żłobek na Wilczej - jak jest w grupie II/III?

28.02.05, 14:48
Drogie Mamy,

zdecydowaliśmy się posłać dziecko do tego żłobka i prawdopodobnie trafi do
grupy 2 lub 3. Czy jesteście zadowolone? Jak tam jest z usypianiem (to nasz
mały koszmarek)? Czy dzieci są zadowolone?

Pozdrawiam
Beata
    • barbamama Re: żłobek na Wilczej - jak jest w grupie II/III? 02.03.05, 09:17
      Mój Macius jest absolwentem gr. II- ze wzgledu na choroby zrezygnowalismy,
      Ukochał sobie ciocię Krysię i nie schodził na poczatku z jej kolan. Panie
      bardzo miłe, ciepłe w stosunku do dzieci. Zuza chodziła do gr. III- po tygodniu
      trzeba było sie upominac o buziaka na dowidzenia - to samo mówi za siebie;
      ciocie opiekunki: ALa i Beata są przesympatyczne. Miałabym tylko zastrzezenia
      do jednej z pań do pomocy z gr. III- wygląda jakby była tam za karę, zero
      usmiechu, ale może jest miła dla dzieci.
      Ogólne wrażenie bardzo dobre, wspaniała pani kierownik i pielęgniarka - zawsze
      gotowe do pomocy, wsparcia, pocieszenia, Polecam
      • barbamama Re: żłobek na Wilczej - jak jest w grupie II/III? 02.03.05, 09:18
        Acha no i usypianie. Panie siedzą przy tych dzieciach które mają problem ze
        spaniem. Zreszta tak to juz jest że w domu np jest problem a w złobeczku nie
        ma bo : więcej bodźców, hałas, zabawy w dużej grupie a to jest meczące.
        Powodzenia
        • zuzia_i_werka Re: żłobek na Wilczej - jak jest w grupie II/III? 02.03.05, 17:27
          Hej! Dołączam sie do pochlebnej opinii o trzeciej grupiesmile Moja córka poszła
          do niej jak miała 20mies.Cięzkie były tylko cztery pierwsze dni a teraz już
          jest super.Chodzi z uśmiechem,zawsze czysta,sucha i zadowolona.Panie bardzo
          sympatyczne,wszystkiego mozna się dowiedziećsmile Pozdrawiam serdecznie Zuza
          Z tego co widzę na liście to chyba jest komplet dzieci?
    • ruda73 Re: żłobek na Wilczej - jak jest w grupie II/III? 03.03.05, 10:35
      Bardzo Wam dziękuję. Moja Olcia idzie dopiero od września, ale ja jestem matka
      histeryczka. Piszcie co jakiś czas, żeby mnie pocieszyć.
      Pozdrawiam

Pełna wersja