janzuszek
17.11.09, 12:46
Znajoma poinformowała mnie o dziwnej sytuacji jaka ją spotkała w przedszkolu.
Posyła swe dziecko do prywatnego przedszkola niedaleko domu. Dowiedziała się
od matki, jednego z dzieci ,że jej syn choruje na grypę (nie wie jaki to typ
grypy).
Gdy zadzwoniła do właścicielki przedszkola, ta zaprzeczyła, mimo
,że mama chorego twierdzi ,że informowała przedszkole o grypie.