linusia_75
17.05.05, 10:14
syn ma dopiero 2,5 miesiąca ale perspektywa podjęcia decyzji co po zakończeniu
macieżyńskiego i urlopu wypoczynkowego /we wrześniu/ przed nami.
mamy już doświadczenia żłobkowe z córką, ale ta miała prawie dwa lata gdy
poszła do żłobka. był to dobry wybór, chociaż młoda zaliczyła w półroczu
październik-kwiecień 6 antybiotyków /za to w przedszkolu praktycznie nie choruje/.
wiem, że takie maluchy adaptują się łatwiej i to jest argument za posłaniem
syna od powiedzmy października.
żłobek znamy i tu jesteśmy zdecydowani. to co nas powstrzymuje przed
ostateczną decyzją to perspektytwa chorób.
wiadomo, że infekcja u 7-miesiecznego niemowlaka to nie to samo co ta sama
infekcja u dwulatka.
gdzieś spotkałam się z opinią, że niechodzące jeszcze dzieci z najmłodszej
grupy chorują mniej, bo mają nieco ograniczoną możliwość kontaktu między sobą.
oczywiście poradzimy się w tej sprawie też pediatry, ale pani doktor zapewne
będzie zdania, żeby zaczekać.
planowaliśmy posłać syna gdzieś w okolicach lutego, ale okazuje się, że po
pierwsze w tym okresie roku szanse na wolne miejsce są znikome i jeśli już to
w październiku, w okresie najwiekszej rotacji dzieci, a po drugie finanse
czynią wynajęcie opiekunki trudnym, choć nie zupełnie niemożliwym rozwiązaniem.
proszę o opinię mamy, które oddały do złobka takie pólroczne maluszki, głownie
w temacie chorób, choć nie tylko.
linusia