Dodaj do ulubionych

"Setka" już nas nie oświeci

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 00:10
UE Kołchoz
Obserwuj wątek
      • Gość: kuba Świetlówki się nie sprawdziły, wymieniłem 6 szt. IP: *.aster.pl 27.08.09, 01:08
        Jakieś pół roku temu postanowiłem pozamieniać zwykłe żarówki na
        energooszczędne. Kupiłem 9 szt. Różnej wielkości i mocy, z gwintem
        małym i dużym. 3 szt. zwróciłem, bo gabarytami nie nadawały się do
        kloszy. Pozostałe 6 szt. zainstalowałem, ale zwróciłem w ramach
        reklamacji. Najdłużej świeciła 2 miesiące. Każda miała świecić kilka
        lat, każdą można było włączać i wyłączać wiele razy. Nie wiem, co
        jest złego w tych żarówkach, ale u mnie nie zdały egzaminu
        (Warszawa, Mokotów). Musiałem wkręcić tradycyjne.
        • Gość: zorro Re: Świetlówki się nie sprawdziły, wymieniłem 6 s IP: *.c158.petrotel.pl 27.08.09, 01:17
          potwierdzam,że świetlówki są marnej jakości.Też musiałem powrócić do
          tradycyjnych żarówek. W domu mamy zabytkowe oświetlenie do którego
          pasują tylko stare tradycyjne tzw świecówki.A za komentarz powiem do
          pani Magdaleny Bogusz z Osram Polska -droga pani powiada pani,że po
          15 latach oszczędzę na jednej żarówce 530 złotych.Czy nie lepiej dla
          reklamy powiedzięć ile zaoszczędzę po 100 latach.I kwota większa i
          reklama głupsza.Nie dajmy się ogłupiać.Przecież te żarówki nie
          wytrzymają 15 lat.Więc ile tych żarówek będę musiał kupic.A ile lat
          wynosi gwarancja na te cuda techniki co to bardziej szkodzą
          środowisku niż żarówka tradycyjna.
                • Gość: anty-eko-wege Re: Świetlówki się nie sprawdziły, wymieniłem 6 s IP: *.adsl.inetia.pl 27.08.09, 02:47
                  A jesteś z Godowej k. Strzyżowa i jesteś wegetarianką, i masz jeszcze ileś tam głupich pomysłów, że o ********* za kasę nie wspomnę? (przeprasazm, osobiste wspomnienie ex-miłości eko-trawiastożernej... To jest GŁUPOTA godząca w moją wolność- chcę żarówek (zużywają mniej prądu np. w WC, gdzie trzeba co chwilkę włączać i wyłączać światło, a w takich sytuacjach świetlówki chłoną więcej energy) to mam je mieć!
                      • jimmyjazz a zuzycie energii przez ten zakaz wzrośnie 27.08.09, 10:40
                        Świetlówki sa do bani - każdy o tym wie.

                        Co może zastąpić zwykłe żarówki? Halogeny. Ale on sa słabiutkie i
                        trzeba ich sporo by oświetlić coś więcej niż obrazek na ścianie =
                        zamiast 2 żarówek 75w trzeba zainstalowac ze 250w a halogenach.

                        Zwykły wałek. Dojenie obywateli. Zaraz będzie żarówkowe podziemie.
                        Przeciez to jakiś absurd.
                        Gdyby świetlówki były takie super jak ich zwolennucy twierdzą to by
                        same wyparły tradycyjne żarówki z rynku. A jakoś tego nie widać.
                        Socjalistyczna ojczyzna musi pokazać obywatelom jacy są głupi i za
                        nich myśleć.
                        • Gość: divak2 Re: a zuzycie energii przez ten zakaz wzrośnie IP: 89.174.178.* 27.08.09, 11:06
                          > Świetlówki sa do bani - każdy o tym wie.
                          Dlaczego? Skuteczność świetlna jest większa. A jeśli idzie o barwę światła, to
                          trzeba sprawdzać co pisze na pudełku (ma być około 2700K). Jak się kupi takie
                          noname'y za 7 zł to rzeczywiście można oświetlać kostnicę.

                          > Co może zastąpić zwykłe żarówki? Halogeny. Ale on sa słabiutkie i
                          > trzeba ich sporo by oświetlić coś więcej niż obrazek na ścianie =
                          > zamiast 2 żarówek 75w trzeba zainstalowac ze 250w a halogenach.
                          Facet, idź do szkoły zamiast słuchać Clasha, bo Ci się móżg cLashuje. Przecież
                          Halogen się tym różni od żarówki że świeci mocniej przy tej samej mocy (o jakieś
                          30%). Wiec wyjaśnij mi jak to jest, że zamiast 150W żarówy musisz mieć 250W
                          halogena?

                          masz porównanie:
                          pl.wikipedia.org/wiki/Skuteczno%C5%9B%C4%87_%C5%9Bwietlna
                              • jimmyjazz Re: sam jesteś punktowo... 27.08.09, 13:42
                                Gość portalu: divak2 napisał(a):

                                > wyjaśnij mi jak on świeci punktowo.

                                Jak taki halogen wkręcisz w standardową oprawę (dostosowaną do
                                tradycyjnych) żarówek to ci ją stopi. To nie jest alternatywa.
                                I jej miejsce trzeba kupić 3*50w zamiast 100w.

                                Cała akacja nic nie da - to oczywiste jak to za komuny.
                                Myślącym inaczej proponuję popczytanie czym się skończyły próby
                                ograniczenia przewozów kolejowych za komonu (poprzez nakaz wożenia
                                wszytkiego 50 km samochodami). Tutaj mamy taką samą sytuację i tak
                                samo się skończy.
                                No ale wiadomo że nie chodzi o oszczędnośc energii ale o kasę. Na
                                żarówkach po 80 gr ciężko zarobić
                                  • Gość: świetlik Mózg Ci stopi... :P IP: *.jmpolska.com 27.08.09, 15:41
                                    No to dotknij, koleś, takiego zapalonego halogena! Nie zapomnij o zimnej wodzie pod ręką, bo będzi piekło, jak cholera! Wiesz, dlaczego "żarówki" halogenowej nie wolno dotykać gołą ręką przed założeniem? Bo te minimalne ilości zabrudzenia na bańce szklanej(tłuszczu i wilgoci) z Twojej ręki przy tak wysokiej temperaturze powoduję ogromne naprężenia na powierzchni szklanej bańki - i "żarówka" pęka, ot tak, po prostu...
                                    • divak2 Re: Mózg Ci stopi... :P 27.08.09, 19:39
                                      Tak, ale ta ma dwie bańki i zewnętrzną możesz brudzić ile chcesz:
                                      www.energooszczedne.pl/index.php/id_1579_mode_proddet.html
                                      Mam taką w domu (42W, zastępuje 60W zwykłą) i wiem, o czym mówię.
                                      Że halogen się grzeje nie neguję. Czepiam się jedynie bzdurnego twierdzenia, że
                                      do zastąpienia dwóch 75W zwykłych żarówek potrzeba 250W mocy halogena,
                                      wygłoszonego przez niejakiego jimmyjazz, który w innym miejscu głosi ideę
                                      oszczędzania prądu:
                                      forum.gazeta.pl/forum/w,30,99465263,99480354,dojenia_podatnikow_ciag_dalszy.html
                                      Według mnie, jako że halogeny są wydajniejsze, wystarczą dwa o mocy 60W, o
                                      kształcie takim takie jak na zdjęciu.



                                      • jimmyjazz Re: Mózg Ci stopi... :P 27.08.09, 21:53
                                        divak2 napisał:

                                        > Tak, ale ta ma dwie bańki i zewnętrzną możesz brudzić ile chcesz:
                                        > www.energooszczedne.pl/index.php/id_1579_mode_proddet.html

                                        Hmm 105W - od września tez już jej chyba nie kupisz. Zreszta taka moc i tak stopi obudowę standardowej lapmy. Lampy sa dostosowane do żarówek 40-60w i to tradycyjnych.

                                        > do zastąpienia dwóch 75W zwykłych żarówek potrzeba 250W mocy > halogena,

                                        Oczywiścien że trzeba bo będziesz musiał stosowac halogeny o mocy 35-50w. Czyli nadające się do oświetlania obrazków.

                                        > wygłoszonego przez niejakiego jimmyjazz, który w innym miejscu > głosi ideę oszczędzania prądu:

                                        Wiem że z logiką u ciebie nie bardzo to się nie dziwię. Nie odróżniasz nawoływania do nie dawania "najuboższym" kolejnego socjalu od nawpływania do oszczędzania energii.

                                        > Według mnie, jako że halogeny są wydajniejsze, wystarczą dwa o > mocy 60W, o kształcie takim takie jak na zdjęciu.

                                        Nie wystarczą. Tradycyjna żarówka 150w jest bardo efektywna (jak na tradycyjne żarówki). Zresztą też ich (tych halogenów 60w)wnet nie kupisz. Pomijam już fakt że są kilkanaście razy droższe do zwykłej. Gdzie tutaj sens?
                                      • jimmyjazz i na koniec 27.08.09, 22:03
                                        Skoro owe halogenowe są niby lepsze to:
                                        www.lamptech.co.uk/Spec%20Sheets/TH%20DJ%20Q60A60CL-B22d-240%20Osram.htm
                                        Ma efektywność: 13,7lm/w czyli w sumie 820lm.

                                        Klasyczna żarówka 60w: 14,2lm czyli w sumie 850lm
                                        za
                                        pl.wikipedia.org/wiki/Żarówka
                                        Dziękuję za rozmowę.

                                        Dodatkowo polecam oceny z testów owych cud:
                                        www.testeo.pl/testy-produktow/osram-halolux-classic-a-es-42-w-64543-932675.html
                                        • Gość: divak2 i nie koniec IP: 89.174.178.* 28.08.09, 08:28
                                          jak podajesz dane to się trzymaj jednego źródła:
                                          tu masz porównanie z Wiki:
                                          pl.wikipedia.org/wiki/Skuteczno%C5%9B%C4%87_%C5%9Bwietlna
                                          na korzyść halogena

                                          > Klasyczna żarówka 60w: 14,2lm czyli w sumie 850lm
                                          > za
                                          > pl.wikipedia.org/wiki/Żarówka
                                          > Dziękuję za rozmowę.

                                          Zauważ że zestawienie, na które się powołujesz w zacytowanym fragmencie ,jest w
                                          podpunkcie "Żarówka halogenowa." w tym artykule również napisano, że
                                          "Występowanie tego cyklu pozwala zwiększyć temperaturę żarnika do około 3200 K,
                                          zatem żarówki halogenowe cechują się jeszcze wyższymi skutecznościami świetlnymi."

                                          > Dodatkowo polecam oceny z testów owych cud:
                                          > www.testeo.pl/testy-produktow/osram-halolux-classic-a-es-42-w-64543-932675.html

                                          Zauważ, że w testach, do których się odnosisz, dobre wynika mają przede
                                          wszystkim świetlówki kompaktowe.
                                          over and stop
                                          • jimmyjazz Re: i nie koniec 28.08.09, 09:20
                                            Gość portalu: divak2 napisał(a):

                                            > jak podajesz dane to się trzymaj jednego źródła:
                                            > tu masz porównanie z Wiki:
                                            > na korzyść halogena

                                            No źródło jest jedno - wiki. A w twoim linku są przykładowe
                                            wartości - nie pokazujące zależności efektywności od mocy. Zreszta
                                            dobrane nie wiadomo wg jakiej zasady. Podałem ci link do danych
                                            fabrycznych halogenowaego cuda - efektywnośc 13,7 lm/w. I wiki nic
                                            na to nie poradzi.

                                            > Zauważ że zestawienie, na które się powołujesz w zacytowanym
                                            > fragmencie ,jest w podpunkcie "Żarówka halogenowa." w tym

                                            Bzdura. To jest nowy podpunkt w art. dotyczącym żarówki tradycyjnej
                                            (jest taka ładna pozioma linia oddzielająca fragmenty). O
                                            halogenowej jest osobny tekst.
                                            pl.wikipedia.org/wiki/Lampa_halogenowa
                                            Ale rozumiem, że nie łatwo sie przyznac do błędu.

                                            > Zauważ, że w testach, do których się odnosisz, dobre wynika mają
                                            > przede wszystkim świetlówki kompaktowe.

                                            No i co z tego? W porównaniu do klasycznych też pisano źle. O
                                            halogenie napisano że:
                                            - nie jest energoszczędny w porównaniu do tradycyjnych żarówek
                                            - i nie daje więcej światła niż tradycyjna żarówka o podobnej mocy
                                            - jedyna zaleta to barwa światła - z czym się zgadzam.

                                            Dopiski "30% więcej" wynikają tylko z cwaniackiego sposobu
                                            przeliczania. Osram nawet na zwykłych żarówkach reflektorowych
                                            dopisuje "+10%" bo zawęzili promień z 35stopini do 30 i w efekcie
                                            mniejsza powierzchnia jest oswietlana ale niby mocniej. Zwykłe
                                            wprowadzanie w błąd.
                                    • Gość: ~~ Ech... chrzanienie... IP: *.adsl.alicedsl.de 30.08.09, 11:49
                                      Dotykać nie wolno, bo bańka jest ze szkła kwarcowego, nie sodowego, a palce
                                      zanieczyszczają ją sodem i powodują obniżenie temperatury topnienia, dlatego
                                      łatwiej się uszkadza. Z temperaturą bańki ma to właśnie tyle wspólnego.
                                      Dalej - 100W to 100W - tyle zostanie zużyte przez żarówkę. Czy to halogenową,
                                      czy zwykłą - co za różnica? Tyle, że w przypadku zwykłej - 95% zostanie
                                      zamienione na ciepło, a w przypadku halogenowej - 75%. No to która będzie grzała
                                      bardziej?
                                  • jimmyjazz Re: no Goebels to z Ciebie nie będzie... 27.08.09, 21:42
                                    Gość portalu: divak2 napisał(a):

                                    > A ja myślałem że zamiast 100w starczy 2*50W halogenowe :)

                                    No niestety orle matematyki ale efektywnośc oświetlenia rośnie wraz z mocą. 2 żarówki 50w nie dają tyle samo światła co 100w tylko mniej. Gdyby komukolwiek zależało na wzroście efektywości wykorzystania tradycyjnych żarówek to by zakazano 60w a nie najbardziej efektywnych 100 i 150w.

                                    > zysku na jasności nawet 2*35W :) To 35W to Ci na pewno sufit > stopi... w czaszce chyba...

                                    Aby ze mną dyskutować powinieneś wpierw zrozumieć post na który odpisujesz. Pokazywałeś w linku żarówkę halogenową o mocy 100w jako alternatywę dla tradycyjnych. 35w halogeny to chyba występują tylko jako spoty - czyli sie nie nadają do oswietlanie większych pomieszczeń bo należy ich użyć dużo - czyli wpracamy do punktu o od którego zacząłem dyskusję. ciao.
                                    • Gość: divak2 Re: no Goebels to z Ciebie nie będzie... IP: *.connecta.pl 28.08.09, 22:21
                                      Tu porównujesz dane producenta z danymi z wikipedii:
                                      forum.gazeta.pl/forum/w,644,99482515,99524563,i_na_koniec.html
                                      A tu piszesze dane z wiki są niewiarygodne:

                                      forum.gazeta.pl/forum/w,644,99482515,99536050,Re_i_nie_koniec.html
                                      "wiki nic nie poradzi"

                                      Porównaj więc dane producenta dot. halogena z danymi producenta dot. zwykłej
                                      żarówki, a nie odwołuj się do wiki, bo jest niedokładna. Jeżeli jednak
                                      odwołujesz się do wiki pamiętaj, że w każdym artykule nt. żarówek przytoczonym
                                      przez Ciebie jest napisane o większej efektywności halogena niż zwykłej żarówki.
                                      Np tu
                                      pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBar%C3%B3wka#.C5.BBar.C3.B3wka_halogenowatu
                                      pl.wikipedia.org/wiki/Lampa_halogenowa
                                      i np. tu:
                                      en.wikipedia.org/wiki/Incandescent_light_bulb#Efficiency_comparisons
                                      A może zaproponujesz metodę pomiaru możliwego do przeprowadzenia w domu?
                                      Tak w ogóle oświetlenie nie jest chyba głównym pożeraczem energii el. w domach,
                                      więc dyrektywa może w tej kwestii jest rzeczywiście na wyrost?
                              • studi001 Re: sam jesteś punktowo... 28.08.09, 12:16
                                A wiesz jak jest zbudowana taka lampa?

                                Biała dioda a to malutki kryształ emitujący w najtańszej wersji UV pokryty
                                luminoforami. Powierzchnia od 1 do 4 mm2. (Jeśli nikt punktowe źródło to
                                gratuluję inteligencji). Potem jest konieczny kolimator, który kształtuję
                                właśnie wiązkę światła. Niestety tym jaśniej im ona jest węższa.

                                Problemem diod jest odprowadzanie ciepła. Zdziwisz się ale jeśli przez diodę LED
                                oświetleniową - np. Luxeon albo Ostar przepływa prąd około 1,2A wywołując spadek
                                napięcie około 3,6V (dioda nie jest liniowym opornikiem) to jaka moc tracimy?
                                Około 4W. Niewiele pójdzie na światło, reszta w ciepło. A teraz te 4W skupione
                                na 2mm2. A niestety wraz z wzrostem temperatury szybko spada wydajność świetlną.
                                Pomijam to ze i sam półprzewodnika jak i ten luminofor nie lubią ciepła. Dlatego
                                przy większej mocy są to zespoły diod - i bardziej złożone kolimatory. Tylko nie
                                piszcie że diodka się nie grzeje - tak taka mała z kontrolki w sprzęcie RTV czy
                                AGD - np. czerwona - natężenie prądu około 2mA i spadek napięcia na diodzie
                                około 1,7V. Niecałe 4mW mocy- tak tysiąc razy mniej niż diody służącej do celów
                                oświetleniowych. Jeszcze jedno oko postrzega zmiany jasności wykładniczo a nie
                                liniowo... - czyli taka sama różnica odczucia różnicy jasności dla 100W / 1W jak
                                i dla 1W - 10mW.

                                Jeszcze jedno - widmo żarówki ma jedno maksimum w środku zakresu widzialnego.
                                Widmo białej diody LED to dwa maksima - przy czym jedno na samym skraju pasma
                                widzialnego - kolor niebieski. Owszem jest dużo światła ale słabo je widzimy bo
                                tam gdzie oko jest najczulsze to efektywność emisji światła jest niewielka.

                                To nie są tajne dane. Powszechnie dostępne, Google i poszukać Ostar oraz Luxeon.
                                Odszukać datasheety. Jest tam wszystko. Bardziej wiarygodne źródło informacji
                                niż ew. szukanie po wikipedii albo ufanie reklamo czy 'specom' z brukowców i
                                tabloidów..


                                Na koniec - ciekawym źródłem światła mogą być OLED. Bowiem w ich przypadku znika
                                punktowość źródła światła. Świecić może cała ściana pomalowana farbą która jest
                                OLED'em. Ba można namalować świecące wzory, które mogą się dynamicznie zmieniać.
                                Co ważne OLED to szeroki kat widzenia anie jak w obecnych reklamach z diodek,
                                które widać dobrze tylko stojąc dokładnie na wprost. Na razie wady OLED - mała
                                trwałość mała wydajność.
                                Kilka lat temu jedna z firm (z Łodzi) oferowała granty dla polskich uczelnie aby
                                doskonalić OLED'y i co - nieciekawy temat tak kwitowała nasza 'nauka'.
                                  • Gość: STUDI Re: sam jesteś punktowo... IP: *.prokom.pl 31.08.09, 11:02
                                    7 strona polecam...
                                    www.led1.de/datasheet/Osram/LE_UW_E3B_Pb-free.pdf
                                    Tylko ta cena..... eeehhh 56 - 50EUR za sztukę... Tylko sama dioda. A do tego
                                    kolimator, stablizator natężenia pradu, odprowadzenie ciepła...


                                    www.philipslumileds.com/pdfs/DS23.pdf
                                    www.philipslumileds.com/pdfs/DS47.pdf
                                    Próbują z luminoforami, próbują. mają w końcu coś co lepiej naśladuje klasyczne
                                    żarowe źródła światła..... ale i ta nadal jeszcze za bardzo ostre to maksimum...
                                    www.philipslumileds.com/pdfs/DS62.pdf

                                    Sa tez spoecjalizowane dla prjektrów....
                                    catalog.osram-os.com/catalogue/catalogue.do;jsessionid=EA3168E561633BB6CAFBEABA74BC1E77?act=downloadFile&favOid=020000020003fea8000200b6
                                    Ale pewnie się zgodzisz że to nie jest tani zamiennik żarówki...
                            • Gość: STUDI Re: a zuzycie energii przez ten zakaz wzrośnie IP: *.prokom.pl 31.08.09, 13:37
                              Akurat to nie to jest problemem. W przeważającej większości zastosowań nie
                              świecą pełną mocą więc maja efektywność taką samą jak zwykłe żarówki. Ba jest
                              nawet gorzej - niskiej jakości transformator - straty energii, za cienkie
                              przewody - straty energii, kiepskie styki w oprawach zazwyczaj już silnie
                              utlenione - straty energii.... No ale moda....
                          • jimmyjazz Re: a zuzycie energii przez ten zakaz wzrośnie 27.08.09, 13:38
                            Gość portalu: divak2 napisał(a):

                            > > Świetlówki sa do bani - każdy o tym wie.
                            > Dlaczego? Skuteczność świetlna jest większa.

                            Bo się np nie nadają do miejsc typu łazienki, korytarze gdzie się
                            często włącza światło na minutę.
                            A światło ma nieprzyjemną barwę.

                            > Halogen się tym różni od żarówki że świeci mocniej przy tej samej
                            > mocy (o jakieś 30%). Wiec wyjaśnij mi jak to jest, że zamiast 150W
                            > żarówy musisz mieć 250W
                            > halogena?

                            Halogeny o mocy powyżej 100w to lepiej nie wkładać w standardowej
                            lampy bo się stopią tak więc nie stanowią alternatywy dla żarówek.
                            ozostają halogeny o niewielkiej mocy (i niewielkiej efektywność).
                            Takie 35-50w sa do dupy i potrzeba ich sporo aby cokolwiek
                            oświetlić.
                            Dodatkowo są kilkanaście razy droższe od standardowych żarówek
                            (czyli do ich produkcji zużywa się kilkanaście razy więcej energii).

                            No ale oczywiście "gupi" naród nie dostrzega mądrość rządzących.
                            Zwykły wałek na setkach mln ludzi. No ale czego się spodziewać po
                            socjalistach.
                            • Gość: divak2 Re: a zuzycie energii przez ten zakaz wzrośnie IP: *.connecta.pl 28.08.09, 22:36
                              > Bo się np nie nadają do miejsc typu łazienki, korytarze gdzie się
                              > często włącza światło na minutę.
                              > A światło ma nieprzyjemną barwę.

                              Barwa śwaitła - zależy od producenta. Mam obie i wiem, oczym mówisz. Takie za
                              30zł świecą barwą jak żarówki (sprawdzałem balansem bieli w aparacie), a takie
                              za 15 zł nadają się do trupiarni.

                              W łazience mam taką za 30 PLN i na razie działa 9 miesięcy. Jak padnie to
                              napiszę na forum.
                              100 W halogena ja się nie dotykam nawet przez papier. W jednej lampie mam 42W
                              zamiast poprzednich 60W zwykłej żarówy i nie narzekam. Kosztowała coś 4.50 w
                              supermarkecie.

                              > Dodatkowo są kilkanaście razy droższe od standardowych żarówek
                              > (czyli do ich produkcji zużywa się kilkanaście razy więcej energii).

                              A może substancje potrzebne do ich zbudowania są droższe (to co potrzeba by
                              działał halogenowy cykl regeneracyjny)
                          • asmok6 Re: a zuzycie energii przez ten zakaz wzrośnie 27.08.09, 19:39
                            Gość portalu: divak2 napisał(a):

                            > > Świetlówki sa do bani - każdy o tym wie.
                            > Dlaczego? Skuteczność świetlna jest większa.

                            i to jest ich jedyna zaleta. Poza tym wszystkie cechy ma gorsze od tradycyjnych
                            zarowek.

                            >A jeśli idzie o barwę światła, to
                            > trzeba sprawdzać co pisze na pudełku (ma być około 2700K). Jak się kupi takie
                            > noname'y za 7 zł to rzeczywiście można oświetlać kostnicę.

                            No i co z tego ze 2700K jak i tak monochromatyczne swiatlo? To nienaturalne.

                        • studi001 Re: a zuzycie energii przez ten zakaz wzrośnie 28.08.09, 12:41
                          > Co może zastąpić zwykłe żarówki? Halogeny. Ale on sa słabiutkie i
                          > trzeba ich sporo by oświetlić coś więcej niż obrazek na ścianie =
                          > zamiast 2 żarówek 75w trzeba zainstalowac ze 250w a halogenach.

                          One nie są słabe. nie pisz bzdur. Faktem jest natomiast to ze robi się
                          'oszczędne' badziewne trafa, zbyt cienkie przewody, kiepskie podstawki o słabym
                          kontakcie z wyprowadzeniami lampy. Z racji niskich napięci potrzebne są duże
                          natężenie prądu zasilającego żarówkę halogenową. W praktyce są one znacznie
                          niedożarzone. Pracują tak może na 70% mocy. Sprawdź - jaki kolor ma ich światło
                          - nie powinno żotłopomarańczowe - powinno być białe - bielsze niż żarówek jakie
                          masz w domu. Efekt halogenowy jest po to aby umożliwić zmniejszenie odparowania
                          wolframy - czyli uzyskanie sporo wyższej temperatury żarnika niż w przypadku
                          żarówek małej mocy przy jednoczesnym zachowaniu tej samej trwałości.
                          (spowodowane jest to kruchością i słabą kowalności a wolframu - a do tego iloraz
                          powierzchni do objętości np. 1 mm drutu - małej i dużej średnicy - co szybciej
                          odparuje? - zadanie na poziomie gimnazjum).

                          Widać w Twoim przypadku jakiś 'fahofiec' zrobił isntalację dla halogenów.
                      • laremid Re: Pamiętacie głupka, któremu jeżdżenie w pasach 27.08.09, 10:41

                        > Pamiętacie głupka, któremu jeżdżenie w pasach
                        > bezpieczeństwa ograniczało swobody obywatelskie?
                        > Czyżby zwolennicy żarowych żarówek także byli ograniczeni?

                        A pamiętasz głupka, któremu jeżdżenie w pasach nie ograniczało swobód obywatelskich?

                        A pamiętasz głupka, któremu nakaz kupowania określonych produktów nie ograniczał
                        swobód obywatelskich?

                        To właśnie kretyństwo demokracji - ktoś kto się tak bezmyslnie wypowiada ma
                        prawo głosu.

                      • Gość: zenn Świetlówki mają same wady: IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.08.09, 10:59
                        są szkodliwe dla wzroku, u niekŧórych wywołują alergię skórne, są szkodliwe dla
                        środowiska. Ponadto niedawno udoskonalono żarnik tradycyjnej żarówki tak, że
                        mniej niż 60-watowa świeci jak 100-watowa (wygooglaj sobie "żarówczana
                        rewolucja"). A że odkrycia dokonano przypadkiem, to jest duże pole do ulepszeń.
                        No, ale towarzysze z UE wiedzą lepiej
                        • Gość: jarkacz Re: Świetlówki mają same wady: IP: *.hallmark-ifa.com 27.08.09, 13:33
                          > są szkodliwe dla wzroku, u niekŧórych wywołują alergię skórne, są szkodliw
                          > e dla
                          > środowiska. Ponadto niedawno udoskonalono żarnik tradycyjnej żarówki tak, że
                          > mniej niż 60-watowa świeci jak 100-watowa (wygooglaj sobie "żarówczana
                          > rewolucja"). A że odkrycia dokonano przypadkiem, to jest duże pole do ulepszeń.
                          > No, ale towarzysze z UE wiedzą lepiej


                          mowie no ja Ci, tyn internet to jyst diobel wcielony, odkund se Borczyki
                          poduonczyli to krowy mlika nie daja, a kury padaja co noc od jakiegos chorubska.
                          Kasia od Witkiewiczow to nowet brzucha dostala od tego biobelstwa.
                  • Gość: t Re: Świetlówki się nie sprawdziły, wymieniłem 6 s IP: 139.191.142.* 27.08.09, 09:32
                    Mozesz 'se' chciec tych zarowek. Nie dostaniesz ich, chyba ze na czarnym rynku
                    :P I dobrze Ci tak!
                    Argument, ze swietlowki swieca 'trupim' swiatlem to bzdura. Jest na rynku
                    mnostwo takich, ktore daja cieple swiatlo (Philips Ecotone).
                    U siebie w pokoju mam swietlowke kupiona w markecie, ktora dziala od 7 lat.
                    Zreszta wszelkie lamenty sa na darmo. KE tak nakazala, to tak ma byc. Jak Wam
                    sie nie podoba, to prosze przeprowadzic sie do Chin.
                    • asmok6 Re: Świetlówki się nie sprawdziły, wymieniłem 6 s 27.08.09, 19:48
                      Gość portalu: t napisał(a):

                      > Mozesz 'se' chciec tych zarowek. Nie dostaniesz ich, chyba ze na czarnym rynku
                      > :P I dobrze Ci tak!
                      > Argument, ze swietlowki swieca 'trupim' swiatlem to bzdura. Jest na rynku
                      > mnostwo takich, ktore daja cieple swiatlo (Philips Ecotone).

                      A wez mnie nie denerwuj z tym dziadostwem. Chyba jestes daltonista.
                      Trwalosc tez tragiczna.
                      Mialem takie Philipsy. Pierwszy padl dzien po zakupie. Wymienilem. Kolejny padl
                      jakies trzy miesiace pozniej. Wyrzucilem i wstawilem normalna zarowke. Ostatni
                      swiecil cos kolo roku ale po 3 miesiacach rozjarzal sie z 15 minut a mruganie
                      bylo widac golym okiem.

