Gość: bezportek
IP: *.unassigned.ntelos.net
15.07.08, 17:09
Mniam, przepyszna parodia typowego, lewackiego poszczekiwania. Wiem,
wiem, gadzinowka czerwonej sekty pisala na powaznie, ale pusty
smiech ogarnia czytajac te nadete bzdety. Zacofane i zabobonne
dewotki socjalizmu nie sa w stanie powstrzymac sie od uzywania
leninowskich w duchu i stalinowskich w tresci inwektyw. Bez mydla
pchaja do tekstu epitety jak "klerykalna poboznosc"
czy "sponiewierany kraj". Jedyna informacja w calym tym tekscie, to
upewnienie czytelnika, ze poziom Guardiana byl, jest i pozostaje w
dolnej strefie stanow niskich, gdzies miedzy chronicznym
antyamerykanizmem a zoologicznym antyglobactwem.