dziedzicznacytadelafinansjery
02.08.08, 20:22
...wyjątkowo.
Kiedyś w sezonie ogórkowym pisało się o różnych bzdetach w rodzaju największej
śliwki czy czarnych wołgach. Teraz jednak na rozpalone rewolucyjnie czaszki
wiernych uczniów Pacewicza, Blumsztajna i im podobnych słoneczko wpływa
wyjątkowo niekorzystnie - oto osławieni dziennikarze śledczy organu Agory
odkryli kolejną bulwersującą aferę w wykonaniu prezydenta:
"Co robił prezydent w czasie wręczania Wajdzie orderu" - pyta oskarżycielsko
ścierwo i każe swoim wyznawcom odpowiedzieć na to pytanie. Mózgi ludziom przez
te 19 lat udało się nieźle poprzekręcać, stąd wesoła trzódka "internautów"
(nb. ciekawe, ilu z nich wykonuje popecenie partyjne Grzesia Schetyny) z
ochotą rzuciła się do obrzucania prezydenta wyzwiskami - nie poprzedziwszy tej
czynności jakimkolwiek śladem wysiłku umysłowego.
W efekcie mamy klasyczne kurestewko w wykonaniu ścierwa - jak nakłamać, nie
kłamiąc - ale tak podać debilnej publicznosc temat, że ta zrobi dokładnie to,
czego się oczekuje.
Oczywiście żaden z matołów, które się tam "wypowiadają" nie spyta czemu nie ma
czy to filmiku, czy też zdjęć pokazujących w którym momencie uroczystości
prezydent rozmawiał przez telefon.
Jak na to patrzę, to żałuję teraz, ze Kaczory rządząc przez te 2 lata nie
zrobiły porządku z medialnymi ku..mi i po prostu nie rozgoniły oszczerców
śwaidomie i ze złą wolą wprowadzających ludzi w błąd. Wyborów i tak nie
wygrali, a przynajmniej Polska miałaby wolny rynek rzetelnych mediów. A tak -
mamy szkodników u steru i szkodników w gazetach. A ludzie głupieją w
zastraszającym tempie.
wyborcza.pl/1,76842,5547121,Co_robil_prezydent_Kaczynski__gdy_odznaczano_Andrzeja.html