Gość: RR
IP: *.adsl.inetia.pl
05.09.08, 13:01
Słuchałem tych wypocin i nie mogłem uwierzyć jak trzeba być bezczelnym aby bez
mrugnięcia powieki tak łgać. Panie Ziobro elektorat PIS w to uwierzy i pomnik
panu ufunduje. Prokurator Generalny ciągnie do tfu Jarosława K. prowadzącego
sprawę prokuratora w celu ujawnienia ustaleń śledztwa.Z takimi rzeczami można
iść co najwyżej do Prezydenta lub Premiera a opcjonalnie do Szefa MSWiA. Co
chciał się dowiedzieć Jarosław K. czy nie ma nikogo znajomego uwikłanego w
sprawę. Jaki mógł mieć wpływ na sprawę (według słów Ziobry)jako szef partii
politycznej.Może bał się o jedną ze swoich spółek lub chciał pograć na
giełdzie.Nie widzę innego wytłumaczenia do udzielaniu J.K. informacji
dotyczącej toczącego się postępowania. Za podobne przecieki poszli siedzieć z
SLD i tobie życzę tego samego.