Dodaj do ulubionych

Jakie rady dla początkującej w złobku ?

16.06.11, 08:11
Słuchajcie no moje wiszące na piersi i spiące ze mna wydawałoby się na wiecznosc dziecko jest prawie odpieluchowane, gadające, spiące samo ,odstawione od piersi no i idzie do żłoba tzn mam taki zamiar ale nie wiem jak sie zabrac.

W publicznym czekamy na liście rezerwowej więc nawet nie liczę na szybkie dostanie się.

Ale znalazlam kilka fajnych małych, prywatnych i teraz : na co zwracac uwagę? Czy jest ogródek? Ile dzieci? Jakie dzieci? No nie wiem..
Bo zanim pójdzie bede z nią chodziła na godzinę- dwie by poobserwowac czy będzie ok i czy się jej i mi spodoba.


No na pewno bezpieczenstwo na 1 miejscu ale jak np prześwietlacie opiekunki?


Kolejna sprawa- lepiej dziecko zapisac i przyprowadzac na godziny bo mogę czy na tzw caly etat?
Czy to będzie dla niej cięzsze jak bedzie przychodziła raz na 10, raz na 12, raz na godzinkę, raz po obiedzie, raz przed? Czy lepiej od rana do popołudnia tak normalnie cały dzien, z calym wachlarzem atrakcji i tym samym planem dnia codziennie?
Obserwuj wątek
      • 18_lipcowa1 Re: Jakie rady dla początkującej w złobku ? 16.06.11, 08:29
        lilly_about napisała:

        > Sorry, że nie w temacie, ale jak zabrałaś się za odpieluchowanie córki? I jak t
        > o się stało, że ci to szybko wyszło?

        Nigdy nie mialam na to parcia i nigdy dziecka nie cisnęłam.
        Nocnik stał juz jakis czas i co jakis czas dla zabawy cos tam na niego robila.
        I tak sama z siebie zaczela coraz czesciej, potem wolała po prostu. Za kazdym razem były brawa, zabawki biły brawo też wink
        Ogolnie takie przejscie od ''zero kumacji albo mam w d nocnik'' do '' wołam ze chce'' zajął nam tydzien. Na noc nadal ma ale chyba jej przeszkadza bo sie obudzila w nocy,mokra pielucha i plakala zeby zdjac.
          • 18_lipcowa1 Re: Jakie rady dla początkującej w złobku ? 16.06.11, 09:06
            lilly_about napisała:

            > No to moja zawoła, że chce kupę, ale siku już nie. Albo pokaże, że zrobiła siku
            > już w pieluszkę. Nie sadzam jej na siłę, też nie mam na to parcia, żeby nie zn
            > iechęcić. A brawa cwaniara chce za samo przyniesienie nocnikawink

            po prostu poczekaj
            nic na silę tak jak piszesz
            zobaczysz ze jak ci dziecko dorosnie do tego to sie odpieluchuje praktycznie w jeden dzien
      • shellerka Re: Jakie rady dla początkującej w złobku ? 16.06.11, 08:33
        o mnie też to ciekawi, bo moja chyba w wieku twojej i wszelkie próby kończą się jej rykiem, jak poczuje, że się zlała, ale za chiny nie usiądzie na nocnik jak jej się chce, tylko stanie gdzieś w kąciku i leje.

        i jeszcze z tym mówieniem - co mówi? bo moja to tylko mama, tata, baba, papa, nie, tak i wyrazy dźwiękonaśladowcze typu hau hau, miau, kokoko.
        reszta to tylko takie jej yyyy aaaaa uuuu nyny, tutu i już drugi raz widzę, że dziecko przed drugimi urodzinami gada i rozważam wizytę u logopedy.
    • klubgogo Re: Jakie rady dla początkującej w złobku ? 16.06.11, 09:09
      Zwracasz uwagę, czy żłobek/klub malucha przedszkole dla maluchów mają jakiś nadzór, czy jest to placówka niepubliczna czy zwykła prywatna działalnośc, której nawet sanepid nie odebrał.
      Zwracasz uwagę, czy ogródek jest na terenie placówki, czy po drugiej stronie ulicy, czy jest zacieniony, czy dziecko bawi się na patelni w pełnym słońcu.
      Czym więcej dzieci (ale nie przepełnienie lokalowe) tym lepiej świadczy, że rodzice ufają.
      Zwracasz uwagę na wykształcenie kadry, , czy jest co najmniej jeden wykwalifikowany nauczyciel czy tylko tzw. opiekunki z przypadku, jak reagują na dzieci.

      I zostawiasz dziecko regularnie np. na 5 godzin od 8 do 13, żeby miało wyrobiony rytm i świadomośc, że po zupie mama na pewno przyjdzie, w przeciwnym razie zakłócisz mu poczucie bezpieczeństwa. Zaczynasz oczywiście od godziny-dwóch, każdego dnia wydłużajac pobyt.
    • kepucha Re: Jakie rady dla początkującej w złobku ? 16.06.11, 09:09
      Podobno lepiej od razu puścić dziecko na głęboką wodę. Zostawisz ją na trzy godziny, to przez pierwszą będzie płakać, że sobie poszłaś, potem jako-tako, a jak po nią wrócisz, znów płacz, z żalu (ale niekoniecznie wink, a tak posiedzi tam dłużej, to i szybciej się przystosuje.
      Ja moje dziecko dałam do żłobka, jak zaczynało 10. miesiąc, więc to zupełnie inna bajka niż oddawać takie już bardzo kumające.
      Co do opiekunek - musiałam im zaufać, nie było wyjścia. Wyjdzie w praniu, co ewentualnie robią nie tak. Niestety, chyba nie da się przewidzieć wcześniej, czy będą zajmowały się dzieckiem, jak należy. Na pewno nie będą tego robiły tak, jak Ty (nawet przy ścisłych Twoich wskazówkach), co chyba jest zrozumiałe, ale we mnie często budziło irytację.
      Nasza przygoda ze żłobkiem skończyła się dwa tygodnie temu (po 5 miesiącach). Choroby nas wykończyły. Zimą jakoś zaciskaliśmy zęby, bo to zima, przyjdzie wiosna - wszystko będzie dobrze. Niestety, przyszła wiosna, było jeszcze gorzej. W kwietniu i maju to wyglądało już tak, że Mała trzy dni w żłobku, tydzień w domu, trzy dni w żłobku, tydzień w domu, a i tydzień to często było za mało na całkowite wyzdrowienie. I katar - ten nigdy nie przechodził. Od dwóch tygodni mamy nianię i od dwóch tygodni mam zdrowe dziecko (bez gila pod nosem). No, trochę naginam, bo dziś obudziła się z temperaturą 37,8, ale nic poza tym i poza wychodzącą dwójką jej nie jest,więc obstawiam zęby (mam nadzieję, że to tylko zęby).
      Podsumowując - jako entuzjastka żłobków muszę jednak przyznać, że w naszym przypadku lepiej sprawdziła się niania (pomijając choroby, lepiej zajmuje się córką niż panie w żłobku, ale to też pewnie kwestia trafienia na dobrą nianię).
      Tak, czy inaczej, życzę Wam powodzenia!
    • gabi683 Re: Jakie rady dla początkującej w złobku ? 16.06.11, 09:15
      18_lipcowa1 napisała:
      > Czy jest ogródek?

      To ważne ale nie najważniejsze

      Ile dzieci?

      Dla mnie nie miało to znaczenia ..

      Jakie dzieci?

      nie za bardzo Lipcowa rozumiem ....

      Sprawdź renomę przejdź się po tych żłobkach.Zobacz jakie są wychowawczynie .Poszukaj opinii na temat ich kalifikacjach


      > Bo zanim pójdzie bede z nią chodziła na godzinę- dwie by poobserwowac czy będzi
      > e ok i czy się jej i mi spodoba.


      okres adopcyjny wszędzie jest czy to przedszkole czy żłobek z doświadczenia wiem że w żłobku dzieci się lepie klimatyzują nisz w przedszkolu .Mniej płaczu tongue_out
    • misia_matysia Re: Jakie rady dla początkującej w złobku ? 16.06.11, 12:15
      na Małym dziecku pełno tych tematów było - polecam wyszukiwarkę.

      Ogródek fajna rzecz w żłobku tylko jeszcze warto się zapytać czy wyprowadzają dzieciaki. Dla mnie ważne jest menu i skąd żywność pochodzi. Najlepiej sprawdź jakie są warunki lokalowe, ile jest opiekunek, co w wypadku choroby się dzieje z dzieckiem, czy są osoby przeszkolone w pierwszej pomocy, czy opiekunki mają dodatkowe kursy, jak wygląda plan dnia, czy są organizowane jakieś imprezy. Jak poszukiwałam żlobka/klubu malucha to pytałam czy jest możliwość wypróbowania jak dziecko się czuje w nowym miejscu - niektóre żlobki umożliwiały z reguły 2-3 dni bezpłatne a następnie podpisanie umowy i wpłacenie kaucji bezzwrotnej. Warto zapytać moim zdaniem.
      Rutyna w życiu dziecka najwazniejsza, więc przychodźcie na tę samą godzinę jeżeli masz zamiar posłać córkę na "cały etat" to wydłużaj powli czas jaki zostaje w żłobku. Moje dziecko przychodzi na 2-gie śniadanie i jest odbierane po podwieczorku.
      • ylunia78 Re: Jakie rady dla początkującej w złobku ? 16.06.11, 18:03
        Mój zaczynał od 2h na dzień,potem stopniowo wydłużalismy,aż skonczyła na pełnym etacie.Nie długo,bo po kilku m-cach zachorował na obustronne zapalenie płuc co skończyło się szpitalem.A potem to już choroba co chwilę.Potem druga ciąża i młody przestał chodzić do żłobka.Acha ,no i codziennie płacz był jak go zostawiałam.Ale teraz do przedszkola "się pali".
      • ksena4 Re: a nie sadzilas kiedys ,ze ... 18.07.11, 22:48
        Sama pracuję w żłobku i taki tekst, że żłobek, to przechowalnia doprowadza mnie do szału, tak mówi tylko Ktoś, Kto nie pracował, nie był nawet w żłobku, a wydaje opinię. Dla Pani lilka69 powinien być utworzony osobny portal przeciwnicy żłobków, tam by miała Pani duże pole do popisu ( wiem bo dużo już czytałam Pani wypowiedzi na tym portalu). W odpowiedzi na zadane pytanie, najlepiej dzieciątko przyzwyczajać po woli i systematycznie, po 1 lub 2 godzinki. Z czasem, czas pobytu dziecka wydłużać. Proponuję udać się do żłobka czy klubiku, bo nie wiem, co Pani odpowiada i porozmawiać z opiekunkami, jakie są Pani oczekiwania, co Panie opiekunki proponują, i nie martwić się na zapas, każde dziecko jest inne, inaczej znosi rozłąkę z mamą czy choroby. Więc proszę się nie zrażać, po to są żłobki czy klubiki aby wam drogie mamy ułatwić pogodzenie życia zawodowego z rodzinnym, i proszę mi wierzyć że w takich placówkach jak żłobek pracują osoby, które lubią tę pracę i dobrze zaopiekują się małym szkrabem. Życzę powodzenia i mam nadzieję, że edukacja żłobka sprawi zarówno Pani jak i dzieciątku wiele radości
        • ksena4 Re: a nie sadzilas kiedys ,ze ... 18.07.11, 23:03
          I jeszcze jedna ważna rzecz, w żłobku jest ramowy plan dnia, proszę się z nim zapoznać, to ułatwia życie i Pani i dziecku, będziecie mieć pewną stabilizację, która jest niezbędna w życiu codziennym. Są odpowiednie godziny posiłków, zabaw i snu. To naprawdę ułatwia życie Wam rodzicom i pobyt dziecka w placówce. Jeszcze raz życzę powodzenia i trzymam kciuki za żłobkową edukację Pani pociechy.
    • dziub_dziubasek Re: Jakie rady dla początkującej w złobku ? 19.07.11, 08:27
      - dostosowanie lokalu do potrzeb maluchów- zabezpieczone gniazdka, drzwi, schody, dostosowane toalety itp., kwestia ewentualnej ewakuacji (ilość wyjść, ewentualne okna, które mogą być wykorzystane w razie sytuacji zagrożenia)
      - kontrola dostępu osób z zewnątrz- czy każdy z ulicy moze po prostu wejść, czy jest domofon
      - ilość dzieci w grupie w stosunku do wielkości sali i ilości opiekunek, wiek dzieci (czy maluchy są razem ze starszakami itp.)
      - podejście do chorób, podawanie ew. leków
      - personel- jak się zajmuje dziećmi (mozna poobserwować czy panie się angażują w zabawę czy stoją z boku), podejście do płaczących maluchów (czy są zostawiane same sobie czy panie starają się je pocieszyć jakoś czy wciągnąć do zabawy)
      - wyposażenie sali- czy zabawki są kompletne, sprawne, dostosowane do wieku dzieci
      - plac zabaw- czy żłobek ma własny, jak wyposażony, kiedy dzieci wychodzą
      - kwestia spania- czy i kiedy śpią, jak długo, gdzie śpią
      - żywienie- kuchnia na miejscu czy katering, poproś o pokazanie przykładowego jadłospisu, ewentualnie zerknij do kuchni wink
      - jak wygląda adaptacja, czy możesz przychodzić z dzieckiem, na jak długo itd.

      A co do rad. Moja była dwa dni po godzince ze mną na sali, potem się rozchorowała i musiała już iść na "pełen" etat po chorobie. Pierwzy tydzień nie chciała jeść ani pić, nie chciała się sama bawić. Ciocie ją nosiły, zabawiały pocieszały. A po weekendzie poszła jak na swoje, bez płaczu, wpadła do sali i żłobek był jej. Wymiotła wszystko z talerza i jeszcze podobno dokładek się domagała.
      Od tamtej pory ani razu nie płakała przy zostawaniu w żłobku (chodziła prawie dwa lata, teraz zaczyna przedszkole)- przepraszam raz był płacz, jak była inna ciocia na zastępstwie.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka