fionna
13.09.04, 07:41
Młody zaczął od zeszłego poniedziałku chodzić do żłobka. Wszystko było
dobrze, nie płakał, zaczął nawet jeść itd. Niestety w czwartek miał w żłobku
podwyższoną temp., katar, trochę kaszlał. W piątek nie poszedł do żłobka,
tatuś wział urlop. Dzisiaj został ze mną (urwałam się z zajęć), idę zaraz do
lekarza - zobaczymy jak długo musi siedzieć w domu. Moja szkoła jest dość
rygorystyczna, obecność jest obowiązkowa, nie można raczej urwać się z
wykładów (muszę mieć ew. L4). Tatuś może wziąć parę dni urlopu - ale co
dalej? Nie stać nas raczej na opiekunkę, nie mamy na miejscu babci/cioci itd.
Najlepiej byłoby znaleźć jakąś opiekunkę w razie "w". Musiałaby być z naszego
osiedla, dostępna "na żądanie", ale ciężko taką będzie znależć - osiedle jest
dość młode, raczej nie ma tu chcących dorobić emerytek... I nie chciałabym
szczerze mówiąć wpuszczać obcej osoby do domu.
Jak sobie radzicie w takich sytuacjach?