Pierwsze ofiary kryzysu

    • Gość: jandalf nie ofiary a winowajcy ! IP: *.gdansk.agora.pl 29.10.08, 15:33
      banda darmozjadów
      to nie doradcy a handlowcy
      nic ich nie różni od naciągaczy sprzedających badziewie na ulicach
    • Gość: ms Pierwsze ofiary kryzysu IP: *.171.106.42.static.crowley.pl 29.10.08, 15:41
      Pensje w sektorze finansowym zawsze były rozdmuchane i nie bardzo
      miały sie do rzeczywistosci. Teraz przyjdzie korekta - i dobrze, bo
      czemu z naszych prowizji fundowac bankom marmurowe oddziały a
      pracownikom wakacje na drugim końcu świata?
    • Gość: 4g63 Re: Pierwsze ofiary kryzysu IP: 213.77.0.* 29.10.08, 15:43
      i kto zapłacił za te pensje - ci co teraz będą się wieszać w swoich klitkach
    • oro-max lekka przesada 50 tys zł miesięcznie 29.10.08, 15:51
      pośrednicy kredytowi. Chyba przejęzyczenie.
      • Gość: koleżanka to nie przejęzyczenie IP: *.wroclaw.mm.pl 29.10.08, 18:04
        moja koleżanka "sprzedaje" kredyty. to znaczy siedzi w okienku i
        recytuje regulamin tym, którzy sami przyjdą. Ma fochy jak ktoś chce
        coś załatwić 15 minut "po jej godzinach" (no, nie każdy kończy
        robotę o 17 jak ona) i ogólnie uważa, że klient to petent i niech
        sie dostosuje. Owa pańcia zarabiała przez ostatnie lata zawsze
        powyżej 10 tysięcy, zwykle 12, czasem 16. I wkurza ją to, ze w
        centrali w Warszawie to kolega w dobrym miesiącu wyciagał 80 tysięcy.
        CO TY NA TO?

        I na marginesie: kto za to płaci? Wiadomo- pan płaci i pani płaci...
        zarząd banków to idioci czy jak????
    • Gość: as Pierwsze ofiary kryzysu IP: *.isp.broadviewnet.net 29.10.08, 16:36
      to chyba pomylka ten artykul nadaje sie na plotek.pl
    • Gość: doradca hipoteczny Pierwsze ofiary kryzysu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.08, 16:58
      Tym mądralom, którzy nie kumają wyjasniam: nieistotne jest
      miesięczne wynagrodzenie a roczne (śr. ok 100-150k brutto tj jakieś
      70-100k netto rocznie). Prowizje są zawarte w oprocentowaniu a nie w
      prowizji jaką płaci klient - nie pamiętacie ofert 0% prowizji???
      Uwierzcie: wypłacenie 7-8 szt kredytów w miesiącu (bo tylko za
      wypłacone się płaci) wymaga obróbki około 20-25 szt wniosków na
      bieżąco i kolejnych 20-25 szt klientów, którzy w efekcie i tak nie
      składają wniosku oraz dziesiątek klientów, którzy już mają kredyty i
      chcą cos zmienić w swoich umowach, którzy donoszą polisy, odpisy kw
      i mnóstwo innych dokumentów. Podsumowując: zanim jeden z drugim
      IDIOTA coś bzdurnego napisze niech sie najpierw zastanowi, choć może
      to być trudne
    • Gość: basi Pierwsze ofiary kryzysu IP: *.access.telenet.be 29.10.08, 17:25
      dobrze im tak, cwaniaki i oszusci
    • Gość: Doradca Re: Pierwsze ofiary kryzysu IP: *.acn.waw.pl 29.10.08, 18:19
      Znam ten rynek bardzo dobrze i potwierdzam, jeżeli chodzi o doradców
      Open Finance, Expandera itp., jeżeli chodzi o Banki to w 99%
      przypadków pensja pracownika ( doradcy kredytowego) składa się z
      podstawy oraz premii uznaniowej rocznej, która zazwyczaj stanowi
      pomiędzy 4 a 20% pensji rocznej. Duża część tych doradców napradę
      zna się na rzeczy dużo lepiej niż Ci tzw "nizależni doradcy". Jak
      chcesz zainwestować w fundusz inwestycyjny i pójdziesz do Expandera
      lub Open Finance to nie spodziewaj się, że otrzymasz fachową poradę,
      tak naprawdę dostaniesz to za co w danej chwili najwięcej płącą im
      za sprzedaż. Pracowałem więc wiem i mam tam wielu znajomych, którzy
      nadal trzepią tam kasę i kryzys im nie straszny, bo zawsze znajdzie
      się jeleń co będzie chciał coś kupić, zainwestować kasę czy wziąć
      kredyt.
    • Gość: znawca_123 Doradcy to intelektualne dno IP: *.acn.waw.pl 29.10.08, 18:22
      .. niestety taka jest prawda ...
      Doradcą można było zostać po 2-3 tygodniowym szkoleniu, niezależnie od poziomu
      wykształcenia. Im głupszy tym lepszy, bo nie widzi wad super inwestycji i
      kredytów, tylko opycha badziew klientom.
      A najbardziej rozwaliła mnie dyrektorka w jednej firm doradztwa. W profilu na
      n-k w polu edukacja mozna znalezc zasadnicza szkoła zawodowa hahahaha
      • damianbsc Re: Doradcy to intelektualne dno 29.10.08, 18:57
        No przestancie Panowie pieprzyc, ze to ciezka i odpowiedialna robota bo sie
        posikam ze smiechu. Troche papierow i kilka telefonow i po sprawie. W zyciu nie
        odpowiadaliscie wlasnym majatkiem i przez zadna wasza zla decyzje zaden z was
        nie pojdzie siedziec, nie bedzie mial milionowego dlugu wiec jeszcze raz prosze-
        nie kompromitujcie sie, bo ciezkiej pracy nei znacie.
        • Gość: mx to zwykli sprzedawcy!!! oszusci IP: *.chello.pl 29.10.08, 19:33
          doradca to sie tylko nazywa aby oszukac latwiej klienta
          oni zadnej odpowiedzialnosci nie ponosza, odpowiedzialnosc ponosi
          klient ubrany w kredyt na 0,5mln na 30lat na 50m2
        • arfer Re: Doradcy to intelektualne dno 29.10.08, 21:38
          Zielonego pojęcia nie masz, na czym polega praca doradcy.

          Nie sprzedawcy, nie panienki w okienku, ale - doradcy.
          • Gość: znawca_123 Re: Doradcy to intelektualne dno IP: *.acn.waw.pl 29.10.08, 22:33
            Doradca to tylko nazwa marketingowa. Prawidłową nazwą jest AKWIZYTOR.
            Widziałeś kiedyś inteligentnego doradcę? Wątpię.
            Czy jakikolwiek odpowiada majątkowe za swoje porady? NIE.
            Czy doradca mógł w poprzedniej pracy być hydraulikiem, murarzem itd.? TAK.

            Poszukajcie ogłoszeń pracy dla doradców? Wykształcenie - nie wymagane.
            Doświadczenie - nie wymagane. Znajomość produktów finansowych - nie wymagana.
            Wiek - bez znaczenia.
            Więc czym my tu mówimy. Doradcą może być każdy. Byle nie myślał, tylko sprzedawał.

            Może szanowni doradcy przedstawią ile biorą prowizji od kredytów, czy
            inwestycji? Ktoś odważny?

            Gdyby ludzie wiedzieli ile kasujecie za opychanie tego badziewia, to nikt by się
            nie nabrał na to niby doradztwo.
            • Gość: mx Re: Doradcy to intelektualne dno IP: *.chello.pl 29.10.08, 23:40
              dokladnie tak jak by doradca potrafil klientowi doradzic to nie
              musial by z tego zyc
      • arfer Re: Doradcy to intelektualne dno 29.10.08, 21:37
        Po 2-3 tygodniach to można sobie wyrobić wizytówkę i pieczątkę, bo tu nie ma żadnych ograniczeń.

    • Gość: Author Moim zdaniem za duzo zarabiali! IP: *.umcs.lublin.pl 29.10.08, 18:49
      Za taka prace te 3,5 tys zl to uczciwa pensja. Wrocilo wiec do
      normalnosci.
      • arfer Re: Moim zdaniem za duzo zarabiali! 29.10.08, 21:39
        Jasne, urawniłowka. Gratulacje.
    • Gość: huh Pierwsze ofiary kryzysu IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.10.08, 19:05
      sie skonczy babci s*** i ekonomista bedzie musial wykazac sie wiedza, a nie
      tylko umiejetnoscia naganiania na kredyty/itp. - tak to do was studentow
      ekonomii, ktorzy opierdzielaja sie przez 90% czasu i więcej
      • Gość: zofia CV IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.08, 21:12
        ciekawe, która z firm doradztwa finansowego szuka jeszcze
        pracowników, no bo trzeba być frajerem do kwadratu, żeby nie
        skorzystać z tak banalnie łatwych pieniędzy!!
        • arfer Re: CV 29.10.08, 21:44
          Szuka niemal każda, bo o osobę o odpowiednich kwalifikacjach bardzo trudno.

          Chyba,że utożsamia się doradcę z jeleniem po 3- dniowym szkoleniu, ale wówczas dyskutujemy o skrajności.
    • Gość: dsa :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.08, 21:32
      Ja bym ich jeszcze bardziej upokorzył!
    • appfunds Pierwsze ofiary kryzysu 29.10.08, 21:32
      A ja mam takie proste pytanie czemu kredyty we frankach przy kursie 2 zł za CHF
      były bardzo dobre, a przy 2,70 stały się nagle ryzykowne.
      Ja wolałbym jednak dostać jeszcze bardziej ryzykowny nawet po 3 zł, ale niestety
      nie jestem doradcą z renomowanego pośrednika :)
    • Gość: wykastrować Re: Pierwsze ofiary kryzysu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.08, 21:43
      wykastrować i spalić
    • Gość: Marcin Pierwsze ofiary kryzysu IP: *.unused.derbynet.waw.pl 30.10.08, 00:09
      I bardzo dobrze. W tamtym tygodniu złożyłem wniosek kredytowy do Eurobanku i z
      żadnego pośrednika nie korzystałem. Sam znalazłem ofertę w necie, sam wypełniłem
      formularz zgłoszeniowy i sam wypełniłem wniosek. Koniec końców, to i tak pewnie
      gdzieś po drodze ktoś na mnie zarobi...
    • Gość: Mariusz Re: Pierwsze ofiary kryzysu IP: *.gprs.plus.pl 30.10.08, 00:20
      Doradca inwestycyjny po Polsku to inaczej "załatwiacz". Tylko z ta
      róznicą że proponuje bank/inwestycje/fundusz który JEMU da najwyzszą
      prozwizję. Wiekszość ludzi jest po prostu ekonomicznymi
      analfebetami. Myslą że idąc do Open finance czy innego Expandera
      spotkaja człowieka który zaproponuje im korzystną inwestycję za
      darmo...

      Ja gdybym chiał wziąć kredyt, a nie miał bym czasu, to dałbym 1000pl
      jakiemus elokwentnemu studentowi, który polatał by za mnie po
      bankach, zebrał oferty i przedstawił te, która jest DLA MNIE
      najkorzystniejsza. Ludzie musz zrozumieć. W kapitaliżmie NIKT za
      nich nie zarobi pieniędzy ZA DARMO. Niestety ta prosta wiedza jest
      dla wiekszości sierot po PRL czarną magią.
    • Gość: tinker Pierwsze ofiary kryzysu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.08, 06:18
      U mnie pierwsze jaskółki, że coś jest nie tak były już pół roku temu; prowadzę szkolenia językowe w firmach i już dawno nie widziałam zlecenia od średniej firmy - same molochy. Z pewnością wiąże się to także z opodatkowaniem benefitów, ale szczerze mówiąc - w lecie miałam najgorsze zarobki od 3 lat. Od września moja pensja idzie już w górę i mam nadzieję, że przynajmniej na tym poziomie mi się utrzyma, ale przyznam że rozważałam już jakąkolwiek pracę na etat.
    • Gość: Ampol Pierwsze ofiary kryzysu IP: *.hawaii.res.rr.com 30.10.08, 07:59
      Kryzys w USA?

      Co za idiota to napisal?

      Jaki kryzys?

      GREED IS GOOD!
    • Gość: JanKS Pierwsze ofiary kryzysu IP: 81.210.18.* 30.10.08, 12:15
      Jestem Doradcą Finansowym (nie kredytowym i nie inwestycyjnym - tylko od
      całości finansów domowych) w AWD i nie narzekam, pracy trochę więcej niż
      przedtem i trochę trudniejsza (w części dotyczącej kredytów - w pozostałych
      bez zmian), ale zarobki jakie były, takie są. Bo zależą tylko od jakości mojej
      pracy, a nie od banków, czy giełdy. Zarobki mam w 100% prowizyjne.
      Jak ktoś chce zobaczyć, na czym polega moja praca, to chętnie pokażę w wolnej
      chwili.
      Pozdrawiam
      Jan K. Święcicki
      jan.swiecicki@awd.pl
      • Gość: DAJ ŻYĆ Re: Pierwsze ofiary kryzysu IP: 212.160.172.* 31.10.08, 10:16
        JAK CHCESZ POKAZAĆ SWOJĄ PRACĘ WCISKAJĄC KREDYT NA 30 LAT I
        ZGARNIAJĄC WYSOKA PROWIZJĘ, A KLIENTA WYD..MAĆ.
    • hugow Pierwsze ofiary kryzysu 31.10.08, 18:31
      nie tyle ofiary kryzysu - co sprawcy kryzysu
      powinno sie wszystkich ukarac przykladnie
    • Gość: ziutek Pierwsze ofiary kryzysu IP: *.chello.pl 01.11.08, 22:05
      to dobrze,ze to teraz wybuchlo i nie skonczylo sie w Polsce czym
      gorszym niz sie stalo
    • Gość: ziutek Pierwsze ofiary kryzysu IP: *.chello.pl 01.11.08, 22:08
      Ponoc byly kredyty prawie na karte rowerowa
    • anna-888 Pierwsze ofiary kryzysu 03.11.08, 13:40
      Za duzo zarabiali - porownac z innymi zarobkami !!
    • Gość: Teddy Pierwsze ofiary kryzysu IP: 80.51.140.* 17.11.08, 11:27
      Mnie przeraza tak wysokie zarobki tych chlopców ekszpertów od
      wyludzania i tumanienia kientów banku.ten kraj jednak jest
      nieobli-czalny,patrząc na tą mizerie miast,drógitp.Dla mnie to stan wczesnego
      NRD,lata 68no 70-te.To cos nietak.
Pełna wersja