniejszy od ciężkiej łapy silnego faceta!!!
            Zastanów się co piszesz, bo mam wrażenie, że masz niezbyt równo pod deklem! Więc
            nie wiem, czyś jest głupią krową, czy tylko takową udajesz.
            Gumowa pała bezpieczniejsza od klapsa - smiech na sali.

            Argumenty przeciwników klapsa są wręcz żałosne.
            • Gość: Anka Re: kolejny zbok IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 15:28
              Oczywiście. Jestem lekarzem z 20-letnim stażem, takich dzieci
              po "klapsie" widziałam dziesiątki, ale jestem głupia krową, niech ci
              będzie. Twoje argumenty są za to zwalające z nóg, doprawdy. Chyba od
              mocnego uderzenia i naubliżania, bo innej siły rażenia w nich nie
              ma.
    • Gość: terek To katolicki zwyczaj. Polacy to... IP: *.chello.pl 14.07.08, 11:47
      chamy i barbarzyncy. Biją dzieci dlatego, że sami byli bici. Ponad 80% tych
      "pięknych, katolickich rodzin" w Polsce to po prostu wylęgarnia psychopatów
      różnego rodzaju. I pytanie: skąd w tym katolickim kraju tylu złodziei, złych
      ludzi, bandytów?
      • Gość: niesmak Re: To katolicki zwyczaj. Polacy to... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 12:16
        masz jakies kompleksiki synku :/
        • Gość: Discordia Re: To katolicki zwyczaj. Polacy to... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 12:54
          Może ma, może nie ma, ale mówi prawdę. Jak można się spodziewać miłosierdzia od
          ludzi, którzy za symbol rozpoznawczy swej wiary obrali sobie zmaltretowane
          zwłoki; którzy co niedzielę mają w zwyczaju rytualnie pożerać swojego "wybawcę"?
          • Gość: p Re: To katolicki zwyczaj. Polacy to... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 13:53
            czy tylko katolicy dają klapsy?
            ile masz lat? 12? Bo sądząc po tym co napisałeś, więcej chyba nie :P
    • Gość: gość Polacy chcą bić dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 11:47
      jestem Polką i wcale nie "chcę bić mojego dziecka". Wypraszam sobie
      takie uogólnienie. Karać można na różne sposoby - fizycznie i
      psychicznie. Każda kara zostawia slad, bo taka jest jej rola. I
      każde dziecko inaczej reaguje i odczuwa karę. Dla jednego już smutna
      mina mamy będzie nauczką. Dla inego dopiero klaps (nie ileś tam
      razów pasem!). Każdy rodzic powinien sam to ocenić, bo to własnie on
      zna swoje dziecko. Dlaczego państwo uważa, że każdy rodzic użyje
      właśnie metody fizycznej? Bo co jakiś czas pojawiają sie doniesienia
      o skatowanych dzieciach? I cała rzesza świadomych rodziców ma byc
      oceniana prze pryzmat tej grupy degeneratów? Nie ma jednego wzoru na
      wychowanie - w niektórych przypadkach ten przysłowiowy klaps może
      zdziłac wiecej dobrego niz godzinna przemowa z morałem, szczególnie
      jeżeli mamy przed soba trzylatka. Dlaczego państwo cche mi odebrac
      prawo do decydowania jak bede wychowywac moje dziecko. I jak państwo
      chce egzekwowac taki zakaz??
      • Gość: faq Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.lowiecka.emc-sa.pl 14.07.08, 11:58
        Każdy rodzic powinien sam to ocenić, bo to własnie on
        > zna swoje dziecko. Dlaczego państwo uważa, że każdy rodzic użyje
        > właśnie metody fizycznej? Bo co jakiś czas pojawiają sie doniesienia
        > o skatowanych dzieciach?

        przeczytaj co sama napisalas i sie zastanow.. to nie boli, a bicie tak
        • kropkacom Re: Polacy chcą bić dzieci 14.07.08, 12:00
          Czytając komentarze potwierdza się jedno - poparcie dla klapsa jest silne. I
          jeszcze jedno, każdy klaps boli.
          • Gość: jajo Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 12:20
            głupia krowo wolę mieć dziecko z traumą po klapsie, niż go drapać z asfaltu -
            czy to takie trudne do zrozumienia???
            Dla wszystkich walniętych psycholożek ciotek-klotek wszystkie dzieci sa
            jednakowe i nie dociera do ich pustych makówek i mózgów wielkości orzeszka, że
            dzieci są RÓŻNE. Jednemu wystarczy wytłumaczyć, drugi reaguje tylko na klapsa!
            I żeby od razu kojarzyć klapsa z katowaniem dziecka do nieprzytomności to trzeba
            być ZBOCZONYM albo WALNIĘTYM i mieć solidnie pokręconą psychikę!!!
            • Gość: Kropa Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 15:40
              Oczywiście. A trzecie zareaguje dopiero na połamane rączki. Brawo
              toku rozumowania, "mądry bysioru".
      • nikodem_73 Re: Polacy chcą bić dzieci 14.07.08, 12:16
        Tak jak w Szwecji - dziecko będzie mogło zadzwonić na specjalną linię, gdzie
        doniesie (niczym Pawka Morozow), że właśnie otrzymało klapsa.

        Ponieważ klapsy nie pozostawiają śladów na ciele to biegły psycholog uzna, że
        dziecko oczywiście nie konfabuluje i faktycznie otrzymało karę cielesną. A w tym
        momencie rodzice mają przechlapane.

        I zagadka - co można odpowiedzieć 14tolatce, która chce kasę na kosmetyki i
        grozi, że w razie odmowy wykona taki telefon? :>
        • Gość: no i co? Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 12:28
          I prawda jest taka, że uczciwym ludziom będą odbierać prawa rodzicielskie za
          klapsa (kłaniają się USA, hehe), a zwyrodnialcy, co katują dzieci do
          nieprzytomności będa mieć sie dobrze. Zakatowany dzieciak nic przecież nie
          powie, a sąsiedzi nie doniosą, bo gnojek im szyby powybija, albo gębę obije...
        • Gość: Tomysław Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 15:54
          Jesli dobrze będziesz wychowywać dziecko przez 14 lat, w
          poszanowaniu i szacunku dla innych, to nie ma takiej możliwości,
          żeby tak ci powiedziało.
          • nikodem_73 Re: Polacy chcą bić dzieci 14.07.08, 15:56
            Masz dzieci? To może chociaż pamiętasz co ma się w głowie mając naście lat?
            • Gość: Tomysław Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 16:01
              Mam. 15 i 11 lat :)Dziewczyny. I nie wiem, o czym piszesz. A w
              głowie w wieku nastu lat będziesz mieć to, co rodzice ci do niej
              nakładą, plus może jakiś alterglobalistyczny bunt, wsjo.
              • nikodem_73 Re: Polacy chcą bić dzieci 14.07.08, 16:09
                Wybacz, ale w wieku lat nastu w głowie ma się... powiedzmy, że pstro. I
                często-gęsto człowiek nie jest świadom konsekwencji swoich czynów.

                I zapewne dlatego alkohol i papierosy udostępnia się dopiero osobom pełnoletnim
                (choć sam wiek pełnoletności to najchętniej przesunąłbym na 21 lat dla kobiet i
                25 dla mężczyzn - tak - jestem seksistą i uważam, że kobiety szybciej dojrzewają
                niż mężczyźni)
      • Gość: Przecinek Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 15:35
        >I
        > każde dziecko inaczej reaguje i odczuwa karę. Dla jednego już
        smutna
        > mina mamy będzie nauczką. Dla inego dopiero klaps (nie ileś tam
        > razów pasem!).

        A dlaczego nie ileś tam razów pasem? Idźmy dalej w tym rozumowaniu:
        dla jednego dziecka dotkliwa będzie smutna mina mamy, dla innego
        klaps, dla kolejnego kilka uderzeń pasem, a dla zupełnie niesfornego
        zmasakrowana wątroba. Nie widzisz, do czego prowadzi takie
        rozumowanie? A co zrobisz z dzieckiem, które nie reaguje na lekkiego
        klapsa? A może nawet na silnego klapsa? A ja znam takie dzieci.I co
        wtedy..? Bić je aż do skutku...
      • Gość: Kropa Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 15:38
        Nie ma jednej metody wychowania, ale wszystkie metody powinno łączyć
        jedno: zero maltretowania. Klaps to żadna metoda i nigdy nie będzie
        lepszy niż godzinna rozmowa z dzieckiem o tym, co się w łaściwie
        dzieje.
    • Gość: patologiczne społ. Polacy chcą bić dzieci bo są patologicznym społ. IP: 85.222.86.* 14.07.08, 12:03
      Najgorsi to są jak zwykle wieśniacy którzy wymierzają karę chłosty swoim dzieciom . Rodzice patologiczni powinni w więzieniach gnić !
      • Gość: Nowy Re: Polacy chcą bić dzieci bo są patologicznym sp IP: 193.59.95.* 14.07.08, 12:07
        Nie wiem dlaczego próbujecie zaszufladkować w jedno dwa tak różne
        zachowania. Co innego jest skarcenie dziecka jeśli nie reaguje na
        siłę naszych słów i próśb a co innego katowanie
        • nikodem_73 Re: Polacy chcą bić dzieci bo są patologicznym sp 14.07.08, 12:12
          Bo właśnie o to chodzi aby zrównać klapsa z katowaniem. Jeśli tego nie zrobisz
          to ludzie nie zaakceptują takiego prawa. To zabieg konieczny aby można było
          każdego kto się nie zgadza na penalizację klapsów móc wyzywać od "miłośników
          KATOWANIA dzieci".
          • Gość: kibic ŁKS-Żydzew Re: Najpierw muszą się pozbyć patologicznej Gazety IP: *.magma-net.pl 14.07.08, 18:07
            A już napewno patologicznej redakcji w pewnej Gazecie W.
        • kropkacom Re: Polacy chcą bić dzieci bo są patologicznym sp 14.07.08, 12:12
          > Co innego jest skarcenie dziecka jeśli nie reaguje na
          > siłę naszych słów i próśb a co innego katowanie

          Nawet nie wiesz jaka potrafi byc cieka granica miedzy klapsem tzw. wychowawczym
          a katowaniem.
          • Gość: ale ciemnota Re: Polacy chcą bić dzieci bo są patologicznym sp IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 12:18
            > Nawet nie wiesz jaka potrafi byc cieka granica miedzy klapsem tzw. wychowawczym
            > a katowaniem.
            chrzanisz o czymś, o czym nie masz zielonego pojęcia
            lepiej nie bić, ale poniżac i obrażać słownie, tego nei da się udowodnić :P
      • Gość: e-jelinek Re: polskie rodziny to patologia IP: *.pools.arcor-ip.net 14.07.08, 12:14
        Pijany rodzic - nagminnie rowniez matki lub "co" alkoholizm
        (powiedzenie "niechby pil, niechby bil wazne, zeby chlop byl") i nie
        tylko teraz, ale od zawsze, obmacywanie dziewczynek,skrobanki jako
        srodek antykoncepcyjny,bicie jako srodek wychowawczy, kadra
        nauczycielska i wychowawcza bez pojecia o swoich zadaniach,
        brutalnosc poloznikow i pediatrow, psychologia i terapie na poziomie
        penitencjarnym. Najgorsze, ze akceptuja to politycy (taki Tusk byl
        przeciez prany przez ojca jak sam dumnie w wywiadach opowiada) a dla
        katolikow to temat tabu (4 przykazanie zobowiazuje). Nie ma
        idealnych spoleczenstw, ale ten kraj i jego moralnosc siega dna.
      • Gość: :/ Re: Polacy chcą bić dzieci bo są patologicznym sp IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 12:15
        ooo, jak ładnie generalizujemy :/
        żenada i żal, jak sie czyta niektórych, którym się wydaje, że są postępowi do
        bólu, a takie buractwo z nich wychodzi, że hoho
    • nikodem_73 Tak kształtuje się świadomość... 14.07.08, 12:08
      "Polacy chcą bić dzieci"... Jasne. Polacy wręcz MARZĄ o tym aby wziąć jakąś lagę i zakatować dziecko w domu. Ot tak z nudów. Przecież po to się dziecko ma aby można je było dla rozrywki zatłuc. Prawda? A co - też mogę sobie pomanipulować.

      I dalej. Pan Oleksiak KŁAMIE. Nawet jeśli dorosłego pobiję do nieprzytomności to jeśli nie spędził w szpitalu ponad tygodnia to NIE JEST to ścigane z urzędu. Wiem, bo swego czasu miałem "przyjemność" spotkania się z blokersami co skończyło się dla mnie 5dniowym pobytem na oddziale chirurgii.

      Poza tym klaps jest to "najwyższy wymiar kary". Coś czego się generalnie nie praktykuje, ale zawsze można tym postraszyć. Mojej córce klapsa wymierzyłem w sumie dwa razy. Ostatni raz 2 lata temu. Nie jestem z tego powodu dumny. Po prostu stwierdzam fakt. Teraz jednak moja córka WIE o tym, że jeśli siła argumentów nie odniesie skutku to nie zawaham się sięgnąć po argument siły. I to po prostu w pewnym momencie kończy wszelką dyskusję. Bo skoro jestem za dziecko ODPOWIEDZIALNY to chciałbym mieć możliwość podejmowania decyzji.

      Penalizacja klapsów i szeroko rozumianej "przemocy psychicznej" (no tak - przecież karanie dziecka musi łączyć się ze sprzeciwem wobec jego woli) doprowadza do sytuacji gdy rodzic ponosi odpowiedzialność za czyny dziecka jednak nie ma ŻADNEJ skutecznej metody aby wyegzekwować swoje decyzje.

      No bo skoro nie mogę dać klapsa, nie mogę dziecka np. wziąć siłą na ręce i wynieść ze sklepu (ograniczanie wolności! Pan Oleksiak pewnie by stwierdził, że jeśli byśmy tak zrobili z dorosłym to byłoby wszystko jasne), nie mogę na nie krzyczeć (przemoc psychiczna) to pozostaje mi jedynie NEGOCJOWANIE. A negocjacje gdy jedna ze stron może się jedynie zgadzać są troszeczkę pozbawione sensu.
      • Gość: zniesmaczony nie kop pana bo sie spocisz!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 12:23
        Mam wrażenie że autorkami większości artykułów na ten temat są jakieś zboczone
        baby, które nigdy nie miały dzieci!
        I oczywiście dziecku należy bezwzględnie pozwalac na wszystko: wybiec prosto pod
        samochód, opluć współpasażera w przedziale, skopać, bo tak mi się podoba...
        żenada i żal, jak się czyta takie jednostronne i płyciutkie jak kałuża artykuły
        • kropkacom Re: nie kop pana bo sie spocisz!!! 14.07.08, 12:28
          To nie możesz dziecka przytrzymać żeby nie wbiegło pod samochód? Musisz zaraz
          klapa dawać.
          • Gość: niesmak Re: nie kop pana bo sie spocisz!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 12:31
            Jak silnie mam przytrzymać, żeby nie była to "przemoc fizyczna" pani psycholożko
            od siedmiu boleści? Bo czasem wypadałoby związać smarkacza :/
            PS - czasem dzieci potrafią być jeszcze bardziej "pomysłowe" niż to, co pokazują
            w "Super Niani". A wówczas swoje gadki o "rozmawianiu" możecie sobie wsadzić w
            tyłek!
            • Gość: SoUl to BleEd Re: nie kop pana bo sie spocisz!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 13:01
              Weź, katolskie nasienie, na uspokojenie, bo Ci pęknie żyłka w okolicach tyłka.
              Jeśli lubisz wiązać dzieciaki, ksiądz u mnie w parafii bardzo będzie wdzięczny
              jeśli mu podrzucisz jakieś ludzkie szczenięta, związane jak prosięta.
              • tbernard Re: nie kop pana bo sie spocisz!!! 14.07.08, 13:56
                Rozumiem, że po zredukowaniu supernianiowego przemądrzałego gadulstwa, to mniej
                więcej tylko takie argumenty pozostają po stronie bezstresowców.
                • Gość: Tomysław Re: nie kop pana bo sie spocisz!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 15:49
                  Argumentów jest bardzo dużo, wystarczy tylko przeczytać wszystkie
                  posty powyżej i pozbierać do kupy. ale może to za duzo na twój mały
                  skatowany mózg
                  • Gość: kibic ŁKS-Żydzew Re: nie kop pana z redakcji GW, bo sie spocisz!!! IP: *.magma-net.pl 14.07.08, 18:04
                    Panowie z redakcji GWna, chyba na to liczą.
                    Bo na kopnięcie stanowczo zasługują.
                  • tbernard Re: nie kop pana bo sie spocisz!!! 20.07.08, 04:11
                    Nikogo bezpośrednio nie obraziłem. Ty się do tego zniżasz jako zwolennik
                    wychowywania poprzez dawanie dobrego przykładu. Gratuluję.
              • Gość: buahaha Re: nie kop pana bo sie spocisz!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 13:58
                cretino internautico?
              • Gość: niesmak Re: nie kop pana bo sie spocisz!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 13:59
                skąd zakładasz że jestem katolikiem postępowy matołku?
                tylko takie argumenty ci zostały?
          • nikodem_73 Re: nie kop pana bo sie spocisz!!! 14.07.08, 12:36
            JAK TO! Jak możesz postulować aby bezprawnie ograniczać wolność drugiej osoby!

            Przecież gdybyś chciał(a) przytrzymać dorosłego człowieka to jest to jest to
            karalne naruszenie nietykalności cielesnej!

            :>
            • pkrehbiel Nie, to jest stan wyższej konieczności 15.07.08, 01:44
              Nasze prawo jest wystarczające. Tylko z jakiegoś powodu katolicy
              widzą człowieka tylko w okresach zapłodnienie - poród oraz 18 lat -
              śmierć. A do dzieci nie odnoszą zakazu nienaruszania nietykalności
              cielesnej.

              Przykre.
            • Gość: Przecinek Re: nie kop pana bo sie spocisz!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.08, 09:09
              Jeśli nieuważnie wybiega na ulicę, to chyba każdy normalny świadek
              takiej sytuacji, jesli tylko ma możliwość, będzie, choćby odruchowo,
              chciał go przytrzymać.
        • Gość: Tomysław Re: nie kop pana bo sie spocisz!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 15:51
          Jeśli dorosła osoba nie potrafi w cywilizowany sposób zapanować nad
          kilkulatkiem, to powinna udać się do psychologa. I oczywiście
          dziecku nie należy bezwzględnie pozwalać na wszystko, nikt tu
          nigdzie nic podobnego nie napisał, wprost przeciwnie. ale to czytac
          trzeba umieć.
    • kot_pocztowy Bo nie wiedzą, co robić, żeby nie bić. 14.07.08, 12:30
      "(...) Bo gdy dorosły uderzy drugiego dorosłego, nikt nie ma
      wątpliwości, że to niedopuszczalne użycie przemocy. To jest ścigane
      z urzędu. Dlaczego więc klaps dany dziecku uważamy za dopuszczalną
      formę wychowawczą?"(...)
      Odp.: Bo dorosły nie ponosi odpowiedzialności za drugiego dorosłego.
      Za dzoiecko- tak. Bo jak dziecko, z uporem maniaka, wchodzi na
      parapet, otwiera okno na siódmym (powiedzmy) piętrze i nie
      przekonuje go setny raz powtarzane ostrzeżenie: "nie wchodź na
      parapet, nie otwieraj okna, bo wypadniesz", to może w końcu strach
      przed kolejnym klapsem będzie najodpowiedniejszą metodą "prewencji".
      Bo jak taki dzieciak wypadnie, to do pierdla pójdzie rodzic za to,
      że go nie dopilnował.
      Oczywiście jest to skrajny przykład, mocno przejaskrawiony (bo nie
      poruszam spraw związanych z emocjami i tym, co się dzieje, kiedy
      dochodzi do takiej tragedii; celowo o tym nie wspominam i na
      zimno "gdybam"). Z logicznego punktu widzenia jest jednak prostą
      odpowiedzią, dlaczego dorosły karnie odpowiada, kiedy dopuści się
      przemocy wobec innego dorosłego. Bo tak naprawdę nie odpowiada za
      tego dorosłego. Wszystko jest moim skrótem myślowym. Nie każdy
      zrozumie, o co mi chodzi ;-)
      Żeby nie było wątpliwości- nie jestem za cielesnym karaniem dzieci.
      I bardzo żałuję, że tak dużo mówi się o tym, by ich nie bić, a tak
      niewiele o tym, jak wychowywać nie bijąc, a wychowywać mądrością.
      Kiedy mieliśmy wejść do Unii Europejskiej, bombardowano nas
      propagandowymi hasłami, filmami. Były na to środki i możliwości.
      Jeśli rządowi zależy (a ponoć zależy- stąd też, m. in. propozycja
      karania za przemoc fiz. wobec dziecka), niech może zacznie od
      uczenia rodziców jak nie bić, niż karania za to, że biją. Bo to i
      tak odbije się na dzieciach, które albo zostaną bez rodziców, albo
      nie będą miały butów na zimę (rodzice w pierdlu albo biedniejsi o
      karę, którą musieli zapłacić za "łomot").
      • Gość: e-jelinek Re: Bo nie wiedzą, co robić, żeby nie bić. IP: *.pools.arcor-ip.net 14.07.08, 15:21
        Przyklad z parapetem swiadczy o przepychankach dysfunkcyjnego
        rodzica z dysfunkcyjnym juz niestety dzieckiem. Rodzic, ktoremu
        wychowanie sprawia takie problemy jak w przykladzie, powinien uporac
        sie z bledami wlasnych rodzicow (trauma) a potem ewentualnie myslec
        o prokreacji. Plodzenie dzieci, zeby nas kochaly i byly cacy a na
        starosc staly sie podpora i opiekunem rodzicow, to niestety polski
        wzorzec.
        • Gość: zdziwiona Re: Bo nie wiedzą, co robić, żeby nie bić. IP: 217.8.186.* 14.07.08, 15:54
          A cóż takiego nieadekwatnego jest w tym "polskim wzorcu". To, że
          chcemy kochać dziecko i pragniemy żeby nas kochało? To, że my je
          wspieramy w rozwoju przez ok. 20 lat życia, a na starość ono wspiera
          nas? Cóż w tym złego, i jaki jest inny (zakładam, że lepszy)
          wzorzec? Chowamy dzieci ku chwale kapitalizmu, a na starość sami się
          utylizujemy, żeby nie być dla nich ciężarem i broń boże nie
          oczekiwać od nich niczego (w tym uczuć)?
    • Gość: lavinka z nielogu Proponuję posłówkarać klapsemza każde przewinienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 13:04
      Szybko zmienią zdanie :)
    • stronniczy Polacy chcą bić dzieci 14.07.08, 13:16
      Wiedza psychologiczna nt. rozwju dziecka jest w naszym kraju prawie zerowa, a
      dawna "babcina" mądrość o wychowaywaniu dzieci juz niestety nie przetrwała w
      polskich rodzinach. Jedyne co wiekszosc dzisiejszych rodzicow potrafi robic to
      bić (mocniej lub słabiej)...


      - - - - - - - -
      Gry dla dzieci bez przemocy, kreskówki
      www.gry-on-line.com/
    • Gość: ewa dlaczego nie dawać klapsów dorosłym? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 13:28
      Wyobrażacie sobie, że szef daje wam klapsa, bo się spóźniliście? A policjant
      albo kanar daje wam w twarz, bo przechodzicie w niedozwolonym miejscu albo
      jedziecie na gapę. Nie żadne katowanie oczywiście, tylko taki symboliczny klaps
      albo policzek, żeby zasygnalizować wam, że źle zrobiliście. To takie wychowawcze
      by przecież było, lepsze niż mandaty, upomnienia.
      Tym, którzy nie widzą nic złego w klapsach dla dzieci, powinno się właśnie tak
      wymierzać kary za drobne przewinienia, pewnie chętnie by się zgodzili, z
      Cymańskim na czele.
      • nikodem_73 Re: dlaczego nie dawać klapsów dorosłym? 14.07.08, 13:34
        Jest znacznie ciekawiej. Policjant może Ci przyłożyć gumową pałą. Też jesteś za
        tym aby im tego zabronić niezależnie od sytuacji?
      • Gość: buehehe Re: dlaczego nie dawać klapsów dorosłym? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 13:57
        Swoim postem udowadniasz, że nie odbiegasz poziomem... od 5-letniego dziecka.
        Ubierz krótkie majtki i zmykaj do piaskownicy.
        Kanar czy policjant wlepia mi po prostu mandat, tępa pało, a szef obcina premię!
        Jest KARA? JEST!!!
        Klaps jest karą za określone przewinienie i jest dostosowana do poziomu dziecka!
        Kilkuletniego, nikt nie daje klapsów nastolatkom, co najwyżej obcina kieszonkowe!
        • Gość: tomysław Re: dlaczego nie dawać klapsów dorosłym? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 15:46
          Tępa pała to ty jesteś. Ale poała to może i na wyrost określenie.
          Nikt nie mówi o braku kar. Dyskusja jest o (tu ci przeliteruję na
          wszelki wypadek) b-i-c-i-u.
    • Gość: numenq Polacy chcą bić dzieci IP: 213.25.67.* 14.07.08, 13:49
      Inteligentny człowiek wie jak wychować dziecko nie stosując ani jednego
      klapsika. Pewnie część z Was by chętnie powiedziała:
      -Spróbuj wychować dzieciaka z ADHD bez jednego klapsa...
      na co ja odpowiem:
      ADHD nie istnieje! Jest to wymysł jakich wiele w obecnej psychologii, podobnie
      jak dysleksja, dysortografia i inne. ADHD (tak to sobie nazwali) nie jest
      wrodzone tylko nabyte. Dzieciak widzi jak zachowują się rodzice, rzucają
      pilotami jak coś w TV nie pasuje, krzyczą na siebie, nie potrafią rozmawiać...
      i nagle zaczyna się zachowywać tak jak oni.
      • Gość: klaps Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 14:00
        ty za to przegiąłeś w drugą stronę.
        ADHD istnieje i jego nie leczy się klapsem. Aczkolwiek pod ADHD aktualnie
        podciąga się braki w wychowaniu.
        • Gość: kibic ŁKS-Żydzew Re: Gazeta Wyborcza dorabia gębę Polakom ! IP: *.magma-net.pl 14.07.08, 17:55
          Jak zazwyczaj, zresztą. Jetsem za zamknięciej tej
          antypolskiej szmaty, natychmiast po śmierci
          Michnika, co mam nadzieję nastąpi niebawem.
          Geremek tylko rozpoczął serial.
    • Gość: Amambilis Polacy chcą bić dzieci IP: *.nsa.gov.pl 14.07.08, 14:40
      Wprowadzić zakaz nawet najlżejszego klapsa, to oczywiste! Skutek
      będzie taki: amabilis.blox.pl/2008/06/Porazka.html

      A Polacy wcale nie chcą bić dzieci, tylko muszą:
      amabilis.blox.pl/2008/06/Osaczona.html
    • Gość: mk Polacy chcą bić dzieci IP: 198.208.243.* 14.07.08, 14:55
      Co to w ogole za naglowek???
      ja nieraz dostalamklapsa.. i nie wpadlam w zadna depresje... a co
      sie stane jak wprowadzony zostanie zakaz "bicia" i udowodni sie
      rodzicowi ze dal tego klapsa? Odbiora prawa rodzicielskie? Panstwo
      (sierociniec) lepiej wychowa??? Litosci... radze popatrzec na anty-
      przyklad GB tylko w ciagu ostatniego weekendu w Londynie dzieci
      zadzgaly 7 dzieci nozami... bezstresowe wychowanie
      poplaca??? "Szacunek" do 13-latka biegajacego po ulicy z nozem???
      Lepiej niech rzad zajmie sie kwestiami urlopow macierzynskich i
      dodatkow rodzinnych, zeby rodzice mieli czas wychowywac, a nie
      zajmuje sie kalpsami i ich definiowaniem...
      Mowie tu o klapsach a nie maltretowaniu i biciu. Jesli ktos nie
      widzi roznicy to czas na zastanowienie...
    • phalaphael Nie bicie TO NIE "róbta co chceta"!!! 14.07.08, 15:24
      Nie bicie TO NIE "róbta co chceta"!!! Do jasnej cholery!
      Czy naprawdę zwolennicy bicia własnych (i cudzych) dzieci są tak ograniczeni by
      nie zauważać tej prostej zależności?
      Dlaczego w głowach się wam nie mieści że DA SIĘ zabronić bądź przekonać dziecko
      bez uciekania się do przemocy.
      Mam wrażenie że wasi rodzice przez dupę wybili wam resztki rozumu z głowy.
      • Gość: mordotymoja Re: polacy nie nadazaja IP: *.pools.arcor-ip.net 14.07.08, 15:50
        de.wikipedia.org/wiki/Sexueller_Missbrauch_von_Kindern
        nawet ruscy nawet turcy i arabowie dali swoj wklad w temat
        molestowania i gnebienia dzieci. A polacy nic, null zero. Bo to jest
        temat tabu, zakazany w tym kraju zbokow i sadystow i antysemitow.
    • Gość: Młoda głupota IP: 150.254.85.* 14.07.08, 16:18
      Zakazywanie stosowania przysłowiowego klapsa to pomyłka, totalna
      głupota!!! Z własnego doświadczenia wiem, że jeśli dziecko ma
      absurdalnie głupie pomysły to żadne tłumaczenie nie wybije mu ich z
      głowy, a klaps podziała jak prawdziwe lekarstwo; nie mówię tu
      oczywiście o zbiciu dziecka na kwasne jabłko. Weźmy przykład z
      Amerykanów, którzy wprowadzili taki zakaz? I co im z tego przyszło?
      To, że dziecko ma więcej praw niż rodzic i bardzo dobrze wie, jak to
      wykorzystać, co chwilami prowadzi wręcz do granic absurdu, np.
      zaskarżanie rodziców do sądu za znęcanie się, bo dziecko ukradło
      zabawkę w sklepie, której rodzice nie chcieli mu kupić!!! Zakaz
      znęcania się fizycznego nad dziećmi - tak, ale zabranianie używania
      klapsa - kategoryczne nie!!!
    • and_nowak Nie ma jak hipokryzja 14.07.08, 16:29
      Wszyscy politycznie poprawni prostestują przeciwko biciu dzieci. Tylko jakoś
      trudno znaleźć osobę, która wychowując dziecko nigdy, powtarzam: NIGDY by się
      nie odwołała do jakiejś formy przemocy fizycznej, np. klapsa. Są natomiast osoby
      nieszczere ;-)

      1. Warto odróżnić bicie od klapsa. Dzieci z połamanymi żebrami to nie jest
      skutek "błędów wychowawczych".

      2. Wprowadzenie zakazu niczego nie zmieni dla tych dzieci, które faktycznie są
      bite. Ich ojcowie, ojczymowie itp. biją dzieci, biją się również między sobą i
      tutaj żaden przepis niczego nie zmieni.

      3. Obecne przepisy już zabraniają bicia dzieci. Skoro zgodnie z obowiązującym
      prawem nie mogę dać klapsa dorosłemu, to nie mogę również i dziecku. PO CO WIĘC
      KOLEJNY ZAKAZ CZYNNOŚCI I TAK ZAKAZANEJ?

      4. Gdzie są granice?
      Ciężko pobite dziecko w szpitalu to sprawa oczywista. Bicie pasem też raczej nie
      wzbudza dyskusji. Dyskutujemy o klapsie.
      Gdzie jest granica przemocy? Czy przytrzymanie na siłę dziecka, które się wyrywa
      i wrzeszczy też ma być zakazane?
      Tak, TO JEST PRZEMOC, tylko może spowodowana np. czerwonym światłem na
      skrzyżowaniu, agresorem jest ojciec, który na siłę trzyma dziecko wyjące, że
      chce do mamy (idącej do pracy i będącej za przejściem).
      Jak widać, można dojść do absurdu wprowadzając pozornie sensowne prawo.
      BTW: Zgodnie z obowiązującymi przepisami nie wolno dręczyć i zabijać ŻADNYCH
      zwierząt w lesie. Komar to zwierzę. ;-)

      5. Dlaczego tak się przejmujemy przemocą fizyczną, a nie mówimy nic o
      psychicznej? Przecież krzyk, kary niefizyczne mogą być gorsze od klapsa.
      • nikodem_73 Re: Nie ma jak hipokryzja 14.07.08, 16:45
        @5: to będzie w kolejnym rozdaniu :> Nie można wszystkiego na raz, bo nie przejdzie.
    • Gość: Beata Polacy chcą bić dzieci IP: *.lupro.net 14.07.08, 17:20
      Jestem przeciwniczką bicia, nawet klapsa. Byłam bita jako dziecko,
      niekiedy nawet nie wiedziałam dlaczego. Klaps, policzek, bicie z
      całej siły pasem, kapciem, kijem. Zaliczyłam to wszystko. Dodam, że
      mój ojciec nie był bity przez swojego ojca. Ja i moje rodzeństwo nie
      umiemy dziś rozmawiać z ojcem, nie pójdę do niego po pomoc, nawet
      gdy nie będę miała czego włożyć do ust. Mamy problemy ze sobą, ze
      swoimi związkami, ze swoimi dziećmi. Nienawidzę bicia!!!
    • Gość: 30-latek Polacy chcą bić dzieci IP: 83.143.101.* 14.07.08, 17:22
      Obserwując zachowanie dzisiejszej młodzieży widać jak bardzo tych klapsów brakuje.
    • Gość: beata Polacy chcą bić dzieci IP: *.range86-149.btcentralplus.com 14.07.08, 17:41
      klaps z rozsadkiem nikomu krzywdy nie zrobil a pozatym dupa nie
      szklanka i sie nie rozbije,jak widze dzieci chowane bez stresowo to
      szlak mnie trafia.
      • Gość: kibic ŁKS-Żydzew Re: Przewrotny artykuł w przewrotnej GW ! IP: *.magma-net.pl 14.07.08, 17:52
        Ta kłamliwa Gazeta, nie potrafi się uwolnić od krętaczego
        przedstawiania spraw. Nigdy nie opanuje swojej chęci
        zmanipulowania każdego tematu.
    • Gość: ałć Tytuł tradycyjnie nietrafiony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 18:10
      Najwyraźniej tytuł "Polacy chcą dawać klapsy" za mało sensacyjny był.

      Dostawałam lanie w dzieciństwie. Niestety poza klapsami "za szkudność" bałam również bita na zasadzie wyładowania agresji (przeżyłam rzucanie mną o meble, ciągnięcie za włosy po podłodze, upokorzenie związane z ukrywaniem sińców i wymyślenia dla nich jakiegoś niewinnego wytłumaczenia). I teoretykom mogę powiedzieć jedno - jest cholerna różnica pomiędzy laniem wychowawczym, które miało mi pomóc zapamiętać, że nie należy bawić się ogniem ani kraść koleżance zabawki a tłuczeniem na oślep, bo ojciec nie wiedział co z wolnym czasem zrobić. Klapsy popieram, bo przyniosły mi więcej pożytku niż szkody. Maltretowania nigdy nie wybaczyłam ani ojcu ani biernej matce.

      Widziałam ostatnio jakiegoś tatusia, któremu trzykrotnie uciekał w kierunku kanału droczący się z nim brzdąc. Za każdym razem doganiał malca jakiś metr od brzegu. Zabierał dziecko w okolicę swojego stolika, tłumaczył jak komu dobremu, raz nawet głos podniósł. Bez rezultatu. Malec miał kapitalną zabawę w gonionego i do końca nie zdawał sobie sprawy z wagi tego co robił. Moim zdaniem klaps w pupę za pierwszym razem byłby w interesie tego dziecka.

      Nie wiem czy się zaraz nie zagalopuję, ale zakazy klapsów to ja widzę tak: najpierw zakażmy klapsów, bo traumatyczne; potem zakażmy krzyków, bo traumatyczne; zakażmy stawiania dziecku zakazów, dając mu szansę na rozwój kreatywności; nie kontrolujmy, żeby nie inwigilować i uszanować prywatność... i jesteśmy na prostej drodze do ustanowienia licencji na rozród poprzedzonej egzaminem, pyt. 1 "czy chcesz mieć dzieci?" jeśli tak toś jest nawyraźniej sado-maso z przewagą maso i jako jednostka uchynięta i potencjalnie traumatyczna odpadasz po tym pytaniu.



      • Gość: kibic ŁKS-Żydzew Re: Tytuł tradycyjnie przewrotny ! IP: *.magma-net.pl 14.07.08, 18:15
        Jaka klasa Gazety, taka klasa tytułów jej artykułów.
        To nie jest kwestia, czy trafiony, kryterium jest
        czy udatnie przyprawił gębę Polakom, czy nie.
    • nurekdarek Polacy chcą bić dzieci 24.09.08, 06:29
      mieszkam z konkubiną od 2 lat. Jej syn dziś 14letni 2 lata temu dostał
      kuratora za złodziejstwo w sklepach, kuratorki w ciągu 2 lat ani razu nie
      widziałem. Synek nie wykonywał jakichkolwiek poleceń ani prac domowych,nie
      uczył się,nie czytał lektur,(dziadek twierdzi że on w życiu nie przeczytał ani
      jednej książki i żyje,to wnuk też nie musi) a jak już, to z wielka łaską i
      dzwonił na skargę do rodziców mojej pani. Ci dzwonili do niej że męczy dziecko
      i pobili ją i mnie,byłem 5 dni na zwolnieniu. Synek mówi do matki "ty wredna
      suko a do mnie tycw...u w obecności dziadków i wujka którzy nas pobili" teraz
      synek zamieszkał u dziadków bo oni lepiej znają sie na wychowaniu dzieci.
      Synek nie zdał z 7 przedmiotów.Brak wyznaczonych granic doprowadzi go do
      więzienia.Może warto czasem dać w dupę ?
    • Gość: gosc nie warto miec dzieci wogole IP: *.cable.pruszcz.turmak.pl 04.01.09, 04:30
      Wogole nie warto miec dzieci i tak panstwo nie pomaga w ich
      utrzymaniu, tylko jakies grosze daje. Zycie jest coraz drozsze a
      utrzymanie dziecka tym bardziej. W dodatku za to, ze oddaliscie
      Polsce kolejnego obywatela i podatnika to nikt wam nawet nie
      podziekuje. Siedza tylko w zaciszu swoich biur i tlumacza
      zagraniczne ustawy na polski z mysla, aby je u nas wdrożyć.
Pełna wersja