Wyprawka do żłobka????

24.08.04, 11:32
Młody zaczyna od września karierę żłobkowicza. Czytam tutaj, że mamy
przygotowują tzw. wyprawkę. Co się na nią składa? Bylismy na spotkaniu i
dniach otwartych, ale nikt nie mówił o jakiejś specjalnej wyprawce. Prosili
tylko o podpisane kapcie, jakieś ubranka do przebrania i pampersy
dla "używających".
Pozdrawiamy
    • domali Re: Wyprawka do żłobka???? 24.08.04, 13:16
      Poza kapciami, ubrankami i pieluchami ja zanosiłam: chusteczki (higieniczne,
      nawilżane), szczotkę i pastę do zębów, kubeczek. Poduszkę i pidżamę do spania.
    • gag10 Re: Wyprawka do żłobka???? 24.08.04, 14:02
      Hej, wszystko zależy od żłobka i najlepiej będzie jak dowiesz się u źródła. Ja
      teraz poza kapciuszkami i ubraniami na przebranie nie zanosiłam nic. Czeka mnie
      tylko wyprawka taka bardziej "papiernicza", blok, kolorowy papier itp. W
      najmłodszej grupie raz w miesiacu przynosiłam opakowanie chusteczek i kiedy
      jeszcze była tak potrzeba pampersy. Pozdrawiam.
    • gag10 Re: Wyprawka do żłobka???? 24.08.04, 14:05
      Przepraszam zopomniałam, że potrzebna była pidżamkasmile
    • monique76 Re: Wyprawka do żłobka???? 24.08.04, 19:47
      Wszelki duch... Fiona, a gdzie Ty bylas jak Cie nie bylo?? Moze na rowiesnikach
      bys sie odezwala, co??
      A zeby nie bylo nie na tematsmile W naszym zlobku mielismy przyniesc kapce,
      ubranko do przebrania i pieluchy. My dodatkowo jeszcze bebilon pepti... W
      pierwszej grupie dzieci spia w pizamkach zlobkowych... W drugiej, do ktorej
      wybieramy sie od 01 wrzesnia, pizamki trzeba chyba przyniesc... Ale tego nie
      jestem pewna, bo Dominika na spanie w zlobku nie zostaje.
      • linusia_75 Re: Wyprawka do żłobka???? 24.08.04, 19:57
        U nas śpi się w piżamach żłobkowych, pościeli też się nie daje. Pieluchy już
        nie były potrzebne. Poza ubraniem na zmianę donosi się tylko co jakiś czas
        paczkę zwykłych chusteczej higenicznych.
        Jak widać co żłobek, to inne obyczaje. Trzeba pytac u źródła.
        Linusia
        • skarolina Re: Wyprawka do żłobka???? 24.08.04, 20:33
          U nas tak jak u Linusi, choć żłobek całkiem inny. Tylko chusteczki higieniczne,
          ubranko na zmianę na wszelki wypadek i pampersy jeśli ktoś nie chce, żeby
          dziecko w tetrze chodziło. A jak się godzi na tetrę, to jest żłobkowa.
      • fionna Re: Wyprawka do żłobka???? 25.08.04, 10:41
        He he - wakacjowałam się. Zbieram się, żeby coś napisać.
        W naszym żłobku nic nie mówili o wyprawce (oprócz kapci i pieluch), piżamki też
        nie kazali specjalnie przynosić (młody będzie w pierwszej grupie).
        • fionna Re: Wyprawka do żłobka???? 26.08.04, 10:56
          A propos kawałka domu - u nas wręcz zalecono, żeby dziecko przyniosło coś
          ulubionego (zabawkę, z którą zasypia, pieluszkę itd.) - żłobek też w W-wie
    • aszyrl nic nie przygotować to chyba ŹLE ?! 26.08.04, 09:31
      ...potem sie wszyscy dziwią że maluchy zarażają sie od siebie jakimiś choróbskami.

