Pani w żłobku "przyłapana" na krzyczeniu na dzieck

05.01.10, 15:00
Witam,
no i pojawił się wielki problem...
Nie dosyć córcia ma wielkie problemy z aklimatyzacją w żłobku (państwowym) to
jeszcze dziś, jak tatuś ją odbierał przyłapał panią na krzyczeniu na naszą
córcię!!! Córeczka jak tylko usłyszy że ktoś po nią przyjechał z tych wielkich
emocji zaczyna płakać, no i dziś też tak było. Mąż dość szybko wszedł po
schodach i slyszy, że mała płacze więc przeszedł bezpośrednio pod salę no i
widzi że "ciocia" ciągnie małą za rękę i mówi "no już przestań ryczeć". Jak
mąż to zobaczył to o mało zawału nie dostał no i mówi do pani że ma nadzieję
że to się więcej nie powtórzy bo nie życzy sobie żeby ktoś krzyczał na dzieci.
Na to pani "przepraszam" i cała czerwona uciekła do sali.
Jestem już cała nerwowa czy przypadkiem teraz "ciocie" nie będą się wyżywać na
mojej córci za to że ktoś im zwrócił uwagę...
Jestem w totalnym szoku bo czegoś takiego się nie spodziewałam...
Jeśli zauważę jakąś zmianę w zachowaniu córki to chyba będę musiała
porozmawiać z kierownikiem placówki!!!

    • pyska_1983 Re: Pani w żłobku "przyłapana" na krzyczeniu na d 05.01.10, 15:20
      Myślę, że porozmawiać powinnaś natychmiast, nie ma na co czekać !!!!
      To jest niedopuszczalne !!!
      Widzicie, problemem jest trochę chyba to, że żłobki podlegają pod służbę
      zdrowia, a nie pod edukację, nie ma obowiązku zatrudniać w nich
      wykwalifikowanych osób i do tego jeszcze z sercem...
      Jeśli rozmowa nic nie pomoże, to nie wiem, czy jest jakaś inna możliwość poza
      zmianą żłobka (a może mają drugą równoległą grupę w tym samym?). Twoja córka tam
      przeżywa okropne chwila, trzeba szybko to zmienić.
      • karston Re: Pani w żłobku "przyłapana" na krzyczeniu na d 05.01.10, 15:46
        Witam obie Panie.Od jakiegoś czasu śledzę w internecie wypowiedzi
        obu Pań. Pierwsza Pani od samego poczatku ma duży brak zaufania do
        personelu żłobkowego i jest bardzo negatywnie nastawiona KONKRETNIE
        DO PAŃSTWOWYCH ŻLOBKÓW oddając dziecko do placówki ciągle ma Pani
        wątpliwości i szuka byle pretekstu , aby złapac opiekunki na czym
        kolwiek co mogłoby potwierdzić , że żłobek jest złem koniecznym. Ma
        Pani rację nikomu nie wolno krzyczeć na dziecko, ale najpierw niech
        Pani porozmawia i zwróci uwagę osobie opiekującej się dzieckiem oraz
        da ostrzeżenie, nie trzeba lecieć od razu do kierownictwa i forum
        żłobków.
        Druga Pani uważa , że personel jest niewykwalifikowany, jest pani w
        błędzie w żłobkach pracują dyplomowane opiekunki i w swoim zawodzie
        są nauczycielami i nie ma tu nic do rzeczy służba zdrowia czy
        oświata.
        Pani pyska 1983 Pani niektóre rady są bzdurne !niech Pani
        niewypowiada się na tematy o których nie ma Pani pojęcia szczególnie
        na forum.
        Serdecznie obie Panie pozdrawiam i więcej zaufania, a mniej
        goryczy .
        • attiya Re: Pani w żłobku "przyłapana" na krzyczeniu na d 20.06.10, 12:06
          tak, nie można krzyczeć ale może był jakiś powód, że pani podniosła głos.
          Zakładam oczywiście, że Ty nigdy ale to nigdy a także twój mąż nie krzyknęli na
          dziecko.
          Zakładam, że był to przypadek, czasem też lepiej krzyknąć, niż uderzyć.
          No i może rozmowa z panią i zapytanie o powód krzyku byłby lepszym wyjściem, niż
          pisanie na forum.
      • e-dora-p Re: Pani w żłobku "przyłapana" na krzyczeniu na d 27.01.10, 10:56
        Myślę, że powinnaś zapoznać się kogo rekrutują Państwowe żłobki do swojej kadry: 1. opiekunka dziecięca - wykształcenie średnie medyczne – tytuł opiekunki dziecięcej,lub wykształcenie wyższe pedagogiczne ze specjalnością opiekuńczo-wychowawczą (ogłoszenie ze strony żłobków, poszukują również przez portal rekrutacyjny). Nie każdy może zostać opiekunką w żłobku. Jednak wykształcenie nie zawsze idzie w parze z zachowaniem podczas wykonywania zawodu.
        • karston Re: Pani w żłobku "przyłapana" na krzyczeniu na d 27.01.10, 15:51
          Na tej stronie nie ma najważniejszej informacji,że Panie po kierunku
          opiekuńczo- wychowawczym w trakcie swojej pracy w żłobku muszą w
          ciągu 2-3 lat dopełnić formalności co do wykształcenia i podjąć
          naukę w szkole dla opiekunek dziecięcych, dowiadują się o tym
          fakcie w trakcie pracy w żłobku , gdyż sam kierunek opiekuńczo-
          wychowawczy nie daje wykształcenia dyplomowanej opiekunki, żłobki
          nie są instytucją oświatową i nie ma obowiązku wyższego , tylko
          średnie medyczne i tytuł opiekunki dziecięcej .Napewno bardzo ważne
          jest powołanie do tego zawodu.Pozdrawiam
    • bebe3 Re: Pani w żłobku "przyłapana" na krzyczeniu na d 05.01.10, 18:15
      Proszę pani, smile Mieszkam tuż obok klubu dla maluchów i przez ściany słyszę
      wszystko co dzieje się w środku. I śmiać mi się chce gdy słyszę jak zwracają się
      panie do dzieci gdy przyjeżdżają rodzice.
      -O kochanie, podaj mi piłeczkę
      -Chodź umyjemy rączki
      To jest tak śmieszne w porównaniu z tymi wrzaskami jakie rozlegają się pod
      nieobecność rodziców ,że czasami śmiać mi się chcebig_grin
      • karston Re: Pani w żłobku "przyłapana" na krzyczeniu na d 05.01.10, 19:27
        Witam Panią dobrze ,że napisała Pani w klubiku, bo klubik a żłobek
        państwowy to różnica i to bardzo duża.
        Proponuję nie słuchać przez ścianę tylko zwrócić właścicielce klubu
        uwagę o zachowaniu jej personelu. A może nawet i powinna powiedzieć
        Pani rodzicom co się dzieje w tym klubie.
        Szkoda , że mamy zawsze na forach piszą o złych sprawach pozdrawiam
        • ewammxx Re: Pani w żłobku "przyłapana" na krzyczeniu na d 05.01.10, 20:07
          Witam, miałam tu nic nie odpisywać, ale po przeczytaniu wypowiedzi "pyśki" to
          masakryczne sie zdenerwowałam. DROGA PANI PYŚKO nieraz WYKSZTAŁCONE osoby są
          gorszymi chamami niż ludzie nie po studiach, jakim prawem obraża pani ludzi po
          ich wykształceniu!!!!! Współczuje pani wszystkim znajomym jak pani tak dzieli
          ludzi na tych gorszych i lepszych. A co do pań w Żłobkach to są to właśnie
          wykwalifikowane odpowiednio do tego zawodu przygotowane!! a to że zdarzy sie
          jeden odrębny przypadek pani która źle traktuje dzieci to w każdym zawodzie
          znajdzie pani takie właśnie osoby które niszczą dobrą opinie zawodów!!! Nawet u
          tych według pani wspaniale wykształconych zdarzają sie osoby które się do swej
          pracy nie nadają!! Szkoda słów na tą pani wypowiedz. Niestety częściej zdarza
          sie że to właśnie osoby wykształcone są zwykłymi chamami bo myślą że świat do
          nich należy ( oczywiście nie wszyscy ) tak jak nie wszystkie według pani " nie
          wykształcone głupki" Proszę spojrzeć chociażby na lekarzy niby wykształcone a
          leczyć nie umieją a o kulturze do pacjentów to nie wspomnę... ach szkoda słów do
          niektórych ludzi!!!!!!!
          • ewammxx Re: Pani w żłobku "przyłapana" na krzyczeniu na d 05.01.10, 20:13
            aha, i jak sie chce szukać wad i błędów w innych ludziach to trzeba też najpierw
            poszukać je w sobie i zadać sobie proste pytanie czy ja postępuje zawsze zgodnie
            tak jak należy a dopiero później doszukiwać sie nich w innych osobach !!!
    • olinka733 Re: Pani w żłobku "przyłapana" na krzyczeniu na d 05.01.10, 20:27
      A czy my drogie mamy nie krzyczymy na nasze dzieci? Trzeba zwrócić uwagę Pani,
      porozmawiać z nia i to powinno załatwić sprawę. Wiecie dlaczego Panie
      wychowawczynie czy to w żłobku przedszkolu czy w szkole pozwala sobie na takie
      zachowanie, wiecie czemu lekarze nie szanują intymności pacjenta, sprzedawca w
      sklepie okrada nas na 50gr, księża wtrącają sie w nie swoje sprawy? Dlatego że
      nie mamy odwagi, chęci, czasu czy czego tam, zwrócić od razu uwagę na
      niewłaściwe zachowania ludzi żyjący obok nas. wylewamy swoje żale na forum,
      opowiadamy znajomym o niedopuszczalnym zachowaniu innych i nic z tym nie robimy.
      • pyska_1983 Re: Pani w żłobku "przyłapana" na krzyczeniu na d 05.01.10, 21:04
        Naprawdę nie chciałam nikogo urazić i wydaje mi się, że tego nie zrobiłam,
        ponieważ sens mojej wypowiedzi został chyba bardzo źle zrozumiany. Chodziło mi
        tylko o to, że być może tutaj tkwi problem, ponieważ Pani nie wie, jak podejść
        do dziecka, które trudniej się adaptuje. To wszystko. Doskonale zdaję sobie
        sprawę, że wykształcenie nie zawsze idzie w parze podejściem do człowieka.
        Przykładów tutaj Panie wymieniły dużo, zresztą trafnych. Nikogo nie nazwałam
        głupkiem i daleko mi do takich myśli. Moim zdaniem po prostu wykształcenie
        pedagogiczne pomaga z zrozumieniu dzieci lepiej. A tylko zaznaczyłam, że nie ma
        takiego obowiązku, a nie że w ogóle się takich osób nie zatrudnia. Proszę nie
        szukać jadu w mojej wypowiedzi, bo mamy sobie pomagać i przedstawiać swoje
        punkty widzenia. Tymczasem niestety praktycznie w każdym wątku znajduję
        wypowiedzi, gdzie ludzie po sobie jadą, zupełnie zresztą chyba bez potrzeby.
        • karston Re: Pani w żłobku "przyłapana" na krzyczeniu na d 05.01.10, 21:48
          Szanowna Pani pyska studia pedagogiczne nie przygotowują do pracy z
          dziećmi w wieku 0-3 lata nawet te o kierunku opiekunczo-
          wychowawczym. Wogóle po kierunku pedagogicznym nie ma tytułu
          opiekunki dziecięcej , jedynie taki tytuł otrzymuje się po
          ukończeniu szkoły dla opiekunek dziecięcych oraz zdobyciu dyplomu
          potwierdzajacego kwalifikacje w tym zawodzie. Studia to tylko już
          dodatek do wykształcenia.
          Ps. na marginesie jestem dyplomowaną opiekunką będącą na 3 roku
          studiów o kierunku opiekuńczo- wychwawczym z własnej woli właśnie
          jako dodatek.
          Chce Pani założyć klubik powinna Pani takie informacje wiedzieć.
          Pozdrawiam gorąco.Pedagogika to nie wszystko.
          • pyska_1983 Re: Pani w żłobku "przyłapana" na krzyczeniu na d 05.01.10, 21:53
            Dziękuję faktycznie tego nie wiedziałam, bardzo mi się przyda taka informacja. Z
            jakiego zakresu taka szkoła przygotowuje do opieki nad dziećmi? Chodzi mi o to,
            jakie umiejętności zdobywa Pani po takiej szkole?
            Co tej pory widziałam we wszystkich klubikach informacje o Paniach po studiach
            pedagogicznych i tym się zasugerowałam. Myślałam, że to jedyny kierunek. Będę
            wdzięczna za informacje.
            • karston Re: Pani w żłobku "przyłapana" na krzyczeniu na d 05.01.10, 22:07
              Rozwój dziecka tzn.rozwijanie, stymulowanie i znajomość-
              wszystkich sfer psychomotorycznych dziecka od noworodka do okresu
              poniemowlęcego,pielegnacja dziecka chorego , zdrowie, choroby wieku
              dziecięcego i choroby genetyczne ,pielęgnacja dziecka zdrowego,
              rozwój fizyczny i psychiczny , literatura dziecięca, muzyka, prace
              twórcze, pierwsz pomoc itd.
              Bardzo proszę cieszę się ,że moge służyć pomocą pozdrawiam
              • pyska_1983 Re: Pani w żłobku "przyłapana" na krzyczeniu na d 05.01.10, 22:15
                Czyli Panin po takiej szkole to najbardziej wartościowa pomoc przy opiece nad
                małymi dziećmi tak? Bo wychodzi na to, że zna się i na fizjologii dziecka oraz
                umie prowadzić zajęcia rozwojowe? I z tego co Pani napisała, jest tam tez
                pierwsza pomoc dzieciom, czyli mogłabym zrezygnować z ewentualnych kursów
                pierwszej pomocy?
                • karston Re: Pani w żłobku "przyłapana" na krzyczeniu na d 05.01.10, 22:31
                  Oczywiście dyplomowana opiekuna to jest osoba na miejscu i bardzo
                  wartościowa, kursów nie musi przechodzić, ale jeśli są może
                  dodatkowo skorzystać.Przede wszystkim zna się bardzo dobrze na
                  swojej pracy, dokładnie tak umie prowadzić zajęcia dla każdego
                  dziecka od niemowlaka do lat3-3,5 i 4 i używać do tego odpowiedniego
                  sprzętu, pomocy i zabawek dla danej grupy wiekowej , pisać plany,
                  konspekty
                  • pyska_1983 Re: Pani w żłobku "przyłapana" na krzyczeniu na d 05.01.10, 22:35
                    Dziękuję bardzo w takim razie za informacje i przepraszam, bo faktycznie moja
                    wypowiedź była błędna, ale takie informacje uzyskałam i byłam pewna co do
                    źródła... Jak widać było złe, ale niestety ludzką rzeczą jest popełniać błędy. sad
              • karston Re: Pani w żłobku "przyłapana" na krzyczeniu na d 05.01.10, 22:24
                Jeszcze chciałam tylko dodać,że w prywatnych klubikach mogą panie
                pracować po pedagogice bo to jest placówka prywatna natomiast nie
                obrażając tych Pań gęsto i często nie mają one pojęcia o rozwoju
                małych dzieci bo i skąd miały się to dowiedzieć na studiach tego nie
                uczą są tylko ogólnikowe wzmianki . W państwowej placówce tylko
                może pracować wykwalifikowana opiekunka bo jest to zgodne z
                wyuczonym zawodem oczywiście może mieć dodatkowo wyższe
                pedagogiczne, ale to już jej sprawa.
        • attiya Re: Pani w żłobku "przyłapana" na krzyczeniu na d 20.06.10, 12:09
          no droga pysko ale ja bardzo dobrze zrozumiałam sens Twej wypowiedzi. Pisałaś o
          niewykwalifikowanej kadrze w żłobkach państwowych, więc nie odwracaj kota ogonem
      • julisia07 do olinka733 06.01.10, 07:54
        olinka733 napisała:

        > A czy my drogie mamy nie krzyczymy na nasze dzieci? Trzeba zwrócić uwagę Pani,
        > porozmawiać z nia i to powinno załatwić sprawę. Wiecie dlaczego Panie
        > wychowawczynie czy to w żłobku przedszkolu czy w szkole pozwala sobie na takie
        > zachowanie, wiecie czemu lekarze nie szanują intymności pacjenta, sprzedawca w
        > sklepie okrada nas na 50gr, księża wtrącają sie w nie swoje sprawy? Dlatego że
        > nie mamy odwagi, chęci, czasu czy czego tam, zwrócić od razu uwagę na
        > niewłaściwe zachowania ludzi żyjący obok nas. wylewamy swoje żale na forum,
        > opowiadamy znajomym o niedopuszczalnym zachowaniu innych i nic z tym nie robimy

        Właśnie dlatego mąż od razu zareagował, bo gdyby odpuścił sytuacja byłaby uznana
        za akceptowalną! NIE I JESZCZE RAZ NIE!
    • julisia07 Drogie Panie 06.01.10, 07:52
      Pani Karston! Nigdy nie nastawiałam się na "NIE" na żłobek (państwowy) bo w
      takim przypadku nigdy bym tam dziecka nie posłała. Nie narzekam i nie neguje
      umiejętności opiekunek, wyrażam tylko moje spostrzeżenia i określam zachowanie i
      uczucie mojej córki. Jeśli zdarza się że dziecko ma brudną buźkę, no trudno,
      może akurat w tym samym czasie wszystkie dzieci się ubrudziły i panie nie
      zdążyły powycierać (choć powinny to zrobić - to jest ich praca i obowiązek). Ale
      jeśli zdarza się że obca bądź co bądź osoba szarpie moje dziecko i podnosi na
      nie głos to u mnie podnosi się poziom adrenaliny i nie godzę się na to! Mąż
      zwrócił uwagę że nie życzy sobie takiego zachowania i mam nadzieję że to się nie
      powtórzy. Dlatego stwierdziłam że jeśli zauważę zmianę w zachowaniu córci, co
      mogłabym odebrać jako skutek negatywnych zachowań personelu w żłobku natychmiast
      porozmawiam z kierownictwem. Nie może tak być, że ktoś będzie występował z
      pozycji siły w stosunku do dzieci bo akurat ma zły dzień albo brak mu
      cierpliwości. Jeśli nie kontroluje swoich emocji to nie powinien pracować z
      dziećmi i tyle.
      • karston Re: Drogie Panie 06.01.10, 14:03
        Ma Pani w każdym calu rację nikomu nie wolno krzyczeć a już napewno
        szarpać dziecka to jest niedopuszczalne , ale proszę też nauczyć sie
        odrożniać trzymanie dziecka za ręke od szarpania to dwie różne
        sytuacje , czasami trzeba też głośniej powiedzieć do dziecka dla
        jego bezpieczeństwa lub gdy w grupie jest hałas i cichutki głosik
        nic tu nie da, a brudna buźka czasami bywa bo dziecko mogło się
        przemycić podczas mycia.Jest Pani mamą która napewno wie najlepiej
        wszystko o swoim dziecku jednak trochę mniej emocji bo będzie ona
        udzielała się Pani dziecku, a to nie pomoże w adaptacji córce . Z
        personelem lepiej współpracować niż walczyć - wtedy jest miła
        atmosfera i łatwiej o adaptację dziecka ,nikt nie zrobi krzywdy
        córce proszę się oto nie martwić.Oczywiście ma Pani prawo reagować
        to w końcu Pani dziecko.Pozdrawiam głowa do góry
    • taja11 Re: Pani w żłobku "przyłapana" na krzyczeniu na d 06.01.10, 21:00
      A poza tym moje drogie mamy-czego Wy właściwie się spodziewacie
      po obcych ludziach?
      Naprawdę-bez złośliwości-do 3 roku życia dziecko powinno być z mamą.
      Zaraz posypią się gromy A Z CZEGO MAMY ŻYĆ?
      No ale w końcu skoro decydujecie się na dziecko to trzeba było o tym pomyśleć
      wcześniej.
      Nikt i nic nie zastąpi mamy.Przecież na samym wstępie życia co oferujecie swoim
      dzieciom?
      Rozstanie na naprawdę wiele godzin a później pretensje.
      Przecież dzieci są najczęściej zostawiane na około 10 godz poza domem.
      Wychodzą rano z domu jeszcze ciemno-przychodzą do domu-już ciemno.
      plus zakupy-obiad,więc dziecko-bajka i spać.A na drugi dzień?
      To samo...
      Pewnie że pani nie powinna krzyczeć,no ale ja i tak podziwiam że ktokolwiek chce
      w takim miejscu jak żłobek pracować.
      Obyś cudze dzieci uczył.

      • nineave Re: Pani w żłobku "przyłapana" na krzyczeniu na d 19.06.10, 21:42
        > No ale w końcu skoro decydujecie się na dziecko to trzeba było o tym pomyśleć
        > wcześniej.

        Słusznie. Powinnyśmy pomyśleć o tym zanim rozmnożyłyśmy się z facetami, z których pensji nie da się zapłacić wszystkich rachunków i raty kredytu na mieszkanie tak żeby jeszcze wystarczająco zostało na życie. Głupie i nieodpowiedzialne jesteśmy. Dzieci powinni mieć faceci którzy mają conajmniej dwie średnie krajowe, żeby ich żony mogły być w domu. Pozostali do kastracji.
    • sandra246 Re: Pani w żłobku "przyłapana" na krzyczeniu na d 11.01.10, 19:42
      ja natychmiast porozmawiałabym z kierownikiem,to bezczelne żeby
      obaca baba krzyczała po Twoim maluszku! To Twoje dziecko,przez
      9miesięcy nosiłąś je pod serduszkiem zamartwiałaś sie pewnie nie
      raz,teraz wychowujesz jak najlepiej potrafisz,dbasz o nie,a jakies
      obce babsko będzie po nim krzyczeć?!
      • locia Re: Pani w żłobku "przyłapana" na krzyczeniu na d 11.01.10, 20:39
        O Boże co za słownictwo
      • leneczkaz Re: Pani w żłobku "przyłapana" na krzyczeniu na d 13.01.10, 16:05
        Ty tak serio? Czy trollujesz?
        Po swoim maluszku nie krzyczysz? big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja