vaana
03.02.04, 13:21
Dzis moj Krzys byl pierwszy dzien w zlobku, juz wiem od wychowawczyni, ze
strasznie plakal caly czas, ze zjadl jedna lyzke obiadu. Pojawila sie w mojej
glowie mysl, ze gdybym cos wreczyla opiekunkom to moze inaczej, lepiej
zajelyby sie moim dzieckiem, moze nie plakalby caly czas, moze nie mialby
czerwonych oczek i noska zatkanego katarem od lez... Powiedzcie mi, czy wy
cos dajecie opiekunkom w zlobkach? Moj pierwszy syn chodzil do zlobka, nie
chorowal, podobalo mu sie tam bardzo, ciocie go uwielbialy ale ja przynosilam
paniom rozne podarunki, to bylo 10 lat temu.