      1. używanie czyichś butelek / smoczków
      2. zabawa "obcymi" zabawkami

      dzieci raczej sie nie całują ani nie złapią czegoś od opiekunek więc ja mam
      zamiar CODZIENNIE DAWAĆ podpisane i wysterylizowane butelki oraz kilka
      ulubionych gryzaków i zabawek (efekt psycholog. - wszak to "kawałek domu" !!)

      Gardze kierowniczkami złobków które na takie rozwiązania nie pozwalają ! Nie
      biorą też odpowiedzialności za ew. choroby... sad

      Tata w wawie.
      • gag10 Re: nic nie przygotować to chyba ŹLE ?! 26.08.04, 09:55
        aszyrl napisał:

        > 2. zabawa "obcymi" zabawkami
        >ja mam zamiar CODZIENNIE DAWAĆ podpisane i wysterylizowane butelki oraz kilka
        > ulubionych gryzaków i zabawek (efekt psycholog. - wszak to "kawałek domu" !!)

        Ludzie nie popadajmy w skrajność, nawet jeśli Twoje dziecko będzie brało ze
        sobą swoje zabawki to jaką masz gwarancję, że w ogóle będzie sie nimi bawić? Z
        reguły jest tak, że dzieci bardziej interesuje to co nowe i to czym bawią się
        inne dzieci. Tak samo inne dzieci pewnie będa sie bawić zabawkami Twojego
        dziecka i wtedy co? Będziesz je codziennie szorował? Sorry, ale w tym przypadku
        to dla mnie absurd. /nie neguję aspektu psychologicznego/.Pozdrawiam.
        • aszyrl ?! 26.08.04, 11:42
          WLASNE BUTLE / PIELUCHY = HIGIENA I ZDROWIE
          WLASNE ZABAWKI = KOMFORT PSYCH.

          chyba czegoś w moim zdaniu nie zrozumiałaś ok.

          p.s.
          mój maluch jest zbyt mały aby zabierał zabawki innym dzieciom.
          zostaje wiec zdrowy rozsądek opiekunek aby nie podmieniały zabawek / butli !!!
          chyba żaden regulamin nie przewiduje udostepniania oblizanych zabawek innym
          dzieciom ???????!!!!!!! gdyby była gwarancja że wszystkie są akurat zdrowe, ale
          takowej nikt nie da. W grupie 60+ malców zawsze któreś może być chore.
          Oczywiście problem nie istnieje w przedszkolu - tam zamiana zabawek nawet
          POWINNA mieć miejsce (edukacja społ. !), ale też dzieci już tak nie "jedzą"
          zabawek...

          • gag10 Re: ?! 26.08.04, 12:05
            Wbrew Twoim przypuszczeniom zrozumiałamsmile Nigdzie nie napisałam że neguję
            butle, smoczki itp. oraz aspekt psychologiczny noszenia własnych zabawek.
            Wszysko Ok. Tylko, że mój Mały chodzi już do żłobka ponad dwa lata i wiem, że
            niewykonalne jest aby bawił się tylko własnymi zabawkami i niekoniecznie musi
            je zabierać. Jeśli dziecko jest małe to poda mu ciocia, inne dziecko i nawet
            jeśli tego zabronisz to nie masz gwarancji, że tak się stanie na pewno. Przy
            dużej grupie dzieci Panie nie zawsze wszystko zauważą. A poza tym czy tego
            chcemy czy nie to choroby przenoszą się nie tylko przez zaślinione zabawki. A
            maluszki nawet jeśli się nie całują same to bardzo często są ściskane przez
            starsze dzieciaczki, które w ten sposób lubią wyrażać swoją opiekuńczość.
            Przecież nie chciałbyś chyba żeby Twoje ukochane dziecko siedziało cały dzień w
            kojcu odizolowane od grupy, żeby przypadkiem nie dostało brudnej zabawki do
            rączki.
            Pozdrawiam i życzę jak najłatwiejszego startu i jak najmniej chorób.
            • aszyrl Re: ?! 26.08.04, 12:22
              gag10 napisała:

              > Przy dużej grupie dzieci Panie nie zawsze wszystko zauważą. A poza tym czy
              tego chcemy czy nie to choroby przenoszą się nie tylko przez zaślinione zabawki.

              Wg tego co powiedziała szefowa naszego żłobka (Ochota - Wawa) każda opiekunka
              odpowiada za CZWÓRKĘ dzieci. Wiec dlaczego ma czegoś nie zauważać ????? chyba
              one są od pilnowania bo równie dobrze dziecko może np. nakryć sie czymś i udusić !
      • fionna Re: nic nie przygotować to chyba ŹLE ?! 26.08.04, 10:54
        Mój młody odkąd skończył 3 miesiąc (teraz ma 1,5 roku) nie używa butelek
        smoczków itp. akcesoriów, nigdy nie chciał smoczka-gryzaczka (paluch rulez).
        Dzieci wymieniają się zabawkami, nie da się chyba oddzielić Twojego dziecka od
        reszty (chyba że będzie cały dzień w kojcu). Poza tym taka wymiana bakterii
        dobrze wpływa na odporność.
        • aszyrl Re: nic nie przygotować to chyba ŹLE ?! 26.08.04, 12:29
          fionna napisała:

          > Poza tym taka wymiana bakterii dobrze wpływa na odporność.

          bakterii to mój synek ma pod dostatkiem w domciu, za "obce" wirusy dziękuję !
          gdyby przyjąć takie rozumowanie należałoby specjalnie zarażać dzieci gdy jedno
          jest chore - wszak wyjdzie to mu "na zdrowie".

          KTÓRY REGULAMIN ŻŁOBKA PRZEWIDUJE UDOSTEPNIANIE OSOBISTYCH RZECZY MEGO MALUCHA
          INNYM DZIECIOM ???????!!! to absurd. On po czyjeś nie siegnie bo .. nie chodzi.

          dzieci są (chyba) w grupach wiekowych a nie grupa 60+ zmieszana..
          Wolałbym by mój syn chorował dopiero po 2-3 latach a nie w 8 m-cu życia czy to
          dziwi ??

          • gag10 Re: nic nie przygotować to chyba ŹLE ?! 26.08.04, 12:55
            Ej, po się tak denerwowaćsmile Żadna z nas nie chce źle dla swojego dziecka tylko
            widzisz inaczej się patrzy z perspektywy rodzica, którego dziecko idzie do
            żłobka a inaczej, którego dziecko już chodzi do żłobka. Po prostu po jakimś
            czasie chcąc nie chcąc życie weryfikuje nasze poglądy. No i tych "obcych"
            wirusów choćbyśmy nie wiem jak chcieli to nie unikniemy. Pozdrawiam.
            • linusia_75 Re: nic nie przygotować to chyba ŹLE ?! 26.08.04, 13:17
              Eh, no ja też bym to na karb nerwów brała wink.
              Butelki na pewno są tylko do dyspozycji twojego dziecka i panie tego pilnują,
              tym bardziej, że 8-miesięczne dziecko samo raczej się z tej butli nie nakarmi.
              Ale bądźmy realistami, to grupa dzieci i nawet takich maluchów nie da się
              wyizolować tak, żeby nie wzięły czyjejś zabawki, a jakże, mogą się też zdażyć
              oblizane. Twoje dziecko nic nie bierze do buzi? Nawet jak ząbkuje?
              Oczekiwanie braku wirusów i bakterii w żłobku czy przedszkolu jest, hmmm,
              łagodnie mówiąc, mało realistyczne wink.
              linusia
    • zuzazuzka Re: Wyprawka do żłobka???? 03.11.04, 14:59
      Może by tak wrócić do wątku tego postu zawartego w tytule!!!smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja