umrę ze strachu- w poniedziałek pierwszy dzień

22.04.04, 12:46
Kiedy tak patrzę na mojego synka, jaki jest ufny, wesoły i spokojny... I
myślę, że za parę dni zostawię go zupełnie samego, z obcymi ludźmi, w
nieznanym miejscu...
Nie jestem nawiedzoną mamą patologicznie przywiązaną do dziecka, tak mi się
przynajmniej wydaje. Rozum mówi swoje, a emocje swoje. Nie potrafię opędzić
się myśli, że ukrywam przed niczego nieświadomym dzieckiem zamiar zrobienia
mu krzywdy. Na samą myśl o tym, jak będzie cierpiał przez pierwsze dni, łzy
podchodzą mi do gardła.
Wiem, że całe życie będę powolutku, krok po kroku, uwalniać Krzysia spod
swojej opieki, wypuszczać na coraz głębsze wody, pozwalać na coraz większą
samodzielność. Ale w tej chwili ta świadomość nie pomaga mi ani trochę.
Czy walczyłyście z podobnymi uczuciami przed oddaniem swoich pociech do
żłobka? sad...
    • gag10 Re: umrę ze strachu- w poniedziałek pierwszy dzie 22.04.04, 14:18
      Hej, ja tu czegoś nie rozumiem. Dlaczego piszesz o krzywdzie i cierpieniu. Nie
      wiem ile ma Twój synek ale coś mi sie wydaje że najpierw Ty sama musisz zmienić
      nastawienie. jeżeli będziesz myslała w takich kategoriach to dziecko bardzo
      szybko to wyczuje i będzie cięzej zarówno jemu jak i Tobie. Uwierz w to że
      dzieciom w żłobkach naprawdę nie dzieje się żadna krzywda a po pierwszych
      trudnych dniach następują te kiedy dziecko nie chce wychodzić ze żłobka. ŻŁobek
      nie oznacza końca jego radości, ufności i spokoju. Chyba każda z nas
      zostawiając dziecko pod opieką innych osób , niekoniecznie w żłobku, mysli czy
      będzie mu dobrze itp. to naturalne. Zobaczysz że wszystko będzie dobrze, głowa
      do góry. Pozdrawiam.
      • ptaszyl Re: umrę ze strachu- w poniedziałek pierwszy dzie 22.04.04, 14:49
        No właśnie Mały chyba już coś wyczuwa, bo ostatnimi dniami "przyklajstrował
        się" do mnie na amen (a może to ja go podświadomie "przyklajstrowałam?...)
        Ale właśnie nie wiem, jak nie przekazywać mu tego swojego niepokoju.
        Wczoraj prawie się ucieszyłam, kiedy przez chwilę wydawało mi się że ma
        katarek, bo to oznaczało oddalenie perspektywy żłobka. Czyste wariactwo.
        sad....
      • 12m12 Re: umrę ze strachu- w poniedziałek pierwszy dzie 23.04.04, 11:28
        Uważam Twoje zachowanie za czyste wariactwo.Moja córka chodzi do żłobka od
        września 2003 nie powiem że nie przeżywałam tego jej pójścia ale napewno nie
        panikowałam jak Ty.Jej pójście opóżniłosi e właśnie o katar ale uważałam to za
        coś w rodzaju pecha a nie szczęścia że pójście do żłobka się opóżni.zlobek to
        nie zło konieczne uważam nawet że żłobek da więcej dziecku niż siedzenie z kimś
        starszym w domu.Bo w domu jak zawsze jest coś do zrobienia i nie masz tyle
        czasu i chęci na zabawe z dzieckiem.A w żłobku Panie mają tylko to do
        roboty.Nie wirz w mity o żłobku że to przechowalnia,gdyby tak było toby dzieci
        nie chodziły tam tak chętnie.Moja jest bardzo zadowolona i ja też Więcej
        optymizmu i spokoju dobrze Wam to zrobi.
        • paulina.p-m Re: umrę ze strachu- w poniedziałek pierwszy dzie 25.04.04, 10:47
          Hej, hej, dlaczego tak ostro? Dlaczego od razu "czyste wariactwo"?
          Kazdy ma swój sposób przezywania trudnych momentow (a nie oszukujmy sie - to
          JEST trudny moment i dla mamy i dla dziecka). I nie chodzi o to, ze zlobek, to
          nie przechowalnia (gdyby tak bylo, ktora z nas decydowalaby sie na to
          rozwiazanie?), ale o rozstanie z kims, z kim bylo sie 24h/dobe do wylacznej
          dyspozycji. Dodatkowo mieszaja nam w glowie rozne "autorytety" uznajace nas za
          wyrodne matki, bo wracamy do pracy zamiast opiekowac sie dzieckiem (ile z nas
          na to stac?)
          Ptaszyl, mialam podobne przezycia. Powoli sie z tego "lecze" wink, bo z dnia na
          dzien Mlody coraz lepiej funkcjonuje w zlobku. Jezeli udaloby Ci sie w
          pierwszych dniach odbierac Synka nieco wczesniej, byloby moze latwiej i Jemu i
          Tobie...
          POzdrawiam i trzymaj sie! To naprawde jest "do wytrzymania". Synek przyzwyczai
          sie szybciej, niz sadzisz. POczytaj sobie psty e-Mam na tym watku - sa naprawde
          pocieszajace. Powodzenia!
          • ptaszyl Re: umrę ze strachu- w poniedziałek pierwszy dzie 25.04.04, 11:00
            ojejku, dzięki, no naprawdę muszę się jakoś wziąć w garść, bo dziecka nie da
            się oszukać, od razu wyczuje strach u mamy.
            Dam znać jak nam poszło.
            Przez pierwsze 3 dni będzi w żłobku tylko do obiadu, czyli ok. 3 godziny.
            pozdrawiam
            Joa
Pełna wersja