bezportek
22.07.08, 18:12
Komunizm w Chinach, podobnie jak w rosji czy Wietnamie, opieral sie
od poczatku na szowinizmie, ksenofobii i oszalalym
hurrapatriotyzmie. Nic sie nie zmienilo, nawet najlepiej
wyksztalceni Chinczycy nie sa w stanie myslec innaczej, niz w
kategorii walki, mordowania i zniszczenia calego swiata, byle
zaspokoic potrzebe wyladowania kompleksu nizszosci.
W przypadku ludu Han jest to zreszta tradycja. Histeryczne ataki
nacjonalizmu, zamykanie sie przed swiatem i zwierzeca agresja wobec
kazdego obcego zawsze towarzyszyly kontaktom Chin z cywilizacja i
zawsze przynosily chinczykom upadek, kleske i beznadziejna biede.
Tym razem tez tak bedzie, nie ma co sie ludzic. Koszty dla Zachodu
beda wieksze niz w czasie pacyfikacji bokserow, ale dla Chin skonczy
sie tym samym - powrotem do autarkii i smierci glodowej.