                      > U siebie w pokoju mam swietlowke kupiona w markecie, ktora dziala od 7 lat.

                      Jakbym nie probowal przestawic sie na swietlowki to moze bym uwierzyl. Ale po
                      eksperymentach ze swietlowkami roznych firm zdecydowanie musze stwierdzic ze
                      takie posty jak twoj pisza chyba tylko handlarze tym dziadostwem. Jedna na kilka
                      swietlowek dotrwala mi do 2 lat. Na dodatek to dziadostwo nadaje sie tylko do
                      pomieszczen w ktorych sie nie bywa, bo nawet jesli poczatkowo swiecily znosnie
                      to z czasem sa coraz slabsze, dluzej sie rozpalaja, a co bardziej badziewne
                      mrugaja tak ze widac golym okiem.

                      > Zreszta wszelkie lamenty sa na darmo. KE tak nakazala, to tak ma byc. Jak Wam
                      > sie nie podoba, to prosze przeprowadzic sie do Chin.

                      Po co my do Chin? Prosciej sprowadzic z Chin zarowke niz sie tam przeprowadzac :)
                      Zobaczycie za kilka lat. Tak jak teraz na wschodniej granicy kursuja z
                      papierosami tak za pare lat beda kursowac z zarowkami.
              • zdzisiek_2 Re: Świetlówki się nie sprawdziły, wymieniłem 6 s 27.08.09, 10:36
                Gość portalu: Jesss napisał(a):

                > Przestań kłamać. Albo inaczej... jeszcze coś widzisz?
                > Bo świetlówki niestety nie działają tyle czasu - a jakby nawet to świtało ich
                > byłoby tak nędzne, że do niczego by się nie nadawało. A żarówka owszem...
                > świecić może baaaardzo długo bez zmiany parametrów.

                Nie przesadzaj. Ze świetlówkami jest bardzo różnie. Mam w domu kilka (mam też
                kilka zwykłych i jeden całkiem nieekologiczny halogen 300W) i niektóre
                rzeczywiście padały szybko (choć zwykle działały > rok) ale większość pracuje od
                lat (8-9 lat bo około 2000 roku kupiłem). I jakoś na tych najstarszych to nie
                widać spadku jasności czy zmiany barwy.
                Wydaje się że ważna jest tu jakość i trochę szczęścia.
          • Gość: Lookas Re: Świetlówki się nie sprawdziły, wymieniłem 6 s IP: *.chello.pl 27.08.09, 02:13
            Świetlówki i żarówki się uzupełniają - nie można ot tak sobie we wszystkich
            sytuacjach korzystać tylko z żarówek lub tylko ze świetlówek. Wprowadzanie
            świetlówek przez EU na siłę to faszyzm, inaczej się tego nie da nazwać. A
            politycy i urzędnicy tylko im wtórują, nie mówiąc o ekologach, którzy w
            większości nie znają znaczenia tego słowa.

            Lepiej by było dla nas gdybyśmy wystąpili z Unii i zaczęli sami na siebie liczyć
            jak kilkaset lat temu. Unia Europejska to zjednoczone niewolnictwo. Zapomniałem,
            przecież prawie wszyscy politycy i główne media siedą w tym po uszy :P
              • furry Re: Świetlówki się nie sprawdziły, wymieniłem 6 s 27.08.09, 11:12
                Gość portalu: Kaczus (Tomek) napisał(a):

                > Najciekawwsze jest to, że niedawno wycofano ze sprzedaży termometry rtęciowe,
                > ponieważ są niebezpieczne, jak się stłucze, a teraz pytam, co jest w żarówkach
                > kompaktowych?

                Szukasz logiki i konsekwencji w postępowaniu polityków?

                Co do termometrów - szlag mnie trafia, bo z elektronicznych próbowałem takiego
                za 6zł z allegro (6zł to cena rtęciowego) i takiego za 30zł (5 razy droższy niż
                rtęciowy). Oba pokazują temperatury "od Sasa do lasa", raczej poniżej 36 °C

                W każdym razie zrobiłem zapasy termometrów rtęciowych, może nie będą robić
                przeszukań, co kto ma w apteczce :-)

                Ale wracając do żarówek - jak się przepali i idziemy kupić nową, sprzedawca ma
                obowiązek przyjąć zużytą i ją potem odpowiednio potraktować. Oczywiście jak znam
                życie, będą oszczędzać, ale to już sprawa dla PIH.
          • Gość: aDam Re: Świetlówki się nie sprawdziły, wymieniłem 6 s IP: 57.66.195.* 27.08.09, 10:10
            Wystarczą podstawowe działania matematyczne. Przy obecnych kosztach
            prądu w Krakowie oszczędny odpowiednik żarówki 100W (20W świetlówka)
            zwróci się po 828 godzinach świecenia. 530zł oszędności osiągnie się
            świecąc 15 lat po 3.5 godziny dziennie. Każdy może sobie przeliczyć
            czy w jego konkretnej sytuacji się opłaca... Np u mnie w przedsionku
            świecę max 15 minut dziennie więc oszczędna zwracała by się po 9
            latach! Marny biznes. Ale już w pokoju dziennym zwróci się pewnie po
            dwóch.
        • studi001 Re: Świetlówki się nie sprawdziły, wymieniłem 6 s 28.08.09, 12:32
          Jakbyś przeanalizował układ zapłonowy tej energooszczędnej świetlówki
          kompaktowej to byś się cieszył że aż tyle świeciła. Bardzo podobne do
          amatorskich prymitywnych układów turystycznych świetlówek z Młodego Technika z
          lat -70-tych - informowano lojalnie o szybkich zużywaniu się świetlówek
          podłączonych do takiego układu..

          Porządna świetlówka - a nie to ścierwo kompaktowe - o odpowiedniej oprawie z
          właściwym statecznikiem (a nie firmowym szajsem z Chin), układem wymuszającym
          jedynie ciepły zapłon będzie świecić latami nawet przy kilkunastukrotnym
          włączaniu i wyłączaniu dziennie.

          Świetlówka kompaktowa. Od samego początku chore urządzenie. Są podżarzane
          elektrody. OK, ale one nie znoszą zapłonu zimnego (czyli podanie wysokiego
          napięcia zanim się nie rozgrzeją) - wtedy szybko trafia szlag jedną z tych
          elektrod i niestety prymitywny układ zapłonowy - (może cie sprawdzić jest z
          zwykły generator samodławny - bo na porządny układ producenta nie stać). A wtedy
          już nie świeci. Te rurki można po modyfikacjach tej elektroniki nadal zaświecać.
          Prosty wniosek - celowo obniżona trwałość. Jak dodam jeszcze ze nie stosuje
          kontroli mocy podżarzania elektrod (aby były trwałe) - bo pozystor za drogi to
          macie jedno - celowo obniża się ich trwałość do minimum.
          Taką świetlówkę wykańczają częste cykle włączania ich.

          A przecież można inaczej - zimne katody plus przy jednej elektroda zapłonowa -
          która przy małym napie3ću spowoduje zapłonie łuku który szybko doprowadzi do
          wyładowania jarzeniowego. Prosta lampa, prosty układ startowy. Dłuższa
          żywotność. Takie lampy są znane od wielu lat. No ale przecież nie o to chodzi w
          tej 'ekologii'.

          • studi001 Re: A co z rtęcią? (wycofać świetlówki?) 28.08.09, 11:54
            Rtęć to pikuś. Powinno jej być tam od 3 do 5mg. Ale zapewne jest znacznie więcej
            - z racji prymitywnego układu zapłonowego.

            Żarniki - maja wyemitować elektrony. Nie są rozżarzane do 2500 - 3000 'C. więc
            jest to z musu katoda tlenkowa taka jak w lampach elektronowych (może niektórzy
            pamiętają). Czyli mamy bar, stront. Na dodatek ta 'elektronika' w świetlówce w
            zasadzie zapalana zapłonem zimnym te lampy - a to powoduje rozpylenie tej
            warstwy emisyjnej.

            Kolejny syf to luminofor. Ani słowa o jego składzie chemicznym Często jest
            stosowany beryl. Arszenik przy berylu to przyprawa anie trucizna.
            A te lepsze luminofory - długa poświata, inne widmo - pewnie tam znajdziemy
            wiele ciekawych pozycji z tablicy Mendelejewa.

            No i teraz sama lampa - szkło i jego dodatki, elektrody, oprawka - tworzywa
            sztuczne odporne na temperaturę - tez pewnie wiele 'ciekawych' składników
            znajdziemy.

            Odzysk - pic na wodę. co będziemy płukać resztki luminoforu równie trującymi i
            szkodliwymi chemikaliami? A c oz tym uciążliwym odpadem służącym od odzysku
            składników w luminoforze?
            Inny przykład - dość powszechnie używa się złota w tej lepszej elektronice.
            Złoto cenny, drogi metal. I co może myślicie że się go odzyskuje? Nie. Czemu -
            bo trzeba ogromnych ilości szkodliwych kwasów, mieszanin itd. Potem coś tym
            odpadem trzeba zrobić. A na koniec uzyskane złoto które i tak wymaga dalszej
            rafinacji jest droższe do tego co można kupić nawet jako gotowy wyrób u jubilera.

            Jeśli złota się nie opłaca to co rtęć, stronty, bar się opłaci odzyskiwać? Tacy
            naiwni jesteście?

            Uprzedzę tezę że LED'y nie mają rtęci. Tak ale za to mają i tak luminofor - też
            nikt nie mówi o jego składzie chemicznym ale inne surowce - arsen, gal, antymon,
            ind, selen, być może tellur i czort wie co jeszcze... A te tanie padają bardzo
            szybko - i co? na śmietnik. Tylko same LED'y a dodatkowe ścierwo zasilające diodę.
      • kim-lan-san Re: "Setka" już nas nie oświeci 27.08.09, 09:39
        Bez dramatów. Tradycyjna żarówka to archaizm, do tego niewydajny. Większość
        energii jest zamieniana na ciepło, zamiast na światło.
        Można połączyć nowoczesne rozwiązania takie jak CLF, LED czy halogen. Tam gdzie
        światło włączamy na dłużej- zamontować CLF. Do podświetlania numerów posesji,
        szafek, schodów spokojnie nadaje się LED. A halogeny wszędzie tam, gdzie
        energooszczędna byłaby narażona na zbyt częste włączanie i wyłączanie.
        Pamiętać o barwie światła - ciepłe do 2700K, potem to już stopniowo coraz
        zimniejsze. Stosować tzw daylighty to i depresja zimowa nie będzie taka uciążliwa ;)
        • Gość: STUDI Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.prokom.pl 31.08.09, 14:07
          > Można połączyć nowoczesne rozwiązania takie jak CLF

          Trudno się doszukać nowoczesności w świetlówce kompaktowej - przekonaj się i
          sprawdź te 'nowoczesną elektronikę' na poziomie lat 50tych... I tylko dlatego
          50-tych z racji zastosowania półprzewodników - bo w z wersji próżniowej to
          pochodzi z lat 30tych....

          Dlaczego nie stosuje lamp z zimnymi katodami i elektrodą startową? Sterowanie
          proste, i tanie. No tak ale byłaby ta lampa za trwała.

          > LED
          Owszem super ale te tanie diody mają niewiele lepszą sprawność niż żarówki.
          Reszta idzie w ciepło jak żarówce. Owszem są wydajne diody - zapłacisz 28USD za
          ekwiwalent 4W żarówki?

          > czay halogen

          Tak tylko że niestety z racji oszczędzania na materiałach te żarówki pracują z
          niepełną mocą. W efekcie ich efektywność jest taka sama ja zwykłej żarówki.

          > Pamiętać o barwie światła - ciepłe do 2700K,
          Wiesz tu jest pole do manipulacji. Diody maja tez jakąś temperaturę barwowa
          podawana przez producenta ale widmo ich światła ma dwa maksima. Nadużywa się
          określenia temperatura - sugeruje się że to to samo so światło białe o 2770K -
          ale niestety jest inaczej.

          Tam gdzie inne źródła światła mają zalety tam już się stosuje. Bez konieczności
          wprowadzania nakazów i zakazów. Jeśli tak te żarówki są be to czemu potrzeba aż
          zakazu by stosowano coś innego?
      • Gość: R3novator Krótki wiersz o żarówkach... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.09, 11:13
        panie co mnie to obchodzi, że oszczędna jest świetlówka, skoro fajniej mocniej
        świeci tradycyjna "zła" żarówka, czemu mam się tak przejmować, by żarówki
        pozdejmować, komu one przeszkadzają, skoro dobre światło dają, unia nowy przepis
        daje, sprzedaż świetlówek nastaje, pewnie lobby jakieś było, komuś dobrze się
        złożyło, teraz kase na tym trzepie, ekolog co mówił, że tak będzie lepiej, komu
        lepiej temu lepiej, ja chcę mieć żarówki w sklepie, nie chcę chronić środowiska,
        nie chcę widzieć zwierząt z bliska, chcesz to chroń ekosystemy, przeż to
        wszystko głupie ściemy, wszyscy tylko ostrzegają, a nas wszystkich w dupie mają...
      • Gość: Mi Ha ha ha "Artystka" IP: *.chello.pl 27.08.09, 13:26
        Tacy właśnie są dzisiejsi "Artyści"... Brak własnego zdania,
        potulność i spolegliwość lub wszystko robione pod publiczkę!
        Taką "sztukę" to o kant d..py rozbić.

        Dziwicie się potem, że przymieracie głodem... I dobrze! Nie będę wam
        płacił za hipokryzję wystarczy, że płacę za nią politykom. Nie
        umiecie bronić własnych idei i racji to nie jesteście artystami
        tylko pseudo hołotą która naciąga ludzi na "sztukę". Artyści się nie
        boją. Artyści łamią ustanawiane kanwy i konwenanse, z przekonania, a
        nie dla hecy. Sztuka ma mieć ideę, a ona wyrasta z właśnie
        przekonań. Sztuka bez idei to błazenada.


        Życzę Pani dalszego spokojnego i radosnego życia, ale niech Pani się
        już artystką nie głosi. Zwyczajnie nie nosi Pani tego w sercu! Jeśli
        ma Pani dobry "warsztat" i chce się nim chwalić, to może Pani zostać
        jedynie rzemieślnikiem.
      • Gość: elektryk Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.warszawa.mm.pl 27.08.09, 19:57
        Witam
        1)tzw świetlówki mogą nie działać ze ściemniaczami i z wyłącznikami z podświetleniem
        2)Firmy mówią że żarówka się zwróci za kilka lat, pytajcie na ile dają gwarancję
        3)Przeważnie wszystkie szacunkowe czasy świecenia są podane dla przypadku kiedy
        nie włączamy anie nie wyłączamy, z własnego doświadczenia wiem że dobre firmy
        wytrzymują max 2-3 lata
        4)Niech Firmy wyraźnie, ale to wyraźnie napiszą ile zarabiały na zarówce
        tradycyjnej a ile zarabiają na energooszczędnej, może to wyjaśni ich "parcie do
        ekologii"

        Piotr
      • studi001 Z innego forum.... (1) 28.08.09, 10:48
        Kilka cytatów:

        Uważam ten zakaz za głupotę z kilku względów. Po pierwsze, skoro trąbi się tyle
        o ekologii i od pierwszego kwietnia z tego tytułu nie kupisz w żadnej aptece
        termometru rtęciowego, to dlaczego jednocześnie pozwala się na zwiększenie jej
        emisji poprzez wzmożone korzystanie z lamp fluorescencyjnych? Każde takie
        cacuszko to podobno 5 mg rtęci. Może dane będzie mi sprawdzić, czy ta
        deklarowana wartość jest prawdziwa.
        Nie mówię tu ani słowa o związkach baru i strontu w paście emisyjnej, a tym
        bardziej ani słowa o składzie luminoforów. Pomijam też cuda zawarte w obudowie
        plastikowej i w elektronice.
        Po drugie, to światło to się nadaje do ubikacji, a nie do oświetlenia miejsca
        pracy. Widmo żarówki i widmo jakiejkolwiek lampy fluorescencyjnej to dwie różne
        rzeczy.
        Po trzecie, na uzyskanie pełnego świecenia w lampach fluorescencyjnych czeka się
        kilka minut. Jest to co najmniej irytujące, w sytuacji, gdy wchodzę tylko na
        chwilę do pomieszczenia.
        Po czwarte, napisy na tych fluorescencyjnych lampach są kłamliwe. 20W lampa
        fluorescencyjna wcale nie daje tyle światła co jedna wstrętna żarówka setka.
        Wypraktykowane od dawna, zatem mowa o redukcji zużycia energii do 1/5 jest bujdą
        na resorach. Także trwałość jest niezadowalająca. O ile pierwsze lampy tego typu
        miały jeszcze trwałość rzędu 3-5 lat, obecnie mało która tyle dożywa.
        Mówi się o zużyciu energii żarówek na ciepło. Zgoda, bilans jednak nie wypada aż
        tak niekorzystnie jak przedstawia to powszechna propaganda. Już od pewnego czasu
        lansuje się tezy o wspaniałym ogrzewaniu elektrycznym. Ogrzewanie podłogowe,
        piecami akumulacyjnymi itd. W Polsce okres grzewczy trwa od 15 października do
        15 kwietnia, ale zdarza się, że dogrzewać trzeba i poza tymi datami. Jeśli
        żarówka tak strasznie grzeje, to dokłada się ona swym bilansem cieplnym do
        ogrzewania. A zatem oszczędzamy tak naprawdę na ogrzewaniu i to nieważne, czy
        gazowym czy elektrycznym. Wszyscy przecież mamy inteligentne regulatory
        temperatury, prawda?
        Nigdy w historii oświetlenia nie było sytuacji, by jakąś odgórną dyrektywą
        zakazywać jednego rodzaju oświetlenia na rzecz innego. Żarówka wyparła
        oświetlenie gazowe i naftowe, ale stało się to wskutek jej ewidentnej przewagi.
        Tam, gdzie lampy fluorescencyjne okazały się lepsze, tam zadomowiły się na dobre
        i ludzie się do nich przekonali.
        Tam, gdzie są nieodpowiednie nie są stosowane. Teraz ma się do tego przymusić.
        Diody LED posiadają szereg wad, charakterystycznych dla lamp fluorescencyjnych,
        a zwłaszcza to samo trupie widmo.
        Są bezpieczniejsze dla środowiska, gdyż nie tłuką się z wydzieleniem rtęci. Ale
        zawierają też cudowne związki takich pierwiastków jak arsen, gal, kadm czy selen.
        Co do żarówek halogenowych, te mają podobno zacząć znikać od 2016r.


        To dla odmiany ja się nie zgodzę, w handlu typu Castorama itp. dostaniesz
        najtańsze świetlówki o barwie 830 (różowa świnka) ewentualnie 840 (kostnica),
        nic nie stoi na przeszkodzie, aby dostosować widmo lampy dla potrzeb i
        zastosować świetlówki o lepszym oddaniu barw np. 965 niestety takich w handlu
        detalicznym nie uświadczysz. Kto wie co nadruk na świetlówce za 4,90 ma
        wspólnego z mocą i barwą - chyba nikt.


        Z upowszechnianiem się lamp kompaktowych faktycznie wiąże się wiele problemów.
        Najpoważniejszym z nich nich jest prawdopodobnie ich utylizacja, gdyż tak
        naprawdę to nikt chyba jeszcze nie wymyślił skutecznego, "ekologicznego" i
        zarazem taniego sposobu pozbywania się tychże lampek, które jak wiadomo wewnątrz
        zawierają wiele trujących substancji, w tym od 3 do 5 mg rtęci (wg zapewnień
        renomowanych producentów, bo te sprowadzane z Chin mogą zwierać jej znacznie
        więcej). Kolejnymi problemami są:

        - trwałość, określana na 6..10 tyś. godzin, co może być zgodne z prawdą tylko
        dla lamp pracujących bez częstego ich wyłączania, i co zresztą jest kompletnie
        nielogiczne, gdyż w dobie kryzysu energetycznego powinniśmy je gasić jak
        najczęściej.

        - barwa, która niekoniecznie jest optymalna z punktu widzenia naszego narządu wzroku

        - "smog elektromagnetyczny", którego poziom jest niestety na tyle wysoki, że
        lepiej byłoby dla naszego zdrowia, gdyby pracujące znajdowały się od nas
        możliwie daleko..

        - zmniejszona sprawność w niskich temperaturach, co powoduje, że nie są
        odpowiednie do stosowania na zewnątrz budynków w okresie zimowym.

        Widać więc pewien brak konsekwencji, a nawet logiki, albowiem z jednej strony w
        Unii Europejskiej zakazuje się sprzedaży w aptekach termometrów rtęciowych,
        które w każdej rodzinie tłukły się może raz na kilka pokoleń, a z drugiej strony
        promuje się żarówki kompaktowe, które zawierając rtęć, potrafią uszkadzać się
        raz na kilka miesięcy (te częściej wyłączane)...

        Robiąc bilans zysków i strat autorzy pomysłu wycofania klasycznych żarówek i
        zastąpienia ich kompaktowymi chyba nie wzięli pod uwagę kilkukrotnie wyższej ich
        ceny, oraz zdecydowanie wyższych kosztów produkcji, co oznacza, że w stosunku do
        typowych żarówek więcej energii trzeba zużywać na ich wytworzenie, więcej
        energii tracić by użytkownik mógł sobie na nie zapracować, oraz więcej energii
        poświęcać by je później utylizować (o ile to w ogóle jest możliwe).


        > są już lampy złożone z białych diód LED, wygląd podobny do halogenowych........
        Przetestowaliśmy w pracy te żarówki, wymieniając klasyczne halogeny w
        podłogowych oprawach podświetlających.
        Barwa światła bliżej nie określona - nieprzyjemna, jeżeli się przyjrzeć to każda
        led'a świeci w innym kolorze i gdyby nie matowa szyba w oprawce wyglądało by to
        paskudnie, widać poszczególne ledy, a nie jednolitą powierzchnię jak w
        halogenie. To tyle o estetyce, wiedzieliśmy, że tak będzie więc to nie jest problem.
        Największa porażką jest ich trwałość - skandal. Żadna z 55szt zamontowanych
        przed rokiem nie jest sprawna. W większości lamp nie świeci jedna lub kilka
        sekcji (ledy łączone są po trzy szeregowo i takie sekcje równolegle).
        Wyświetlają więc różne ciekawe wzorki. Kilka sztuk przestało świecić całkowicie.
        Przyczyna jest prozaiczna. Po rozbebeszeniu żarówki okazuje się, że palą się
        ledy, montaż i luty są poprawne. Więc gdzie trwałość 50tys godzin, u nas nie
        świeciły nawet 10tys. Oczywiście teraz walczymy z gwarancją, ale nic z tego
        chyba nie wyjdzie.


        Obecne przepisy unijne prowadzą tak naprawdę do zmniejszenia trwałości.
        Dobrym tego przykładem jest dyrektywa ROSH, z którą związane było wprowadzenie
        badziewnych lutowi bezołowiowych.

        Trwałość świetlówki kompaktowej na poziomie roku to już dziś jest raczej
        rzadkość. Nie ma więc praktycznie szans, by jej zakup się zamortyzował.
        Szanse dowiezienia jej do hipotetycznego punktu utylizacji w całości są
        minimalne: Nawet jeśli zostanie oddana w sklepie to chyba raczej bez opakowania.
        Myślicie, że się nie potłucze, uwalniając przy tym pary rtęci?



        Co do niezawodności to jedyne rozwiązanie to klasyczna oprawa na świetlówki
        liniowe i porządny dławik (ale nie taki na dwóch tranzystorach) z funkcjami
        miękkiego startu, wykrywania uszkodzenia skrętek no i oczywiście "ciepłego"
        zapłonu. Świetlówka markowa potrafi w takich warunkach świecić kilka lat, przy
        kilkunastokrotnym dziennym załączaniu.


        Będąc w podstawówce kupiłem sobie (nowość!) świetlówkę Philipsa. Kosztowała
        majątek, ciężka jak jasny gwint, z dławikiem w środku. Światło zaczyna dawać
        gdzieś po 15 minutach, ale porządne, a przede wszystkim do tej pory działa.
        Współczesne lekkie i tanie wynalazki ze stadem tranzystorków zalanych glutem
        psuja się po kilku miesiącach. Oczywiście na naprawę nie ma szans.
        Znowu wychodzę na starego zrzędę, ale co tanie to drogie, a co stare to dobre
        • studi001 Z innego forum.... (2) 28.08.09, 10:51
          W kuchni od jakichś 3 lat mam energooszczędnego Philipsa (ekwiwalent 100W). No
          niby działa. Ale zdarza się właśnie, że po włączeniu świeci gorzej niż żarowe
          25W i również potrzebuje kilkunastu minut.
          Na razie wygląda to tak, że z punktu widzenia zwykłego człowieka, rachunek jest
          na niekorzyść promowanego przez UE rozwiązania. "Żarówka" stała się nagle
          urządzeniem elektronicznym, w którym manipulacja trwałością i portfelem klienta
          wiadomo jak działa... A i fiskus nagle zyska spore możliwości, by to urządzenie
          opodatkować inaczej, niż jakieś muzealne żarzydło, różne narzuty recyklingowe, itp.


          O tym już kiedyś pisaliśmy, w 99% kompaktów przegrzewa się elektronika, rura
          jest sprawna. Więc karać powinno się tych który produkują miliony ton zawodnej
          elektroniki.


          Same rury wyładowcze z przepalooną skrętką (lub obydwiema) możesz wykorzystać z
          samoróbnymi prztwornicami o "zimnym zapłonie" w najprostszym jednotranzystorowym
          układzie genreatora samodławnego, jakich bez liku opisano dotąd w "Zrób to sam",
          Młodym Techniku" czy "Radioelektroniku". Poświecą lepiej lub gorzej, do czasu
          zanim to co zostalo z elektrod nie zapyli na czarno całego wnętrza rury, albo
          tranzystor wskutek coraz to wyższego napięcia towarzyszącemu zasilaniu lampy w
          tak prymitywnty sposób nie ulegnie przebiciu. Tylko takie wykorzystanie szeroko
          propagowanych niegdyś układów "świetlówek turystycznych" jestem skłonny
          zaakceptować - do zasilania czegoś co w normalny, techniczne poprawny sposób
          zasilać się już nie da. Stosowanie ich do zasilania fabrycznie nowych świetlówek
          uważam za przestępstwo :evil: , niezależnie od tego że niemało hipermarkecianej
          tandety funkcjonuje w ten sposób. Powinni jak najszybciej tego zabronić, tak jak
          zabroniono wprowadzania do obrotu dwusyfów przeznaczonych do stosowania na
          łodziach.
          Natomiast sprawnych prztwornic pozyskanych ze zużytech świetlówek kompaktowych
          można spróbować użyć do zasilania nowych liniowych świetlówek miniaturowych, np
          13W. Może jednak okazać się konieczne dostrojenie głównego dławika (często ma on
          szczelinę powietrzną sporządzoną przez celowo krzywe sklejenie połówek rdzenia
          silikonem czy klejem termotopliwym) aby zachować przewidziane dla nowych
          świetlówek warunki pracy. Pewniejsze byłoby użycie fabrycznie nowych rur
          kompaktowych o tej samej mocy co te zużyte (trafiają się w sprzedaży, trzeba by
          tylko gniazda do oprawki z przetwornicą dorobić). Może się jednak zdarzyć że
          szybkie zużycie oryginalnej rury było spowodowane niestarannym doborem warunków
          pracy przetwornicy, np "zimnym" zapłonem, lub przeciwnie, przeżarzaniem skrętek
          po zapłnonie lampy. Możesz więc rozczarować się i tu.


          Chcesz powiedzieć że byly one zdolne zaświecać nawet świetlówki z upalonymi
          skrętkami? Tym gorzej to o nich świadczy, pewnie niektóre rozwiązania
          funkcjonowały na zasadzie "zimnego zapłonu" nawet tych jeszcze nie przepalonych,
          co skutkowało szybkim ich zużyciem. Może stąd biorą się narzekania na niską
          trwałość niektórych typów?

          Rtęciówka LRF jest prosta jak budowa cepa. Są tam dwie nieżarzone elektrody
          główne (żarzą się one samoistnie - łuk termoelektronowy samodzielny) oraz jedną
          lub dwie elektrody pomocnicze, zasilane przez jakieś rezystory (termistory PTC?)
          znajdujące się bardzo blisko elektrod głównych. Dzięki niewielkiej odległości
          łatwo zapala się w takiej lampie wyładowanie jarzeniowe, które następnie
          przenosi się na obszar pomiędzy elektrodami głównymi (analogicznie jak w lampie
          przekaźnikowej z zimną katodą). Wskutek tego że prąd wyładowania jest znaczny,
          elektrody główne szybko się nagrzewają w wyniku czego wyładowanie jarzeniowe
          przechodzi w łukowe. Niepotrzebne jest, w odróżnieniu od świetlówki, wstępne
          żarzenie elektrod a następnie pobudzanie lampy impulsem napięcia
          przewyższającego napięcie zasilające. W zupełności wystarczy element
          ograniczający prąd po zapłonie. Bezapelacyjnie najprostszy układ zasilania
          rtęciówki zawiera nawet nie szeregowy dławik, tylko... żarówkę. Tak działały
          lampy MIX.


