jak to jest z tymi chorobami?

17.03.05, 20:38
niedlugo wysylam mojega malucha 4,5m do zlobka.

zaczynam sie martwic o choroby. jak to jest, prosze, opiszcie.
przed chwila przeczytalam w jednym watku, ze czasem dziecko pochodzi nawet
trzy tygodnie bez choroby... czy faktycznie tak jest, ze ciagle dzieci choruja?

i czy mozna jakos uodpornic malenstwo przed rozpoczeciem zlobka?
    • skarolina Re: jak to jest z tymi chorobami? 17.03.05, 21:20
      Różnie z tym bywa. Moja starsza córka nie chorowała, młodsza i owszem. Obie były
      w tym samym wieku, kiedy dałam je do żłobka, ale starsza zaczęła od marca, kiedy
      okres infekcji się kończy, a młodsza poszła od września, kiedy się zaczyna. I
      sądzę, że w tym leżała przyczyna tego, że młodsza jednak łapała różne wirusiska.
      Od 6 tygodni jest spokój, więc sądzę, że co miała wychorować, to wychorowała.
      Synek mojej koleżanki zaczął karierę w żłobku od lutego i nie choruje wcale.
      • aagje uff... 18.03.05, 10:27
        dobrze.
        dzieki serdeczne za odpowiedz. budujace jest to, co napisalas smile
        • agulka04 Re: uff... 18.03.05, 12:30
          możesz jeszcze spytać lekarza c podawać na odporność - BioronC, Cebion Multi...
          Ja podaję Cebion i Aga przez 3 miesiące w żłobka była chora raz
          • skarolina Re: uff... 18.03.05, 14:13
            Agulka, czteromiesięczniakowi to raczej nic się nie daje smile
    • thrier Re: jak to jest z tymi chorobami? 18.03.05, 14:10
      Martusia chodzila do żłobka 3 dni. Na czwarty już złapała wirusa żołądkowego -
      wlaśnie się kurujemy (40 stopni, biegunka, wymioty). Mam nadzieję, że po
      weekendzie wrócimy z nowymi siłami i większą odpornością!!
      • agmar3 Re: jak to jest z tymi chorobami? 18.03.05, 18:53
        U nas był ciągły katar. Leczyliśmy i wracał aż wkońcu zatoki i spojówki. Teraz
        spokój, ale daję cebion i mamy przepisane homeopaty na zatoki, by się nie
        powtórzyly. Ale stres był. Mam nadzieję, że wychodzimy na prostą i najgorsze za
        nami. Do tego jest alergikiem.
        Ale sądzę, że nie jest tak tragicznie z tymi chorobami w żłobku. Ja trafiłam na
        taki, gdzie pilnuje się zdrowia dzieci.
        Pozdrawiam
        i życzę kariery w żłobku bez chorób.
    • aagje czyli loteria :) 18.03.05, 20:03
      oj.
      czyli loteria z tymi chorobami.

      skarolina - a wiesz moze, kiedy dziecko nie jest za mlode, zeby podawac cos na
      uodpornienie?
      wiem, wiem... do lekarza z tym pytaniem. jestesmy zapisani, ale to jeszcze tyle
      czasu do tej wizyty...

      a.
      • skarolina Re: czyli loteria :) 18.03.05, 21:04
        > skarolina - a wiesz moze, kiedy dziecko nie jest za mlode, zeby podawac cos na
        > uodpornienie?

        Moje lekarki, do których mam pełne zaufanie, twierdzą, że jeśli dziecko nie ma
        jakichś szczególnych problemów zdrowotnych, to nie ma żadnej potrzeby ingerować
        w układ odpornościowy, bo zwariuje i dopiero wtedy zaczną się problemy. One są
        zdania, że układ odpornościowy ma się wzmacniać przez walkę z naturalnymi
        wrogami a nie przez chemiczne specyfiki.
        I fakt, ja swoim dzieciom (obie żłobkowe) właściwie nic nie podaję - dwa razy
        zdarzyło się mi podawać Gabryśce bioaron, ale chyba bardziej dla "spokojności
        sumienia", bo bardzo mi zależało, żeby nie zachorowała - i nie mam z nimi
        jakichś specjalnych problemów, jeśli chodzi o infekcje. Majka trochę łapała, ale
        w sumie nie jakoś tak na potęgę, tyle że zasmarkana chodziła, czym po jakimś
        czasie przestałam się przejmować.
        • aagje thnx 18.03.05, 21:22
          dziekuje smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja