Uodpornienie dziecka- co dawać?

06.09.04, 22:28
Witam!
Mam pytanie skierowane szczególnie do doświadczonych mam żłobkowiczów. Czy
podawałyście swoim dziecim coś uodparniającego? I jaki był tego efekt?

Z gory dziekuję za odpowiedzi
Agnieszka
    • skrzatka Re: Uodpornienie dziecka- co dawać? 07.09.04, 09:30
      Nie zaliczam się do doświadczonych mam żłobkowiczów, ale epizod ze żłobkiem już
      się zaczął.
      Wiem, że niektóre mamy dają dzieciom witaminy typu sam Cebion lub Cebion Multi.
      Ja daję na wzmocnienie przepisaną przez pediatrę Biostyminę - ziołowy preparat
      wzmacniający. Dziecko ma półtora roku i dawki są: 1x0,5 ampułki co 2 dni na
      czczo. "Kuracja" trwa 20 dni, zużyję pół opakowania.
      Jesteśmy w trakcie stosowania preparatu, więc nie wiem jakie są dłuższe efekty.
      Dziecko chodzi do żłobka od 1 września i na razie nic się nie dzieje wink)
      Ale najgorsze jesienne dni przed nami, jutro już ma być zimno. Wtedy się
      przekonamy jak inne dzieci zaczną chorować, niestety.
      • galunia1 Re: Uodpornienie dziecka- co dawać? 15.09.04, 20:42
        Mojemu synkowi dzis pediatra przepisała biostyminę.Ja mam ją dawać 1 ampułkę
        rano przez 10 dni.OD jutra zaczynamy, bo po dwóch tygodniach chodzenia do
        żłobka mały jest przeziębiony.

        Pozdr.
        MB
    • joltar Re: Uodpornienie dziecka- co dawać? 16.09.04, 10:07
      Witam!
      Moja córka ma 2 lata.
      W tamtym roku od września poszła do żłobka i zaczęła chorować.
      Brała biostyminę doustnie przez 3 tygodnie po całej ampułce na czczo.
      Niestety nie pomogło. Spotkałam się z opinią, że doustnie biostymina nie daje
      takich efektów jak domięśniowo, ale na kłucie dziecka bym się jednak nie
      zdecydowała. Ostatecznie cały rok z małymi przerwami przechorowała. Teraz znowu
      zaczęła chodzić do żłobka i zachorowała na zapalenie pęcherza. Możesz spróbować
      podawać Bioaron C, syropek jest lekko cierpki w smaku, więc ja dodawałam go do
      herbatki, rano i wieczorem po łyżeczce. Póki dziecko nie choruje zbyt często
      nie ma sensu dawać silniejszych uodparniających specyfików. Pozdrawiam i życzę
      zdrowia.
      • ewatr Re: Uodpornienie dziecka- co dawać? 16.09.04, 10:45
        rzeczywiście biostymina nie jest chyba zbyt skuteczna. moja córka miała po
        chorobie bardzo długo powiększone migdałki i pani laryngolog kazała dawać
        biostyminę przez 30 dni po całej kapsułce. to było w maju a od tamtej pory jest
        już drugi raz chora. idzie do żłobka od poniedziałku i też cały czas usilnie
        myślę co zrobić z tą jej odpornością. bioaron c też już zaliczyła- w grudniu, a
        późnie w lutym. teraz zakupiłam profilaktin z herbapolu, ale moim zdaniem nie
        ma on w składzie niczego rewelacyjnego-aloes, syrop z malin i aroni, miód i
        witaminy. myślę że choroby u takich maluchów to norma i niestety smutne ale
        prawdziwe- trzeba je przeżyć- za 2-3 lata będzie już lepiej. życzę dużo zdrówka
        wszystkim żłobkowiczom-
        ewa z amelką(2,2 lata)
        • ula_max Re: Uodpornienie dziecka- co dawać? 16.09.04, 12:21
          No to teraz ja: Od 2 dni daję Wikusiowi RIBOMUNYL - szczepionka w proszku ok 70
          zł - jaki efekt? Napewno napisze za jakiś czas. Ale dużo dobrego słysząłm o tym
          preparacie. Daje się go 1 saszetka dziennie przez 4 dni potem 3 dni przerwy i
          znou 4 dni - przerwa i tak przez miesiąc, potem każdego miesiąca tylko przez 4
          dni. Oprócz tego co wieczór robię mu syrop: cebula pokrojona w talarki zalana
          miodem i trochę czosnku, też o efektach napisze niebawem! Pozdrawiam.
    • badziunia Re: Uodpornienie dziecka- co dawać? 17.09.04, 09:45
      Moje dziecko chodzi do żłobka od 6 września. Na razie jest ok, i mam nadzieję,
      że tak dalej będzie. Nic jej nie dajemy. Martwi mnie tylko jedno: wżłobku
      informują, że nie przyjmują dzieci chorych, że tylko zdrowe, żeby nie zarażały,
      a tymczasem widzę, jak do grupy mojej córki dzień w dzień jest przyprowadzanych
      dwóch chorych chłopców, panie rozmawiają między sobą, że dziecko jest
      chore "ale mama mówiła że pije tylko syropek".
      • kasiawa01 Re: Uodpornienie dziecka- co dawać? 17.09.04, 10:01
        U nas jest to samo, ja dmucham na swoje dzieci aby były zdrowe, a jak dostaną
        lekki katarek to zostają w domu żeby nie zarażały innych, a tu zarówno w łżobku
        jak i w przedszkolu dzieci i zasmarkane i z takim kaszlem że aż strach. Myślę
        że przede wszystkim rodzice są nie poważni! Myślą tylko o sobie i swoich
        sprawach, nie interesuje ich że zaraz połowa przedszkola będzie smarkać i
        kaszleć i jeśli większość rodziców będzie tak postępować to będzie tak przez
        całą jesieńi zimę, jedni będą zarażać drugich! Rodzice litości, bądźmy
        konsekwentni.
        • badziunia Re: Uodpornienie dziecka- co dawać? 20.09.04, 11:22
          Moim zdaniem to i w żłobku są nieodpowiedzialni. Powinni po prostu nie
          przyjmować dzieci chorych. Mnie to wścieka, bo tyle się nasłuchałam przy
          składaniu papierów o tym, że nie wpuszczają chorych dzieci za drzwi, a
          tymczasem za tymi drzwiami jest zupełnie inaczej. Ja rozumiem, ze lekki katar
          to może nić, ale u jednego dziecka to będzie lekki katar, a u drugiego, mniej
          odpornego może się rozwinąć coś gorszego.
        • edzia251 Re: Uodpornienie dziecka- co dawać? 03.10.04, 22:27
          Moj 2-letni synek po 3 dniach zachorowl na zapalenie oskrzeli (troche to
          dziwne) tydzien siedzial w domu potem tydzien w zlobku i angina.Lekarz
          przepisala nam ESBERITOX N i narazie jest ok.
    • siborki_mi Re: Uodpornienie dziecka- co dawać? 17.09.04, 20:29
      Cześć Agnieszka!
      To ja Magda (od Ingi). Więc ja Indze dawałam - jeszcze zanim Inga zaczęła
      żlobek (no ale Ty oczywiście możesz zacząć dawać teraz) Thymuline 9CH firmy
      Dolisos, cena ok. 5 zł/szt. To są takie małe fiolki do wzięcia na raz, w środku
      drobniutkie, słodkie kuleczki. Inga to chętnie je - jakby jej dać pewnie by
      traktowała to jak cukierki. Daje się to w ten sposób: Najpierw 1 raz w tygodniu
      jedną fiolkę przez 4 tygodnie (czyli np. zaczynasz w poniedziałek i przez 4
      poniedziałki Mała dostaje po 1 fiolce), potem 1 fiolka co 2 tygodnie i tak do
      wiosny. To jest preparat homeopatyczny i podobno bardzo bezpieczny. Czy
      skuteczny? U mnie akutrat się sprawdził. tzn. trudno powiedzieć czy to na
      skutek Thymuline czy taki akurat organizm, ale Mała prawie wcale nie chorowała.
      Tzn. Inga miała kilka katarów, z których nic nie wynikało, zresztą z takim
      katarem chodziła do żłobka - zresztą nasza pediatra nie widziała przeciwskazań.
      Skoro nie miała do tego kataru gorączki itp, to nie było powodu do "paniki". No
      i dwa razy przez cały rok brała Baktrim. Raz nie było jej tydzień w żłobku
      (miała silniejsze przeziębienie i lekką gorączkę), a raz wirusowe zapalenie
      ucha. Zaczęlo jej się w piątek, a że nic ją nie bolało i nie miała gorączki,
      nie brała antybiotyku, to pediatra, a potem laryngolog stwierdzili, że może
      chodzić i do żłobka i na dwór - to było lato. Więc na pierwszy rok w żłobku to
      chyba niewiele. Na pewno nie ma się co przejmować małym katarem, bo takich
      katarów dziecko może mieć bardzo dużo. A zarazić może się wszędzie: w sklepie,
      na dworzu czy w żłobku i niewielki mamy na to wpływ. Oczywiście zupełnie
      inaczej jest gdy dziecko ma "skłonności" np. do przejścia kataru w zapalenie
      ucha! Pozdrawiam serdecznie - Magda.
      A może się znowu gdzieś spotkamy w tygodniu?
    • amazk Re: Uodpornienie dziecka- co dawać? 21.09.04, 14:33
      Ja podaję homeopatię - lek o nazwie ENGYSTOL daję 2x dziennie . trzeba to
      podawać 20 min. przed lub po posiłku i można w tym czasie popijać tylko wodę.
      Nawet jak mały choruje to ma łagodniejsze objawy i przechodzi przeziebienie
      lżej. co do katarków i kaszelków w złobku trzymanie dziecka w domu ze zwykłym
      katarem i kaszlem nic nie daje , bo jak rozmawiałam z lekarzami to jest tzw
      żłobkowa przypadłość. Mój też (chodzi od roku) ciągle ma katar i kaszel - być
      może alergiczny?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja