marcin-kaminski
03.11.04, 14:22
Mamy żłobkowiczów!
Mój synek zaczął chodzić do żłobka. W zeszłym tygodniu miał krótkie zajęcia
adaptacyjne, w tym zostaje na cały dzień. Na poczatku - wiadomo - nowe
miejsce, duzo ciekawych zabawek, zostawal chetnie. Teraz placze jak go
zostawiam i w ciagu dnia tez poplakuje. Wiem, ze sa takie kryzysowe dni, ze
mu smutno bez mamy, z ktora byl bez przerwy przez 1,5 roku.
Napiszcie jak bylo z Waszymi pociechami, zeby mnie troche pocieszyc, bo w
pracy ciagle mysle o Kubie i mi smutno
Monika