olimpiaxx
17.12.09, 23:11
Drogie mamy,
mój synuś ( koniec 2 tyg w złobku:
- strasznie płacze w żłobku a nawet przed wyjściem z domu
-dzis rano miał biegunke
-nie je w ogóle i bardzo mało pije
-po odbiorze dziecka ze żłobka, jest niespokojne, płaczliwe, stale
chciałoby byc na rękach.
Panie mówią, ze nie jest tak, żle a ja uwazam ze jest tragicznie.
odbierany jest w południe. Niestey na babcie liczyc juz nie moge, bo
się strasznie rozchorowała i nie ma siły. z pracy sie nie zwolnię.
obcym opiekunkom nie mogę jakoś zaufać,a wśród znajomych pań też
nie mam nikogo odpowiedniego.Jestem załamana. Wybieram sie jutro do
lekarza, bo ajk tak dalej pojdzie to wyladujemy w szpitalu na
kroplówkach. Dodam, ze ogolnie żlobek podoba mi się, panie starają
sie utulić Olafa, troszcza się, rysują z nim. Mały ma 2 latka.
Poradzcie, bo jestesmy wykończeni....