Gość: pebe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.08, 08:32 spoko, i tak nasz kraj to raj dla przyszlej inteligencji.. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
lava71 Milion studentów bez dachu nad głową 21.07.08, 08:36 Prawa rynku są takie, że za kilka lat Ci młodzi ludzie podziękują nam za "troskę" i wyjadą z tej krainy szczęścia, mlekiem i miodem płynącej. Wtedy na nawoływania powrotu pokażą nam palec i powiedzą, żebyśmy sobie na emeryturę zjedli mieszkania. Problem cen nieruchomości w Polsce to bardzo szerokie zjawisko a odbije się nam dopiero za jakiś czas. Teraz to tylko taka zabawa mediów i banków ze społeczeństwem ... za kilka lat zacznie się obwinianie jedni drugich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zet Re: Milion studentów bez dachu nad głową IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.08, 09:44 ta napewno zydowski spisek zawyza ceny nieruchomosci aby zniszczyc polske i doprowadzic prawdziwych Polakow do nedzy. Co ludzie prowadzacy biznes(w tym wypadku wynajmujacy mieszkania) w Polsce sa bardziej pazerni niz w innych krajach? Nie wszedzie sa tak pazerni na ile pozwala im rynek, a u nas poprostu z powodu tego ze wielu nierobow(dobra nie zawsze nierobow czesem cwaniakow) mieszka w centrach miast w 100 metrowych mieszkaniach za 200 zl/miesiac mamy sytuacje jaka mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hegemon® lava, nie pitol glupot IP: 212.76.32.* 21.07.08, 10:29 za pare lat ci studenci prawa krzykna ci taka stawke za swoje uslugi gdy bedziesz mial problemy z lokatorem ze nie bedzie cie stac na jego uslugi wiec nie pitol socjalisto o prawach rynku Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: lava, nie pitol glupot 21.07.08, 10:41 hehe ... dobrze, ze nie komunisto bo bym chyba pękł ze śmiechu;) Krzyknąć to oni będą mogli a i owszem i będzie to krzyk na puszczy polskiej biedoty. Zapomniałeś chyba o tym małym szczególe, że to płacący decyduje czy zapłacić za usługę. Ja nie mówię o rozdawnictwie jak za komuny tylko wskazuję na przewartościowanie pewnych dziedzin naszego życia. To doprowadza do powstania przepaści, której młodzi często nie mogą już przeskoczyć. To co było wcześniej ... czyli "normalne" możliwości studiowania, teraz jest już bladym wspomnieniem. Rynek nieruchomości już dawno temu wyrwał się prawom rynku i został oddany w ręce spekuły. A tak nawiasem mówiąc ... jak już coś piszesz to na temat i merytorycznie a nie z dołączonymi prywatnymi osądami piszących. W końcu każdy może Tobie napisać, że jesteś buc i nieuk... i co ? udowodnisz, że nie masz garba? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raf von thorn Re: lava, nie pitol glupot IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.08, 14:38 A potrafisz wyjaśnić różnicę pomiędzy wolnym rynkiem a "spekułą"? Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: lava, nie pitol glupot 21.07.08, 14:52 taka sama jak między giełdą i piramidą finansową. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 4krzych1 wczoraj pisali, że mieszkania tanieją - cała GWnia IP: *.aster.pl 21.07.08, 15:33 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taaa Re: lava, nie pitol glupot IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.07.08, 15:15 Nie w bajce o korporacji prawniczej. Ty chyba w cuda wierzysz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xtrmntr '...będą Wam służyć swoją wiedzą i wykształceniem. IP: *.triad.res.rr.com 22.07.08, 11:13 ..w przyszłości...'. A już wtej najbliższej zarzyganymi ulicami, wyrywanymi znakami, demolowanymi samochodami i latającymi nożami (i to nawet nie u 'latających noży' - CK). Służyliby wiedzą i wykształceniem gdyby tym się kierowali owi rektorzy. Obecnie z wiedzy to niedużo pozostało na studiach. Kieruja się kasą i tym siębędą kierować (bo nie służyć) owi studenci z odezwy rektorów. Dziękuję za uwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realista nie pisz o prawach rynku bo sie na tym nie znasz IP: *.chello.pl 21.07.08, 09:47 przecież aktualnie za granicę emigrują Ci, którzy gdy studiowali to mieli dużo tańsze kwatery niż obecnie liczenie na to, że ktoś zostanie w Polsce za 5 lat dlatego że dzisiaj damy mu za darmo edukację, za bardzo tanie pieniadze kwatery jest naiwnością , za kilka lat wykształcony człowiek porówna poprostu oferty - jesli dostanie dużo lepszą ofertę pracy poza Polską to jedyne co go w Polsce może utrzymać to np więzy rodzinne, a nie wspomnienie "tanich kwater" z czasów studiów No chyba że sprawa dotyczy jakiegoś ułamka procenta ludzi wyjątkowo sentymentalnych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lemon Studenci wcale nie muszą być nieterminowymi IP: 82.210.232.* 21.07.08, 08:40 płatnikami w porównaniu do firm, na 5-cio krotne wynajmowanie mieszkania, 2 razy były to firmy i trzeba było się szarpać, włącznie z prawnikiem - to po 1-sze po 2-gie - wcale nie muszą bardziej niszczyć niż pracownicy firm. Powiem więcej, mogą nawet bardziej dbać, bo za zniszczenia odpowiedzą z własnej kieszeni, a pracownicy firm mają w 'd...', bo firma zapłaci. Trzeba patrzeć komu się wynajmuje. Minus, zazwyczaj co roku trzeba szukac nowych lokatorów przed wakacjami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ss Re: Studenci wcale nie muszą być nieterminowymi IP: 84.201.210.* 21.07.08, 08:46 Ja już tej propagandy nie mogę słuchać!!! Jest gorzej niz za PRLu. Mieszkań na wynajem przybyło w ostatnim czasie o ponad 100% i to często nowych mieszkań które są w cenach starych. A studentów jest mniej o co najmniej połowę (nawet na najlepszych kierunkach są wolne miejsca). Więc ja się pytam gdzie są te problemy z wynajmem??? Kiedy w końcu skończy się ta gazetowa propaganda!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ld Re: Studenci wcale nie muszą być nieterminowymi IP: *.171.85.66.crowley.pl 21.07.08, 08:57 Ty chyba nie próbowałeś wynająć mieszkania w chwili obecnej. Naprawdę jest problem i to nie propaganda. W Warszawie ceny skoczyły o kilkaset złotych w górę i problem jest coś znależć, schodzą na pniu max. 1 dzień od ukazania się ogłoszenia. Skąd ty wogóle bierzesz dane że studentów ubyło a mieszkań na wynajem przybyło o 100%? Co do tego drugiego jeszcze bym się zgodził ale pierwsze .... Spróbuj poszukać mieszkania to zobaczysz jaka to propaganda .... Odpowiedz Link Zgłoś
cloclo80 Re: Studenci wcale nie muszą być nieterminowymi 21.07.08, 09:09 Mieszkania do wynajęcia są przechwytywane przez zorganizowane gangi i odstępowane z drugiej ręki za odpowiednio wyższe ceny. Czy to tak trudno pojąć "studencie" ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: głupotypiszesz Re: Studenci wcale nie muszą być nieterminowymi IP: *.chello.pl 21.07.08, 09:28 Co za bzdury! Jakie gangi, jakie wynajmowanie z drugiej ręki? Wiesz o czym piszesz? Przecież umowę najmu podpisuje się z konkretną osobą i potem się tego mieszkania dogląda. No chyba, że mieszkasz na drugiej półkuli, to wtedy masz problem z gangami... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taaa Re: Studenci wcale nie muszą być nieterminowymi IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.07.08, 15:27 Czemu bzdury. To naturalne, że jeden student wynajmuje całe mieszkanie, a później dobiera lokatorów, którym odstępuje po wyższej cenie. Stare jak świat. Jak student takiego myku nie widuje w terenie, to niech raczy zrezygnować ze studiów. Po drugie mieszkań przybyło, kilka lat temu nie było problemu a teraz są dlaczego?? Ubyło mieszkań, to na co są przeznaczone. Zawyżone ceny przy przynajmniej stałej ilości mieszkań odbiją się we wrześniu jak lokatorzy zostaną z pustymi kwaterami, a ci którzy przepłacili będą płacić. Czuję tutaj jakiś przekręt na rynku. Chyba, że nagle studenci wyprowadzają się z akademików i rzucili się nagle na kwatery w mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ag Re: Studenci wcale nie muszą być nieterminowymi IP: *.toya.net.pl 21.07.08, 10:48 a te gangi mają powiazania z WSI Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raf von thorn Re: Studenci wcale nie muszą być nieterminowymi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.08, 14:39 LOL. Ale ty masz burdel w głowie. Godne podziwu. Musi być wspaniale słuchać Twoich opowieści na żywo, serio. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pt Re: Studenci wcale nie muszą być nieterminowymi IP: *.crowley.pl 21.07.08, 09:46 Hahaha, tak to jest propaganda. Regularnie gazeta robi takie akcje, że wynajem drożeje, jak teraz nie wynajmiesz to mieszkań na wynajem dla Ciebie zabraknie. Znajomy niedawno bez żadnego problemu w kilka dni znalazł kawalerkę za 1300zł przy metrze na Mokotowie. Czyżby mieszkania się nie sprzedawały i trzeba je wynajmować? Najlepiej za cenę rosnącą aż do nieba? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pt Re: Studenci wcale nie muszą być nieterminowymi IP: *.crowley.pl 21.07.08, 09:51 Dodam jeszcze, że on należy raczej do leniwych i gdyby dłużej poszukał to pewnie taniej by wynajął. Inni znajomi za kawalerkę przy metrze płacą 1200zł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pt Re: Studenci wcale nie muszą być nieterminowymi IP: *.crowley.pl 21.07.08, 09:57 Zrobiłem rozeznanie wśród znajomych. Nie wiem ile kosztują stancje, bo już wszyscy wynajmują mieszkania. Mieszkanie dwupokojowe przy metrze (także na Mokotowie) 1400zł. Ludzie nie dajcie się nabierać na jakieś chore ceny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student Re: Studenci wcale nie muszą być nieterminowymi IP: *.adsl.inetia.pl 21.07.08, 09:47 takie farmazony piszesz... spróbuj znaleźć mieszkanie w większym mieście i dopiero się odzywaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znalezienie mieszk Re: Studenci wcale nie muszą być nieterminowymi IP: *.e-wro.net.pl 21.07.08, 10:07 no własnie. do mnie ciagle zglaszaja sie znajomi z ofertami mieszkan do wynajecia - piszę tu o Wrocławiu - jeszcze do wczoraj wolna była kawalerka w dobrym miejscu za 900 złotych - studenci nie chcieli - za drogo:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shamrock Re: Studenci wcale nie muszą być nieterminowymi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 10:14 No i mieli rację, że za drogo. Ja płacę za kawalerkę na Krzykach 750zł i uważam, że to za drogo! Ludzie powariowali z tymi cenami. Za obskórny pokój w śmierdzącej ruderze 400-500zł to normalne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irish guy 90% studentów powinno od razu po maturze wyjechać IP: *.b-ras3.mvw.galway.eircom.net 21.07.08, 08:43 na zmywak do UE, bo jaki sens ma studiowanie kierunków do NICZEGO niepotrzebnych jak historia, polonistyka itd. Poza tym większość studentów kierunków technicznych po uzyskaniu tytułu magistra po prostu nic nie wie i nie warto ich zatrudniać. Lepiej zatrudnić pracowitą i zaradną osobę po zawodówce niż nic niewartego magistra. Większość studentów i tak traktuje ten okres (studia) na picie, ćpanie, kopulację po krzakach i kiblach, a nie na na ukę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Re: 90% studentów powinno od razu po maturze wyje IP: *.bar.warszawa.sint.pl 21.07.08, 09:04 Ale ty jestes durny... Czy kazdego musisz mierzyc swoja miara? Odpowiedz Link Zgłoś
cloclo80 Re: 90% studentów powinno od razu po maturze wyje 21.07.08, 09:11 Prawda boli? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZiomisławPaliblant Re: 90% studentów powinno od razu po maturze wyje IP: *.e-wro.net.pl 21.07.08, 09:40 Z tego co napisał, 99% to prawda. Większość studentów to swołocz nie z tej ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziom Re: 90% studentów powinno od razu po maturze wyje IP: 195.205.254.* 21.07.08, 09:17 bo studia nie sa od tego, zeby cos po nich umiec konkretnego, tylko zeby wiedziec, co sie z czym je i jak dziala swiat. jak ktos tego po studiach nie wie, to faktycznie jest kretynem. ale nie wmawiaj, ze czlowiek po studiach powinien byc specjalista w swojej dziedzinie..... specjalista w dziedzinie, jesli nie jest superwaska zostaje sie najmarniej po 15 latach pracy ale wtedy o calej reszcie i tak sie nie ma pojecia.... jak chcesz, zeby Ci ktos zbudowal prosty uklad elektroniczny, to nie bierz do tego absolwenta elektroniki, tylko maturzyste po technikum elektronicznym. ale jesli chcesz miec kogos, kto bedzie mial nieco szersza wiedze, to owszem i absolwent. nie myl pojec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swoboda_t Milion studentów bez dachu nad głową IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.08, 09:04 "Warszawie, średnio 1,4 tys. zł za wynajem kawalerki. W Katowicach to 1,1 tys. zł, we Wrocławiu 1,3 tys zł". Nie ma problemu, by w Katowicach wynająć kawalerkę za 500zł + opłaty. Za 1,1 można mieć całkiem spore mieszkanie. Brawa ya ryetelnođ i bazowanie na statystykach jakiegoś otwartego fajansa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Milion studentów bez dachu nad głową IP: *.pentacomp.com.pl 21.07.08, 09:17 Studenci szukają mieszkań blisko uczelni, a nie na jakimś zadupiu więc liczy się cena w danej okolicy (często jest to centrum jak w Warszawie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenek Re: Milion studentów bez dachu nad głową IP: *.koperfam.pl 21.07.08, 09:24 Dokładnie. Studentom nie chce sie przewaznie ruszyc d... wiec szukaja w drogich lokalizacjach. Poztym powinni placic za nauke. To skandal zeby wszyscy w tym emeryci oraz osoby o niskich dochodach doplacali doroslym ludziom do nauki. Jak ktos nie ma kasy to kredyt albo najpierw do pracy potem studia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lil Re: Milion studentów bez dachu nad głową IP: *.adsl.inetia.pl 21.07.08, 10:20 Wiesz, jesli ktos zaczyna zajecia o 7:30 a mialby sie przebijac ponad dwie godziny przez zakorkowane miasto no to juz bardziej rozsadne byloby koczowanie gdzies pod uczelnia ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Re: Milion studentów bez dachu nad głową IP: *.de.ibm.com 21.07.08, 10:54 mieszkam 1-1.5h od uczelni i jakoś żyję, nawet kończę studia i to całkiem niezłe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ichi51e Re: Milion studentów bez dachu nad głową IP: *.acn.waw.pl 21.07.08, 11:32 ha ha ha - pokaz mi uczelnie gdzie zajecia zaczynaja sie o 7:30 Odpowiedz Link Zgłoś
dfgfdg Re: Milion studentów bez dachu nad głową 21.07.08, 11:38 Politechnika Wroclawska na ten przyklad. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: soczek Re: Milion studentów bez dachu nad głową IP: *.iitd.pan.wroc.pl 21.07.08, 11:44 Politechnika Wrocławska. Pierwsze zajecia zaczynaja sie wlasnie o 7.30 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taaa Re: Milion studentów bez dachu nad głową IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.07.08, 15:34 Godzina 21:00 spać i wstawać o 6:00 żeby dojechać na uczelnię. Godzinę drogi od uczleni to wynajmiesz stancję u babulki za przesypanie węgla i jeszcze ci śniadanie za friko przygotuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Podatek katastr. tez podniesie ceny .... IP: 217.147.104.* 21.07.08, 09:27 ... albowiem kazdy podatek jest przerzucany na konumenta. Dalej chcecie ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kataster_do_boju Owszem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.08, 09:43 > ... albowiem kazdy podatek jest przerzucany na konumenta. Dalej chcecie ? Z punktu widzenia najemcy kataster ma 2 skutki: 1) Właściciele mieszkań wrzucą go w czynsz. (źle) 2) Pustostany traktowane jako lokata kapitału będą musiały zacząć na siebie zarabiać. (dobrze) Punkt 2) to oczywiście zwiększenie konkurencji na rynku wynajmu, co może spowodować że ceny w istocie spadną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezprzesady Re: Owszem IP: *.chello.pl 21.07.08, 10:05 > 1) Właściciele mieszkań wrzucą go w czynsz. (źle) Teraz wrzucają w czynsz podatek od nieruchomości. A wcale nie wiadomo, czy katastralny będzie wyższy - raczej będzie niższy dla większości nieruchomości... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: Owszem IP: 217.147.104.* 21.07.08, 14:20 Hmmm, mieszkam w duzym miescie gdzie sie duzo buduje i duzo studentow. Moi znajomi i ja mieszkamy wlasnie w takich budynkach na kilku nowych osiedlach. W moim budynku we wszystkich mieszkaniach sa ludzie, pytalem u znajomych tez jest pelna obsada. We wszystkich oknach wisza firanki, ulotki wybierane ze wszystkich skrzynek. Sa 2 mozliwsci: 1. Mija sz sie calkowicie z prawda. 2. Sa osiedla-widma gdzie stoja same budynki. Jak to jest ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezprzesady Re: Podatek katastr. tez podniesie ceny .... IP: *.chello.pl 21.07.08, 09:59 Podatek katastralny NIE PODNIESIE cen, bo przeciętnie nie będzie wyższy niż dotychczasowe podatki. Dla większości nieruchomości będzie nieco niższy niż dotychczasowy, a dla niektórych - znacznie wyższy (ale nie będą to mieszkania wynajmowane studentom, tylko raczej ziemia pod luksusowymi apartamentowcami, domami w modnych, willowych dzielnicach i hipermarketami). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: Podatek katastr. tez podniesie ceny .... IP: 217.147.104.* 21.07.08, 14:07 Juz widze jak sie baaardzo zdziwicie. Oj, juz to widze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Jestes w bledzie IP: 217.147.104.* 21.07.08, 14:15 Nowe mieszkanie w nowym budownictwie (wielka plyta raczej nie jest kupowana pod spekulacje). Wartosc to okolo 300 000 - choc pewnie jest wieksza (2 pokoje, 50 m2 daje jakies 6000 PLN). 1% (a o takich wartosciach sie mowi), daje 3 000 zl rocznie. To tyle co teraz sie placi, odpowiem wprost - bez przesady ;-] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czarko27 Re: Jestes w bledzie IP: *.pg.com 21.07.08, 16:00 Chyba Ci się pomyliło coś... Ja dzis za takie mieszkanie place ROCZNIE 350 PLN (podatek + oplata za uzytkowanie wieczyste), wiec jezeli bedzie to 3000 PLN to bedzie to wzrost prawie 10-krotny. Podatek katastralny rzedu 1% zabije rynek nieruchomosci... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Jestes w bledzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.08, 16:03 afaik )a jestem laikiem) to katastry sa zwykle ryedu promili, nie procentow.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ben Hauer Ja chętnie przygarne jakąś miłą studentkę. IP: *.ip.netia.com.pl 21.07.08, 09:28 Na zimowe wieczory... Odpowiedz Link Zgłoś
onbezsciemy Re: Ja chętnie przygarne jakąś miłą studentkę. 21.07.08, 09:47 Kiedyś był artykuł, że 10% studentek dorabia sobie prostytucją, więc się nie zdziw, jak dostaniesz parę ofert :D Odpowiedz Link Zgłoś
onbezsciemy Milion studentów bez dachu nad głową 21.07.08, 09:35 Powinniśmy trochę dostosować nasz kraj do zasad, jakie rządzą na całym świecie. WSZYSCY z którymi rozmawiam w zachodniej Europie dziwią się, że Polacy zaczynają pracę tak PÓŹNO!!! Zwykle magister (tzw. masters) jest robiony przez kogoś kto już pracuje parę lat, lub przynajmniej pracował przez rok i chce się bardziej wyspecjalizować. 1. Podwyższyć kwoty kredytów studenckich i ułatwić ich przyznawanie tak aby zagwarantować minimalny poziom życia podczas 3 pierwszych lat studiów (do licencjatu), bez względu na dochody rodziców 2. Darmowy powinien być tylko jeden kierunek studiów (ew. drugi przy spełnieniu określonych warunków, np. średnia) 3. Studia magisterskie powinny być darmowe warunkowo (np. od jakiejś określonej średniej opłaty nie byłyby pobierane) Dzięki takim rozwiązaniom zmniejszy się ilość studentów, którzy tak na prawdę mogliby już dawno pracować, zwiększy się poszanowanie dla studiów(koniec z paroma kierunkami jednocześnie zaczynanymi dla zabawy albo tylko dla legitymacji i zajmowanie miejsc innym). Powinniśmy w naszym kraju pracować nad kultywowaniem kultury pracy, a nie kultury opierdzielania się i czekania aż państwo coś zrobi/rozda. Prawda jest taka, że w dzisiejszych czasach student może zarobić 2/3 razy więcej niż parę lat temu, ceny też są 2 razy wyższe... takie są niestety prawa rynku i biadolenie nic nie pomoże. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stauffenberg Re: Milion studentów bez dachu nad głową IP: 193.164.157.* 21.07.08, 10:07 To co proponujesz, to model uznany w krajach anglosaskich. Tu w Polsce zaraz podniesie się gęganie, że "jak tak można", "a co z biedną młodzieżą ze wsi i małych miasteczek", a Jarkacz zabełkocze,że "chcą Polaków otumanić, aby ich było 10 milionów". Prawda jest taka, ze masz rację, bo Niemcy też się dali zastraszyć takiemu populistycznemu gadaniu i co ? Ano mają studentów studiujących do 35 roku życia. Co i nam grozi... Odpowiedz Link Zgłoś
onbezsciemy Re: Milion studentów bez dachu nad głową 21.07.08, 10:23 nie tylko anglosaskich, tak jest także w Belgii, Holandii, Danii. Nie wiem jak jest "generalnie" we Francji, ale sam pracowałem z 2ma gościami, którzy byli pełnoetatowymi developerami i studiowali, przy czym ich opiekun z uczelni średnio raz na miesiąc spotykał się z managerem w firmie... Moja propozycja jest moim zdaniem dobra, ponieważ gwarantuje darmowe studia i utrzymanie do momentu otrzymania Licencjata... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robus Re: Milion studentów bez dachu nad głową IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.08, 22:52 te, licencjata to se w doope schowaj inz to 4 lata, a mgr inz 5 lat - roznica niewielka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezprzesady Re: Milion studentów bez dachu nad głową IP: *.chello.pl 21.07.08, 10:20 A ja bym poszedł jeszcze dalej: zrobić PRAWDZIWE studia, takie, co zmuszają do myślenia i uczenia się, z rzeczywistymi wymaganiami i czegoś uczące. I problem sam się rozwiąże, bo 90% tych 'studentów' nie przejdzie przez pierwszy rok. Zostaną tylko ci, którzy naprawdę powinni się na studiach znaleźć i z których faktycznie coś będzie. Bo w dzisiejszych czasach 'studiuje' byle kretyn i - co gorsza - kończy studia. Ostatnio byłem u lekarza i lekarka (która ma też m.in. studentów z Akademii Medycznej na praktykach studenckich czy jakimś stażu w przychodni) żaliła się na poziom dzisiejszych studentów medycyny. Ostrzegła, żeby za kilkanaście lat raczej starać się nie chorować, bo z tego co jest, to porządnych lekarzy nie będzie... A to samo jest z przyszłymi inżynierami i w jeszcze większym stopniu ekonomistami (nie potrafią liczyć), nauczycielami (nie znają polskiego), prawnikami (nie potrafią kojarzyć faktów)... Odpowiedz Link Zgłoś
onbezsciemy Re: Milion studentów bez dachu nad głową 21.07.08, 10:29 nie przesadzajmy, zbyt rygorystyczne studia zabiją w ludziach kreatywność, poza tym pokaż mi kraj, w którym tak na prawdę jest? chyba tylko USA, gdzie studia kosztują krocie (kilkaset tysięcy $$$ na dobrej uczelni) i wychodzisz po nich wyspecjalizowany tylko w jednej dziedzinie a o NICZYM innym nie masz pojęcia (np. nie potrafisz pokazać na mapie 3/4 krajów świata) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezprzesady Re: Milion studentów bez dachu nad głową IP: *.chello.pl 21.07.08, 10:39 Nie mówię o jakimś śrubowaniu wymagań w kosmos, ale o podniesieniu poprzeczki do poziomu, z którego parę lat temu z wielkim hukiem spadła. Ba, nawet nieco poniżej tego poziomu. Chciałbym, żeby student potrafił się nauczyć podstaw przedmiotu podanych na wykładzie, napisać w miarę poprawnym językiem kilka-kilkanaście stron tekstu (na podstawie literatury, ale własnego!), wygłosić krótki referat, dodać do siebie trzy ułamki i kojarzyć, co wynik oznacza. W tej chwili większość studentów nie zna polskiej ortografii, gramatyki, nie rozumie, że stopy bezrobocia nie sumuje się po miesiącach... Ja studiowałem w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych - i wtedy jeszcze jakiś tam poziom trzymaliśmy. Teraz absolwent studiów, nawet magisterskich, nie reprezentuje sobą najczęściej nic. Odpowiedz Link Zgłoś
