jak długo dzieci płaczą przy przyprowadzaniu....?

28.04.04, 08:43
Mój synek prawie 2-latek dzisiaj pozedł 6-ty raz i cały czas rano bardzo
płacze jak go zostawiam. "Ciocie" uspokajają go ok. pół godziny i mówią, że
trochę się o niego boją, że się niezaklimatyzuje - w ciągu dnia chodzi za
jedną z cioć i nie odstępuje jej na krok, mało bawi się z dziećmi, nie chce
uczestniczyć w zajęciach. Nie wiem, jak długo mam czekać, aż się przyzwyczai -
tydzień, dwa? Jak to było u Was?
    • skarolina Re: jak długo dzieci płaczą przy przyprowadzaniu. 28.04.04, 09:00
      Wg moich doświadczeń - do miesiąca. Im dziecko starsze tym dłużej.
      Ale nie dziwię się, że panie mają obawy co do Twojego synka. Zwykle jest tak,
      że dziecko uspokaja się w parę minut albo i zaraz po zamknięciu się drzwi za
      mamą.
    • nikasob Re: jak długo dzieci płaczą przy przyprowadzaniu. 28.04.04, 09:05
      Moja córeczka miała 21 m-cy, jak poszła we wrześniu do żłobka. Mniej więcej po
      dwóch tygodniach wszystko było już dobrze, i widzę, że u dzieci, które dochodzą
      też to (mniej więcej) tyle trwa. U nas jest jeszcze jeden czynnik: mała musi
      być porządnie wyspana, bo jak nie, to płacze tak samo jak na początku. A jak
      się wyśpi, to wszystko jest OK. (Wstajemy o 6.20, więc mała jest w łóżeczku
      najpóźniej o 19.30)
      powodzenia smile
      nika
    • siborki_mi Re: jak długo dzieci płaczą przy przyprowadzaniu. 30.04.04, 22:41
      Mam nadzieję, że Cię pocieszę! Moja płakała prawie 5 miesięcy z mała przerwą po
      2 miesiącach. Nie był to płacz tragiczny, nie trzeba było jej nigdy "odrywać"
      ode mnie, ale szla i "miałczała" jak ja to mówię. W sali też jak jej się
      przypomniało to popłakała. Ciocie mówiły, że to wyjątkowo długo. Zwykle do
      miesiąca i jest ok. Myślę że trzeba być cierpliwym i się nie zrażać. U nas to
      jej płakanie zbiegło się z naszą trudną sytuacją rodzinną - i myślę że to miało
      ogromny wpływ. Poza tym - jak stwierdziła pani psycholog - ona chyba czuła moje
      wahanie i próbowała mnie "przerobić" i postawić na swoim. Jak w domu się
      unormowało, ja sobie poukładałam w głowie, że przecież krzywda jej się nie
      dzieje - wszystko się skończyło. Mała chodzi bez problemu, a nawet przeważnie w
      szatni nie ma czasu się pożegnać - już biegnie do sali! smile Pozdrawiam i życzę
      szybkich sukcesów - Magda
      • sundia1 Re: jak długo dzieci płaczą przy przyprowadzaniu. 04.06.04, 15:02
        Mój synek chodzi do żłobka od 1 czerwca i jak na razie płacze. Od płaczu i
        krzyku zachrypł. Jak przychodzimy do domu, to całe popołudnie jest marudny. Mam
        nadzieję, że niedługo zaklimatyzuje się. Bo ja też się denerwuje.
Pełna wersja