Zdaniem czytelników Metra: cytologia i mammografia

IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.09, 23:31
"Nie rozumiem, dlaczego ktoś miłujący wolność propaguje ideę, że badania
ginekologiczne bardziej uwłaczają godności niż badanie wzroku. Czemu znów
okrywać tabu pewne części ciała?"

Proszę sobie wyobrazić jakieś miejsce publiczne, w którym lekarze w ramach
profilaktyki przeprowadzają badania na oczach publiczności.
Podchodzi okulista i mówi: " Zapraszam na badanie wzroku w ramach
profilaktyki", następnie podchodzi kardiolog i mówi: "Zapraszam na zmierzenie
ciśnienia", po czym podchodzi ginekolog oraz urolog i mówią: "Zapraszamy
panie na badanie cytologiczne, a panów na badanie prostaty w ramach profilaktyki".
Jestem przekonana, że większość ludzi zgodziłaby się na badania wzroku i
zmierzenie ciśnienia na oczach wszystkich ludzi. A czy ktoś zgodziłby się na
badania ginekologiczne i urologiczne w miejscu publicznym???????????? Pytam,
bo są ludzie, którzy nie widzą różnicy pomiędzy badaniem cytologicznym a np.
badaniem wzroku.
PS. Jestem za badaniami, ale nie pod przymusem.
    • Gość: Ola Zdaniem czytelników Metra: cytologia i mammografia IP: 193.24.14.* 02.03.09, 10:23
      Akurat jest pewna różnica w badaniu krwi czy wzroku a badaniu
      ginekologicznym, ponieważ badanie to z natury jest krępujące i w
      pewnym sensie ingeruje w intymność. Akurat nie każdemu pokazuje się
      swoje narządy płcowe, w przeciwieństwie do oczu, które są naturalnie
      wystawione na widok publiczny. To chyba nauralne, że człowiek czuje
      pewnego rodzaju wstyd i zażenowanie przed odsłanianiem narządów
      rodnych. Nie wyobrażam sobie też, aby badanie ginekologiczne było
      niezbędnym wymogiem do przyjęcia do pracy lub utrzymania się w niej
      i nijak nie widzę związku ze zdrowiem narządów rodnych a
      przydatnością kobiety do pracy, np. biurowej. Wprowadzenie tego
      obowiązku wiązałoby się z pogwałceniem zapisanego w konstytucji
      prawa do nietykalności osobistej i wyboru decydowania o swoim życiu
      intymnym, a także oznaczałoby dyskryminację kobiet w pracy ze
      względu na płeć, ponieważ kobieta aby dostać pracę, musiałaby zrobić
      większą ilość i to w dodatku nieprzyjemnych badań niż mężczyzna.
      Jeżeli Pani Kopacz traktuje kobiety jako bezrozumne, nieświadome i
      niezdolne do decydowania o swoim życiu osobistym istoty, to można by
      podczas badań wstępnych informować kobiety o możliwości
      przeprowadzenia takich badań ale nie zmuszać - kobieta powinna mieć
      prawo odmówić, a odmowa ich wykonania nie powinna się wiązać z
      odmową wydania decyzji o zdolności do pracy. Ja akurat jestem
      dorosłą i w pełni świadomą kobietą i nie potrzebuję, żeby pani
      Kopacz rozkazywała mi kiedy i ile badań mam robić. Mam prawo do
      wolnego wyboru, i moje zdrowie ginekologiczne powinno być moją
      prywatną sprawą.
    • echtom Re: Zdaniem czytelników Metra: cytologia i mammog 02.03.09, 11:04
      Mówisz o różnicach w postrzeganiu kulturowym różnych części ciała (w
      takim wypadku tabu może być np. twarz lub włosy). Z medycznego
      punktu widzenia każda część ciała jest neutralna, a my rozmawiamy o
      badaniu w gabinecie lekarskim, nie występie w telewizji.
      • Gość: Ola Re: Zdaniem czytelników Metra: cytologia i mammog IP: 193.24.14.* 02.03.09, 11:26
        Jestem wolnym człowiekiem, a nie niewolnicą. Nie życzę sobie
        traktowania mojego ciała jako podmiotu medycznego wobec którego
        Państwo może stosować swój aparat siły i przemocy. "Echtom", jeżeli
        dla ciebie nie ma różnicy, czy ktoś zagląda ci w oczy czy do pochwy
        to jest tylko i wyłącznie twoja sprawa. Jeśli, wg ciebie to kwestia
        tylko kulturowych różnic postrzegania ciała, to państwo
        demokratyczne powinno uszanować to, że dla niektórych wszystkich
        badanie okulistyczne i ginekologiczne to nie to samo, powinno
        również poszanować uczucia obywateli i ich prawo do wolnego wyboru.
        Jeśli chcesz się badać, dla mnie możesz robić to nawet codziennie,
        możesz też nago paradować po ulicy, jeśli ci to nie przeszkadza.
        Akurat badania cyto i msmmo są dostepne i bezpłatne nie widzę więc
        przeszkód dla ich wykonywania... Dla mnie to ogromna różnica, czy
        tego typu badania robię dobrowolnie czy przymusowo, na przymusowe
        badanie nigdy się nie zdecyduję, wolę już zrezygnować z pracy na
        etacie i przeprowadzić się do prawdziwie demokratycznego kraju,
        gdzie nie istnieją tego typu koszmarne przymusy, a obywateli
        traktuje się jak rozumne, świadome i wolne istoty ludzkie! A
        uzależnianie wykonania tego badania od otrzymania pracy jest dla
        mnie szokujące - to uwłaczające mieć świadomość, że mam tą pracę
        tylko dlatego, że zgodziłam się rozłożyć nogi, moi koledzy natomiast
        nie musieli tego robić. Chę tylko, żeby to badanie mogło być moim
        wolnym wyborem, które będę robić kiedy i gdzie mam na to ochotę.
        • echtom Re: Zdaniem czytelników Metra: cytologia i mammog 02.03.09, 11:48
          Akurat badania cyto i msmmo są dostepne i bezpłatne nie widzę więc
          > przeszkód dla ich wykonywania.

          Pozornie. Cytologia raz na 3 lata, mammografia w moim mieście tylko
          powyżej 50 roku życia - nie wiem, co ile lat. Są jeszcze inne
          powody, których młoda dziewczyna bez obowiązków nie zrozumie, więc
          nie ma sensu ich powtarzać - wydrukowali mój list w wersji gazetowej
          w czwartek 26 lutego.
          • Gość: Ika Re: Zdaniem czytelników Metra: cytologia i mammog IP: 193.24.14.* 02.03.09, 12:02
            Ectom, jeżeli twoim argumentem jest mała dostępność do tych badań,
            to w takim razie należałoby raczej poprawić ich dostępność a nie
            nabijać statystyki poprzez przymus. Badania te powinny być dostepne
            a kazda kobieta która chce je wykonać bez przeszkód powinna móc to
            zrobić DOBROWOLNIE. Jeśli chodzi o argument że są powody
            których "młoda dziewczyna bez obowiązków nie zrozumie" to jest to
            szokujące co napisałaś i świadczy tylko o tym, że traktujesz kobiety
            jak bezrozumną zwierzynę, których jeśli nie będzie się zmuszać to
            same nie będą wiedziały co robić. Jeżeli głównym motywatorem twojego
            działania jest przymus to współczuję, ale wyobraź sobie, że są
            kobiety które nie potrzebują przymusu aby potrafić o siebie zadbać i
            odpowiedzialnie żyć.
            • echtom Re: Zdaniem czytelników Metra: cytologia i mammog 02.03.09, 12:25
              Dobrze, odpowiem Ci - kobiety obciążone licznymi obowiązkami
              teoretycznie WIEDZĄ, co należy robić, ale wiecznie odkładają to na
              później, bo zawsze mają coś pilniejszego do zrobienia.
              Włączenie "tych" badań do pakietu badań pracowniczych sprawiłoby, że
              po prostu raz na 2 lata poszłyby i zrobiły te badania, zamiast je
              odkładać na nieokreślony termin.
              • Gość: Ola Re: Zdaniem czytelników Metra: cytologia i mammog IP: 193.24.14.* 02.03.09, 13:07
                Powtórzę się, ale trudno. Jak już rzeczywiście tak bardzo zaczęło
                zależeć naszemu Państwu na zdrowiu obywatelek i skoro tak strasznie
                załęło się nami przejmować, to odpowiednim rowiązaniem, w pełni
                zaspokajającym takie potrzeby badań jak twoja i potrzebę wolności
                wyboru, jak moja, jest proponowanie tych badań i informowanie kobiet
                o ich wadze przy okazji badań wstępnych i okresowych, podczas
                których kobieta mogłaby skorzystać z tych badań, ale nie musiałaby,
                a jej wybór nie miałby żadnego wpływu na wydanie zaświadczenia o
                dopuszczalności do pracy. Polegałoby to na tym, że idę na badania
                okresowe i informują mnie o tym, że dodatkowo mogę sobie zrobić tego
                typu badania i że to może mi uratować życie, a ja mogę swobodnie
                odmówić z sobie tylko znanych powodów (bo nie chce mi się, bo robię
                prywatnie, bo sama chcę wybierać termin i lekarza, bo po prostu nie
                chcę tego robić itp.,powodów może być mnóstwo i nie widze powodu,
                dla których mam się z tego tłumaczyć Państwu...) Ty natomiast
                mogłabyś odpowiedzieć: "super, że mam taką możliwość i oczywiście,
                że skorzystam". Te dwa wybory nie miałyby natomiast żadnego wpływu
                na dopuszczenie lub nie do pracy. To rozwiązanie satysfakcjonowało
                by i mnie i ciebie. Nie wiązałoby się z przymusem, który jest
                wyjątkowo obrzydliwym i totalitarnym sposobem działania Państwa
                zwłaszcza jeśli chodzi o życie intymne, a dawałoby kobietom
                możliwość i informację, więc też już nie można by było powiedzieć,
                że głupie i nie wiedzą co dla nich dobre!
            • Gość: Tatiana Re: Zdaniem czytelników Metra: cytologia i mammog IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.09, 18:04
              Jednak mamy inteligentne kobiety w kraju. Przez moment zwątpiłam czytając
              wypowiedź "Echtom".
          • Gość: aaa Re: Zdaniem czytelników Metra: cytologia i mammog IP: *.ver.airbites.pl 07.03.09, 02:38
            skoro masz cytologie raz na trzy lata zmień ginekologa, a co do młodych
            dziewcząt, są na tyle rozgarnięte żeby wiedzieć że mammografia nic im nie da,
            młode dziewczyny wysyła się na USG, pomysł Kopaczowej żeby wszystkim kobietom
            fundować mammografię to wyrzucone pieniądze, ale kogo to obchodzi liczy się
            wrażenie, że ktoś dba o zdrowie kobiet,
        • Gość: Katrin Re: Zdaniem czytelników Metra: cytologia i mammog IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.09, 18:01
          Bardzo mądra wypowiedź. Brawo OLU
      • Gość: Ola Re: Zdaniem czytelników Metra: cytologia i mammog IP: 193.24.14.* 02.03.09, 11:30
        "Echtom" - jeszcze jedno - to nie kwestia kulturowych różnic w
        postrzeganiu cześci ciała, akurat narządy płciowe traktowane są jako
        intymne we wszystkich kulturach, nawet najbardziej pierwotnych i
        ludzie zasłaniają raczej narządy płciowe a nie oczy czy twarz. Pokaż
        mi kraj, w którym ludzie chodzą z nieosłoniętymi narządami płciowymi
        i jednocześnie z zasłoniętymi np. oczami czy twarzą? Tabu
        seksualności jest akurat uniwetsalne we wszystkich kulturach
      • Gość: ja7 Re: Zdaniem czytelników Metra: cytologia i mammog IP: 89.174.107.* 04.03.09, 13:06
        echtom zrozum wreszcie ze nie chodzi o same badania bo temu nikt sie
        nie sprzeciwia zeby były ale o PRZYMUS, nikt myślący i szanujący
        sie nie chce ich pod PRZYMUSEM!!!!!!!!!!!!!!!!!widzisz różnice???
        to spawa bardzo osobista kazdej kobiety, jej macica czy piersi!
        zrozum to wreszczie!!!! a lekarz tez jest człowiekiem i to naturalne
        ze krepujemy sie przed badaniami ginekologicznymi i przed lekarzem i
        jeszce jedno kazdy ma prawo wybrac sobie lekarza do którego chce
        chodzic któremu chce zaufac a nie odwiedzac pierwszy lepszy gabinet,
        i jeszce cos... prawo do wolności wyboru!!!!!!!!!!!!!!!!echtom!!!!!!
        jak nie jestes juz za stara i za głupia zeby to zrozumiec to moze
        kiedys zrozumiesz i tego ci zycze zrozum czym jest wolnośc i czym
        są prawa obywatelskie
        • echtom Re: Zdaniem czytelników Metra: cytologia i mammog 04.03.09, 14:07
          Jestem już dość stara i mądra życiowo, żeby nie groził mi syndrom
          Burka, który się zerwał z łańcucha. Śmieszy mnie pojmowanie wolności
          jako robienie tego, co się żywnie podoba i podpieranie samowoli
          prawami obywatelskimi. Wyobraź sobie sytuację, że każdy przychodzi
          do pracy, kiedy chce, bo w końcu nie wszyscy lubią wstawać rano, a
          kto ma taką fantazję, przechodzi na czerwonym świetle, bo ma święte
          prawo zostać przejechanym przez samochód. Znasz ludzi, którzy lubią
          płacić podatki? Kto decyduje się pozostać w społeczeństwie, musi się
          dostosować do jego reguł i współdziałać we wspólnych sprawach. A
          zdrowie i bezpieczeństwo jest właśnie taką wspólną sprawą.
          Edukacyjne działania feministek powinny zmierzać do przekonania
          kobiet, że badanie ginekologiczne nie jest żadnym wstydem czy
          traumą, lecz czymś równie neutralnym jak przegląd zębów u
          stomatologa. Nie rozumiem, po co napędzają histerię i strach. Ale w
          sumie mój udział w tej dyskusji nie ma sensu, bo nie przemówię do
          głów naćpanych narkotykiem "wolności".
          • Gość: Bagieta Re: Zdaniem czytelników Metra: cytologia i mammog IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.09, 18:47
            Dobrze zrobisz Etchom jak już się nie odezwiesz. Twoich głupie poglądy ledwo się
            czyta. One nie bawią, tylko przygnębiają. Nie odzywaj się już. Bardzo cię proszę.
            • echtom Re: Zdaniem czytelników Metra: cytologia i mammog 04.03.09, 19:12
              Spełnię twoją prośbę. Zastosuję się do zasady, która przestrzega przed
              dyskutowaniem z pewną kategorią ludzi, bo sprowadzą do swojego poziomu i
              pokonają doświadczeniem.
              • Gość: Bagieta Re: Zdaniem czytelników Metra: cytologia i mammog IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.09, 19:23
                dziękuję
          • Gość: Serduszko Re: Zdaniem czytelników Metra: cytologia i mammog IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.09, 19:28
            Jestem już dość stara i mądra życiowo