          Co do rtęci w świetlówkach, jakiś czas temu widziałem pewien wykres. Obrazował
          on spodziewaną ilość rtęci wydzielonej do atmosfery przez żarówkę oraz
          świetlówkę kompaktową, które świecą tak samo jasno, podczas pracy przez 5 lat.
          Do tych ilości dodano spodziewaną ilość rtęci wydzielonej w elektrowni węglowej,
          podczas produkcji energii dla zasilania tych źródeł światła. I świetlówka, mimo
          tego że zawiera wewnątrz rtęć, wypada w tym zestawieniu lepiej. Nie wiem, na ile
          prawdziwa jest prognoza ilości rtęci z elektrowni, ale jeśli te wartości są
          zgodne z prawdą, to mamy obalonuy jeden z argumentów przeciwników tych źródeł
          światła.
          Ostatnio spotkałem się z (na oko) bardzo solidnie wykonanymi świetlówkami
          kompaktowymi, pod którymi podpisuje się producent MyPlanet. Można je kupić za
          grosze w serwisie Allegro (skąd oni to biorą?). Barwa światła dobra, potrzebuje
          koło minuty do osiągnięcia sensownego strumienia światła, do tego są małe, więc
          typ o mocy 11W mieści się nawet w małych 'płaskich' oprawach. Nie wiem jak z
          trwałością, ale obecność 'standardowego' pozystora startowego (którego w
          większości taniego dziadostwa, a nawet w 'Philipsach' - to powód czernienia
          końców rurki i szybkich awarii - brakuje), i dodatkowego termistora NTC na
          zasilaniu, sugeruje że będzie całkiem nieźle.
          Tam gdzie pełna jasność potrzebna jest natychmiast, a światło jest włączone
          czasem na chwilę a czasem długo, polecam świetlówki liniowe producenta Osram
          (Philipsy łatwiej kupić, ale się muszą rozgrzać, i mają nieprzyjemną barwę).
          Przykładowo mam taką (moc 13W) zawieszoną nad biurkiem, i drugą pod sufitem -
          zasilane ze statecznika elektronicznego. Sprawdzałem barwę 827 - dziwnie żółte
          światło, ale można się do niego przyzwyczaić - dobre do normalnego oświetlenia
          pokoju, i barwę 930 - barwa lepsza do oświetlenia miejsca pracy, kolory bardziej
          naturalne, ale znacznie słabsze światło. Jeśli włożyć 930 do oprawy
          oświetlającej pokój, jest za ciemno, i światło ma nieprzyjemny 'trupi' odcień
          mimo że to niby 3000K.
          Żarówki sprawdzają się tylko tam, gdzie światło włącza się na krótko i
          stosunkowo rzadko, a nie wystarcza słabe światło diod LED.


          A skąd w wolframowej (próżniowej czy argonowanej lub jodowanej) żarówce miałaby
          się wziąść rtęć :shock: :?: :?:

          To jakieś ekofilityczne pranie mózgów nie znającym istoty rzeczy frajerom


          Czy świecić się będzie świetlówkami czy bezrtęciowymi żarówkami wolframowymi,
          kagankami, łuczywami albo gołymi d*** to w wyziewach i popiołach elektrowni
          węglowych rtęci nie ubędzie - zależy to wyłącznie od jej zawartości w paliwie -
          podobnie jak siarki w ropie czy gazie ziemnym (0,000...% H2S).

          Niech się zajmą choćby cięciem lasów deszczowych, zawartością fosforanów w
          ściekach (z detergentów) - od których przenawożone morza i oceany zamieniają się
          w cuchnące martwe kloaki albo zasypywaniem świata nierozkładalnymi "plastykami",
          które znaleźć można nawet w żołądkach waleni, żółwi morskich i na wybrzeżach
          Antarktydy :twisted:

          A, po za tym, ilość energii zużywana do celów oświetleniowych to zaledwie
          niewielka część w porównaniu z jej wykorzystaniem do celów przemysłowych -
          choćby nawet w samym hutnictwie (stalownicze piece łukowe, elektrolizery miedzi
          i aluminium).

          Dla mnie to nachalna i prostacka demagogia producentów "alternatywnych" źródeł
          światła i ich lobbystów.

          Także z racji strategicznych: łacniej użyć drogiego wolframu (podobnie jak
          zubożonego uranu) do produkcji korpusów ciężkich, twardych i skutecznych - za to
          małowymiarowych - bomb i pocisków kruszących niż "marnować" go do trywialnego
          oświetlania czyichś kuchni, sypialni albo sraczyków...



          Obrzydzanie do żarówek:
          Philips znalazł chyba skuteczny sposób na obniżenie trwałości żarówki. Coraz
          częściej przepalone egzemplarze mają nieuszkodzony żarnik i przerwany drucik
          łączący go z cokołem. Na zdjęciu przedstawiającym "zdrową" żarówkę zaznaczyłem
          to miejsce kółeczkiem.
          ->
        • studi001 Re: Z innego forum.... (3) 28.08.09, 10:52
          Oraz UV w źródłach światła.

          No, dobrze, UV, UV, UV, klepane jak mantra - nieważne czy miękki czy twardy (a
          znacie szczyt perswazji ), :wink: którego w świetle lamp halogenowych czy
          białych LED jest tyle co kot napłakał.

          I którego ilość jest właściwie pomijalna w porównaniu z zawartością UV w
          dziennym świetle "wysokogóskim" - choćby tylko tatrzańskim czy alpejskim. A
          jednak żyjący tam ludzie zachowują zdrowe oczy aż do (zwykle późnej) śmierci.
          Jeżeli już jaki góral oślepnie albo ma kłopoty z siatkówką to częściej od picia
          fikołków czy ciosu uorcykiem w puotylicę podczas spotkania koleżeńskiego niż jej
          uszkodzenia "ufałem" :wink:...

          A Andy, a Kaukaz, a Himalaje :?: :?: Tubylcy mieszkają tam nieomal 4km nad
          poziomem morza...
          A śnieżne bezkresy koła podbiegunowego czy bez przerwy skąpane w słońcu nieomal
          białe jak śnieg piaski pustyń :?: :?: :?:
          Ludzie żyją tam od tysiącleci...

          I jakoś nikt tam nie nosił jakichkolwiek wynalazków w postaci okularów
          przeciwsłonecznych z filtrami UV - kolejnego marketingowego złodziejstwa - a
          jeżeli już chroni oczy to to tylko osłonami szczelinowymi ograniczającymi
          nadmiar światła jako takiego - bez względu na skład jego widma.

          A w EU dywaguje się nad zawartością UV w świetle żarówek samochodowych albo
          latarkowych bądź pisze na bateriach "0% Mercury" (podobnie jak LIGHT na
          papierosach) - jakby pozostałe ich składniki były odżywką dla niemowląt :?



          I recykling:



          -w sprawie utylizacji swietlowek.
          Miałem zadanie /pracę /- wymiany swietlówek-na 4szt trzy wrzuciłem do smietnika
          a z jedna -jako wzór poszedłem do sklepu .Kupiłem cztery -
          z tym ,ze jako pożądny ekologiczny /doswiadczalny idiota/ -/teraz to wiem/ -
          oddałem tę jedną jako zwrot ekologiczny.I dostałem po kieszeni -bo za utylizację
          tej jednej sztuki sklepikarz policzył od razu kasę /jakies 2zl/. I nie wierzę
          ,że sklepikarz to gdzies odda -po prostu za te 2zł sam zaniesie do zsypu obok
          bloku /wieczorkiem/.....
          Czyli zarządzenia raczej sa po to aby golarka finansowa strzygła na okrągło to
          ciemne społeczeństwo za jakie nas mają posłowie .


          ... a ja już coraz mniej angażuję się w recykling plastyków i papierów :D

          Niedawno przyuważyłem, że zawartość osiedlowych pojemników z tworzywami i
          papierem wrzucana jest przy wywózce śmieci do wspólnej "bajadery" :shock:

          Jej obsługa oświadczyła mi, że gliwickiemu Remondisowi nie kalkuluje się
          wysyłanie oddzielnych śmieciarek po plastyki i papiery... więc ładują to
          wszystko razem do jednej a potem (ponoć :?: ) sortują na taśmie :wink:

          Pracownik "bajadery": "to wszystko o kant rzici trza roztrzaść - papiórów i
          plastików i tak nie ma kaj przedać i naszo firma (Remondis) ino mo same straty
          bez tyn wosz pieroński recykling".

          Całkiem jak w znanym powiedzonku: "hebluj Jaśku, hebluj, przyjdzie majster to
          siekierką poprawi" :?

          Jedynie to sumiennie oddaję akumulatory samochodowe - 35zł karnej kaucji za
          sztukę w przypadku nieoddania zużytego stanowi pewną motywację...

          Na Targówku,obok dawnych WZT gmina postawiła spalarnię.I w ostatniej
          przedświątecznej gazetce osiedlowej przeczytałem ,że mogli by więcej spalać
          ale.... nie domyślicie się za chińskie lampy wiec od razu podam:za DUŻA
          kaloryczność dowożonych śmieci.To może by tak od razu te ,,kaloryczności" do
          elektrociepłowni na Żeraniu...
          • Gość: behawior Re: Z innego forum.... (3) IP: *.warszawa.mm.pl 01.06.11, 02:19
            Jeżeli rtęcią z termometru można zatruć wszystko w średniej wiekości jeziorze to co moga zatruc rtęciow żarniki żarówek-świetlówek z elektronicznym zapłonem tysiącami wyrzucane do smieci- ktore sa w Polsce nie selekcjonowane bo nie ma na to forsy.Większość tych żarowek jest wytwarzana w Chinach stad te trujace opary klejów.
            Niemcy wycofały sie z instalowania takiego oświetlenia w szkołach,przedszkolach ,szpitalach. po opiniach naukowców ale tam jest demokracja.
            Polacy zawdzieczaja brak mozliwości wyboru oswietlenia euroidiocie i lobbyście TURSKIEMU ponoc profesorowi już do którego nie trafiały ŻADNE naukowe i logiczne argumenty przeciw wprowadzeniu świetlówek.Facio jest prezesem jakiejś fundacji oszczędności energii czy czegoś równie głupiego i kosztownego- tak ta glista zarabia.
      • studi001 Re: "Setka" już nas nie oświeci 28.08.09, 12:19
        Przecież można je będzie legalnie produkować i sprzedawać pod nazwa promiennik
        podczerwieni z dodatkową funkcją emisji światła. Na opakowaniu jakieś bzdety dla
        debili o właściwościach leczniczych... W czym więc problem?
        Na debilizmy komisarzy ludowych znajdzie się sposób. A my jesteśmy wyjątkowo
        kreatywni pod tym względem.
        • Gość: Jesss Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: *.acn.waw.pl 27.08.09, 01:36
          A wiesz ile będzie kosztowała naprawa wzroku tych wszystkich co od dzieciaka
          lądują przy świetlówkach? To światło jest po prostu nędzne.
          Nie wspominam już o tym, że te pseudo-żarówki bardzo szybko tracą swoje
          parametry i właściwie powinno się je wymieniać często częściej niż zwykłe
          żarówki żeby otrzymywać tą samą moc światła. A wtedy koszty ponoszone przez
          użytkowników będą dramatycznie rosły (pi razy oko o kilkaset, jak nie o kilka
          tysięcy procent). Nikt o tym nie wspomina ale naprawdę wystarczy poobserwować
          światło odrobinę.
                  • pe1 Re: "Setka" już nas nie oświeci 27.08.09, 11:38
                    Gość portalu: Lukasz napisał(a):

                    > ponieważ świetlówka świeci swiatłem nierównomiernym. drga i jest to
                    > bardziej zauważalne im świetlówka jest starsza.

                    Masz informacje sprzed 20 lat. Dzisiejsze świetlówki oraz żarówki
                    energooszczędne (też rodzaj świetlówek) świecą światłem absolutnie ciągłym,
                    ponieważ mają wbudowany sterownik elektroniczny, który zamienia prąd zmienny na
                    stały.
                    • Gość: Gość Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: 62.69.219.* 27.08.09, 14:21
                      Pel, wiedzę o świetle to masz tak na poziomie gimnazjum.

                      Barany, zapamiętajcie sobie to raz na zawsze - gorące żarówki dają
                      światło o widmie ciągłym - wszystkie zimne i wydajne źródła to widmo
                      liniowe (świetlówki), ewentualnie pasmowe (bardziej zaawansowane
                      ustrojstwa). Owszem, można sobie jeszcze poświecić sychrotronem -
                      piękne ciągłe widmo, tyle że promieniowanie gamma. Tak świecą m.i.
                      okolice czarnych dziur.

                      Tak więc świetlówka daje naprawdę inne światło niż żarówka. I to jest
                      fakt z którym nawet nie próbujcie polemizować.

                      Jeżeli ktoś dziś widzi miganie świetlówek - to jedyne wyjaśnienie
                      jest w niestabilnej pracy przetwornicy (modulacja, dudnienia). Przy
                      25 klatkach na sekundę człowiek widzi film.

                      A osobiście jestem za wydajniejszymi źródłami światła (np. emitery
                      OLED - powinny być tańsze niż LED, powinny mieć ładniejsze widmo i
                      mnóstwo innych zalet - przyjemne światło, podobne do świecenia
                      robaczków świętojańskich). Lecz po prostu denerwuje mnie, gdy ktoś
                      próbuje kolejny raz ograniczać wolność wyboru w chamski sposób -
                      ukazem - zamiast staranną edukacją i bodźcami ekonomicznymi zachęcać
                      do dobrych rozwiązań.

                          • studi001 Re: Ale przy 20kHz migotania już raczej nie widzi 28.08.09, 11:18
                            Szczególnie jak na te 20kHz nałożymy 100Hz pozostałe po pełnookresowym
                            wyprostowaniu prądu zmiennego - albo (bo taniej) 50Hz po półokresowym. W tej
                            opraweczce nie ma miejsca na porządny filtr wygładzający wyprostowane napięcie.
                            A aby nie tracić zbyt dużo mocy na ciepełko powinie to być filtr CLC - ale nie
                            ma tam miejsca na dławik). Pomijam fakt iż te nowe g*** LowESR, 105'C bardzo
                            szybko tracą pojemność.

                              • Gość: STUDI Re: Ale przy 20kHz migotania już raczej nie widzi IP: *.prokom.pl 28.08.09, 18:11
                                ... i dlatego te świetlóweczki migają jak cholera.
                                A 20 EUR to też za mało by to było porządne.

                                Porządny falownik to nie coś do wrzucenia w trzonek świetlówki kompaktowej.
                                A zresztą porządne oprawy z porządnym wyposażeniem i porządną świetlówka nie
                                wymagają zasilania jej prądem zmiennym o częstotliwości rzędu kiloherców.
                                No ale nie dałoby się zrobić wystawki dla idiotów w markecie.

                                Sama zaś jej idea jest zaprzeczeniem ekologii, dbałości o środowisko. To co
                                powinno być w oprawie - układ startowy jest wyrzucane na śmieci - masowo.

                                No ale jak to nazywam mają nas za debili wiec mus jest i teraz w sprawie żarówek
                                - dawać się doić frajerzy. No ale sami tego chcieliśmy.
                                • Gość: ~~ Re: Ale przy 20kHz migotania już raczej nie widzi IP: *.adsl.alicedsl.de 30.08.09, 10:14
                                  Wczoraj sprawdziłem - "normalne" - 16€, przeznaczone do ściemniaczy - 27€.
                                  Fajnie, bonormalna żarówka nadaje się do ściemniaczy bez podnoszenia ceny...

                                  Co do oprawy, falownika itp. - nie sądzę, żeby wszyscy się zgodzili zamienić
                                  żarówkę z oprawą na świetlówkę - tu raczej byłyby protesty, bo za dużo trzeba
                                  zmienić na raz.

                                  A co do ceny - skoro za 25€ da się zrobić kontroler poduszek powietrznych, to za
                                  15€ da się MSZ zrobić świetlówkę. Wziąłeś pod uwagę efekt skali?
                                  • Gość: STUDI Re: Ale przy 20kHz migotania już raczej nie widzi IP: *.prokom.pl 31.08.09, 10:42
                                    > Fajnie, bonormalna żarówka nadaje się do ściemniaczy bez podnoszenia ceny...

                                    Tam gdzie swietlówki (i to nie kompaktowe) albo inne lampy wyładowcze mają
                                    przewagę i zalety to już się je stosuje - od wielu lat. Bez nakazów, zakazów...
                                    i innych kretynizmów kmomisarzy ludowych z Brukseli...


                                    > Co do oprawy, falownika itp. - nie sądzę, żeby wszyscy się zgodzili zamienić
                                    > żarówkę z oprawą na świetlówkę - tu raczej byłyby protesty, bo za dużo trzeba
                                    > zmienić na raz.

                                    Ale za to mamy propagowanie wybitnie nieekologicznej idei wyrzucania na śmietnik
                                    elektroniki która mogą by być w oprawie....

                                    A co stoi na przeszkodzie by stosowne urządzenie sterujące były wbudowane w
                                    instalacje elektryczne w budynkach?

                                    No cóż wielki wydatek, wiem - ale to wywalanie tego szajsu kilka razy w roku to
                                    nie jest koszt?

                                    > A co do ceny - skoro za 25€ da się zrobić kontroler poduszek powietrznych
                                    > , to za
                                    > 15€ da się MSZ zrobić świetlówkę. Wziąłeś pod uwagę efekt skali?

                                    Ten kontroler - to tylko czujnik przyspieszenia i tani mikrokontroler plus
                                    klucze sterujące. Da sie za pewne upchnąć typowej 8-pinowej kostce...
                                    Sam krzem, czyż nie? Zapewne sam czujni przyśpieszenia już ma w obudowie
                                    stosowny mikrokontroler i kluczy wyjściowe do sterowania poduszką.

                                    A układ zapłonowy lampy - npo masz cewki - drogie, sporo biernych elementów....
                                    Ciężko to zamknąć do jednego chipa.

                                    Jakoś za te 16EUR nie chce im się robić porządnego układu zapłonowego
                                    świetlówki. Te 27EUR o czymś świadczy.
                                    • Gość: ~~ Wybacz, ale o kontrolerze p.p. nie masz pojęcia. IP: *.adsl.alicedsl.de 22.09.09, 23:42
                                      Tak się zastanów - czy w czasie wypadku na pewno masz zasialnie? Jaką musisz
                                      mieć tolerancję na spadki napięcia, ile poduszek należy odpalić (kurtyny,
                                      boczne, 2-stopniowe - te mają po 2 spłonki) i w ile czasu po zaniku zasilania
                                      (np. do 1s)? Zakładając, że spłonka ma ustaloną rezystancję i moc (moc - bo
                                      energię wydzieloną w - krótkim - czasie) potrzebną do zadziałania jakie musisz
                                      mieć napięcie na "wejściu" takiej spłonki? W rezultacie masz przetwornicę
                                      _podnoszącą_ napięcie (cewki) i kondensatory (energia do odpalenia). Dodaj do
                                      tego wymagany czas życia (15 lat) i zakres temperaturowy (nie każdy trzyma
                                      samochód w garażu; raczej też jeździ poza domem).
                                      Cała reszta Twojego opisu też mało oparta na rzeczywistości.
            • Gość: Gość Re: "Setka" już nas nie oświeci IP: 62.69.219.* 27.08.09, 02:19
              Ba!, oszczędności będą fantastyczne: energooszczędne żarówki III
              generacji i grzejnik elektryczny ze spiralką z chromonikieliny w
              akumulacyjnym piecyku... takie obrazki rozczulają mnie do łezek. O
              grillu takim węglowym czy po prostu kominku z płonącym ogniem nie
              wspomnę, bo aż głupio. Bo wiadomo - można być ekologiem-amatorem ale
              grill to rzecz święta (zwłaszcza pośrodku suchego lasu).

              I zamiast np. obniżyć ceny świetlówek kompaktowych (i wprowadzić
              świetlówki o bardziej naturalnym widmie oraz inne bardziej nowoczesne
              jeszcze źródła) - to wciska lampeczki dające trzy-cztery wąskie linie
              widmowe przy których nawet ładna kobieta wygląda jak nieboszczka.
              Osobna sprawa - żadna z tych świetlóweczek nie wytrzyma w piekarniku
              (w lodówkach też niewesoło, bo samej lampce nie szkodzi, ale
              elektronice przy niej - jak najbardziej - wilgoć, szron).

              Niedaleki jest czas, gdy będziecie musieli hodować hipopotamy.