Czy o przyjęciu do żłobka decyduje rejonizacja?

01.12.04, 13:42
Drogie mamy!
Jak w temacie mam pytanie czy o przyjęciu do żłobka decyduje adres
zamieszkania.Mieszkam w Nowym Dworze Mazowieckim-a pracować będę w Warszawie-
i tam chciałabym posłać Oliwkę(u nas niestety nie ma żłobka)Jakie są kryteria
przyjmowania dzieciaczków?Będę wdzięczna za odpowiedź
    • e_r_i_n Re: Czy o przyjęciu do żłobka decyduje rejonizacj 01.12.04, 14:06
      Zalezy od dzielnicy. Bodajże na Woli trzeba było mieszkać, żeby tam posłać
      dziecko. Natomiast na Mokotowie takie wymogu nie było (wiem, ze chodzą do
      żłobka dzieci na przykład z Piaseczna). Być może zmieniło się coś wraz ze
      zmianami zasad finansowania żłobków. Najlepiej zrobisz pytając w żłobku lub w
      Zespole ds Żłobków przy Urzędzie Miasta.
    • mama-oliwki Re: Czy o przyjęciu do żłobka decyduje rejonizacj 01.12.04, 14:18
      Bardzo dziękuję.Ja bęę pracować na Kasprzaka,czy w tej okolicy jest jakiś
      żłobek,jaki jest koszt pobytu,
      • e_r_i_n Re: Czy o przyjęciu do żłobka decyduje rejonizacj 01.12.04, 14:27
        Co do żłobków w tej okolicy, to nie pomogę. Koszt w Wawie jest wszędzie taki
        sam - 9 zł za dzień roboczy.
    • ania_mama_julki Re: Czy o przyjęciu do żłobka decyduje rejonizacj 02.12.04, 08:36
      Witam! Ja, podobnie jak Mama-Oliwki nie mieszkam w Warszawie a swoja córcie
      oddalam do żłobka na Woli (na Rabsztyńska). Potrzebna była zgoda Kierowniczki
      żłobka (informacja,że ma wolne miejsca) a następnie zgoda Wydziału spraw
      socjalnych urzedu Miasta (nie pamietam już u kogo to składałam). Załatwienie
      tego to była czysta formalnośc, nie miałam z tym problemów. Skontaktuj się z
      wybranym żłobkiem (na Woli są chyba jeszcze dwa) uzyskasz tam szczegółowe
      informacje. Nie wiem tylko jak z miejscami. Co do opłat to potwierdzam
      przedmówczynię: 9 PLN/dzień roboczy.
      Pozdrawiam
      • effe76 Re: Czy o przyjęciu do żłobka decyduje rejonizacj 17.12.04, 16:55
        Aniu mamo Julki,
        Moj synek od stycznia zacznie chodzi do zlobka na Rabsztynskiej. Czy mozesz sie
        podzielic wrazeniami na temat tego miejsca? Z gory dziekuje!!!
        Dodam, ze ja mieszkam na mokotowie i mimo to nie musialam zdobywac zadnych
        dodatkowych pozwolen.
        Pozdrawiamy!
        • ania_mama_julki Re: Odp dla effe76 20.12.04, 08:35
          Droga Effe, Generalnie nie mam zastrzezen do tego żłobka, ale też nie stawiałam
          wysokich wymagań. Zdając sobie sprawę, że dzieci jest tam znacznie wiecej niż
          pań (jak w każdym żłobkusmile zależało mi, żeby Julka chetnie tam chodziła, nie
          bała się Cioc i lubiła dzieci. Pod tym kątem ją obserwowałam i podoba mi się to
          co widzę. Panie są różne: niektóre Julkę poprostu wypuszczają z sali jak
          przychodzę i kwitują to krótkim "wszystko w porządku", a niektóre zawsze chwilę
          porozmawiają ze mną i z Julka... Generalnie jest OK, widzę, że Julka poznaje i
          lubi dzieci (z jednymi się ślicznie wita do innych tylko sie uśmiechnie). Na
          salę biegnie już sama, uśmiechnięta i wesoła. Początki byly cieżkie (kryzys w 2
          tygodniu), ale wtedy bardzo pomocna była pani psycholog i pani pielegniarka.
          Dyrekcja super! Chyba każde dziecko zna, zawsze się ładnie z Julką
          wita...widac, że nie siedzi za biurkiem cały dzień smile. Jeżeli interesują Cie
          jakieś konkretne zagadnienia napisz, chetnie odbiszę. Mnie osobiście to forum
          trzymało "przy życiu" na początku i utwierdzało w przkonaniu, że krzywdy
          dziecku własnemu tym nie robie smile)). Teraz już jestem pewna!
          Pozdrawiam,
          • ania_mama_julki Re: Odp dla effe76 20.12.04, 08:43
            Zapomniałam jeszcze zapytac o grupę. Julka obecnie (od sierpnia) jest w
            pierwszej, ale odnoszę wrażenie, że w drugiej grupie są "bardziej kontaktowe"
            Panie smile).
            Choroby to oczywiście inny temat, ale proponuję Ci już teraz dac synkowi coś na
            uodpornienie (nie farmakologicznie oczywiście, ale jakies kropelki, miód itp.).
            Julka chorowita nigdy nie była, ale po ospie (złapanej w żłobku) lekkie
            przeziębienia były średnio co 1,5 tygodnia. Na szczęście już lepiej. Próbujemy
            z tranem, wcześniej Ehinacea i BioaronC...
            Pozdrawiam, trzymajcie sie zdrowo!
            • effe76 Re: Odp dla effe76 22.12.04, 10:21
              Serdecznie dziekuj! Troszke mnie podnioslas na duchu, bo im blizej stycznia tym
              bardziej jestem przerazona. Moj Kubus konczy w tej chwili 16 miesiecy, wiec
              pewnie tez trafi do pierwszej grupy (tak przypuszczam). Jak na razie z jego
              odpornoscia jest super i tylko raz byl przeziebiony!
              W kazdym razie wciaz ciezko mi sobie wyobrazic, jak moj skarbek przystosuje sie
              do zlobka. Jestem ciekawa wielu rzeczy - jak to np. jest ze smoczkiem, z
              butelkami do picia (Kubus na razie traktuje kubek niekapek jak atrakcje i
              zdecydowanie preferuje butelke), jak z usypianiem dzieciaczkow w ciagu dnia.. i
              wiele wiele innych tematow. Bede wdzieczna za kazda informacje!!!!
              Pozdrawiamy!
              • ania_mama_julki Re: Odp dla effe76 28.12.04, 08:39
                Effe76, Moja Corcia tez miala 16 miesiecy (niecałe) jak zaczęła
                swoją "kariere". Kubuś przystosuje się na pewno, tylko bedzie potrzebował
                trochę czasu i cierpliwej, spokojnej Mamusi! Zauważyłam dziś rano, że mamy
                kilku debiutantów, więc nie będzie sam wśród znających się i zadowolonych
                dzieciaczków smile.
                Powiem szczerze, że nie wiem jak jest z osobistą butelką (kubeczkiem), bo Julka
                nie wchodziła z nią na salę. Zostawiałyśmy (nadal zostawiamy w szafce) i
                dostaje ją dopiero jak wychodzi (dominują tu względy sanitarne: dzieci nie mogą
                miec swojego jedzenia i picia). Ze smoczkiem nie ma problemu! Panie nie
                zabierają tak długo jak dziecko go potrzebuje. Julka tylko usypiała ze smokiem,
                ale na początku Panie dawały jej go także w ciągu dnia, bo była spokojniejsza.
                W dalszym ciągu zasypia ze smokiem, który obecnie leży dyżurny w sypialni. Ale
                widzę dzieci, które bez smoczka nie mogą życ, chocby tylko dyndał na
                łańcuszku smile i nikt z tego problemu nie robi. Jedyne "niebezpieczeństwo" jak
                sądze to takie, że inne dzieciątko może sobie "pożyczyc" go na chwilkę jak nikt
                nie widzi...
                Mam świeżo w pamięci większośc "problemów", bo dopiero 5 miesięcy minęło od
                naszego "debiutu", wiec chętnie odpowiem na wszystkie Twoje pytania, a domyślam
                się, że może byc ich wiele smile. Ja na początku bardzo cierpiałam z tytułu
                braku informacji...
                Pozdrawiam Ciebie i Kubusia.
                Ania
                • effe76 Re: Odp dla effe76 29.12.04, 11:06
                  Ogromne dzieki za slowa otuchy smile Tez mam nadzieje, ze wszystko sie dobrze
                  ulozy. Tymczasem nie wiem, czy nasz zlobkowy debiut nieco sie nie opozni.
                  Mielismy fatalne swieta spedzone w szpitalu z powodu rotawirusa i Kubus jeszcze
                  do siebie dochodzi po tej zarazie. Martwi mnie to, ze pobyt w szpitalu tak
                  zmienil jego zachowanie - zrobil sie placzliwy, strachliwy, bez mamy nigdzie nie
                  chce sie ruszyc, co na dluzsza mete pewnie zlobkowania nie ulatwi.
                  Trzymamy jednak kciuki, zeby nasza zaba wrocila "do normy"smile

                  Serdecznie pozdrawiamy,
                  Ewa i Kubus
                  • ania_mama_julki Re: Odp dla effe76 30.12.04, 08:25
                    Effe76! Bardzo przykro mi slyszec o chorobie Kubusia! Jezeli masz taka
                    mozliwosc to posiedżcie w domciu jakis czas, bo oslabiony organizm moze łapac
                    wiruski, ktorych u nas nie brakuje, niestety sad(.
                    życzę szybkiego powrotu do zdrowia. A także udanej zabawy Sylwestrowej i samych
                    sukcesów (również żłobkowych) w Nowym Roku.
                    Pozdrawiam, Ania
    • marcin-kaminski Re: Czy o przyjęciu do żłobka decyduje rejonizacj 02.12.04, 15:42
      Ja z Kubą jesteśmy zameldowani 300km za Wawą i nie było problemu z przyjęciem
      do żłobka (Koszykowa). Musiałam tylko napisać na miejscu prośbę o przyjęcie do
      żłobka i uzasadnienie, nie pamiętam do kogo adresowane. Resztę już załatwiał
      żłobek. Zostałam tylko poinformowana, iż dzieci z danego miasta mają
      pierwszeństwo w przyjęciu. Ja na szczęście nie przyznałam się że nie jesteśmy z
      Wawy przy wpisywaniu na listę rezerwową, dzięki temu bardzo szybko znalazło się
      miejsce.
      Pozdrawiam, Monika
    • mama-oliwki Re: Czy o przyjęciu do żłobka decyduje rejonizacj 03.12.04, 10:39
      Dziekuję za informację.
      Mam pewne obawy co do opłat ponieważ kiedy dzwoniłam do żłobka w Legionowie,to
      pani poinformowała mnie,że jeśli dziecko jest z poza Legionowa opłata będzie
      droższa o 100 zł.Zdziwił mnie ten fakt-ponieważ Nowy Dwór mazowiecki takjakby
      podlega pod Legionowo.Z tąd moje pytanie czy w Warszawie też zapłacę więcej?
      Czy mogę dostać jakieś namiary na żłobek na Rabsztyńską-jak tam jest?
      Będę wdzięczna za podanie informacji-namiarów na inne przedszkola w okolicy
      kasprzaka.
      Dziękuję i Pozdrawiam.
      • e_r_i_n Re: Czy o przyjęciu do żłobka decyduje rejonizacj 03.12.04, 11:09
        Nie ma czegoś takiego jak wyższe opłaty ze względu na miejsce zameldowania inne
        niż Warszawa.
      • ania_mama_julki Re: Czy o przyjęciu do żłobka decyduje rejonizacj 07.12.04, 09:28
        Podaje namiary na moj żłobek:
        Żłobek nr 19
        ul. Rabsztyńska 22
        tel. 632 21 85.
        Nie mam większych zastrzeżeń do pracy tego żłobka. Miła pani kierownik i
        fantastyczna pielęgniarka.
    • mama-oliwki Re: Czy o przyjęciu do żłobka decyduje rejonizacj 20.12.04, 13:07
      Barzdo dziękuje.Byłam osobiście w żłobku na Rabsztyńskiej-i wreszci znalazło
      sie miejsce.Oliwka będzie tam uczęszcz.. od stycznia
    • mama-oliwki do Ani-mamy-julki 29.12.04, 15:23
      Aniu o której zaprowadzasz,bądz odbierasz Julcię,bo tak sobie pomyślałamże może
      byśmy chwilę porozmawiały na temat żłobka osobiście,mam tyle pytań i mętlik w
      głowie-więc ta forma kontaktu i rozmowy byłby najlepsza-o ile niemasz nic
      przeciwko temu.Dziś był kryzys płakała Oliwia a ja razem z nią,a gdy po nia
      przyszłam odebrałam tak jakby zupełnie inne dziecko.Chciałabym porozmawiać jak
      Wy przetrwałyście ten pierwszy najtrudniejszy okres,i wielu innych ważnych dla
      mnie sprawach.Potwierdzam,że pani kierownik i pielęgniarka są super.
      • ania_mama_julki Re: do Ani-mamy-julki 30.12.04, 08:22
        Mamo-Oliwki, Czy to oznacza, ze juz uczeszczacie? Napisalas wczesniej,ze
        zaczynacie w styczniu. Jezeli juz zaczelyscie to chyba nawet sie spotkalysmy we
        wtorek (obecnie jest jedno nowe dzieciatko w maluszkach). Ja przywoze Julke
        ok.7:15-7:25 a odbieram ok.16:30. Ty jak sadze odbierasz swoja corcie przed
        spaniem (zawsze tak sie robi na poczatku). Jezeli przyprowadzasz dzidzie miedzy
        7 a 7:30 mozemy sie umowic przy wyjsciu. Mysle, ze nikt nie wykorzysta
        do "niecnych" celow telefonu, jak Ci podam na forum smile)). Jezeli masz ochote
        zadzwon: 670-81-95. Sluze pomoca, bo doskonale rozumiem co przezywasz!
        Pozdrawiam serdecznie! Glowa do gory! Bedzie dobrze.
        Ania
Inne wątki na temat:
Pełna wersja