            Stara na pewno jesteś i mądra życiowo też szkoda, że inaczej niż wszyscy
          • Gość: aaa Re: Zdaniem czytelników Metra: cytologia i mammog IP: *.ver.airbites.pl 07.03.09, 02:43
            "Edukacyjne działania feministek powinny zmierzać do przekonania
            kobiet, że badanie ginekologiczne nie jest żadnym wstydem czy
            traumą, lecz czymś równie neutralnym jak przegląd zębów u
            stomatologa. "
            przekonania kobiet, a nie przymuszania, cieszę się że wreszcie dotarło to nawet
            do ciebie
    • Gość: Paulina M. Zdaniem czytelników Metra: cytologia i mammografi IP: *.farmacja.amg.gda.pl 02.03.09, 15:10
      Całym sercem popieram projekt konieczności badań, pod warunkiem, że będą
      bezpłatne i solidnie przeprowadzane. Te tzw. wstydliwe miejsca przestają być
      takimi najczęściej wtedy, gdy konsylium lekarskie w liczbie kilkunastu osób plus
      grono studentów medycyny - ogląda je w celu ustalenia, co dalej z osobą w
      końcowym stadium nowotworu tych okolic. To oczywiście skrajny przypadek, ale
      powinien przemawiać do wyobraźni przeciwniczek takich badań.
      Jedno mnie jednak dziwi. Nie dalej jak jesienią podnoszono sprawę obowiązkowego
      badania prostaty. Czy wiadomo komuś dlaczego nie zostało to wprowadzone w życie?
      Czyżby mężczyźni protestowali o wiele bardziej skutecznie niż feministki??
      • Gość: Barbara Re: Zdaniem czytelników Metra: cytologia i mammog IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.09, 18:13
        Badania prostaty nie zostały wprowadzone, ponieważ mężczyzn w tym kraju
        faworyzuje się bardziej niż kobiety. Ponadto mężczyźni potrafią się
        solidaryzować i nie pozwalają się upokarzać.
        Jeśli chodzi o upokarzające badania w obecności konsylium i studentów w skrajnym
        przypadku- informuję, że każdy pacjent ma prawo odmówić tej "sceny". Lekarze
        bardzo często wykorzystują niewiedzę pacjentów. A jeżeli chodzi o obowiązkowe
        badania cytologiczne - to rząd wykorzystuje niewiedzę obywateli, na temat ich
        praw konstytucyjnych.
        • Gość: Paulina M. Re: Zdaniem czytelników Metra: cytologia i mammog IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.09, 18:59
          Nie sądzę, aby ktokolwiek w sytuacji prawdziwego zagrożenia życia odmówił badania przez kilku lekarzy jednocześnie, w jednym pokoju, nierzadko ze studentami. Słysząc, że konsultacja całego grona jest to jedyna szansa. Pacjent w skrajnym stresie nie myśli o tym, że być może narusza się jego prawa, ale o tym, że Ci ludzie faktycznie mogą mu pomóc. Dadzą szansę na jeszcze jeden oddech.
          Pisząc o tego rodzaju badaniach "sceny", daje Pani dowód swojej infantylności.
          Pisząc o takim badaniu nie miałam na myśli upokorzenia tylko to, że dopiero w poważnym stanie pacjent przestaje się wstydzić.
          Co do wykorzystywania niewiedzy pacjentów - rzadko się zdarza, żeby lekarze zwoływali konsylium dla własnej przyjemności. Robi się tak wtedy, kiedy konieczna jest rada specjalistów z kilku dziedzin i to w celu podniesienia jakości niesionej pomocy i jednocześnie nauki dla młodszych.
          Wątku na temat praw konstytucyjnych, nie warto nawet komentować. Czyżby nie miała Pani nigdy badania cytologicznego??
          • Gość: Stokrotka Re: Zdaniem czytelników Metra: cytologia i mammog IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.09, 19:26
            "> Nie sądzę, aby ktokolwiek w sytuacji prawdziwego zagrożenia życia
            odmówił badan
            > ia przez kilku lekarzy jednocześnie, w jednym pokoju, nierzadko ze
            studentami."

            Byc może ale jednak każdy ma prawo takiego wyboru. Tak się składa,
            że to moje życie i jako pacjent mam prawo decydowac o tym, jakie
            badania mi będą robic, jaką interwencję podjąc, a na obecnośc
            studentów mogę się nie zgadzac, jeśli nie chcę robic widowiska z
            mojej choroby i mojego ciała. Jeśli to życie jest dla mnie najwyższą
            wartością i widzę jeszcze szanse i sens żeby je na siłę przedłużac
            to mogę się zgodzic na tego typu widowisko, ale nie muszę jeśli nie
            chcę i w pełni odpowiedzialnie ponoszę konsekwencje mojego wyboru!!!

            Nie chodzi tu o to, że przeciwstawiam się profilaktyce ale powinna
            to byc sprawa prywatna i wolny wybór każdego człowieka, a nie
            przymus. Należy popracowac raczej nad dostępnością i jakością tych
            badań, tak aby każda kobieta mogła je bez problemu wykonac.

            "> Wątku na temat praw konstytucyjnych, nie warto nawet komentować.
            Czyżby nie mia
            > ła Pani nigdy badania cytologicznego??"

            Jeśli chodzi o prawa konstytucyjne, to korzystanie ze służby zdrowia
            jest akurat prawem a nie obowiązkiem. Oprócz tego istnieją takie
            prawa, jak prawo do poszanowania godności osobistej i nietykalności
            cielesnej, prawo do wolnego wyboru stylu życia, do posiadania
            przekonań religijnych i moralnych, prawo do równiego traktowania,
            które to prawa wprowadzenie przymusu badań cytologicznych by łamało.
            Jeśli zatem idę na DOBROWOLNĄ cytologię to w żaden sposób nie wiąże
            się to z pogwałceniem mojej osobistej i nietykalności cielesnej ani
            z prawem do wolnego wyboru, bowiem DOBROWOLNA cytologia jest moim
            świadomym wyborem, na który się zgadzam, robię to dla własnej
            dbałości o zdrowie, a jej niewykonanie nie wiąże się z tym, że nie
            zostanę przyjęta do pracy i poprzez to pozbawiona możliwości
            zarabiania na życie. Dla mnie to więc zasadnicza różnica, czy takie
            badanie jest dobrowolne czy przymusowe.

            Paulino M. - Polecam przeczytanie konstytucji i cwiczenia z mające
            na celu poprawę logicznego myślenia!
            • Gość: Renata Re: Zdaniem czytelników Metra: cytologia i mammog IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.09, 22:11
              Dobrze odpowiedziałaś Paulinie M.
            • Gość: Agnieszka Do Stokrotki IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.09, 00:18
              Czytam twoje wypowiedzi na Forum, bo do złudzenia przypominają moje poglądy.
              Cieszę się, że myślisz podobnie jak ja. Pozdro;-)
          • Gość: Barbara Re: Zdaniem czytelników Metra: cytologia i mammog IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.09, 22:08
            Faktycznie nie zrozumiałam Pani właściwie.
            Jeśli chodzi o konsylium w przypadku zagrożenia życia, myślę że nie warto
            odmawiać, a wręcz przeciwnie. Ale jeśli chodzi o studentów- to bym polemizowała.
            Coś wiem na ten temat.
            A co do robienia badań cytologicznych - tydzień temu odebrałam wyniki. Są dobre.
          • Gość: karolina Pani Paulina M IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.09, 00:51
            Nie sądzę, aby ktokolwiek w sytuacji prawdziwego zagrożenia życia odmówił
            badania przez kilku lekarzy jednocześnie, w jednym pokoju, nierzadko ze
            studentami. Słysząc, że konsultacja całego grona jest to jedyna szansa. Pacjent
            w skrajnym stresie nie myśli o tym, że być może narusza się jego prawa, ale o
            tym, że Ci ludzie faktycznie mogą mu pomóc. Dadzą szansę na jeszcze jeden oddech.

            No właśnie w takich skrajnych przypadkach lekarze często wykorzystują stres
            pacjenta i wpuszczają bez jego zgody studentów. Warto znać swoje prawa i warto
            też o nie walczyć.
            PS. Pamiętam, jak do mnie wpuścili studentów medycyny nie pytając mnie o zgodę.
            To było upokarzające. Żałuję, że nie znałam wówczas swoich praw. Na pewno
            złożyłabym skargę.
          • echtom Re: Zdaniem czytelników Metra: cytologia i mammog 03.03.09, 08:35
            No, znowu jakiś nieśmiały głos rozsądku wśród panienek uprawiających
            narcystyczny kult własnej pupy. Pytanie do pań broniących swoich
            praw konstytucyjnych: a jak studenci mają się uczyć bez praktyki?
            Wyłącznie z książek i na trupach? Dwa razy rodziłam w szpitalu
            klinicznym w czasie praktyk studentów medycyny i położnych. Powiem
            szczerze, że było mi obojętne, czy przy moim łóżku stoi jedna osoba
            czy pięć. Po prostu byłam skoncentrowana na tym, co robię, a poród
            to ciężka praca, i nie przyszło mi do głowy, by w międzyczasie
            analizować teorię prawa. Za chwilę pewnie polecą bluzgi, bo
            przemawiam obcym i niezrozumiałym językiem do infantylnego i
            aspołecznego pokolenia, którego słownik ogranicza się do
            wyrazów "ja - mnie - moje". Paulinę pozdrawiam.
            • Gość: Kama Re: Zdaniem czytelników Metra: cytologia i mammog IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.09, 13:20
              Dla Ciebie Echtom nie miało to znaczenia, dla innych ma. Kwestia wyznawanych
              wartości.
              • echtom Re: Zdaniem czytelników Metra: cytologia i mammog 03.03.09, 13:21
                Wartości?
                • Gość: Kama Re: Zdaniem czytelników Metra: cytologia i mammog IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.09, 13:23
                  A co nie wyznajesz ich?
                  Każdy ma własne indywidualne.
                  • Gość: Kamila YXZ Re: do Kamy w " obronie" Echtom IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.09, 16:06
                    > A co nie wyznajesz ich?
                    > Każdy ma własne indywidualne.

                    Oczywiście że Echtom wyznaje wartości!!! Są nimi FASZYZM i NOEFASZYZM. Co ty
                    Kama tego nie widzisz?!!!
                    • echtom Re: do Kamy w " obronie" Echtom 03.03.09, 17:33
                      Mocno powiedziane:D Czekam na więcej.
                    • echtom A swoją drogą ciekawa informacja 03.03.09, 17:55
                      Nie wiedziałam, że Mussolini zmuszał włoskie kobiety to cytologii i mammografii.
                      Cóż, człowiek się uczy przez całe życie. Podaj źródło, bo nie chce mi się
                      szukać. Z góry dziękuję.
                      • Gość: Kamila XYZ Re: A swoją drogą ciekawa informacja IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.09, 18:13
                        Mussolni może nie zmuszał kobiet do cytologii ani mammografii- chyba nawet w tym
                        czasie (przynajmniej te ostatnie badanie)nie istniało. Natomiast hitlerowcy w
                        obozach koncentracyjnych zmuszali kobiety (i nie tylko je) do różnych okropnych
                        rzeczy. Przeprowadzali m.in eksperymenty medyczne na kobietach w ciąży itd. Do
                        wszystkiego były zmuszane. Przymus = faszyzm.
                        • echtom Przymus = faszyzm 03.03.09, 18:54
                          Aha, czyli przymusowe szczepienia dla niemowląt są przejawem faszyzmu. Tak jak
                          przymus edukacyjny do 18 roku życia. Trzeba powalczyć, żeby znieśli.
                          • Gość: Kamila XYZ Re: Przymus = faszyzm IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.09, 19:23
                            Wiedziałam Echtom, że tak odpowiesz.
                            Nie, szczepienia dla niemowląt nie są faszyzmem - chyba, że stanowią groźne
                            skutki uboczne (parę lat temu nasz rząd kochany chciał wprowadzić obowiązkową
                            szczepionkę dla niemowląt, która została wycofana w krajach UE, ale była
                            tania.Oszczędność to jest to.Zdrowie tych dzieciaczków ich nie interesowało.
                            Zrobił się "szum" i nie wprowadzili tego "ochdztwa").
                            Tak w ogóle jestem zwolenniczką szczepień i uważam, że powinni wprowadzić
                            obowiązkowe szczepienia na raka szyjki macicy. Chyba, że okazałyby się
                            zagrożeniem- to nie.
                            Jeśli chodzi o przymus edukacyjny- to dotyczy on ludzi niepełnoletnich, którzy
                            nie mają zbyt wiele praw. I służy rozwojowi intelektualnemu w żaden sposób nie
                            narusza ich nietykalności cielesnej.Po 18 rż uczyć się nie muszą. Ale nie to
                            jest tu istotne.
                            Istotne jest to, że ani szczepionka ani przymus edukacyjny, nie narusza praw
                            konstytucyjnych, a wręcz przeciwnie. Obowiązek badań miejsc intymnych- już tak.
                            Faszyzmem jest wszystko to co to godzi w nietykalność cielesną, to co pozbawia
                            obywatela wyboru.
                            Echtom, ja rozumiem, że ty intencje masz dobre. Ten pomysł z przymusowymi
                            badaniami byłby dobry, gdyby nie był uzależniony od przydatności do pracy. Nie
                            tędy droga. W żadnym kraju, nie wprowadzili przymusowego badania pod warunkiem
                            otrzymania pracy.
                            Powinni to realizować w inny sposób.
    • Gość: Samantha Di Pana Zdzisława Gajdy IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.09, 18:18
      Proszę przeczytać jeszcze raz swoją wypowiedź pozbawioną sensu. I zacząć myśleć
      i mądrzeć. Nie będę wypowiadać się na temat pańskiej wypowiedzi, bo brakuje mi
      słów. Widać, że logiki Pan na studiach nie miął.
    • Gość: BATSK Zdaniem czytelników Metra: cytologia i mammografi IP: 195.117.165.* 03.03.09, 12:06
      PRZYMUSOWI STANOWCZE NIE! Rozsądną alternatywą byłaby propozycja aby nie
      wprowadzać obowiązku tych badań a jedynie możliwość ich wykonania przy okazji
      badań okresowych.
      W tedy kobieta mogłaby albo dostać skierowanie plus np dzień wolny na wykonanie
      tych badań. Ta która zrobiła je prywatnie deklarując ten fakt zaoszczędziłaby
      pieniądze funduszu. A te kobiety które z względów jakichkolwiek nie chcą się
      poddawać takiej procedurze miałyby prawo po prostu żyć zgodnie z swoimi
      poglądami."Wilk syty i owca cała" Problem jednak jak widzę leży w tym że osoby
      które nie chcą przymusu tych badań innym badań nie zabraniają. Reszta natomiast
      na siłę chce "uszczęśliwiać" innych. Pamiętajmy nawet złota klatka zawsze
      pozostanie więzieniem.BRAWO DLA MINISTERSTWA PRACY
      • Gość: Kama Re: Zdaniem czytelników Metra: cytologia i mammog IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.09, 13:22
        Rozsądna odpowiedź BATSK. Pozdrawiam
    • Gość: Fabi Re: Zdaniem czytelników Metra: cytologia i mammog IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.09, 20:10
      Ta opisana przez ciebie sytuacja jest okropna. No, ale nie sposób się z tobą nie
      zgodzić. Pozdro
      • Gość: Fabi Re: Odp. dla Miśki IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.09, 20:13
        Moja powyższa wypowiedź dotyczy sytuacji opisanej przez Miśkę. Niechcącym
        kliknęłam gdzie nie trzeba.
    • Gość: Czytelniczka Zdaniem czytelników Metra: cytologia i mammografi IP: *.qumak.pl 04.03.09, 13:48
      Mam prawie 30 lat do 25 roku życia nie byłam u ginekologa bo się wstydziłam,
      teraz staram się robić regularnie badania, ale każda wizyta jest to dla mnie
      potworny stres i czuję się upokorzona. Uważam że obowiązkowe badania to jest
      rewelacyjny pomysł ponieważ zmusi - tak zmusi kobiety do wykonywania badań oraz
      do przełamanie tej bariery. jednak nie podoba mi się pomysł by badanie cytologii
      lub mammografii miało decydować o moim zatrudnieniu, ten obowiązek, nadzór
      powinien mieć lekarz rodzinny. ponieważ obowiązkowe badania w pracy obejmują
      tylko i wyłącznie kobiety pracujące a co kobietami na bezrobociu? na Wsiach? do
      tego powinna być prowadzona ciągła edukacja.
      • echtom Re: Zdaniem czytelników Metra: cytologia i mammog 04.03.09, 17:43
        Uważam że obowiązkowe badania to jest
        > rewelacyjny pomysł ponieważ zmusi - tak zmusi kobiety do wykonywania badań oraz
        > do przełamanie tej bariery

        Są jednak myślące kobiety w tym kraju. Przywracasz nadzieję.

        > jednak nie podoba mi się pomysł by badanie cytologii
        > lub mammografii miało decydować o moim zatrudnieniu

        Myślę, że to przesadna obawa. Wyniki badań ogląda lekarz, nie pracodawca. Jeżeli
        są dobre, nie ma sprawy. Jeżeli złe - cóż, gdyby nikt o tym nie wiedział,
        kobieta i tak niedługo by popracowała przed pójściem do piachu. Życie ciotki
        mojego męża uratował lekarz, który ją postraszył i zmusił, by zostawiła pracę w
        gorącym dla firmy okresie i natychmiast położyła się na oddział. Minęło 13 lat,
        ciotka żyje, pracuje, ma się dobrze. A kiedy lekarz zaczął rozmowę po dobroci,
        usłyszał oczywiście, że teraz to ona nie może, bo w pracy kontrola, bo to, bo
        tamto i w końcu musiał zadziałać ostro. Tyle w temacie zdrowie a praca. A jeśli
        lekarz łamie tajemnicę zawodową albo wystawia dyskryminujące zaświadczenie -
        cóż, są na to paragrafy, i organizacje feministyczne, zamiast marnować czas na
        pustosłowie, powinny skupić się na tym, by zapewnić pokrzywdzonym kobietom
        skuteczną pomoc prawną.

        >a co kobietami na bezrobociu? na Wsiach?

        Część wiejskich kobiet pracuje zawodowo. W wypadku kobiet zarejestrowanych jako
        bezrobotne należałoby powiązać badania z ich ubezpieczeniem zdrowotnym, a środki
        na ten cel zaoszczędzić na administracji i różnych zbędnych szkoleniach
        organizowanych głównie po to, by pokazać, że urzędy pracy coś robią.
        Trudno od razu stworzyć idealną sytuację, w której profilaktyka obejmie 100 %
        kobiet, ale jeśli wskaźnik z obecnych 10 % zwiększy się do 50 czy 60, będzie to
        i tak duży postęp.
        Wracając do Twojej wcześniejszej wypowiedzi - tak, chodzi o to, by ów
        nieszczęsny "przymus", a właściwie obowiązek, bo zacietrzewione dyskutantki mylą
        te pojęcia, wyrobił w kobietach nawyk regularnego wykonywania badań bez zbędnej
        otoczki emocjonalno-ideologicznej.
        • Gość: józka Re: Zdaniem czytelników Metra: cytologia i mammog IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.09, 19:21
          Myślę, że to przesadna obawa. Wyniki badań ogląda lekarz, nie pracodawca. Jeżel
          > i
          > są dobre, nie ma sprawy. Jeżeli złe - cóż, gdyby nikt o tym nie wiedział,
          > kobieta i tak niedługo by popracowała przed pójściem do piachu. Życie ciotki
          > mojego męża uratował lekarz, który ją postraszył i zmusił, by zostawiła pracę w
          > gorącym dla firmy okresie i natychmiast położyła się na oddział. Minęło 13 lat,
          > ciotka żyje, pracuje, ma się dobrze.

          Moja mama zachorowała 3 temu na raka piersi. Pracowała całe życie w jednym
          zakładzie. Poszła się leczyć, po powrocie została zwolniona, jej miejsce w pracy
          zastapiła protegowana szefa.mamie dał wypowiedzenie pod pretekstem ekonomicznym.
          Teraz jest na utrzymaniu ojca, który jej dokucza i wypomina że ją utrzymuje. Ona
          szuka pracy, ale nie może jej znaleźć po ma 55lat. Przeżywa koszmar.

          A jeśli
          > lekarz łamie tajemnicę zawodową albo wystawia dyskryminujące zaświadczenie -
          > cóż, są na to paragrafy, i organizacje feministyczne, zamiast marnować czas na
          > pustosłowie, powinny skupić się na tym, by zapewnić pokrzywdzonym kobietom
          > skuteczną pomoc prawną.

          Są nie są. Nie mam to znaczenia. Nawet gdyby walczyły to i tak nic nie wywalczą
          dla osoby która straciła zdrowie bądź otrzymała zaświadczenie dyskryminujące. W
          ogóle żeby walczyć trzeba mieć zdrowie i pieniądze (aby pójść do sądu). W
          przypadku osoby chorej, która nie otrzymała lub straciła pracę -jest to mało
          realne. Żeby nie powiedzieć walka z wiatrakami. No i w ogóle kiedy ma walczyć,
          jak się musi leczyć (teoretycznie - za wszy i karaluchy w naszym kraju).
          Jestem przekonana, że takim dramatem bądź gorszym zostanie dotknięte sporo
          kobiet po wprowadzeniu tej chorej ustawy. Będą żyły na ŁASCE INNYCH bądź umrą z
          głodu.
          A jeżeli chodzi o złamanie tajemnicy lekarskiej to powiem ci jak jest w tym
          przypadku - lekarz dostaje tylko upomnienie. W mojej miejscowości nagminnie
          łamie się tajemnicę lekarską. wszyscy wiedzą na co kto choruje. W naszej
          przychodni zdrowia pracują największe plotkary - lekarki.
          W wypadku kobiet zarejestrowanych jako
          > bezrobotne należałoby powiązać badania z ich ubezpieczeniem zdrowotnym, a środk
          > i
          > na ten cel zaoszczędzić na administracji i różnych zbędnych szkoleniach
          > organizowanych głównie po to, by pokazać, że urzędy pracy coś robią.

          Dzięki szkoleniom w mojej miejscowości gros ludzi znalazło zatrudnienie.Więc to
          zbędne nie jest tylko potrzebne i pożyteczne.

          • echtom Re: Zdaniem czytelników Metra: cytologia i mammog 04.03.09, 19:30
            Jeśli się zalogujesz, odpowiem Ci na priva, bo niejaka Bagieta dała mi bana:)
            Btw. ciekawe, że tylko ja i deodyma się logujemy, a reszta odważnych ukrywa się
            pod fikcyjnymi nickami.
            • Gość: józka Re: Zdaniem czytelników Metra: cytologia i mammog IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.09, 19:50
              Gdzie można się zalogować? Podaj, to się zaloguję.Ok.Pozdrawiam. Odezwij się.
              • echtom Re: Zdaniem czytelników Metra: cytologia i mammog 04.03.09, 20:57
                Znajdź opcję "Załóż konto". Powinna być w prawym górnym rogu strony. Gdyby coś
                nie wyszło, spróbuj napisać do mnie na adres mailowy: echtom@gazeta.pl. Pozdrawiam.
                • Gość: aaa Re: Zdaniem czytelników Metra: cytologia i mammog IP: *.ver.airbites.pl 07.03.09, 02:54
                  echtom@gazeta.pl ile ci płacom za wypisywanie tutaj tych wszystkich bredni?
            • deodyma Re: Zdaniem czytelników Metra: cytologia i mammog 07.03.09, 11:41
              echtom napisała:

              > Btw. ciekawe, że tylko ja i deodyma się logujemy, a reszta
              odważnych ukrywa się
              > pod fikcyjnymi nickami.


              no wlasnie:)
              tez mnie to zastanowilo.
              • Gość: jolcia Re: Zdaniem czytelników Metra: cytologia i mammog IP: *.adsl.inetia.pl 07.03.09, 22:17
                Nikt się nie loguje.Bo po co utrudniać sobie życie, kiedy można je sobie
                ułatwić. Takie jest moje zdanie. Te fora,w których trzeba się logować- zauważ że
                tam nikt lub prawie nikt nie komentuje artykułu.
                Ja nie raz próbowałam się zalogować- to coś mi tam nie wychodziło. Wkurzające
                jest to logowanie.

                Ps. na forum Metra, nie tylko Ty i Etchom się zalogowałyście. Parę innych osób też.
                • deodyma Re: ale logowanie jest bardzo proste:) 07.03.09, 22:41
                  w porownaniu z innymi forami, na gazeta.pl logowanie to pestka:)
                  echtom chodzilo o watki, na ktorych sie wypowiadamy. tylko ja, czyli deodyma i
                  echtom sie logujemy pod swoimi nickami.
                  ]reszta wypowiadajacych sie osob a tych jest sporo, loguje sie tylko i
                  wylacznie, jako goscie portalu.
    • Gość: Asbest Arnika O IP: *.adsl.inetia.pl 08.03.09, 11:45
      Arnika O, co za debilka nie odróżniająca badań wzroku od badań
      ginekologicznych. Jeśli tej różnicy nie ma to może Arnika O, nam to udowodni
      poprzez prezentację publiczną. Mianowicie zbada publicznie wzrok a następnie
      podda się badaniom cytologicznym.
      Ze Metro publikuje w artykułach opinie głupoli.
    • Gość: ewka nie IP: *.star.net.pl 21.08.09, 22:25
      BRAWO PANI NOWICKA I PANI ŚRODA!!!!!!!!!!! Gdzie my żyjemy? W UE,
      czy w faszystowskich Niemczech? Kopaczowa chyba się zapomniała?
    • Gość: ewka raz nie IP: *.star.net.pl 21.08.09, 22:27
      Brawo PANI NOWICKA I PANI ŚRODA !!!!!!!!Gdzie my żyjemy? W UE? Czy w
      III Rzeszy?
      • Gość: wobo1704 Re: nie IP: *.aster.pl 22.08.09, 09:58
        Badania profilaktyczne wykonywane na zlecenie pracodawców
        miały służyć określeniu przydatności pracownika do bezpiecznego
        wykonywania konkretnej pracy
        albo ustalenia ograniczeń w
        rodzaju zleconych prac
        . Tylko to uzasadnia przymus wykonywania
        określonych badań.

        Narzucanie badań (i dodatkowych kosztów) nie mających związku z
        rodzajem wykonywanej pracy jest nielogiczne.
        Pachnie mi to faszyzmem.

Pełna wersja