Polak - klient drugiej kategorii

    • darekczer Polak - klient drugiej kategorii 15.08.08, 10:22
      Canon i Opel respektują gwarancje towaru zakupionego w Europie.
      • 12345ja Re: Wygaście emocje, chodziło o prztyczek Polakowi 15.08.08, 12:05
        Reszta jest dla Gazety Wyborczej mniej ważna, o czym
        świadczy płytkość i powierzchowność artykułu.
    • Gość: zenn Oho, kolejny socjalista, wedle którego urzędnicy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.08.08, 12:29
      mają decydować o relacjach producent-klient.
      • Gość: Leszek Re: Oho, kolejny konsument, który lubi przepłacać IP: 213.155.183.* 16.08.08, 11:01
        Gość portalu: zenn napisał(a):
        > Oho, kolejny socjalista, wedle którego urzędnicy mają decydować o relacjach
        producent-klient.

        Jak widzisz klienci nie są na tyle silni, żeby wymusić normalną sytuację na
        producentach, więc ktoś producentów powinien zmusić. W Polsce marże pośredników
        i dystrybutorów sa tak szalenie wysokie, że zwłaszcza u nas wszelkie
        zobowiązania wobec klienta powinny być przejmowane przez każdego dystrybutora i
        serwis noszący nazwę marki.
        Nie sądzę, że jesteś producentem, więc chyba po prostu lubisz przepłacać i
        dokładać producentom. Tacy również mają prawo żyć ;)
    • Gość: RAdek Niepoprawny tytul !!! IP: *.chomiczowka.waw.pl 15.08.08, 12:47
      Nie wiem jakim cudem autor artykułu wyciagnął wniosek, że polacy są krzywdzeni przez zagraniczne sklepy. Sklepy nikogo nie krzywdzą.

      Problemem nie są tutaj sklepy, czyli pośrednicy, tylko producenci i ich polityka. A problem nie dotyczy tylko Polski.


      BTW. Co to za polityka GW zmieniania tytułów po ukazaniu się tekstu. Czy nabijanie sobie kliknięć ma podnieść wpływy z reklamy?
    • Gość: euro67 Gwarancja jest w calej UE! IP: *.fbx.proxad.net 15.08.08, 13:38
      Kazdy towar dopuszczony do sprzedazy i sprzedany na terenie UE musi
      miec gwaracje w calej UE BO TO JEST WSPOLNY RYNEK (czyli granice nie
      istnieja). Ciekawe ze pani z podobno europejskiej organizacji tego
      jeszcze nie wie? A producenci udaja ze nie wiedza!
    • Gość: euro67 Kompropmitacja gazety! Gwarancja jest w calej UE! IP: *.fbx.proxad.net 15.08.08, 13:43
      Producenci klamia!. Gwarancja jest w calej UE, bo po to jest wspolny
      rynek. Takie sa przepisy Unii Europejskiej. Dziwie sie dziennikarze
      i Pani z jakiejs tam organizacji europejskiej tego jeszcze nie
      wiedza.
      • Gość: literka_m Re: Kompropmitacja gazety! Gwarancja jest w calej IP: *.sttb.pl 16.08.08, 11:04
        > Producenci klamia!. Gwarancja jest w calej UE, bo po to jest wspolny
        > rynek. Takie sa przepisy Unii Europejskiej.

        nie pisz bzdur kolego. gwarancja obowiazuje tak, jak producent napisze w karcie
        gwarancyjnej.
        podaj prosze odpowiednie przepisy popierajace te twoje brednie
        • Gość: literka_m Re: Kompropmitacja gazety! Gwarancja jest w calej IP: *.sttb.pl 16.08.08, 11:07
          > nie pisz bzdur kolego. gwarancja obowiazuje tak, jak producent napisze w karcie
          > gwarancyjnej.

          powiem wiecej, gwarancja ograniczana jest nawet ze wzgledu na uzytkownikow. idz
          do castoramy, wez gwarancje od elektronarzedzi BOSCHA seria zielona (dla
          majsterkowiczów) i przekonasz sie, ze gwarancja nie obowiazuje, jesli sprzet
          bedzie uzywany przez firmy do dzialalnosci profesjonalnej (zarobkowej). czyli z
          paragonem gwarancja obowiazuje, z faktura na firme, mozesz o gwarancji zapomniec
    • Gość: Neo1113 Polak - klient drugiej kategorii IP: 62.233.185.* 15.08.08, 14:15
      Producenci mogliby jednak honorować swoją gwarancję, chociażby na
      terenie Europy. Problem w Polsce z czymś kupionym na Węgrzech czy w
      Niemczech, to zwykłe olewanie klienta i być może naciąganie, jeśli
      są poważne różnice cenowe.
      Nie musimy dawać naszych pieniędzy producentom, którzy tak traktują
      klientów. Zostawiajmy je tym, którzy nie migają się od pokrycia
      kosztów napraw. Co za problem dopisać do dokumentu gwarancji, oprócz
      języka narodowego, informacji po angielsku, tak, aby każdy serwis je
      odczytał ?
      • 12345ja Re: Michnik - dziennikarz drugiej kategorii 15.08.08, 16:57
        I jeszcze gorszy historyk, za to pijak i manipulator.
    • Gość: jp Polak - klient drugiej kategorii IP: *.itd.state.ma.us 15.08.08, 17:12
      czy Nissan respektuje gwarancje w Polsce na Nissan auto zakupione w
      USA, czy ktos wie?
    • Gość: Tommy Polak - klient drugiej kategorii IP: *.dsl.bell.ca 15.08.08, 17:42
      Nie tylko nie respektuje gwarancji to jeszcze Europejskie samochody
      sa inne i uzywaja innych czesci. Czesto malo dostepne w Europie. Te
      samochody uzywaja takzwany American Standard. Japonskie samochody,
      Honda, Mazda, Nissan czy Toyota maja inne specyfikacje i ciezko
      dostepne czesci. Nie oplaca sie na dluzsza mete kupowac auta z USA.
      Tylko cena jest zachecajaca a potem masa klopotow z servisem. Nawet
      Niemieckie samochody produkowane w EU sa inne od tych dostarczanych
      na rynki Polnocnej Ameryki. Najlepiej sprawdzic w Nissan Polska to
      ci powiedza....ale na 99.99% wiem ze nie.
    • Gość: yann Polak - klient drugiej kategorii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.08, 19:32
      ze sprzętem i innymi mechanicznymi tak istnieje problem ale
      materiały budowlane możesziść na cało 60 80 % przebicia i tu wygrasz
    • Gość: KOlbet Polak - klient drugiej kategorii IP: *.hsd1.il.comcast.net 19.08.08, 05:23
      A ja jestem Polakiem pierwszej kategorii i nie mam z gwarancjami problemu.

      Kolbet
      • autume Kupuj to, co ma miejscową gwarancję... 26.08.08, 15:27
        i po kłopocie :) "Widziały gały, co brały" - najpierw ustal warunki,
        a potem wyciągaj kasę i będziesz klientem pierwszej kategorii.
    • chrisraf W czym problem? 01.09.08, 12:08
      Czy znow ktos nie doinformaowany pisze te wypociny?
      Polecam:
      art. 3 wytycznej 1999/44/EG Trybunalu Europejskiego

      "Dlaczego tak się dzieje? Zgodnie z prawem tylko producent decyduje,
      jaką i w jakim kraju daje gwarancję na ten sam sprzęt. Niestety.
      Żadna z firm, które poprosiliśmy o wyjaśnienia, nie odpowiedziała na
      nasze pytania."

