Co się stało z Lesławem Maleszką z "GW" ?

IP: 193.0.117.* 22.12.03, 18:05



Pamiętacie człowieka? - pseudonim Ketman, sprawa Pyjasa, potem po
zdemaskowaniu niby miał "zamilknąć", podobno na życzenie Michnika (znowu ten
Michnik) miał zacząć pisać pod pseudonimem, ale jakim, ostatnio w Polsacie
dziennikarz "GW" Hugo-Bader twierdził, że go całkiem wylali z roboty. Więc
jak, jest w "Gazecie", czy nie?
    • Gość: josif Re: Co się stało z Lesławem Maleszką z "GW" ? IP: *.edipresse.pl 22.12.03, 20:35
      jest sekretarzem Jacka Kuronia (ponoć)
      • Gość: Woj.tas Re: Co się stało z Lesławem Maleszką z "GW" ? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.01.04, 02:09
        Tak sie roznosi niesprawdzone wiadomosci (plotki). Darowałbyś sobie.
        • josif Re: Co się stało z Lesławem Maleszką z "GW" ? 02.01.04, 19:54
          Czuję się przywołany do porządku.
          W poniedziałek potwierdzę u osoby, która to mówiła. I - albo odszczekam ? albo dostarczę
          dowodów. Zdjęć etc.
          • david.locke Re: Co się stało z Lesławem Maleszką z "GW" ? 03.01.04, 15:58
            Z tego co wiem dalej pracuje w GW. Redaguje teksty, czasem pisze pod pseudonimem
            komentarze.
            Matka AGora kocha wszystkie dzieci swoje ;)
          • josif Re: Co się stało z Lesławem Maleszką z "GW" ? 05.01.04, 14:39
            Żródło potwierdziło mówiąć, że Malecha występuje nawet w stopce ostatniej książki Kuronia w
            funkcji redaktora.
            Nie widziałem tej książki ? ale może ktoś sprawdzi.
            • frisky2 Re: Co się stało z Lesławem Maleszką z "GW" ? 11.08.04, 19:57
              sugerujesz, ze sekretarzuje tam w niebie?
              • Gość: j Re: Co się stało z Lesławem Maleszką z "GW" ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 23:03
                Zauważ datę postu.
      • Gość: makary Re: Co się stało z Lesławem Maleszką z "GW" ? IP: 193.0.117.* 02.01.04, 09:16

        Nie mogę w to uwierzyć!!!

        Jacuś, dlaczego?????
        • Gość: makary Re: Co się stało z Lesławem Maleszką z "GW" ? IP: 193.0.117.* 09.01.04, 11:08
          sprawdziłem w bibliotece -
          Jacek Kuroń "Działanie. Jeśli nie panujemy nad swoim życiem, ono zapanuje nad
          nami", Wydawnictwo Dolnośląskie 2002, stopka na ostatniej stronie -"opracowanie
          tekstu - Lesław Maleszka". Jest tu pewien problem - we wstępie Kuroń napisał
          datę spisania rękopisu - "Warszawa-Wronki-Warszawa 1968-2000". Sprawa Maleszki
          została nagłośniona w listopadzie 2001 r. Czy Kuroń dalej pracował z "Ketmanem"
          nad książką po 2001 r. czy raczej już wtedy była gotowa? Czy plotki o tym, że
          aktualnie Maleszka jest sekretarzem Kuronia są oparte tylko na "opracowaniu
          tekstu" z lat 2000-2001, czy rzeczywiście ten szczególny humanitaryzm
          środowiska komandosko-korowskiego (gruba kreska itp.) każe dziś podać pomocną
          dłoń "biednemu i zaszczutemu człowiekowi"? Wierzyć mi się nie chce, że dziś
          najbliższym współpracownikiem Kuronia miałbybyć człowiek kapujący UB na
          Stanisława Pyjasa.
          • Gość: Don Broccoli Adam sie ulitowal IP: *.edipresse.pl 12.01.04, 14:26
            Nie wiem nic o sekretarzowaniu Kuroniowi, ale w srodowisku
            powszechnie wiadomo, ze po przejsciowym gniewie w Michniku zwyciezyl
            duch "grubej kreski" i zezwolil Maleszce redagowac.
            Bywa widywany na Czerskiej, ale raczej wieczorami - pewno dostaje
            wszystko mailem do domu.
            • Gość: makary Re: Adam sie ulitowal IP: 193.0.117.* 16.01.04, 15:15

