Zażarta wojna o reklamę żywności dla dzieci

IP: *.ntlworld.ie 15.08.08, 04:49
Napoje gazowane, fast food i płatki śniadaniowe - 3 artykuły, których człowiek
absolutnie nie potrzebuje do życia. Nic dziwnego, że muszą się agresywnie
reklamować.
Smacznego.
    • nessie-jp Zażarta wojna o reklamę żywności dla dzieci 07.09.08, 19:43
      Reklamy czegokolwiek skierowane do dzieci powinny być zakazane i kropka. Nie
      wolno nakłaniać dziecka do zachowań, które mogą nie odpowiadać jego rodzicom -
      płatnikom. Dziecko nie jest nabywcą, więc nie powinno być manipulowane przez
      producentów. W żaden sposób. Nie wolno nakłaniać dziecka do tego, żeby domagało
      się od rodziców płatków kukurydzianych, Coli, zabawek czy pisemek
      • Gość: * Re: Zażarta wojna o reklamę żywności dla dzieci IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.09.08, 19:59
        nessie-jp napisała:
        > W żaden sposób. Nie wolno nakłaniać dziecka do tego, żeby domagało
        > się od rodziców płatków kukurydzianych, Coli, zabawek czy pisemek -
        > - bo to rodzice mają mieć prawo do podjęcia tej decyzji, bez
        > presji na dziecko.

        jakie życie byłoby piękne...
    • Gość: Raku Zażarta wojna o reklamę żywności dla dzieci IP: 78.8.142.* 07.09.08, 22:59
      i maja racje walczac z wielkimi koncernami produkującymi śmieciowe jedzenie.
      Jedzenie najczesciej trzeba wybierac za dzieci bo one naturalnie wybiora fast
      food i to co najslodsze, nie ma co sie dziwic. W szkolach np powinni umozliwić
      kupno jakis smac`znych i zdrowych przekąsek typu desery owocowe, gotowe kanapki
      z chudym miesem i warzywami, lecz niestety w sklepikach szkolnych kroóluja
      czipsy, slodzycze i te kolorowe pomyje zwane inaczej Cola, Sprite,Fanta
    • Gość: Jakaka Zażarta wojna o reklamę żywności dla dzieci IP: 78.8.142.* 07.09.08, 23:02
      niestety to prawda co piszesz, dzieci uwielbiaja wszystko co slodkie, a jesli np
      dany produkt reklamowany bedzie postaciom z ich ulubionych bajek,seriali to
      doslownie moga oszalec na punkcie tych produktow
      dbajmy o swoje dzieci i uchronsmy je przed takimi manipulacjami
    • Gość: Misza Zażarta wojna o reklamę żywności dla dzieci IP: 78.8.142.* 07.09.08, 23:06
      mam 17 lat i pamietam jak byl Boom na tzw POKEMONY. mozna je bylo znalesc w
      wybranych pac`zkach czipow firmy lays cheetos czy jakos tak, na dodatek nalepki
      na papierkach od batoów, nakretki w napojach fanty, nalepki na wieczkach
      danonkow, zetony w paluszkach, istne szalensto, moi rodzice niestety nie
      wiedzieli na co wydawalem kieszonkowe.. po kilkadziesiat zl tygodniowo na czipsy
      itp tylko po to by zdobyc nowego pokemona a czipsy jak sie juz kupilo to trza
      bylo zjesc............
    • Gość: mazur33x Re: Zażarta wojna o reklamę żywności dla dzieci IP: *.acn.waw.pl 08.09.08, 01:14
      Reklama wydaje się być formą przemocy (jeśli nagabywanie nią jest...)
    • wyksztalciuch2 Zażarta wojna o reklamę żywności dla dzieci 08.09.08, 11:10
      Reklama skierowana do dzieci, lub z ich udziałem nie powinna być dopuszczona do
      emisji. Jest wiele aspektów takiego postępowania. Jak wcześniej ktoś wspomniał,
      dzieci nie są w stanie rozsądnie gospodarować pieniędzmi. Czasami całe
      kieszonkowe idzie na chipsy i colę, a dziecko pod koniec dnia mdleje z głodu- bo
      nic konkretnego nie zjadło, lub mniej drastycznie: będzie rosło cherlawe,
      chorowite. Trzeba się zastanowić czy dobrze jest oddawać władzę nad pieniędzmi
      dziecięcym bezkrytycznym zachciankom, bo pociecha oglądała reklamę i chce
      wzorować się na jej bohaterach, a rodzic dla świętego spokoju ulegnie (a może
      coś w tym jest?). Był przypadek, że dziecko wyskoczyło przez okno spodziewając
      się że będzie latać.
Pełna wersja