Do mam dzieci żłobkowych karmionych piersią

19.10.04, 14:11
Kochane mamy, moje dziecko ma obecnie 5 miesięcy, a za miesiąc, półtora idzie
do żłobka. Bardzo chciałabym w dalszym ciągu karmić go piersią (z przerwą na
żłobek) - ale jak to zrobić? jak sie do tego przygotować? Dodam tylko, że do
tej pory nie miałam z karmieniem żadnych kłopotów (dziecko nie jadło innego
mleka niz moje i je głównie mleko). Bardzo proszę, podzielcie się ze mną
swoimi doświadczeniami. Acha jeszcze dodam, że w mojej pracy NIE MA ZADNEJ
MOŻLIWOŚCI, żeby odciągać pokarm. Musiałabym to chyba robić w ubikacjisad
Serdecznie pozdrawiam. Sziwar
    • bognarek4 Re: Do mam dzieci żłobkowych karmionych piersią 19.10.04, 18:30
      Spoko. Karmię chodząc do pracy juz drugie dziecko. Synka zostawiłam z opiekunką
      jak miał pół roku, córa poszła do żłobka w wieku 7,5-miesiąca.
      - Staraj sie wprowadzać nowe pokarmy yak by panie w żłobku miały co maluszkowi
      podać. Mogą to byc zupki, deserki, kaszki mleczko-ryżowe (odpowiednie do wieku)
      - Nakarmisz przed wyjściem do pracy.
      -Przysługują ci 2 półgodzinne przerwy, co zazwyczaj daje sie komasować i po
      prostu wyjsć godzine wcześniej.
      - Zaraz po powrocie ze złobka kolejne karmienie, wieczorem i ew. w nocy
      karmienie.
      Naprawdę nie jest to takie straszne, tym bardziej, że masz jeszcze miesiac na
      przestawienie. Powodzenia
      bognarek
    • mama_wiktorka Re: Do mam dzieci żłobkowych karmionych piersią 21.10.04, 18:21
      Kochana Sziwar,
      Ja co prawda nie mam jeszcze doświadczenia w tej kwestii, ale za niedługo mój
      Wiktorek pójdzie do żłobka (będzie miał wtedy ok. 8 m-cy) i napiszę Ci jak ja
      zamierzam robić.
      Po pierwsze, mam nadzieję, że już wiesz, czy będą podawać Twoje mleko w żłobku
      czy nie. Wydaje mi się, że w większości żłobów jest taka możliwość, to
      przynajmniej spokojna byłabyś o to, że Twój Dziubek dostaje "to co najlepsze",
      czyli Twoje mleczko.
      Po drugie kwestia odciągania mleczka. Ponieważ w zamrażalniku lodówki można
      przechowywać mleko przez 2 tygodnie (chyba że masz z prawdziwego zdarzenia
      zamrażarkę, to wtedy nawet do 6 m-cy), to już na 2 tygodnie przed - odciągaj
      mleko, zamrażaj, abyś miała jak najwięcej zapasów i nie musiała odciągać
      mleczka na bieżąco.
      U mnie w pracy też nie mam innej możliwości odciągania pokarmu jak tylko w
      ubikacji, no cóż, takie to już luksusy... Ale jak trzeba to trzeba, tak więc ja
      to robię w ubikacji. Mam na tyle niekomfortową sytuację, że u mnie jest tylko
      jeden kibelek dla kobiet, ale to mniej więcej trwa ok. 10-15 minut (i tak
      długo), no i nie odciągnę w tym czasie tak rewelacyjnej ilości, bo się jeszcze
      stresuję trochę. Dzisiaj miałam taką sytuację, że jak odciągałam, to akurat
      ktoś przyszedł z potrzebą, to ja odciągnęłam trochę jeszcze i po chwili
      wyszłam, uśmiechnęłam się i powiedziałam, że odciągam i że to trochę jeszcze
      potrwa, więc niech ten ktoś wejdzie i załatwi swoje sprawy. Oczywiście znowu
      bez przesady, nie ma co tak cały czas robić, a jak już są 2 ubikacje to jest
      dosyć "fajna" sprawa, bo człowiek nie myśli, że lada moment ktoś może przyjść.
      Ja tak specjalnie zrobiłam, że wyszłam i wpuściłam kogoś do ubikacji (dziś
      pierwszy dzień powrotu do pracy), żeby kobiety wiedziały, że jak ktoś długo
      siedzi w ubikacji, to być może ja odciągam sobie mleczko. Póki co kobiety
      patrzą na to przychylnie i myślę, że u Ciebie też tak będzie.
      To chyba tyle, mam nadzieję, że nie napisałąm tego zbyt zagmatwanie.
      Powodzenia
      • sziwar Re: Do mam dzieci żłobkowych karmionych piersią 22.10.04, 13:39
        Bardzo dziękuję.
        Obawiam się, że z tego odciągania w pracy w moim przypadku nic nie wyjdzie.
        Choć może rzeczywiście warto spróbować. Z drugiej strony obawiam się, co robić
        z mlekiem w czasie pracy, bo lodowki też u nas nie ma. W dodatku w powietrzu
        latają paskudne grzyby i bakterie. fuj.
        • malylos Re: Do mam dzieci żłobkowych karmionych piersią 22.10.04, 16:26
          Prawdopodobnie po jakimś czasie i tak będziesz zmuszona odciągać pokarm bo
          piersi nie wytzymują nawału i same go wypuszczją a jak są za bardzo nabrzmiałe
          to bolą. Same wkładki nie na wiele wtedy się zdadzą. Ja też odciągałam do
          zlewu, karmię do tej pory, córka ma prawie 14 miesięcy, od stycznia chodzi do
          żłobka i je łyżeczką od czsu jak miała 3.5 miesiąca.Pozdrawiam
          • sziwar Re: Do mam dzieci żłobkowych karmionych piersią 23.10.04, 12:01
            Tego się spodziewam. Moim problemem teraz jednak okazało sie to, że moje
            dziecko, które jeszcze miesiąc temu z równym zapałem piło i z piersi i z
            butelki (odciągnięte mleko), teraz strasznie się buntuje przeciw butelce - tak
            jakby się nią brzydziło. Nie chce z niej pić ani mleka, ani soczku. Mimo że ze
            zawartość słoiczka zjadłoby najchętniej od razu. Zastanawiam się, jak go do tej
            butelki przekonać, ale też sądzę, że panie w żłobku mają swoje sposoby, żeby
            takiego wybrednego dzidziusia nakłonić do jedzeniasmile Pozdrawiam Was serdecznie.
Pełna wersja