      Gwarancja na terenach panstw nalezacych do Unii wynosi 1 rok.
      Rekojmia wynosi 2 lata od momentu zakupu. Niektore firmy przedluzaja
      te rekojmie o nasteony rok. Dodatkowo moze klient zawrzec
      ubezpieczenie do 5 lat.
      Renomowane firmy oferuja tzw. Hot-Lines dla swoich klientow. W razie
      reklamacji i problemow technicznych mozna sie tam zglosic. Jezeli po
      rozmowie okazuje sie, ze podmiot nie spelnia obiecanych wymagan,
      klient wysyla go na koszt producenta do servicu.
      Mialem problem z telewizorem LCD Sharp i sabwoowerem Canton.
      Zalatwilem to w podobny sposob. W wypadku tego ostatniego, zlecajac
      zalatwienie sprawy sklepowi specjalistycznemu musialem jednak
      zaplacic rownowartosc 25,- EUR. Po dwoch tygodniach otrzymalem
      naprawiony sabwoower.
      Ostatnio kupilem przez siec telewizor plazmowy Panasonic. Firma
      wysylkowa jest w Niemczech, a podmiot byl przez nia "zciagany", z
      ktoregos z panstw Uni. Gwarancja jest tez w jezyku polskim.

      Pozdrawiam
    • chrisraf Re: Polak - klient drugiej kategorii 01.09.08, 12:17
      Dlaczego parlament europejski nie stworzy prawa,
      > które zabroni dystrybucji artykułów objętych gwarancją, które nie
      mają sieci
      > serwisów na terenie danego kraju?

      Jesli produkt spelnia wymagania unijne i jego dystrybucja nie jest
      nie legalna (narkotyki, bron, handel ludzmi...), nie mozna zabronic
      jego sprzedazy.

      Dystrybutor nie musi miec serwisu w danym kraju.

      Prawo o jakim piszesz znajdziesz w

      art. 3 wytycznej 1999/44/EG Trybunalu Europejskiego.

      Na ta wytyczny mozesz sie powolywac dochodzac wlasnych praw
      konsumenta. Zrobilem to niedawno w Niemczech i chodz artykul, ktory
      kupilem prawie dwa lata temu (telewizor LCD) i byl caly czas
      urzywany otrzymalem zwrot pelnej ceny zakupu.

      Pozdrawiam!
    • Gość: kon Polak - klient drugiej kategorii IP: *.chello.pl 01.09.08, 20:26
      Ten żałosny "bieg frajerów" sparaliżował dużą część miasta na kilka godzin! Ci,
      którzy w nim uczestniczyli mają g.. zamiast mózgu! Poza tym nie zdają sobie
      sprawy z tego, że byli frajerskimi niewolnikami robiącymi reklamę pewnej
      korporacji całkowicie za friko! (podobno coniektóre frajerstwo dopłacało jeszcze
      do tego)
    • tersta Producenci dają gorszej jakosci droższe produkty.. 18.09.08, 13:25
      na rynek polski, bo wiedza ze polski konsument, w masie, jest nieobyty z
      dobrymi produktami. Wszystko: od kawy, poprzez sery, wina, czekolade, pastę do
      zębów, sardynki w puszce, a na sprzęcie AGD i samochodach kończąc - jest
      gorszej jakości. Ale nie tansze niz oryginalne. Przecież w 1993 roku lobby
      producentów proszków do prania zawarło z rzadem umowe, że nie będą zobowiązani
      do podawania dokładnego składu oraz ile substancji aktywnych jest zawartych w
      danym proszku. Spowodowało to obnizenie jakości, co oznacza, ze proszki
      produkowane na nasz rynek, po prostu nie piorą! Ale, jak widac, Polacy jakoś
      nie bardzo się tym przejmują: uznają, że produkt reklamowany, markowy to dobry
      produkt. A niech wam ziemia...
    • Gość: ZNAMSIE Re: Polak - klient drugiej kategorii IP: *.zabrze.net.pl 24.10.08, 07:52
      POLAK NIE KLIENT DRUGIEJ KATEGORII, POLAK TO CZLOWIEK DRUGIEJ KATEGORII, HITLER
      SKUTECZNIE PROBOWAL TO NAM UDOWODNIC ... I CHOCIAZ POLAK WIECZNIE BIEDNY I
      POKRZYWDZONY TO PO CZESCI NA TAKIE TRAKTOWANIE ZASLUGUJE BO "POLAK ZLODZIEJ" NIE
      WZIELO SIE Z NICZEGO
Pełna wersja