preferencje w przyjęciu do żłobka

25.12.09, 14:44
czy faktycznie samotne matki mają preferencyjne szanse na przyjęcie dziecka do
żłobka (państwowego oczywiście)?
i czy jest na to jakaś litera prawa? czy to tylko obiegowa opinia? a może
wewnętrzna decyzja każdej placówki?
    • pyska_1983 Re: preferencje w przyjęciu do żłobka 25.12.09, 14:58
      ja jestem w takiej dokładnie sytuacji i niedawno składałam podania do
      państwowych żłobków. W każdym z pięciu, które odwiedziłam powiedziano mi, że nie
      mam żadnej zwiększonej szansy na dostanie się dziecka do żłobka, decyduje
      jedynie kolejność zgłoszeń. Co jest dla mnie bardzo krzywdzące, bo często jest
      tak, że samotna matka, to też jedyne źródło utrzymania rodziny. Jeśli jest na to
      jednak jakiś przepis prawny, to ja bardzo chętnie go poznam i wtedy odwiedzę
      żłobki raz jeszcze...
      • jaktosik Re: preferencje w przyjęciu do żłobka 26.12.09, 14:04
        W warszawskich żłobkach jedynym kryterium jest kolejność złożenia
        wniosku, nie wiem jak w innych (plus rodzce pracujący).
        • maj2005 Re: preferencje w przyjęciu do żłobka 31.12.09, 09:59
          ja też sama wychowuję 2 dzieci i składałam po urodzeniu córeczki
          papiery do żłobka. Niby Pani kierownik zapewniała mnie, że mam
          pierwszeństwo, ale... i tak byłam ponad 100 osobą w kolejce. W
          rzeczywistości jak się potem okazało nie ma to większego znaczenia,
          czy rodzina jest pełna, czy kobieta sama wychowuje dziecko, ważna
          jest kolejność zgłoszeń.

          Natomiast z tego co jest bardziej pewne samotne matki mają
          pierwszeństwo w dostaniu się dziecka do przedszkola (co nie jest też
          bez znaczenia). Nie wiem jak w tym roku to będzie wyglądać, bo
          zapisy w Warszawie są przez internet i to w internecie losują, ale
          liczę, że to się potwierdzi i przynajmniej drugie dziecko dostanie
          się do przedszkola wybranego przeze mnie (pierwsze się nie dostało,
          ale wtedy jeszcze nie miałam uregulowanej w sądzie sprawy
          rozwodowej).
        • attiya Re: preferencje w przyjęciu do żłobka 02.01.10, 14:54
          i słusznie
          bo nagle sie okazuje, że wszyscy są samotni a rodziny pełne są rodzinami drugiej
          kategorii
          Na to wychodzi, że nie opłaca się dziś zakładać rodziny pełnej - 2+ odpowiednia
          ilość dzieci.
          • pyska_1983 Re: preferencje w przyjęciu do żłobka 02.01.10, 15:54
            Proponowałabym się zastanowić zanim się coś napisze. Po pierwsze nie to jest
            tematem forum, która rodzina jest lepsza i dziwi mnie, że dorosła osoba
            zachowuje się w ten sposób, szczególnie, że większość wypowiadających się jest
            samotnymi matkami... Wie Pani co, niech się Pani cieszy, że Ma Pani kogoś, z kim
            może dzielić się problemami i nie musi się zastanawiać, co zrobi z dzieckiem,
            skoro jest sama i jest jedynym źródłem dochodów... Bo to są Nasze dramaty, więc
            niech się Pani nie wypowiada na tematy o których nie ma pojęcia i nie życzę,
            żeby kiedykolwiek miała...
            • bardzieja Re: preferencje w przyjęciu do żłobka 02.01.10, 18:46
              Powiem krótko:
              1. masz znajomości- masz miejsce w żłobku!
              2. masz znajomości- masz miejsce w przedszkolu!