              Tak więc należy się domyślać, że Maleszka dalej pracuje w "GW". Obawiam się
              jednak, że nie tylko redaguje teksty kolegów. Pamiętam informację z "Pressu",
              że Aleksander Kaczorowski odszedł z "Wyborczej" protestując przeciwko temu, że
              Maleszka dalej pisze artykuły tyle że pod pseudonimem. Ciekawe jakim?

              Daję tu kilka smakowitych cytatów z Maleszki z dawnych czasów. Cóż za piękno
              stylu! Czytając od razu człowiek rozumie wyższość moralną ubeckiego kapusia,
              który słusznie piętnuje, tych których piętnuje.



              - "Podzielam obawy, że wiele wystąpień polityków prawicowych podminowuje
              autorytet prawa i kruszy instytucje demokratycznego państwa. Apele o
              rozliczenie PRL, z iście inkwizytorską pasją wzywające do dekomunizacji,
              lustracji, delegalizacji SdRP, zrealizować by można jedynie w warunkach stanu
              wyjątkowego i zawieszenia swobód obywatelskich".
              (Lesław Maleszka, "Historia nie lubi kompromisów", "Gazeta Wyborcza", 11
              września 1995)

              - "Przypominam te fakty tak obszernie, by uświadomić dwie rzeczy. Po pierwsze:
              że ustawa dekomunizacyjna nie rozwiązuje wszystkich problemów i rozwiązać nie
              może, niepodobna bowiem w państwie demokratycznym wyrzucić poza nawias prawa
              dziesiątek tysięcy ludzi".
              (Lesław Maleszka, "Co można zdekomunizować?", "Gazeta Wyborcza", 14 lutego 1996)

              - "Wierzbickiego zawiedli wreszcie... Polacy. Oburza się, że Kwaśniewski jest
              prezydentem, a lewicowa koalicja przez cztery lata była u steru rządów. Pomija
              milczeniem fakt, że ktoś wybrał tych ludzi na najwyższe stanowiska w wolnej RP.
              (...)
              Warto, by pamiętali o tym politycy, którym dziś - w dziewięć lat po upadku
              komunizmu - marzą się ustawy dekomunizacyjne. (...) Konsekwencje takich ustaw
              łatwo sobie wyobrazić: gwałtowne pomnożenie nienawiści i różnego rodzaju
              konfliktów społecznych (...)
              Myśl o przebaczeniu jest Wierzbickiemu obca. (...) Ze wzgardą odrzuca więc
              Wierzbicki wielkoduszność wobec kogoś, kto przed laty zapisał się do PZPR, bo
              uznał, że oportunizm jest ceną, jaką warto zapłacić za robienie rzeczy
              pożytecznych".
              (Lesław Maleszka, "W pułapce antykomunizmu", "Gazeta Wyborcza", 9 kwietnia 1998)

