Dodaj do ulubionych

wkurzyłam się - zapisy na Mandarynki, jak to jest?

18.03.05, 12:25
Kilka dni temu dzwoniłam do żłobka z pytaniem o zapisy. Zapytałam czy
potrzebne są jakieś zaświadczenia z zakładów pracy rodziców. Powiedziano mi,
że poświadczenie o zatrudnieniu dostarcza się gdy dziecko zostanie przyjęte a
teraz po prostu mam złożyć wniosek. Dzisiaj poszłam do żłobka a pani mówi mi,
że nie mogę na miejscu wypełnić i zostawić wniosku, bo potrzebne są pieczątki
z zakładów pracy rodziców!
Powiedziałam, że telefonicznie wprowadzono mnie w błąd bo specjalnie pytałam o
kwestię zaświadczenia o zatrudnieniu. Wiem że ursynowskie żłobki są dość
obłożone i restrykcje o zatrudnieniu na pewno są zachowane.

Czy Wy też musiałyście mieć pieczątki na wniosku, czy po prostu trafiłam na
panią, która akurat tych pieczątek od razu wymaga? A może w ciągu tych kilku
dni od mojego telefonu zmieniono zasady?

Jestem wkurzona, bo niepotrzebnie mąż mnie podwoził do żłobka. Mógł sam
pobrac druk do wypełnienia.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka