barcina 16.02.05, 13:40 Ile miały Wasze dziciaczki, gdy poszły do żłobka i jak przeżyłyście rozstanie z nimi? Pozdrawiam Ela Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
yuyanna Re: najmłodsze w żłobku 16.02.05, 19:55 11 miesięcy (ale mała już sama chodziła). Pierwszy tydzień był czasem na aklimatyzację, mała chodziła na 2-3 godzinki, tylko na czas zabawy, a że moja mała jest rozrywkowa i towarzyska, to nie było najgorzej. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
agulka04 Re: najmłodsze w żłobku 17.02.05, 07:48 10 miesięcy i od razu na 8 godzin - jeszcze nie chodziła więc przez pierwsze 2 tygodnie głównie panie woziły ja w wózku jak księżniczkę Odpowiedz Link Zgłoś
agulka04 Re: najmłodsze w żłobku 17.02.05, 13:11 Aga przez jakieś 2 tygodnie dość dużo płakała (ale jadła i spała), a teraz jest już w złobku 7 tydzień i już jest wszystko super, Odpowiedz Link Zgłoś
agula_751 Re: najmłodsze w żłobku 17.02.05, 20:22 Mój synuś miał 5 miesięcy.Na początku był jakieś 3 godziny,później wydłużałam czas,aż musiałam pójść do pracy....Rozstanie oboje przeżyliśmy bardzo.Od tamtego czasu minęło 4 miesiące i dzisiaj jest tak,że mój syn z płaczem wraca do domu !Bardzo mu się żłobek podoba! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
oliwka79 Re: najmłodsze w żłobku 17.02.05, 20:24 Moja Maleńka miała 5 miesięcy. Zniosła to bardzo dzielnie i była rozpieszczana przez większość pań (jest dziewczynką bardzo społeczną i uśmiechniętą). Nadal jest ich ulubienicą... Ale z moich obserwacji wiem, że panie niezwykle dużo serca wkładają w opiekę nad tymi najmniejszymi z najmniejszych. A to, że dzieci, które jeszcze same nie chodzą są pozostawiane same sobie w łóżeczkach jest, w przypadku naszego żłobka mitem. Są kolorowe maty, różnorodne zabawki... i panie często noszą maluszki na rękach. Pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cyntia33 Re: najmłodsze w żłobku 17.02.05, 21:59 a które to żłobki, dziewczyny, jeśli to nie tajemnica? Moja mała będzie miała 8,5 miesiąca, jak będe musiała wrócić do pracy i mocno się zastanawiam nad rodzajem opieki. Myślałam o tym, by na przykład wziąć nianię do września, a potem żłobek (wówczas mała będzie miała 13 miesięcy). Myślicie, że to dobry pomysł? Czy lepiej od razu żłobek. Średnio mnie stac na nianię na 2,5 roku - zanim będzie mogła pójść do przedszkola. Odpowiedz Link Zgłoś
dag_red Re: najmłodsze w żłobku 23.02.05, 09:04 cyntia ja teraz chcialam mija 7 miesieczna corke oddac do zlobka (niestety brak miejsc i pojdzie dopiero od wrzesnia). Rozmawialam z Pania dyrektor i doradzala wczesne oddanie do zlobka, bo dziecko szybciej sie aklimatyzuje. Sama to widze na codzien. Np. zostaje z babcia (ktora widuje raz na miesiac lub na 2 miesiace) i jest pogodna i zadowolona lub bawi sei z kuzynki blizniakami w najlepsze. A ze mna czesta jest maruda i sei tylko chce przytulac Pani dyrektor twierdzi, ze im starsze dziecko, tym maja wieksze problemy z nim, zanim sie przyzwyczai do zlobka. To, ze nie bedzie nam latwo zostawic male w zlobku, to pewne na 100%. Juz teraz mi sei lezki kreca w oku, ale mam nadzieje,z e bedzie dobrze. Najbardziej boje sie tego calego chorowania... Pozdrawaim Daga Odpowiedz Link Zgłoś
cyntia33 Re: najmłodsze w żłobku 24.02.05, 23:10 też się boję jak nie wiem co, ale chyba skorzystam z waszych rad, choć i tak pewnie nie znajdę miejsca do września. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: najmłodsze w żłobku 24.02.05, 12:01 Córka miała skończone 5 mcy. Zero stresu dla mnie. Mała tez nie wygladała na zestresowaną. Odpowiedz Link Zgłoś
grzalka Re: najmłodsze w żłobku 25.02.05, 16:36 A czy takie maluchy (5- miesięczne) dostosowuje się do rytmu innych dzieci? W sensie spania i jedzenia? Czy mleko trzeba/można przynosić? Ile jest pań na jedno dziecko? Jak często wam dzieci chorują? Odpowiedz Link Zgłoś
cyntia33 Re: najmłodsze w żłobku 25.02.05, 17:47 no właśnie, ja mam jeszcze problem z jedzeniem. Mała nie je z butli ani niekapka - przy mnie max 20ml, przy babci 50 ml na 5 godzin. To mało, ze słoiczkami tez kiepsko, ale mam nadizeję, że jak nie będzie cyca w pobliżu, to się nie da zagłodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
aa47 Re: najmłodsze w żłobku 06.03.05, 19:03 Tak dostasuje sie do rytmu przynajmiej widze to po Martynie spala kiedy chciała i jadła też kiedy chciała. Poszła do żłobka i zaklimatyzowala się: z jedzeniem trwalo to jakis tydzieńa ze spaniem jakieś 2 miesiące. Wzasadzie Panie w żłobku jak widziały że chce spać kładły ją nie zależnie od taego która była godzina. Co do mleka powidzieliśmy jakie pije i te mleko w żłobku ma. W tym żłobku jest jedna Pani na 3 dzieci. Martyna na początku chodziła z katarem leczyliśmy jak sie dało ale lekarz nie przpisał nic do póki nie dostała gorączki. Wzasadzie przez 1 miesiac było bez problemu, po tem katarek,kaszelek no i gardełko hmm raz była pożądnie chora dostała zastrzyki. No ostatnio w domu u mnie panowała grypa a ona jakiś bez niej się obeszła. Odpowiedz Link Zgłoś