              ps. OD ZARAZ BEZ KOLEJKI...długiej kolejki

              Sama z tego skorzystałam i wiem że w dzisiejszych czasach to jest
              normalne.
              Jeszcze tylko dodam że nie jestem samotną matką, nie mam wyrzutów
              sumienia i nie zamierzam się tłumaczyć.
              A wszystkim czekającym w taaaaakich kolejkach współczuje że żyjemy w
              takich czasach.
            • attiya Re: preferencje w przyjęciu do żłobka 03.01.10, 21:33
              jeśli od ponad roku nieskutecznie próbuję dostać się do żłobka - w domyśle me
              dziecię - i ciągle okazuje się, że pierwszeństwo mają samotni rodzice, to czasem
              się zastanawiam po kie licho jestem mężatką. I bez podtekstów - mogę nie
              wiedzieć jak ciężko jest samotnym rodzicom ale nie widzę powodów aby mnie
              traktowano jako osobę drugiej kategorii mimo, że żyję w pełnej rodzinie. Nie
              mnie chyba obarczać winami całego świata, że ktoś jest samotnym rodzicem -
              pomijam ciężkie sytuacje losowe - ale nie oszukujmy się - takie można policzyć
              na palcach jednej ręki. Żłobków nie stworzono li i jedynie dla samotnych
              rodziców ale dla dzieci. I w tym wypadku powinna liczyć się kolejność zgłoszeń.
              Bo w pewnym momencie okazuje się, że na 100 wolnych miejsc nie przyjmuje się
              dzieci z rodzin pełnych tylko z tych niepełnych.
              • pyska_1983 Re: preferencje w przyjęciu do żłobka 03.01.10, 22:47
                Do żłobków, które odwiedziłam, jedynym kryterium przyjęć jest kolejność
                zgłoszeń. Przynajmniej takie oficjalnie są wytyczne. Nie wiem, jak to jest ze
                znajomościami itp.
              • dzurawie Re: preferencje w przyjęciu do żłobka 04.01.10, 07:41
                Całkowicie popieram...
                Pełne rodziny też w pewnym momencie nie maja gdzie zostawic dziecka,
                bo niestety w dzisiejszych czasach oboje rodzice muszą pracować, a i
                tak nie jest lekko.
                Uważam, że system przyjęć do żłobków w Warszawie jest sprawiedliwy,
                bo nikogo nie faworyzuje. A znajomości? To zawsze było i będzie,
                niestety.
            • makwalz Re: preferencje w przyjęciu do żłobka 04.01.10, 11:05
              Witam
              Pani też niech się zastanowi zanim coś napisze. We wrocławskich żłobkach punkty dostaje się za samotne rodzicielstwo. Nikt nie chce Pani krzywdzic twierdzeniem, że to niesprawiedliwe, ale niech Pani nie uogólnia i nie pisze o dramatach. Niech komisje sprawdzają ( tylko w jaki sposób????) prawdziwośc danych. Znam osobiście "samotną mamę", której parnter siedzi za granicą i przysyła pieniążki,a ona śmieje się głośno w twarz ludziom, którzy nie są samotnymi rodzicami, dlatego mają często za mało punktów w żłobku, nie mają kasy na nianie, nawet przy dwóch osobach pracujących, a z jednej pensji też trudno wyżyc. Mama do pracy nie wróci, bo z kim zostawic dziecko? I czy to według Pani nie są dramaty? I czy to jest sprawiedliwośc? Nie twierdzę, że wszystkie samotne mamy kłamią, ale spójrzmy prawdzie w oczy - tym prawdziwym samotnym mamą współczuję, ale czy wg prawa wystarczy życ bez ślubu i pod innym adresem zameldowania, by zasługiwac na miano samotnego rodzica??? Coś jest nie taksad
              • i_nez_k_a Re: preferencje w przyjęciu do żłobka 04.01.10, 14:18
                makwalz, w 100% zgadzam się z tym co Pani napisała
                • pyska_1983 Re: preferencje w przyjęciu do żłobka 05.01.10, 07:23
                  Nie będę tego komentowała, ponieważ jest to zupełnie zbędne. Każdy ma prawo do
                  własnego zdania.
                  Tylko zastanawiam się, w którym momencie Panie z pełnych rodzin przejęły wątek i
                  zaczęły debatować nad swoimi rodzinami...
                  Bo temat był i preferencjach w przyjęciu do żłobka... więc jeśli celem jest
                  tylko napisanie, że samotne matki to to i tamto, to proszę na innym wątku.
                  • makwalz Re: preferencje w przyjęciu do żłobka 05.01.10, 10:59
                    Jak napisałam nikt nie chce obrażac samotnych mam, ale Pani pierwsza podjęła
                    wątek samotności i dramatów a nie preferencji. We Wrocławiu punkty dostaje się
                    również za samotne rodzicielstwo.
                  • attiya Re: preferencje w przyjęciu do żłobka 11.01.10, 13:28
                    > Tylko zastanawiam się, w którym momencie Panie z pełnych rodzin przejęły wątek
                    > i
                    > zaczęły debatować nad swoimi rodzinami...

                    hmm nie wiedziałam, że forum "żłobki" są tylko dla samotnych rodziców
                    widocznie coś jest na rzeczy, skoro się pisze o pseudo-samotnym rodzicielstwie
                    a piszemy dlatego, że preferencje powinny być zmienione - powinno obowiązywać
                    pierwszeństwo składanych wniosków bo w pewnym momencie może się okazać, że nie
                    warto dziś być pełną rodziną...
                    • pyska_1983 Re: preferencje w przyjęciu do żłobka 11.01.10, 13:31
                      No i tak właśnie jest, przynajmniej w Warszawie, jak w innych miastach, nie mam
                      pojęcia.
                      • attiya Re: preferencje w przyjęciu do żłobka 11.01.10, 15:53
                        no patrz pani....bo ja chyba w innej W-wie mieszkam
                        • pyska_1983 Re: preferencje w przyjęciu do żłobka 11.01.10, 17:14
                          Ale jak to?
                          To jest na stronie żłobków:

                          2. O kolejności przyjęcia dziecka decyduje data złożenia wniosku u
                          Kierownika żłobka.

                          Więc może trzeba porozmawiać, bo takie są przepisy.
                          • attiya Re: preferencje w przyjęciu do żłobka 11.01.10, 20:55
                            bo teoria a praktyka to dwie różne sprawy
                            na stronie żłobka pisze się, że decyduje pierwszeństwo a w rzeczywistości ileś
                            tam miejsc jest przeznaczonych dla osób samotnie wychowujących dzieci, następnie
                            jeśli w żłobku jest starsze dziecię to młodsze z automatu też jest przyjmowane
                            • pyska_1983 Re: preferencje w przyjęciu do żłobka 11.01.10, 21:02
                              No to ja już nie wiem, ale w tych żłobkach, w których ja pytałam, to wszędzie
                              decydowała kolejność złożenia wniosków. Nie było żadnych pierwszeństw dla samotnych.
                              No ale tak samo jest z PESELEM. Mi powiedziano, że muszę mieć, a na stronie
                              jest, że niekoniecznie, to pewnie też zależy indywidualnie od żłobka.
                              • dzida113 Re: preferencje w przyjęciu do żłobka 14.01.10, 12:48
                                Z właśnego doświadczenia wiem, że pierwszeństwo mają Ci, którzy mają
                                znajomości. I nie ma znaczenia, czy samotni, czy pracujący - po
                                prostu trzeba znać kogo trzeba.
                                Taki szarak jak ja czeka już 2 lata i ciągle jest na coraz to
                                dalszym miejscu na liście rezerwowej sad
                                • zazou1980 Re: preferencje w przyjęciu do żłobka 14.01.10, 13:33
                                  z własnego doświadczenia to wiem, że liczy się też data urodzenia dziecka i
                                  składanie dokumentów krótko po otrzymaniu aktu urodzenia...
    • aga29wawa Re: preferencje w przyjęciu do żłobka 16.01.10, 22:18
      sama wychowuje synka i zgodnie z przepisami prawa jestem samotna
      matka (synek nie zostal uznany przez ojca). 2 latatemu gdy
      zapisywalam synka do zlobka, na dzien dobry uslyszalam, ze nie mam
      zadnych preferencji, ze decyduje kolejnosc zgloszen. Z 6
      miesieczynym dzieckiem stalam w kolejce pod zlobkiem od godz. 5.45
      rano, bo nie mialam go z kim zostawic. Nie mialam wyjsca bo nie stac
      mnie na prywatna opieke. Czy uwazacie ze to jest w porzadku?
      Rozumiem, ze czesto rodzice naduzywaja terminu "smotna matka/samotny
      ojciec". Rozumiem tez, ze rodzice ktorzy obydwoje pracuja moga byc
      rozzaleni, tylko zastanowcie sie nad tym, jesli jestescie we dwoje
      mozecie opiekowac sie dzieckiem na zmiane podczas stania po zapis
      dziecka do zlobka. Samotni rodzice moga miec z tym problem. Nie chce
      sobie nawet wyobrazic co byloby gdybym musiala w kolejce stac, tak
      jak bylo w tym roku, przez kilka dni i nocy non stop.

    • aga29wawa Re: preferencje w przyjęciu do żłobka 16.01.10, 22:20
      dodam tylko zanim cos napiszecie... zapoznajcie sie z
      definicja "samotnej matki/samotnego ojca"
Pełna wersja