onbezsciemy Re: Milion studentów bez dachu nad głową 21.07.08, 11:36 Tu masz rację, kiedyś studia były synonimem odpowiedniego poziomu kultury, poprawności języka etc. Niestety te czasy się skończyły (potwierdza to czasowe przejęcie władzy przez PiS). Do przeszłości nie wrócimy, zresztą znam osoby bez studiów, które poziomem języka przewyższają magistrów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taaa Re: Milion studentów bez dachu nad głową IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.07.08, 15:46 Pani lekarka jęczy, bo wszyscy jęczą. W Niemczech, aby dostać się na medycynę nie trzeba mieć żadnych wybitnych zdolności. Przyjmują z ulicy każdego kto ma maturę. I jakoś mają wysoki poziom medycyny. Na pewno wyższy niż nasz. Na studia idzie człowiek się nauczyć, a wykładowcy są po to żeby nauczyć studenta zamiast jęczeć. Pani lekarz musiała przejść przez wile bzdurnych egzaminów zanim dostała się na medycynę, egzaminów na samej medycynie, a leczyć realnie zaczęła po 8 latach studiów. Najdroższych studiów w Polsce wartych ok. 300.000 zł na osobę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shamrock Re: Milion studentów bez dachu nad głową IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 10:27 To prawda, bo poziom wykształcenia w Polsce od kilku lat leci na łeb, na szyję. Uczelnie biją się o każdego studenta, żeby przetrwać, a co za tym idzie - biorą każdego i zdolnego i kretyna. Tyle, że do kretyna trzeba "dostosować" poziom edukcji, żeby zdał. I tak się zamyka błędne koło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irish guy Re: Milion studentów bez dachu nad głową IP: *.ericsson.net 21.07.08, 10:20 W Niemczech jeszcze później zaczynają pracowac - mają prawie 30 lat. A w Polsce ludzie z reguły zaczynają mając 23 lata (na ostatnim roku studiów). W Irlandii, gdzie pracuję, ludzie zaczynają pracowac mając 22 lata - czyli tylko rok różnicy. więc Polacy są bardzo pracowici... Odpowiedz Link Zgłoś
onbezsciemy Re: Milion studentów bez dachu nad głową 21.07.08, 10:25 a w irlandii, gdzie ja pracuję, zaczynają pracować w wieku 21 lat :) przynajmniej większość moich "colleagues" tak zaczynała... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irish guy Re: Milion studentów bez dachu nad głową IP: *.ericsson.net 21.07.08, 10:39 Ja pracuje w branzy IT i studia inzynierskie informatyczne trwaja tu 4 lata - czyli konczy sie je majac 22 lata. Inne kierunki studiuje sie przez 3 lata, wiec wyjdzie, ze koncza studia majac 21 lat :) Odpowiedz Link Zgłoś
onbezsciemy Re: Milion studentów bez dachu nad głową 21.07.08, 11:54 a ja pracuję w branży IT ;) i na początku strasznie się dziwiłem, że żeby w niej pracować, wcale nie potrzeba studiów w tym kierunku. Ba... są tu ludzie po biologii i innych tego typu kierunkach. Oczywiście dojście do odpowiedniego stanowiska zajmuje im odpowiednio dłużej, ale nie jest to takie nieprawdopodobne jak w Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: albert Milion studentów bez dachu nad głową IP: *.aster.pl 21.07.08, 10:02 zaczal sie problem ze sprzedaza mieszkan, wiec trzeba nadmuchac cene za najem. zaczeli juz kilka tygodni temu podjac w mediach wydumana srednia za metr. ludzie, nie dajcie sie zwariowac!!!! to tylko myslenie zyczeniowe zainteresowanych. Odpowiedz Link Zgłoś
maryskacomamiska Re: Milion studentów bez dachu nad głową 21.07.08, 10:07 większosć z tych studentów w poprzednich wyborach wybrała Polskę liberalną a nie socjalną no to niech skosztują teraz czerstwego chleba ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stauffenberg Re: Milion studentów bez dachu nad głową IP: 193.164.157.* 21.07.08, 10:09 Jak by wybrali socjalną trollu PiSowski, to by mieli zakwaterowanie w koszarach albo w barakach, bo przecież "stoją tam gdzie stało ZOMO" Odpowiedz Link Zgłoś
maryskacomamiska Re: Milion studentów bez dachu nad głową 21.07.08, 10:25 a nie widziały gały: ';-)" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuba Re: Milion studentów bez dachu nad głową IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.08, 11:13 he, he - dobre :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student na wylocie Re: Milion studentów bez dachu nad głową IP: *.elsat.net.pl 21.07.08, 12:05 A kiedy ta socjalna Polska pomagała studentom?? Odpowiedz Link Zgłoś
maryskacomamiska Re: Milion studentów bez dachu nad głową 21.07.08, 12:52 teraz już na poważnie > A kiedy ta socjalna Polska pomagała studentom?? - choćby jeszcze kilka lat temu gdy solidnie dotowano stołówki studenckie i akademiki. Miałam przyjemniość kila lat temu studiować podyplomowo na polibudzie łódzkiej i za obiad z 2 dań z kompotem i ciachem płaciło się ~4 zł. Gdzie za taką kwotę dostaniesz pełnowartościowy syty obiad i to od razu z podwieczorkiem??? Odpowiedz Link Zgłoś
jarek.kucypera Re: Milion studentów bez dachu nad głową 21.07.08, 13:25 > > A kiedy ta socjalna Polska pomagała studentom?? > > - choćby jeszcze kilka lat temu gdy solidnie dotowano stołówki > studenckie i akademiki. Ale dzisiaj problem jest z zakwaterowaniem, a nie z wyżywieniem, więc nie pitol o żarciu, bo ono nie drożeje a uczelnie nawet za komuny nie przejmowały się tymi, co się w akademikach nie zmieścili. J.K. Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: Milion studentów bez dachu nad głową 21.07.08, 14:13 mówisz, że żarcie nie drożeje? A kiedy ostatnio jadłeś owoce? Kiedy w ogóle ostatnio robiłeś zakupy? Mama wszystko kupuje? Nie porównuj tego co było z dniem dzisiejszym bo po prostu to dwa różne światy. Teraz koszty utrzymania w stosunku do zarobków są dużo wyższe niż kilka lat temu. Poza tym rzeczywiście były dofinansowania. A stołówka liczy się jak najbardziej, bo pieniądze w kieszeni są jedne i jak wydasz mniej na jedzenie to masz więcej na inne rzeczy ... i odwrotnie rzecz jasna. Było taniej i to jest prawda, nie było takiej pazerności wynajmujących, którzy teraz muszą spłacić kredyty, które pobrali na górce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lil Milion studentów bez dachu nad głową IP: *.adsl.inetia.pl 21.07.08, 10:16 Studenci jak studenci, ale ja juz jestem po studiach, pracuje, swoje w akademikach i wynajmowanych wspolnie z kilkoma osobami mieszkaniach przemieszkalam i teraz chcialabym wreszcie moc mieszkac sama. Kupowanie mieszkania mi sie nie oplaca, bo kto wie gdzie mnie za pare lat wiatry zaniosa, wiec w gre wchodzi tylko wynajem. Wymagan nie mam naprawde wielkich, wystarczy mi maciupka kawalerka. I co? I bezszansie :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezprzesady Re: Milion studentów bez dachu nad głową IP: *.chello.pl 21.07.08, 10:27 > przemieszkalam i teraz chcialabym wreszcie moc mieszkac sama. Kupowanie > mieszkania mi sie nie oplaca, bo kto wie gdzie mnie za pare lat wiatry > zaniosa, wiec w gre wchodzi tylko wynajem. Jeśli masz zdolność kredytową, to chyba lepiej wziąć mieszkanie w kredyt, a za te parę lat sprzedać. Nawet jeśli nie będzie droższe, to raczej nie stanieje - więc wyjdziesz na swoje. No chyba, że chodzi o Warszawę, w której ceny mogą (nieznacznie!) się obniżyć, ale i tak lepsze to, niż dokładać do cudzego mieszkania po 15-20 tys. zł rocznie - zauważ, że już przy trzech-czterech latach posiadania mieszkania bardziej ci się to opłaca, nawet gdyby mieszkanie miało stracić kilkanaście procent ze swojej wartości (a jeśli nie straci, to opłaca się właściwie od razu). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lil Re: Milion studentów bez dachu nad głową IP: *.adsl.inetia.pl 21.07.08, 10:32 Przy zarobkach 2000 na reke moge sobie wziac kredyt co najwyzej na garaz chyba ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezprzesady Re: Milion studentów bez dachu nad głową IP: *.chello.pl 21.07.08, 10:51 Jak kupowałem mieszkanie na kredyt, to miałem zarobki takie jak Ty teraz. Jeśli to nie jest jedyny składnik Twoich zarobków, to nie jest tak całkiem źle. U mnie podrasowane premią i jakąś umową-zleceniem (liczą się średnie zarobki z ostatnich trzech miesięcy, trzeba tylko dobre trzy miesiące wybrać) poszły w górę do trzech tysięcy i miałem zdolność na ponad 300000, a za tyle to już można coś kupić. Kredyt na 250000 to rata 1100 złotych. Zastanów się, może Cię jednak stać, czego Ci życzę :) Wynajmowanie mieszkania traktuj jako absolutną ostateczność - bo nic z tego nie masz, a bulisz drożej, niż za własne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: złośliwy Re: Milion studentów bez dachu nad głową IP: *.adsl.inetia.pl 21.07.08, 11:27 Wszystko to bajka, aż do momentu restrukturyzacji w firmie. Później zostaje kredyt i frustracja z powodu braku pracy. Mam wielu znajomych - Niemcy, Austriacy i większość z nich WYNAJMUJE mieszkania. Powód jest oczywisty - mobilność na rynku pracy pozwala na uzyskiwanie większych dochodów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lil Re: Milion studentów bez dachu nad głową IP: *.adsl.inetia.pl 21.07.08, 12:17 No wlasnie. Po pierwsze nie chce klasc dobrowolnie glowy pod gilotyne, a po drugie o te mobilnosc mi wlasnie chodzi. Ja wiem, ze nie bede mieszkac w tym samym miescie za 10 lat, kto wie, moze zaniesie mnie do Australii czy Norwegii, wiec po co sie uwiazywac mieszkaniem? Nie rozumiem tego parcia na "posiadanie wlasnego M". Z drugiej strony rozumiem, ze ci, ktorzy wynajmuja mieszkania, chca na tym zarobic, ze wolny rynek, etc. ALE. To nie jest normalna sytuacja zeby zarabiajac prawie srednia krajowa (zakladajac, ze dostane kolejna podwyzke) nie moc sobie pozwolic na wynajem glupiej kawalerki. To znaczy, oczywiscie, moge wynajac za 1300+oplaty+czynsz+internet... wtedy na tzw zycie zostanie mi jakies 400 zlotych. Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: Milion studentów bez dachu nad głową 21.07.08, 10:47 I właśnie tak żyje spora liczba młodych. A gadanie, ze nie stanieje jest typowym wróżeniem z fusów. Wszystko raczej mówi za tym, że na pewno nie będzie drożeć i to długo. Wchodzenie w kredyty w okresie spadków jest dla młodych samobójstwem. Tu nie chodzi o to żeby zmusić młodych do zadłużania się na przewartościowane mieszkania tylko żeby właśnie sprowadzić ceny do normalnego poziomu. Poza tym ... zdolność kredytową mają tylko nieliczni jak to napisała przedmówczyni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezprzesady Re: Milion studentów bez dachu nad głową IP: *.chello.pl 21.07.08, 11:12 > A gadanie, ze nie stanieje jest typowym > wróżeniem z fusów. Wszystko raczej mówi za tym, że na pewno nie będzie drożeć i > to długo. Wchodzenie w kredyty w okresie spadków jest dla młodych samobójstwem. Jestem jakoś dziwnie spokojny, że ceny mieszkań raczej w długim okresie jeszcze trochę pójdą w górę, a nie spadną (to wyhamowanie teraz to według mnie korekta, maksymalnie kilkunastoprocentowa). Na rynku ze zdolnością kredytową ciągle jeszcze pojawia się 25-30 letni wyż (niektórzy, ba większość nawet, na dojście do pieniędzy potrzebowali tych kilku lat po studiach - wśród moich bliskich znajomych jest takich osób przynajmniej z 5), a potem raz osiągniętego pułapu obniżyć już się specjalnie nie da - tanich mieszkań już więc raczej nie będzie. > Tu nie chodzi o to żeby zmusić młodych do zadłużania się na przewartościowane > mieszkania tylko żeby właśnie sprowadzić ceny do normalnego poziomu. I jak to niby chcesz zrobić - zakładając, że wykluczamy rewolucję albo wojnę? Powiesz właścicielom, że jak nie dadzą po dobroci, to im spalisz kamienice? Przecież ceny są jakie są, bo tak kształtuje je rynek. Że studentów i zeszłorocznych absolwentów nie stać? Przykre, ale niech się przemęczą kilka lat, mieszkając w wynajętym ze znajomymi albo u rodziców. Albo niech się zadłużą (co może nie być takim złym pomysłem - ja żałuję, że zaryzykowałem dopiero 5 lat po studiach). Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: Milion studentów bez dachu nad głową 21.07.08, 11:28 Co do spadków cen to spójrz na to co stało sie w Japonii swego czas a co dzieje się teraz za Wielką Wodą i bliżej na Wyspach i zachodzie Europy. Jak zrobić żeby ceny nie galopowały? .. wystarczy nie oszukiwać społeczeństwa. Wystarczy nie promować konsumpcyjnego stylu życia na kredyt. Wystarczy nie wmawiać, że ceny mogą tylko rosnąc. W zasadzie wystarczy tylko nie wtrącać się i nie "indoktrynować" a rynek zrobi swoje. Z resztą ... już to robi. 10-20% to już teraz na wstępie można zbijać w trakcie kupowania. Jak się sprzedający obudzą e świadomością, że przeszacowali wartość swoich PRLowskich "apartamentów" to będą spuszczać ... tak samo jak podnosili. Rynek ... to jest właśnie rynek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Milion studentów bez dachu nad głową IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.08, 16:07 to ze cena nie spadnie to troche wrozenie z fusow(ale tylko troche:P), osobiscie uwazam ze mieszkania w Polsce sa przeszacowane. masz jednak racje w kwestii tego,ze nie oplaca sieparelat,hw jednym miejscu wynajmowac,lepiej kupic wtedfy na kredyt(zawsze mozna odsprzedac) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karakuł Re: Milion studentów bez dachu nad głową IP: *.chello.pl 21.07.08, 10:56 Pociesz się tym, że ja z żoną i dwójką dzieci tak "biedujemy" od lat 5, ktoś powie, że jesteśmy kamikadze, bo nie mamy własnego, wymęczonego kredytem lokum i jeszcze dzieci sobie narobiliśmy. Nawet we dwójkę zarabiając po 2000 na łebka nie mamy zdolności kredytowej, a w 30-metrową kawalerkę do spłaty przez 30 lat nie będziemy się pakować. I co? My się po prostu do tego przyznajemy, wielu ludzi tak żyje, niekoniecznie menele bez zębów i na zasiłku, ba, menel to szybko jakiś lokal socjalny załapie, bo swoją spracowaną od picia wódki twarzą wzruszy urzędników. A my żadnego socjala nie chcemy, nie narzekamy też na to, że innych stać na dom, a nas nie, po prostu chcemy spokojnie żyć bez etykietki nieudaczników i dzieciorobów, skoro oboje mamy przyzwoite profesje i nikomu nie robimy krzywdy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezprzesady Re: Milion studentów bez dachu nad głową IP: *.chello.pl 21.07.08, 11:33 Ok, nie chcecie katować się kredytem, wynajmowane wam wystarcza, i ja to rozumiem. Ale jak ktoś jęczy, że on chce i musi mieć mieszkanie, ale jest tak drogo i najlepiej jakby właściciele wynajmowali poniżej kosztów - to jest to mało poważne. Ja wynajmowałem 5 lat po studiach (ale sam, bez żony i dzieci), potem poszedłem w kredyt - i sobie to chwalę. Wtedy też myślałem, że drogo, że nie będzie mnie (a potem nas) stać. Teraz mieszkanie jest warte ponad dwa razy tyle co w 2005, gdyby - odpukać - coś nie poszło, to sprzedam, spłacę i zostanie mi na kawalerkę, bezdomni nie będziemy. Ale na razie zarabiam trochę nawet lepiej niż wtedy, żona podobnie. Czego i wam życzę. I oczywiście własnego M. Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: Milion studentów bez dachu nad głową 21.07.08, 12:26 W Twoim przypadku jest ok, bo gdyby się coś stało to możesz sprzedać mieszkanie z zyskiem i wychodzisz na czysto i jesteś zdrowy bez uwiązania do banku. Ale teraz idzie spowolnienie i bardzo realny spadek cen nieruchomości rzędu więcej niż nastu procent. Wchodzenie w takim momencie w kredyt przy perspektywie sprzedaży za kilka lat jest bardzo nierozsądne. Za kilka lat można sprzedać to co się teraz kupi w wciąż jeszcze mieć niespłacony kredyt i spory z tego powodu problem. To co było to było a teraz są inne warunki i dlatego ludzie nie chce brać kredytów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezprzesady Re: Milion studentów bez dachu nad głową IP: *.chello.pl 21.07.08, 13:38 Upieracie się, że kredyt na mieszkanie jest be... No to co ja mogę poradzić? Cały świat kupuje mieszkania na kredyt i tylko durni Amerykanie się na tym przejechali, bo pożyczali 'subprime' czyli ludziom, którzy za nic w świecie nie powinni nigdy i nigdzie dostać kredytu (kompletnie bez zdolności kredytowej), z naruszeniem prawa (chodziło o wyłudzenie prowizji dla brokerów, a ta 'moda' dość szybko się upowszechniła, może nie mieli fachowych aktuariuszy w bankach i źle ocenili ryzyko). Straszenie, że mieszkania pójdą w dół o kilkadziesiąt procent jest niedorzeczne - nie ma żadnych fundamentalnych podstaw: liczba mieszkań wciąż nie nadąża za potrzebami (teraz na rynku jest i jeszcze przez kilka lat będzie wyż demograficzny z przełomu lat 70/80), ryzyko kursowe na EUR to jeszcze ze 3, góra 4 lata. Gospodarka się rozwija, ludzie coraz więcej zarabiają (nie wszyscy, ale przeciętnie), a przestali wierzyć w giełdę - nadwyżki będą jeszcze częściej lokować w nieruchomości, bo to konkret - to wszystko wskazuje, że ceny nie spadną, albo spadną nieznacznie. I nawet przy odsprzedaży za parę lat z niewielką stratą - i tak poniesie się niższy koszt (odsetki + ew. różnice kursowe + ew. utrata wartości) niż koszt wynajmu (przynajmniej po kilkanaście tysięcy rocznie). A uwiązanie? Sprzedaż mieszkania to raptem jedna wizyta u pośrednika i ze dwa spotkania z kupującym. Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: Milion studentów bez dachu nad głową 21.07.08, 14:01 Proponuję przeczytać kilka innych artykułów, nawet z dnia dzisiejszego o problemach w budownictwie z powodu wzrostu cen surowców. Prawda jest taka, że idzie poważne osłabienie i chwilowo nie widać sposobu jego zatrzymania. Wręcz przeciwnie, wszystkie znaki na niebie, ziemi i pod ziemią wskazują, że mamy nieruchomości przewartościowane o 50% a może i więcej. Co do tego popytu o którym mówisz. Tak, jest bardzo duże zapotrzebowanie na mieszkania ale w cenie 3kzł/mkw. Owiec na golenie kredytowe już nie ma bo stado zostało przetrzebione w czasie ostatniej nagonki. Reszty ludzi po prostu nie stać i nikt i nic tego nie zmieni. Ludzie nie mają pieniędzy, jeżeli niektórzy mają zdolność kredytową to myślą i szacują czy to co chcą kupić jest rzeczywiście tyle warte. A jak rozumują? Na zachodzie ludzie zarabiają X, cena mieszkania jest Y. dzielą więc i otrzymują cenę jednostkową mkw. Potem ten sam rachunek wykonują dla "apartamentów" sprzedawanych na rodzimym rynku i dziwią się, że wychodzi im 2x albo i 3x. Nie chciejstwo sprzedających a wielkość zarobków jest podstawą do szacowania wartości artykułu ... przynajmniej produkowanego w naszym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Bredzisz ze az zeby bola... 22.07.08, 12:55 > Cały świat kupuje mieszkania na kredyt i tylko durni Amerykanie się na tym przejechali (...) Brednie. Zobacz co sie stalo w Japonii 15 lat temu. Wiekszosc ludzi, ktorzy kupowali na gorce pod wplywem takiego naganiania (nie mysl, nie czytaj, kupuj, taniej nie bedzie, a jak Ci zacznie kredyt ciazyc, sprzedasz z zyskiem) jest UDUPIONYCH na cale zycie. Przez 15 lat splacali terminowo raty i tkwili uwiezieni w mieszkaniu, ktorego nie mogli sprzedac. Dlaczego? Otoz, drogi kolego, po 15 latach pozostaly kapital do splacenia w ramach kredytu wynosi nadal wiecej niz obecna wartosc rynkowa mieszkania - i taka sytuacja jest niezmiennie od 15 lat. Ci ludzie nie moga sprzedac mieszkania, nie moga go zostawic bankowi (u nas tez nie mozna), musza w nim mieszkac i dalej placic raty za cos co nie jest warte nawet 30% ceny, ktora zaplacili... Rozumiesz co napisalem, czy w agencji nietowarzyskiej placa Ci za nierozumienie takich postow? To samo bylo troche pozniej w DDR. Jakos blizej i bardziej podobnie do nas :) A co do typowych dla naganiacza argumentow, to pokaze Ci druga strone medalu: > liczba mieszkań wciąż nie nadąża za potrzebami (...) Podaz mieszkan w Warszawie wzrosl z jakichs 5.000 w 2006 do okolo 50.000 w dniu dzisiejszym. Najwyrazniej nikomu nie sa POTRZEBNE skoro dalej czekaja na sprzedaz. > wyż demograficzny z przełomu lat 70/80 (...) Tak, a z drugiej strony - powojenny wyz demograficzny wymiera. Polakow efektywnie UBYWA i to nie uwzgledniajac emigracji. > Gospodarka się rozwija (...) Jeszcze tak jest. Chcesz sie przekonac jak bedzie za dwa lata? Bo wiesz, mowi sie ze gielda dyskontuje przyszlosc - i jest w tym rozsadek. > ludzie coraz więcej zarabiają (...) I coraz wiecej wydaja na podstawowe dobra - zywnosc, energia, paliwo drozeja szybciej niz rosna place. > a przestali wierzyć w giełdę (...) Tak, tylko ze na gielde mozna wejsc majac 500 PLN w kieszeni. W nieruchomosci tak nie wejdziesz, synek, banki juz nie daja kredytow hipotecznych na gebe. > nadwyżki będą jeszcze częściej lokować w nieruchomości Pewnie, za kazde 300 PLN, ktore im po zaplaceniu rachunkow zostanie co miesiac, beda kupowac kilkanascie cm2 mieszkania :)))) > to wszystko wskazuje, że ceny nie spadną, albo spadną nieznacznie Synek, jak juz kopiujesz swoje posty sprzed roku, to chociaz je przeczytaj :))))) Ceny spadaja juz od szesciu miesiecy i mimo usilnych zabiegow GWna nie chca przestac spadac. Ja juz trzy miesiace temu zrobilem male "badania" i udalo mi sie zjechac w trakcie rozmowy telefonicznej o 15-20% w stosunku do gorki. Dzis mi sie juz nie chce, ale spokojnie bym wytargowal nastepne 5%. > I nawet przy odsprzedaży za parę lat z niewielką stratą - i tak poniesie się niższy koszt (odsetki + ew. różnice kursowe + ew. utrata wartości) niż koszt wynajmu Ja swoje wyliczenia dawno na forum wrzucalem. To co piszesz to wierutna bzdura :) Nie uwzgledniasz oplat za administracje nieruchomosci ("czynsz" i fundusz remontowy czesci wspolnej), amortyzacji mieszkania (zaliczka na remonty mieszkania) oraz, co najwazniejsze - nie uwzgledniasz stosunku raty odsetkowej do kapitalowej w ciagu pierwszych 5 lat kredytowania (2/1). Ergo - jesli Twoja rata kredytu na mieszkanie wyniesie 3000 PLN, to miesiecznie ponosisz nastepujace koszty (ktorych nie ponosisz wynajmujac): - 2000 PLN na jacht dla Pana Bankiera (rata odsetkowa to 66% raty miesiecznej, tylko 33% idzie na splate kredytu), - 400 PLN dla administracji budynku, - 200 PLN na remonty (srednio raz na dwa lata 5000 PLN). Czyli kupujac mieszkanie odkladasz "na swoje" 1000 PLN (rata kapitalowa) oraz "napychasz komus kieszenie" (jak Wy to, naganiacze, nazywacie) kwota okolo 2600 PLN. Interes zycia :))))) Jednoczesnie, wynajmujac takie mieszkanie za 1500 PLN tracisz 1500 PLN co miesiac, a pozostale (w porownaniu do kupna) 2100 PLN mozesz inwestowac. Tyle odnosnie do faktow. > A uwiązanie? Sprzedaż mieszkania to raptem jedna wizyta u pośrednika i ze dwa spotkania z kupującym. Hahahahahaha :))))) To byl najlepszy dowcip w Twoim poscie. Podzwon sobie po ludziach z ogloszen na Allegro :))))) Jesli chcesz dostac cokolwiek zblizonego do ceny rynkowej (a zejsc z ceny nie mozesz, bo przeciez kredyt!) to czeka Cie 6-9 miesiecy zabawy :)))))) Ech, naganiacze, kiedy do Was dotrze ze nie da sie zaklinac rzeczywistosci w nieskonczonosc? Skonczyla sie bajka, trzeba sie zabrac do roboty, barany ogolone - juz tak dobrze nie bedzie... ---------------------------------------------- Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej lektury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karakuł Re: Milion studentów bez dachu nad głową IP: *.chello.pl 21.07.08, 13:51 Ktoś kiedyś ładnie napisał, że kredyty mobilizują do walki o lepszą pracę, o utrzymanie stałego poziomu bytu rodziny etc. Póki nie mam zdolności kredytowej, nie mam możności zweryfikowania tej tezy. Póki co, walczę o utrzymanie się na powierzchni i w cudzym mieszkaniu, płacąc i nie wyciągając ręki "po państwowe". Zresztą (i na szczęście) brakowałoby mi siły przebicia, bo wychowano mnie w przekonaniu, że bieda to wstyd, ale nie wstydzę się powiedzieć, że na coś mnie nie stać i że na razie nie ma perspektyw, a inni udają, że jest cudownie, pobrali kredyty na x lat, w lodówce mają światło, ale na zewnątrz przynajmniej jest ok. , dla ludzi. Ja mierzę siły na zamiary, nie jest prawdą, że wzbogacam tylko i wyłącznie właściciela wynajmowanego mieszkania, w końcu mam jakiś dach nad głową, nie żyję pod mostem, a jak w końcu dojrzeję finansowo i psychicznie do decyzji o zakupie mieszkania, postaram się jak najmniejszym kosztem dla mojej rodziny zrealizować tę naszą podstawową potrzebę. Czego i innym życzę. Post scriptum: w życiu nie może być za łatwo, bo wtedy robi się nudno. Odpowiedz Link Zgłoś
paero123 Re: Milion studentów bez dachu nad głową 01.09.08, 19:49 Gość portalu: bezprzesady napisał(a): > najlepiej jakby właściciele wynajmowali poniżej kosztów - to jest to > mało poważne. ten koszt to rata kredytu + czynsz? Przecież sens wynajmu powinien być taki, ze najemcy (klientowi) opłaca się wynajmować od wynajmujacego (właściciela) bo płaci mniej niż gdbyby sam kupił mieszkanie i płacił raty, czynsz... A wynajmujący kalkulują cenę jw dodając jeszcze koszta remontu/odnowienia po poprzednim najemcy i jeszcze pare złoty dla siebie... Odpowiedz Link Zgłoś
tuitam_online Jak się chce "luksusu" to trzeba płacić 21.07.08, 10:19 "Ale uczelnie mają dla nich w akademikach tylko 144 tys. miejsc (koszt: 200-400 zł). Ceny mieszkań na wolnym rynku przerastają studenckie możliwości. - Najdrożej jest w Warszawie, średnio 1,4 tys. zł za wynajem kawalerki. W Katowicach to 1,1 tys. zł, we Wrocławiu 1,3 tys zł." Zapomnieli napisać, że 1-osobowe pokoje w akademikach to się pewnie nie zdarzają. Jak w 3 osoby wynajmną kawalerkę albo w 2 osoby pokój to pewnie cena będzie podobna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Galicja Dwie kategorie studentów IP: *.chello.pl 21.07.08, 10:49 Z własnych obserwacji i cudzych opowieści wiem, że bezproblemowi bywają w 99% tacy studenci, którzy oprócz studiów zajmują się również pracą, nie mają wtedy czasu na balangi, znają wartość pieniądza i szanują spokój innych ludzi. "Dewiacje" powstają z nudów. Jeśli młody "Lolek" jedzie na studia do dużego miasta, które sponsorują mu wraz z pobytem tatuś i mamusia, to prawdopodobieństwo, że okaże się wałem, jest bardzo duże. Student + pieniądze + wolny czas = chaos. Pomijam wąską grupę tych, którzy pilnie się uczą, uczestniczą w dodatkowych nieobowiązkowych wykładach, spędzają długie godziny w bibliotece i nad książką, systematycznie, prawie codziennie tak, że na stancji są tylko po to, żeby się parę godzin przespać, a potem tylko nauka, nauka... Większość żaków naukę ma w głębokim poważaniu do momentu, kiedy "uruchamia" się sesja egzaminacyjna, wtedy to wpadają w trans przyspieszonego przyswajania wiedzy, która nie docierała do nich przez cały semestr. Student jest jak dziecko, trzeba mu zagospodarować czas, żeby nie miał czasu na głupoty. Swołocz, która przez cały okres studiów pije, ćpa i ciupcia, zakłóca porządek i niszczy cudze mienie, to na ogół "bananowe" dzieci, których rodzice zasilają finansowo do trzydziestki albo niewidzięczni potomkowie ciężko pracujących niezamożnych obywateli, którzy zgodnie z filozofią "dam mojemu dziecko to, czego ja nie miałem, za wszelką cenę" ślepo ufają swoim pociechom wysyłając co miesiąc "pensję" z przeświadczeniem, że zostanie ona przeznaczona na cele naukowe i socjalne, a nie na dziwki, wino, "maryśkę" i imprezkę w dyskotece. Z racji tego, że sposób wychowania dzieci w naszym kraju to tzw. model klosza i nadopiekuńczość ponad miarę, większość braci akademickiej to niestety mentalni menele i bezrefleksyjni egoiści. Skądś bierze się niechęć właścicieli mieszkań do wynajmowania "młodzieży", która nie uznaje porządku gasząc pety na korytarzu, słuchając muzyki "na full" nawet po 22.00 i rzygając lub oddając mocz z balkonu na kwiatki sąsiada piętro niżej. Opowieści o fantazji studentów to niekończący się materiał dla socjologów, psychologów i psychiatrów. Najgorsze, że nawet jak człowiek pójdzie zwrócić uwagę, to na ogół nie zastaje "osoby upoważnionej" i może równie dobrze gadać do ściany. Mieszkania studenckie "pomnażają" też w cudowny sposób liczbę lokatorów. Znajomy wynajmujący 25-metrową kawalerkę został kiedyś wezwany przez sąsiadów zaniepokojonych faktem, że znajduje się tam podejrzanie nieokreślona liczba osób, które zakłócają spokój. Po dotarciu na miejsce naliczył 30 osób. Oficjalnie zaś miały tam przebywać 2 spokojne studentki, które wyjechały sobie na długi weekend i pożyczyły mieszkanie innym znajomym studentkom, które zorganizowały balangę. Najgorsze, że trudno przetłumaczyć przyszłym polskim inteligentom, że niektóre zachowania są po prostu chamskie lub niebezpieczne. Oni i tak mają wszystkich w dupie. W końcu robią wszystkim dookoła "łaskę", że studiują. A każdą próbę dyskusji co do ich specyficznych zwyczajów i upodobań zdają się traktować jak atak na ich niezależność i "wyjątkowość". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pav Re: Dwie kategorie studentów IP: 212.160.172.* 21.07.08, 11:50 Bardzo sie z tym zgadzam. Sam studiowalem 6 lat temu (koniec studiow), ale mam brata, ktory teraz studiuje w Wawie i ogolnie - obraca sie w kregach tych bananowcow. Jest dokladnie jak piszesz. Ci ludzie moga miec wszystko w kategoriach naukowych. Maja dostep do stypendiow zagranicznych (ja moglem pomarzyc), maja mieszkania itp. A marnuja wiekszosc energii i zdrowia na chlaniu, klubowaniu i przewalkach. Studia to tylko dodatek do bogatego zycia towarzyskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
maniek_ok Tylko ze tak bylo i bedzie zawsze... 21.07.08, 14:17 Pewnie juz w czasach sredniowiecza sola w oku biedniejszych byly polowania mlodych dzieci szlachcica ;). Nie mam pojecia skad takie dziwaczne poglady - owszem, jest dzicz, czasem taka ze glowa mala, tak jak w calym polskim kraju. Jezeli wychodzisz gdziekolwiek to musisz to takze widziec - nie ma w naszym kraju lekko, nawet ktos kto nie chce w bagnie sie utaplac to musi nauczyc sie bronic swojego zycia. Ja np. ucze sie caly czas - ostatnio trawie porazki zwiazane z milutkim sasiadem,ktory co tydzien urzadza sobie imprezki w swoim mieszkaniu. Dla niego jest to proste - on ma prawo... A reszta? W czym to sie rozni od tych opisanych przez Ciebie studentow? Wg mnie - jest ogromna czesc ludzi ktorzy naprawde studiuja, im wieksza uczelnia tym ich wiecej. Ja znam wielu mlodych lekarzy, prawnikow,itp - wielu z nich na pewno nikomu w niczym nie przeszkadzalo. Tyle tylko ze tej czesci nie widac :) - i nikt o nich nie gada, bo przeciez nie ma o czym... Mieszkali, dziwni byli, potem skonczyli mieszkac. Znam cale akademiki ktore w czasie juwenaliow sa pograzone we wkuwaniu formulek - tyle tylko ze to nudne do kwadratu ;). Znam tez wlascicieli mieszkan na wynajem - psycholi. Sam przez rok po studiach tulalem sie po takich pajacach. Jeden kazal mi placic za popsuta pralke, inny pozwalal ludziom mieszkac w chlewie, grzebiac w prywatnych rzeczach, a u jednej milej pani zaznalem przyjemnosci pijackiej imprezy 50-latek. Dzis dziekuje szczesciu ze nic zlego mi sie przy tych tulaniach nie stalo, bo w sumie w dwoch miejscach naprawde bylo juz blisko jakichs prawdziwych psychicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Valkenburgerstraat Re: Dwie kategorie studentów IP: *.18.25.213.easy-com.pl 22.07.08, 18:25 Niestety, zachowanie dzieci, które potem wyrastają na studentów to jest przecież stawka rodziców. Jak rodzic wychowa dziecko, to nie będzie ono jednym z tych "bananowych dzieci" jak to określiłaś. To wina was - dzisiejszych rodziców, którzy zamiast wychować dziecko to wywalali je na dwór, a sami zapierniczali do roboty robiąc z siebie psa. "Najgorsze, że trudno przetłumaczyć przyszłym polskim inteligentom, że niektóre zachowania są po prostu chamskie lub niebezpieczne. Oni i tak mają wszystkich w dupie. W końcu robią wszystkim dookoła "łaskę", że studiują. A każdą próbę dyskusji co do ich specyficznych zwyczajów i upodobań zdają się traktować jak atak na ich niezależność i "wyjątkowość" - biorą po prostu przykład z rządu. Tam to jest dopiero burdel. I przestań uogólniać, bo studia to piękny okres w życiu każdego człowieka. Właśnie między innymi po to by się pobawić i wyszaleć po wcze czasy. Co to miało by być za życie, gdy najpierw zasuwam w szkole średniej bez radości, potem zsuwam na studiach bez radości i na koniec wieczność w robocie (zasuwanie bez zabawy). Tacy ludzie najczęściej po prostu popadają w depresję i są wtedy jeszcze gorsi niż balangujący student. Każdy musi mieć czas, żeby się wyszaleć - jedni potrzebują go więcej, a drudzy mniej, ale każdy musi go mieć. Najlepiej studentowi zabrać całość życia i tylko nauka-praca-nauka-praca, a potem, gdy kończy studia to zero zabawy i radości. Od razu widać jaka z Ciebie była studentka. Przeharowałaś swoje studia jak wół i teraz wylewasz swoje żale na innych studentów, żeby robili to samo co Ty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www Czemu na zachodzie sie da a u nas nie? W Niemczech IP: 158.143.181.* 21.07.08, 10:53 czy UK tez ceny wynajmu sa wysokie. Niech wladze miasta dadza kawalek ziemii uczelni z przeznaczeniem na akademik i po sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leech Re: Czemu na zachodzie sie da a u nas nie? W Niem IP: 85.222.86.* 21.07.08, 11:55 Ty proponujesz logiczne rozwiązanie. To nie w Polsce. Bądź realistą! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klimas Milion studentów bez dachu nad głową IP: *.zibi.pl 21.07.08, 10:54 prawda jest taka,że gdyby nie tysiące uczelni prywatnych miejsca starczyłoby dla wszystkich.... Odpowiedz Link Zgłoś
warszawa229 Uwaga dla studentow-za zachodnia granica czekaja n 21.07.08, 10:56 a was darmowe studia (albo odplatne na poziomie naszych zapyzialych uczelni), dyplomy uznawane na calym swiecie, pomoc panstwa dla studentow, godziwe zarobki a nie jalmuzna, wykladowcy ktorzy chca czegos nauczyc no i to czego sie w Polsce nie nauczycie - jezyk! oraz myslenie nieco szersze niz ten ciemnogrod. Najblizszy jest Berlin, pociag w ta i z powrotem dla studenta pewnie ok 200zl z Warszawy, kursy darmowe niemieckiego, ceny wynajmu nizsze niz w Wawie no i co najwazniejsze CYWILIZACJA!!! naprawde nie warto sie meczyc w Polsce jak za takie same pieniadze mozna dostac wyksztalcenie w cywilzacji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sss Milion studentów bez dachu nad głową IP: 86.47.47.* 21.07.08, 11:24 a w Nysie stancje ZA DARMO!!! Odpowiedz Link Zgłoś
first.ooo Milion studentów bez dachu nad głową 21.07.08, 11:30 Przerażające jest to co się w tym kraju dzieje. Ja kończyłam studia parę lat temu. Byłam o tyle w luksusowej sytuacji, że nie musiałam wyprowadzać się z domu a na własne potrzeby dorabiałam po zajęciach lub w weekendy. Ale szczerze powiem żyje mi się coraz ciężej bo Europę dogoniliśmy a nawet przegoniliśmy w cenach nie tylko mieszkań. Często bywam w Niemczech i widzę że większość rzeczy jest tańsza, nie mówiąc już o wynajmie mieszkania (2 razy taniej), a przecież nasze pensje nie wzrastają w tak galopującym tempie. Mam wrażenie że systematycznie spadają. Współczuję dzisiejszym studentom. Zamiast skupić się na nauce i innych zajęciach doszkalających muszą bez przerwy zajmować się pieniędzmi i kombinowaniem jak by tu przetrwać. Mam styczność ze studentami z Niemiec i wiem jak oni żyją. Spokojnie i bez nerwów mogą studiować, wystarcza dla nich akademików (polskie to przy nich często slamsy) a jeśli chcą to stypendium wystarcza im na wynajęcie we dwójkę mieszkania. I nie dziwi mnie, że młodzi uciekają z Polski, bo tu czeka ich tylko ciągła walka o przeżycie (dosłownie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pav Milion studentów bez dachu nad głową IP: 212.160.172.* 21.07.08, 11:41 W sumie wszyscy macie troche racji. Studenci nie kupia sobie mieszkania, nie majac zdolnosci. A kasa ktora przeznacza na wynajem, moglaby podniesc jakosc ich studiowania (w sensie wiedzy, a nie lokum, ktore jest sprawa bytowa, a nie nauka sensu stricte). Ale z drugiej strony - sam bylem studentem, wynajmowalem mieszkanie i mialem tyle szczescia, ze kupilem wlasne mieszkanie na kredyt ok 5 lat temu, jeszcze bedac na ostatnim roku studiow. I teraz wlasnie moge je wynajac. I nie wyobrazam sobie wynajecia go taniej niz to co place za kredyt oraz oplaty czynszowe i licznikowe. W sumie wychodzi tego 1700 pln + TV/prad/internet za 46m2 / 2 pokoje na Saskiej Kepie w bloku z 2003 roku. I za tyle wynajalem, ale osobie pracujacej. Czy sa studenci sklonni tyle zaplacic za mieszkanie na Saskiej Kepie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kinga Re: Milion studentów bez dachu nad głową IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.08, 12:01 nie są w stanie tyle płacić. rozumiem, oplaty- ale to mieszkanie jest juz Twoje. gdybym tyle miala placic, sama wzielabym kredyt- proste. kredytu nie musze przeciez brac na siebie;) to z punktu widzenia wynajmujacego. btw, ja w tej chwili mam z partnerem mieszkanie 3 pokojowe na mokotowie za 1400. krotko mowiac- ceny winduja ludzie, ktorzy kupili w boomie lub na niekorystnych kredytach drogie mieszkania i teraz chca, zeby inni za nie je splacili. przykro mi, ale powiem brutalnie- nie mam zamiaru splacac czyjegos mieszkania. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bewe Re: Milion studentów bez dachu nad głową IP: *.adsl.szeptel.net.pl 21.07.08, 14:08 Masz świętą rację, dobrze to ujęłaś. Odpowiedz Link Zgłoś
lava71 Re: Milion studentów bez dachu nad głową 21.07.08, 14:19 Dokładnie tak. Najemcy spychają swoje zobowiązania bankowe na wynajmujących. Swój brak rozumu w podejmowaniu decyzji kredytowych chcą teraz ukryć w cenie najmu. No bo jak może być inaczej ... przecież nie mogą wynająć taniej bo będą w plecy, będzie wstyd i hańba. Taka polska logika "byznesmenów" ... niech inni płaca za moje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: Milion studentów bez dachu nad głową IP: *.chello.pl 21.07.08, 14:04 Widzę że kolega popłynął mocno. Jak sądzisz że wynajmiesz komus mieszkanie w cenie raty kredytu + liczniki to powodzenia. Czy chociaż sekundę się zastanawiałeś jak Twoja oferta zostanie odebrana przez potencjalnego najemce? Myślę że wybuchnie śmiechem jak zobaczy ogłoszenie i z lepszym humorem poszuka dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pav Re: Milion studentów bez dachu nad głową IP: 212.160.172.* 21.07.08, 14:46 No ale tak sie składa że za tyle komuś wnyająłem. Odpowiedz Link Zgłoś
klient102 Amerykańskie objawy mieszkaniowe w Polsce 21.07.08, 11:50 Zaczyna się w Polsce to samo co było kilka lat wstecz w Ameryce: za wiele mieszkań wybudowanych z presupozycją rosnącego rynku, na które całą klasę społeczną nie stać, agresywna promocja kredytów..... Teraz tylko czekajmy nowinki o ukrytych kosztach, odstetkach które po kilku miesiącach rosną o 200-300%, oszustwach... resztę już wszyscy możemy w NY Times & Wall Street Journal dzisiaj przeczytać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leech bez paniki IP: 85.222.86.* 21.07.08, 11:51 Ceny spadną w końcu października. Oczywiście nie ceny ofertowe. Te pozostana bez zmian. Realnie jednak będzie wyraźnie taniej. Studenci z dwóch powodów zaburzają rynek: 1) postrzegani są jako najemcy niesolidni (większe ryzyko = większa cena); 2)reprezentują popyt skumulowany w czasie, nazwijmy to "studencką górką". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 71 Milion studentów bez dachu nad głową IP: *.chello.pl 21.07.08, 12:04 Więc może pora skończyć z niezdrową konkurencją i przestać pracować za 1200 PLN. Czas się podnieść z kolan studenci. Dopóki nie macie 26 lat pracodawca nie płaci za was pełnego ZUS, więc stawki jakie wam proponują to czysty wyzysk. Co powiecie, kiedy skończycie magiczne 26 lat, a pracodawca zaproponuje wam najniższą krajową, bo bardziej opłaca mu się student? A wy nadal będziecie musieli wynajmować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obeliks Milion studentów bez dachu nad głową IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.08, 12:10 Problem w tym, ze obecnie studenci chca miec osobne pokoje. Na te sama ilosc osob potrzeba wiekszej ilosci mieszkan. Studia konczylem rok temu. W Gdansku za bardzo duze 2-pokojowe mieszkanie placilismy 250-300 zl miesiecznie. Tyle, ze mieszkalismy po 2-och w pokoju. Jak kogos nie stac to sorry winnetou. Albo nie studiuje, albo obniza sobie koszta kosztem luksusu posiadania wlasnego pokoju. Ew kosztem dluzszych dojazdow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: IFFO mialem do wynajecia mieszkanie IP: 213.255.118.* 21.07.08, 13:54 W STARYM BUDOWNICTWIE,TROCHE WIEKOWE, ALE WSZYSTKO CO POTRZEBA W NIM BYLO. OFEROWALEM SUPER CENE I OFERTE SKIEROWALEM DO STUDENTOW, BO JAK WIADOMO DLA NICH LICZY SIE PRZEDE WSZYSTKIM CENA BARDZIEJ NIZ LUKSUS. PARDON...TAK BYLO Z 10 LAT TEMU. TERAZ STUDENT MUSI MIEC OSOBNY POKOJ, OSOBNA LAZIENKE,TELEFON, INTERNET BEZPRZEWODOWY, KABLOWKE, NOWE PARKIETY, PRALKE, ZMYWARKE ITP. I TO ZA DARMO TO SIE NIE DZIWIE, ZE MAJA PROBLEMY ZE ZNALEZIENIEM LOKUM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kozmo Re: Milion studentów bez dachu nad głową IP: *.18.25.213.easy-com.pl 18.08.08, 20:55 Koleś, nie zrozum mnie źle, ale czy wiesz co to znaczy PRYWATNOŚĆ? To właśnie jest to, że przychodzę do mieszkania, zamykam się w swoim pokoju i mogę sobie pospać, pomyśleć w spokoju, pouczyć się w spokoju. To jest właśnie wygoda posiadania własnego pokoju. Ty miałeś akurat farta przebywania z normalnym współlokatorem. Pomyśl o tym, że trafiłbyś na jakiegoś dziwkarza albo alkoholika, który przeszkadza Ci w nauce, nie pozwala Ci zasnąć w nocy i utrudnia Ci życie. Wtedy byś zmienił zdanie. Z resztą, 250-300 zł za pokój dwuosobowy to już przeszłość. Dzisiaj się płaci 450-500 zł. I jaki to do cholery sens płacić 500 zł za łóżko? Zero prywatności, zero komfortu. Jeszcze, odpukać, trafi się na złodzieja, który okradnie i będzie niewesoło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiek Studenci! Wyjeżdżajacie! Uciekajcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.08, 12:22 Nikt tu o was nie dba, co najwyżej o głosy w kampanii. Wyjeżdżajcie tam, gdzie można kupić mieszkanie. Nawet w UK szybciej kupicie dom niż w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Milion studentów bez dachu nad głową IP: 195.16.91.* 21.07.08, 12:49 E tam, artykuł z hype'em jak mało co! Mieszkanie w Warszawie, jeśli dobrze poszukać można wynająć za około 900 zł! W Katowicach, jeden pokój (jeśli dobrze poszukać - sam tak będę mieszkał!) 250 zł za miech! A tutaj jakieś pierdzielenie! BTW - rozwalają mnie te teksty o "uciekaniu", nic dziwnego, że mamy taki kraj jak mam! Odpowiedz Link Zgłoś