ania721124
17.09.04, 08:32
Witam,
moj 12-miesieczny synek chadza do zlobka od 2 tygodni. Niestety caly czas
podobno marudzi, placze, opiekunki wlasciwie caly czas go nosza, nic nie chce
jesc. Zaraz za drzwiami zabaw w tzw. filtrze przy mnie lub przy mezu
przechodzi przemiane jest radosny, raczkuje i zjada zupke. W domu poza tym,
ze nie odstepuje mnie na krok to nie ma zadnych objawow osowienia czy cos
takiego. Dalam sobie dwa tygodnie na adaptacje. Kontunowac czy dac sobie juz
spokoj. Ide do pracy 1 pazdziernika wiec czasu mam malo aby znalezc inne
rozwiazanie. Pomozcie bo jestem zalamana to najtrudniejsza decyzja jak
przytrafila mi sie w zyciu

A.