              - "W jednej sprawie starałem się programowo nie zabierać głosu. Nie byłem
              zwolennikiem lustracji i mówiłem o tym w wielu rozmowach - uważałem jednak, że
              nie mnie wyrokować na łamach gazet, czy lustracja jest potrzebna. Raz jeden
              pozwoliłem sobie na polemikę w sprawie dekomunizacji. Nadal uważam, że w
              demokratycznym państwie obywatela można pozbawić części praw publicznych
              jedynie prawomocnym wyrokiem sądu - i że twierdzenie to pozostaje prawdziwe
              niezależnie od biografii osoby, która je wygłasza. (...)
              Mam tylko jedno życzenie. Chciałbym, by moje akta osobowe gromadzone przez SB
              były pierwszymi - i ostatnimi, które zostaną publicznie otwarte. Policja
              polityczna w komunistycznym państwie złamała kręgosłupy moralne wielu osób.
              Szantażem, strachem, prowokacją, biciem. Nie z każdym udało się to zrobić tak
              łatwo jak ze mną, ale skutki musiały być równie opłakane. Przez ostatnie 12 lat
              każdy z tych ludzi starał się zapomnieć o przeżytym dramacie. O tym, że czynił
              zło swoim najbliższym - sam żyjąc w poczuciu, iż padł ofiarą gwałtu. Dziś każda
              z tych osób czeka na sądny dzień - gdy otwarcie kartoteki rozbije krąg jej
              znajomych, czasem rodzinę, uczyni z niej banitę. Rozumiem, że aparat
              administracyjny państwa powinien wiedzieć, jaka jest przeszłość urzędnika na
              wysokim szczeblu, któremu powierza się informacje szczególnej wagi. Jakie
              jednak będą korzyści z tych paru pręgierzy hańby, w imię których jesteśmy
              gotowi dewastować różne więzi społeczne?
              Wszystkich, którym wyrządziłem krzywdę - także tych, którzy po przeczytaniu
              tego tekstu nigdy już nie wyciągną do mnie ręki - gorąco przepraszam. W tej
              chwili nie jestem w stanie zrobić więcej".
              (Lesław Maleszka, "Byłem "Ketmanem". Wyjaśnienia Lesława Maleszki na temat jego
              współpracy z SB", "Gazeta Wyborcza", 13 listopada 2001)


          • m635 Re: Co się stało z Lesławem Maleszką z "GW" ? 17.10.04, 13:03
            Gość portalu: makary napisał:

            > Wierzyć mi się nie chce, że dziś
            > najbliższym współpracownikiem Kuronia miałbybyć człowiek kapujący UB na
            > Stanisława Pyjasa.

            Ależ oczywiście, że tak było. Obrona kapusiów nie jest dziwna w tym
            towarzystwie.
            Czemu Cię to szokuje? A picie z Kiszczakiem ("To człowiek honoru" A.M.) i
            Jaruzelskim?
    • Gość: pan_jest_zerem maleszka pracuje w opiniach gazety IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.04, 14:04
      wiem to od kolegow z gazety. przez jakis czas maleszka byl zdolowany, ale
      ostatnio odzyskal pozycje. w gw panuje straszna frustracja z tego powodu,
      szczegolnie u mlodszych dziennikarzy
    • Gość: polishAM Re: Co się stało z Lesławem Maleszką z "GW" ? IP: *.nas51.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 18.01.04, 23:58
      Dziękuję moi drodzy. Pozwoliłem sobie skopiować fragmenty. Więc jednak nie
      jesteście wszyscy ignorantami za jakich Was uważałem. Dziękuję.
      • zielonki Re: Co się stało z Lesławem Maleszką z "GW" ? 09.08.04, 18:19
        Ja jednak uważam, że należą się forumowiczom wyjaśnienia ze strony Gazety.
        I domagam się tego dalej !!
    • Gość: rocznik_82 Re: Co się stało z Lesławem Maleszką z "GW" ? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.04, 17:50
      Wydaje sie ze przypuszczenia odnosnie zatrudnienia Maleszki w GW sa
      uzasadnione, ja zabiore sie za prasowke z ostatnich miesiecy, moze wychwyce
      jakiegos podejrzanego redaktora. Czy naprawde nikt dotad nie zajal sie
      takim "sledztwem"? Moze jednak macie jakies domysly...
      • Gość: makary Re: Co się stało z Lesławem Maleszką z "GW" ? IP: 193.0.117.* 08.10.04, 18:31
        fragment z 8 nr. "Pressu" -
        "Choć pracuje nadal w 'Gazecie' w dziale opinii, zapewnia, że nie pisze. -
        Wszelkie plotki, jakobym publikował pod pseudonimem są nieprawdziwe. A to co
        czuję po zniknięciu z łamów, jest moją sprawą prywatną - mówi dziś Lesław
        Maleszka."

        Ciekawe, czy to prawda?
      • m635 Re: Co się stało z Lesławem Maleszką z "GW" ? 17.10.04, 13:11
        Po co śledzić który jest Maleszką?
        Po tekstach okaże się, że i Lizut i Pacewicz i Bogucka.
        A czymżesz różni się w poglądach Ketman od Zagozdy?
        Nierozłączne siostry dwie...

        Jest jeszcze jedna sprawa - Ketman to także znaczący udziałowiec GW :-)
        • Gość: D Re: Co się stało z Lesławem Maleszką z "GW" ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 19:04
          Czy on im dyktuje?
    • m635 Polecam dobry tekst z Dziennika Polskiego 18.10.04, 19:42
      dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/10.18/Kraj/01a/01a.html
      Dobre - Maleszka kapował a Mazowiecki z Kiszczakiem i Kozłowskim za to mu
      płacili :-)))

      Gruba kreska, he, he...
      • zielonki Re: Polecam dobry tekst 18.10.04, 22:31
        Sk......... Przyznam, że jego teksty z czasów biuletynu SKS-u to po prostu pożerałem. A ten s...l zwyczajnie kreował tematy do raportu. Do dziś nie mogę sobie tego uzmysłowić.
        • Gość: mg Re: Polecam dobry tekst IP: *.crowley.pl 18.10.04, 23:44
          Przez lata sączył jad, napuszczał na siebie ludzi, np. w 1983-84 opowiadał mi o
          ludziach z KPN-u że to antysemici, wariaci, inwigilowani przez SB, żeby uważać,
          nie kontaktować się z nimi. Straszył, opowiadał o wszechwiedzy bezpieki.
          Jego "spowiedź" w GW ("Byłem Ketmanem") to stek kłamstw. Próbował się wkręcać w
          każde środowisko. Nam (grupie młodzieży) zaproponował w 1983 roku serię
          wykładów historycznych. Teraz wiem czemu tak chętnie poświęcał swój czas. Brał
          od nas namiary telefoniczne, pytał do jakich szkół chodzimy. Zapraszał do
          siebie do mieszkania przy ul. Swobody. Obok dużej ubeckiej roboty znajdował
          czas i chęć na takie małe, wredne kapusiostwo. Oprócz wielkiej operacyjnej
          pracy donoszenie na licealistów!
          Był pracowity i skłonny do poświęceń. Pewnie dziś z taką samą energią pracuje
          nad młodymi dziennikarzami GW. Ma dla nich czas, uczy ich prawdziwego
          dziennikarstwa tak jak nas prawdziwej historii.
          Kiedyś dla Kiszczaka, dziś dla Michnika. To przecież przyjaciele. O co więc
          chodzi?
          • zielonki Re: Polecam dobry tekst ketmana 20.10.04, 12:38
            "Cynizm ma swe żródło w konstatacji, że oto z woli "wyższej konieczności" jest
            się aktorem, choć przecież prawdziwe życie realizuje się poza sceną - wszelako
            i scena jest potrzebna, by tam spokojnie zarobić na chleb... Moraliści nazywają
            to partycypacją w kłamstwie, jednakże nie o kłamstwo literalnie pojęte tu
            chodzi, lecz raczej o pewien rodzaj gry..."
            Lesław Maleszka. Biuletyn NZS UJ nr.8.
            Powielarnia ZMP UJ
    • Gość: aga_78 Jak przyzwoici ludzie w GW tolerują taką kanalię? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 17:14
      Jak można tolerować kogoś takiego jako swojego szefa, dawać mu teksty do
      redagowania, podawać rękę, siedzieć w bufecie przy jednym stoliku???
      Jak można dopuścić do tego, żeby taki podlec uczył młodych ludzi
      dziennikarstwa.
      To demoralizujące, podłe, niezrozumiałe.
      Przebywać w redakcji z kimś, kto przez lata udawał przyjaciela i równocześnie
      donosił bezpiece a potem patrzył cynicznie na krzywdy jakie wyrządził.
      CO NA TO MICHNIK???
      • Gość: kulas Re: Jak przyzwoici ludzie w GW tolerują taką kana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 17:54
        Michnik ma Twoją czy naszą opinię w "tylnej części ciała".

        Ja się pytam co na to inni ludzie Wyborczej, ci wszyscy młodzi dziennikarze?
        Czy już tak bardzo Was tam stłamsili, że Wasze zdanie się nie liczy? Przecież
        to rzutuje nie tylko na Maleszkę czy Michnika, ale przede wszystkim na was!

        Wymagajcie od Waszego Guru i jego wspólpracowników tzw. "ludzi etosu"
        elementarnej przyzwoitości... Bo to że historia im wystawi rachunek za
        nagradzanie podłości, to pewne, tylko co z Wami, jakie wy wyniesiecie zasady ze
        współpracy z tym padalcem Maleszką?
        • zielonki Re: Jak przyzwoici ludzie w GW tolerują taką kana 20.10.04, 20:34
          W Krakowie też się dziwią !!!
      • Gość: Josif Re: Jak przyzwoici ludzie w GW tolerują taką kana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 23:07
        Podaj mi nazwisko przyzwoitego człowieka z GW. A wcześniej definicję przyzwoitości

        Jakoś tam dziennikarstwa uczy. Z pod jego ręki wyszły np. Katarzyny: Janowska i Kolenda.

        Najlepsze jest to, że ponoć kończy mu się zakaz publikacji i niedługo może wrócić na łamy GW.
        • m635 przyzwoici ludzie w GW - napiszcie proszę 20.10.04, 23:22
          Gość portalu: Josif napisał:

          > Najlepsze jest to, że ponoć kończy mu się zakaz publikacji i niedługo może
          wróc
          > ić na łamy GW.

          W bajki wierzysz? Pierwsze jego teksty w Kulturze i w Opiniach poszły do druku
          już parę miesięcy po ujawnieniu haniebnej przeszłości. Oczywiście nie pod
          nazwiskiem.

          Ale przecież on jest groźniejszy jako redagujący dział, zamawiający konkretne
          teksty, obrabiający je potem. To on jako redaktor decyduje o tym co się ukazuje.

          WYBORCZA TO CUCHNĄCE BAGNO!

          Choć nie zgadzam się z tym, że nie ma tam przyzwoitych dziennikarzy.
          Zastanawiam się jak oni się witają z Ketmanem. No, Panie i Panowie - napiszcie
          proszę - czy podajecie mu rękę? Jakieś buziaki?
          • Gość: Josif Re: przyzwoici ludzie w GW - napiszcie proszę IP: *.edipresse.pl 21.10.04, 14:02
            Ma wrócić na łamy pod nazwiskiem.

            Przyzwoici ludzie to nie to samo, co przyzwoici dziennikarze.

            Mnie się wydaje, że pracując w Agorze przyzwoitość zostawia się w szatni.

            Czy do tego, żeby być przyzwoitym wystarczy mówić, że bierze się udział nieprzyzwoitym
            przedsięwzięciu?
            "Nie pochwalam zachowania Adama przed komisją d/s Sprawy Rywina. Jak również przeszkadza mi
            obecność L. Maleszki, ale co mogę zrobić."

            Czy może można być przyzwoitym niedostrzegając nieprzyzwoitości?
            "Adam jest postacią nieposzlakowaną, wszystko co robi - a robi wiele - robi dla dobra Polski. A
            Maleszka, to było tak dawno, każdy ma prawo do omyłki, zresztą nie wolno wierzyć w papiery SB, przy
            pomocy których pracownicy IPN próbują robić kariery. Maleszka - nawet jeżeli zrobił coś złego -
            odpokutował kajając się w tekscie Byłem Ketmanem, i w czasie zakazu publikacji"

            Czy może przyzwoitość przez pracę
            "Nie rozumiem o co chodzi. Agora jest spółką giełdową (ja jastem/będę akcjonariuszem. Ma pełne
            prawo - nawet obowiązek - robić wszystko, by jej wartość rosła. A Maleszka, nie wiem urodziłem się w
            roku 1973, więc sprawy SB mnie nie dotyczą i nie interesują. Ja staram się jak najlepiej pracować i liczę
            na nowe akcje. Ataki na Gazetę to robota frustratów, którym nie udało się w życiu (Życiu) nic osiągnąc i
            zazdroszczą, albo są oszołomami"
            • Gość: mg Re: przyzwoici ludzie w GW - napiszcie proszę IP: *.crowley.pl 21.10.04, 14:35
              Josif - pełna zgoda.

              A równocześnie dziś Gazeta obłudnie dziwi się, że Ciesielski zatrudnił SB-eków.
              Rwą włosy z głowy - to draństwo. I kto to mówi? Ludzie pracujący z mendą
              kapującą za pieniądze na swoich kolegów, typem wystawiającym SB Pyjasa i
              Pietraszkę. Czy on nie jest współwinien śmierci tych dwóch młodych ludzi?
              Moralną winę ponosi na pewno.
              • Gość: Josif Re: przyzwoici ludzie w GW - napiszcie proszę IP: *.edipresse.pl 21.10.04, 15:19
                To akurat, że za Rzepą wyciągnęli aferę z SB-kami Ciesielskiego się im chwali.

                Mogliby napisać, że PRL się skończył 15 lat temu i że się pewne winy puścić w niepamięć (tak jak puścili
                Ketmanowi), że pracownicy SB byli funkcjonariuszami Państwa etc.

                Nie mogę zrzucić odpowiedzialności za śmierć Pyjasa na Maleszkę. To trochę tak, jakby współwinnym
                śmierci Popiełuszki zrobić agenta, który nagrywał kazania.
                Ale i bez tego uważam, że sytuacja Gazety jest co najmniej dwuznaczna - dopóki nie powiedzą, że "nie
                przeszkadza nam, że redaktor Ketman za jedne z większych w Krakowie pieniędzy (najlepiej, żeby
                podali kwotę) do 1990 roku produkował raporty i analizy dla SB, później na naszych łamach prowadził
                kampanię mającą na celu ochronę jego i takich jak on przed ujawnieniem, i uważamy, że redaktor
                Ketman jest w porządku a kto się z nami nie zgadza - może naszej Gazety nie kupować)
                albo:
                "przepraszamy pomyliliśmy się, red. Maleszka już u nas nie pracuje, gdyż ponownie zawiódł nasze
                zaufanie zatajając w swoim tekscie Byłem Ketmanem wiele faktów. Najchętniej odebralibyśmy mu te
                akcje Agory, jakich jeszcze nie spieniężył bo nie godzi się, żeby człowiek jego pokroju czerpał korzyści
                z majątku jaki powstał, dzięki zaufaniu społeczeństwa dla pierwszej niezależnej gazety w Polsce."
                • piotr33k2 Re: przyzwoici ludzie w GW - napiszcie proszę 21.10.04, 15:48
                  zgadzam sie w pełni z josifem ,chciałbym jeszcze wiarygodnie sie upewnic że ten
                  maleszka pracuje nadal w wyborczej ,na jakim stanowisku i co robi,bo na razie
                  to tylko gdybania i insynuacje .
                  • Gość: josif Re: przyzwoici ludzie w GW - napiszcie proszę IP: *.edipresse.pl 21.10.04, 15:52
                    Nie wystarczy Ci, że nikt nie zaprzeczył? Mógł np. Lizut u Pospieszalskiego.
                  • Gość: mg Re: przyzwoici ludzie w GW - napiszcie proszę IP: *.crowley.pl 21.10.04, 16:12
                    piotr33k2 napisał:

                    > na jakim stanowisku i co robi,bo na razie to tylko gdybania i insynuacje

                    Nie, to prawdziwe informacje podawane publicznie tak w TV jak i w "Pressie".
                    Jest redaktorem działu Opinie i wpływową osobą w redakcji.
                    Do śmierci Kuronia pracował też u niego - był sekretarzem i redaktorem jego
                    tekstów (zatrudnił go, zdaje mi się, już po ujawnieniu sb-eckiej przeszłości!).
                    • piotr33k2 Re: przyzwoici ludzie w GW - napiszcie proszę 21.10.04, 16:49
                      a czy sam publikuje ? jeżeli oficjalnie sie mówi że pracuje i oficjalnie
                      publikuje to logiczne że powino sie powiedzieć pod jakim pseudonimem to robi bo
                      jeżeli sie oficjalnie wie to sie wie oficjalnie wszystko.
                      • Gość: mg Re: przyzwoici ludzie w GW - napiszcie proszę IP: *.crowley.pl 21.10.04, 17:02
                        piotr33k2 napisał:

                        > a czy sam publikuje ? jeżeli oficjalnie sie mówi że pracuje i oficjalnie
                        > publikuje

                        Nie. Czytaj proszę dokładnie. Jeszcze raz - GW oficjalnie przyznaje, że
                        Maleszka pracuje, redaguje, ale nie pisuje (tak jakby pisywanie czasem tekstów
                        przez SB-eckiego kapusia było czymś bardziej hańbiącym GW niż permanentne
                        redagowanie przez niego całości :-)

                        Nieoficjalnie natomiast wiadomo, że też pisuje. Mówią o tym od dawna
                        dziennikarze Gazety.

                        > powino sie powiedzieć pod jakim pseudonimem to robi

                        Jestem za :-)))
                • Gość: mg Re: przyzwoici ludzie w GW - napiszcie proszę IP: *.crowley.pl 21.10.04, 16:07
                  Gość portalu: Josif napisał:

                  > To akurat, że za Rzepą wyciągnęli aferę z SB-kami Ciesielskiego się im chwali.

                  Czy ja wiem? Wypada zachować jakąś spójność. Atakować sb-eków Ciesielskiego a
                  lubić swoich to obłuda. Chwalić należy Rzepę, że pojechała ostro i po
                  nazwiskach, bez kręcenia. To jest pewna odwaga. Znam jednego z opisanych - to
                  nie przelewki. Nie wiem czy nie właściwsze byłoby pisanie w jego przypadku o
                  KGB niz o SB.

                  > Nie mogę zrzucić odpowiedzialności za śmierć Pyjasa na Maleszkę.

                  Po pierwsze - to były dwa morderstwa - Pyjasa i Pietraszki.
                  Po drugie - jakie "zrzucanie"? Moralna współodpowiedzialność. Jeśli namierzasz
                  kogoś, tropisz, podajesz bandytom gdzie i kiedy najlepiej zaatakować a
                  następnie zostaje on zamordowany to czy mówienie o moralnej
                  współodpowiedzialności nie jest słuszne?

                  > To trochę tak, jakby współwinnym
                  > śmierci Popiełuszki zrobić agenta, który nagrywał kazania.

                  Nie, współwinnym byłby ktoś z jego otoczenia, kto wystawiałby go mordercom.
                  Pietraszko mógłby żyć gdyby SB nie wiedziała co widział w dniu śmierci Pyjasa.
                  Kapusie donieśli, że Pietraszko pamięta dokładnie człowieka idącego z Pyjasem 7
                  maja, w dniu morderstwa (zauważył ich przypadkowo przechodząc ulicą). Dlatego,
                  być może, zapadł wyrok śmierci.
                  Dlatego - powtórzę - Maleszka może być współwinny moralnie za mord dokonany na
                  Pietraszce lub nawet i na Pyjasie i na Pietraszce.

                  > redaktor Ketman za jedne z większych w Krakowie pieniędzy (
                  > najlepiej, żeby
                  > podali kwotę) do 1990 roku produkował raporty i analizy dla SB

                  Ta kwota została podana bodajże przez Głębockiego w "Arcanach". Nie pamiętam
                  ile tego było, ale to bez znaczenia. Był najlepiej opłacanym w Krakowie agentem
                  wpływu i kapusiem. Drugi był chyba Gąsiorowski.

                  Karkosza-Monika brał mniej ale wyciągał duużo więcej na wydawnictwach.
                  A jego jeszcze nie ściągnęli przypadkiem do Wyborczej? Biedak zaszczuty przez
                  prawicę i krwiożerczych antykomunistów. Powinni mu pomóc. Może pomogli, wyniósł
                  się z Krakowa, może siedzi w Agorze? To przecież taki fachowiec...

                  • Gość: makary Re: przyzwoici ludzie w GW - napiszcie proszę IP: 193.0.117.* 21.10.04, 18:15

                    Jak na razie cała dyskusja to lanie wody.
                    Konkretnie proszę, jakim pseudonimem posługuje się aktualnie Maleszka na
                    łamach "GW"? Może ktoś z pracowników AGORY da znać?
                    • m635 Re: przyzwoici ludzie w GW - napiszcie proszę 21.10.04, 18:35
                      Gość portalu: makary napisał:

                      > Jak na razie cała dyskusja to lanie wody.
                      > Konkretnie proszę, jakim pseudonimem posługuje się aktualnie Maleszka

                      Jakie lanie wody? Pracuje w GW, redaguje tą gazetę. Był ohydnym sb-eckim
                      ścierwem, za pieniądze kapował na kolegów. To są fakty a nie lanie wody.
                      Czego chcesz jeszcze? jakie to ma znaczenie czy pisze czy "tylko" redaguje,
                      zamawia, poprawia teksty innych - przecież to jeszcze gorsze!
                      • Gość: roland Re: przyzwoici ludzie w GW - napiszcie proszę IP: *.um.wroc.pl / *.um.wroc.pl 27.10.04, 14:07
                        1. Książka Kuronia:
                        Przez miesiące (lata ?) przy pisaniu książki (rozmaowy, nagrania, spisywanie,
                        pierwsza redakcja) pomagała Kuroniowi pani X, kiedyś znana działaczka SKS we
                        Wrocławiu). Przeżyła wielki szok dowiadując się, iż redakcją książki ma zająć
                        się Maleszka - Ketman, było to oczywiście po ujawnieniu jego haniebnej
                        przeszłości. X kategorycznie odmówiła umieszczenia jej nazwiska we wstępie wraz
                        z podziękowaniami za wkład pracy. Jej sympatia i szacunek do Jacka są większe
                        niż żal i gorycz, tak więc nie próbujcie identyfikacji X.
                        2. Na spotkaniu w Konstancinie we wrześniu 2001 w 25-tą rocznicę założenia KORu
                        pojawił się Ketman, już zdemaskowany przez krakowian, licznie na spotkaniu
                        obecnych, którzy doznali szoku. Szybko zniknął, nie zdążył dostać po ryju.
                        Bezczelność ? Czu raczej szczególna perwersja...
                        3. Dziennikarze GW winni ZAŻĄDAĆ wywalenia Ketmana, jeśli tego nie robią, stają
                        się współodpowiedzialni za skandal, nawet - a może tym bardziej - jeśli kierują
                        sie tchórzostwem lub konformizmem. Wszystko to mówi coś o stosunkach w tej
                        gazecie. Ludzie SKSu dali Maleszce szansę dobrowolnego, publicznego ujawnienia
                        się. Gdy z niej nie skorzystał, ukazało się odpowiednie oświadczenie byłych
                        kolegów. Skoro sprawa ma dalszy, obrzydliwy ciąg, winni dać termin GW na
                        załatwienie sprawy (publiczne wyjaśnienia, wywalenie Ketmana na zbity pysk i
                        przeproszenie czytelników). Jeśli nic z tego, należy podjąć inicjatywę
                        deklaracji (i wezwania do) bojkotu GW na łamach wszelkich dostępnych mediów.

    • Gość: mg SB-eckie ścierwo najgorszego sortu IP: *.crowley.pl 01.11.04, 21:48
      Polecam kolejny tekst (z Dziennika Polskiego), w którym jest parę informacji o
      Ketmanie.

      dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/10.29/Magazyn/07/07.html
      Drobny fragment:
      "niektórzy konfidenci bezpieki byli wyjątkowo gorliwi. Podobno Maleszka pisał
      np. raporty do kierownictwa bezpieki w Warszawie, w których donosił na...
      prowadzących go funkcjonariuszy. Miał skarżyć się, że nie realizują jego
      świetnych pomysłów wymierzonych w opozycję".

      Gratulacje, panie Michnik!
      Jakiego haka i na kogo ma Ketman? Ciekawe.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja