STOWARZYSZENIE "NASZE DZIECI"

14.07.05, 09:04
Szanowni Rodzice,

Dla Reprezentacji interesów naszych dzieci wobec wszelkich instytucji
mających wpływ na ich los - a więc zdrowie, wychowanie, edukację, przyszłość
i wszystkie inne ( nie wymienione tutaj) dziedziny życia istotne dla małego
Obywatela naszego kraju powoływane jest Stowarzyszenie o roboczej
nazwie "NASZE DZIECI".
Dziecko - a więc malucha ze żłobka i przedszkola, ze szkoły podstawowej,
gimnazjum i liceum, okresu studiów. Taka jest propozycja w zakresie
reprezentacji w formie lobbingu interesów naszych dzieci, na kazdym etapie
ich życia.
Zapraszamy wszystkich chętnych. Udało się uratować żlobek w Warszawie przy
ulicy Humańskiej i jak sądzę można zrobić o wiele więcej.
Z Załozenia Stowarzyszenie ma być Partnerem społecznym z którym musi liczyć
się kazdy decydent mający w zakresie swoich czynności i obowiązków służbowych
dzieci. ( przykład ignorowania interesów dzieci to uchwalona przez Sejm 1
lipca 2005 Ustawa "Warszawska" tj jej zmiana info www.sejm.gov.pl - w swojej
części dotyka ona dzieci z warszawskich żłobków. Wnioskodawca nie pokusił się
nawet o odpowiedź na pytanie jakie skutki dla dzieci spowoduje ta Ustawa. Nie
przygotowano w projekcie Ustawy żadnego materiału w tym zakresie - to
informacja z Komisji Samorządu Terytorialnego, przewodniczący Poseł RP WALDY
DZIKOWSKI).

Tematów jest wiele - zapraszam wszytkich chętnych
tel +48 505 724 971

Strona instytucji zajmującej się żłobkami w warszawie( poza targówkiem) to
www.zlobki.waw.pl
    • tata75 Re: STOWARZYSZENIE "NASZE DZIECI" 15.07.05, 11:25
      stowarzyszenienaszedzieci napisał:

      > Szanowni Rodzice,
      >
      > Dla Reprezentacji interesów naszych dzieci wobec wszelkich instytucji
      > mających wpływ na ich los - a więc zdrowie, wychowanie, edukację, przyszłość
      > i wszystkie inne ( nie wymienione tutaj) dziedziny życia istotne dla małego
      > Obywatela naszego kraju powoływane jest Stowarzyszenie o roboczej
      > nazwie "NASZE DZIECI".

      Brawo!
      Chwała Ci za to!!!

      Pozdrawiam
      Tata

      P.S. Trzymam kciuki za pierwszą 15tkę.

      P.S.S. Jeżeli komuś się wydaje, że to tylko 2,3 lata a potem przedszkole, to
      albo naprwdę nie ma tej ODROBINY czasu DLA WŁASNEGO DZIECKA (w efekcie), albo
      żaden z niego rodzic - na jedno wychodzi. Oczywiście mamy "polityków", którzy
      chcą dla naszych dzieci dobrze wink i myślą za nas. Jako rodzice najwięcej
      doświadczenia mają chyba Kaczyńscy smile

      No nic. Trzymam kciuki. A uległym i podporządkowanym polecam książeczkę "Bunt
      mas" Gasseta.
      • e_r_i_n Re: STOWARZYSZENIE "NASZE DZIECI" 15.07.05, 13:34
        A jesli ja bede walczyla przeciwko Zespolowi na przyklad, to znaczy ze niedbam
        o swoje dziecko?
        • e_r_i_n Re: STOWARZYSZENIE "NASZE DZIECI" 15.07.05, 13:34
          nie dbam
        • mama-igorka Re: STOWARZYSZENIE "NASZE DZIECI" 15.07.05, 14:32
          dbasz i to bardziej niz myslisz, to raczej ten tata nie dba o interesy swojego
          dziecka, bo jeżeli Zespól to gorsza jakośc jedzenia, gorsza opieka,
          zdemotywowany i zastraszony personel to chyba nie jest to dbanie o swoje dziecko.
          • stowarzyszenienaszedzieci Re: STOWARZYSZENIE "NASZE DZIECI" 15.07.05, 14:55
            Jeżeli nawet na tym forum padają "trudne" zarzuty to rozumiem że są
            umotywowane. Jeżeli tak to proponuję ,w interesie dzieci, w ramach
            stowaryszenia np lub wykorzystując każdą inną możliwość ( którą ktos uzna z
            własciwą) zadać pytanie.
            Ale nie w sposób anonimowy. Nie uzyska się odpowiedzi w ten sposób.

            Służe wszelką pomoca która służyć będzie dzieciom.
            Pozdrawiam

            • e_r_i_n Re: STOWARZYSZENIE "NASZE DZIECI" 15.07.05, 14:58
              Przede wszystki nie popieraj Zespolu ds Zlobkow w Warszawie i nie naciagaj
              rodzicow na podpisywanie pisma, ktore niewiele konkretow zawiera, a lapie
              za serce tekstami, ze to dla dobra dzieci. I wtedy, jesli ustawa o ustroju
              Warszawy bedzie podpisana, spore zagrozenie dla tego dobra zniknie.
              A potem moge dzialac w stowarzyszeniu na rzecz ustalenia wysokich standardow
              opieki nad dziecmi w zlobkach i przedszkolach.
              • tata75 Re: STOWARZYSZENIE "NASZE DZIECI" 15.07.05, 15:25
                Wiesz co...? Autor tego wątku twierdzi, że coś udało mu się uratować. Żłobek.
                Trzeba działać. Pisałem. Ja nie mam takiego sukcesu, ale zdecydowałem się
                poprowadzić śledztwo. Po rozmowie z kierownictwem jednego z warszawskich
                żłobków miałem jeden cel: zwalczyć "Zespół Żłobków".

                Jednak z pełnym dystansem podszedłem do sprawy. Pojechałem na spotkanie z P.
                Dyrektor. Rozumiem, że Ty Erin masz podobny bagaż dyskusji za sobą? (że to się
                nie kończy na rozmowach na forum?).

                Co się okazało? Pani Kierownik zatrudniła męża, a ponieważ w "Zespole"
                wyłapali, pani Kierownik zorganizowała Związek Zawodowy. Kto został prezesem
                związku? smile) Oczywiście mąż, który teraz jest chroniony - do 2006? smile
                Oczywiście nikt go teraz nie zwolni smile Pani keierowniczka zrobiła jeszcze kawał
                innej, 'dobrej' roboty: wyszkoliła personel i rodziców tak, że oni teraz
                wspólnie twierdzą, że Przybyszewska to czarownica. Nie piękne? smile Sam tak
                myślałem, dopóki nie pojechałem na spotkanie. No... ale kombinuję dalej. Teraz
                Prezydent Miasta podpisze, albo nie.

                Podsumowując: Moje Stowarzyszenie miałoby na celu szukanie prawdy - niezależnie
                od tego, gdzie ona jest. Nie ma tu podziału na "dobry, zły", albo "zespoły,
                kierownictwa" itd. Cel jest jeden: dzieci.

                Jeżeli to się pokryje z tym, co pisze autor wątku, to stworzymy wspólne
                Stowarzyszenie, jeżeli nie - będą dwa (lepsze dwa niż nic).

                Tata
                • e_r_i_n Re: STOWARZYSZENIE "NASZE DZIECI" 15.07.05, 15:35
                  Wiesz, nie rozmawialam specjalnie z nikim - przede wszystkim dlatego, ze same
                  zlobki juz w tej chwili nie sa dla mnie istotne, bo moje dziecko juz przygode
                  z ta instytucja skonczylo. Zebym byla dobrze zrozumiana - nie jest mi obojetne,
                  co sie bedzie dzialo, wiec inicjatywe, ktora w moim mniemaniu bedzie prowadzila
                  w dobrym kierunku popre. Ale sama w tej chwili na innych sprawach musze sie
                  skupic.
                  Poza tym wystarcza im widoczne zmiany w funkcjonowaniu zlobka, zeby wiedziec,
                  ze Zespol, albo przynajmniej sposob, w jaki teraz funkcjonuje, dobry nie jest.
                  Poza tym dla mnie samo zalozenie zespolu jest nieporozumieniem - bo raczej sie
                  dazy teraz do decentralizacji niz centralizacji. A tu jest tendencja odwrotna.


                  • tata75 Re: STOWARZYSZENIE "NASZE DZIECI" 15.07.05, 15:42
                    OK.

                    Ale czy nowa ustawa (z którą się zapoznałem) przywróci stan sprzed sprzed
                    uchwały powołującej instytucję "Zespół Żłobków m.st. Warszawy"? Moim zdaniem
                    nie. Poprawcie proszę, jeżeli się mylę. Teraz pytanie (tak na marginesie):
                    - dlaczego jest tak, że wydaliśmy (my - podatnicy) tyle pieniędzy na to, żeby
                    coś powstało i DOKŁADNIE PO ROKU upadło? Czy to nie jest tak, że płacimy za
                    polityczne przepychanki?

                    Druga sprawa: czy takie zmiany (przeprowadzka z jednego miejsca w drugie,
                    przepoczwarzenie się instytucji) kosztują (pomijając podatników) DZIECI?

                    Dlaczego żadna gazeta się tym jeszcze nie zainteresowała? Odp. jest prosta:
                    ponieważ nie ma /np./ stowarzyszenia, które będzie się upominać w imieniu
                    dzieciaków.

                    Pisałem już, że w swoim 30letnim życiu zamykałem (rozczarowanymi oczami) różne
                    placówki - np. sanatorium dla dzieci w Otwocku. To samo może spotkać państwowe
                    żłobki, które jeszcze jakiś czas temu wyglądały prężnie.

                    Pozdrawiam
                    Tata
                • sea10 Re: STOWARZYSZENIE "NASZE DZIECI" 15.07.05, 20:17
                  Niestety jesteś źle poinformowany co do przyczyny utworzenia związków
                  zawodowych, ktoś po prostu nie powiedział Ci jak to naprawdę było, a żona
                  przewodniczącego nawet do związków nie należy. Poza tym obecny przewodniczący
                  nie pełni tej funkcji od momentu zawiązania związków (gdyby prawdą było to co
                  napisałeś to z pewnością pełnił by ją od początku) dlatego to co ktoś Ci
                  naopowiadał daleko mija się z prawdą.Dodatkowo przykre jest to,że to właśnie
                  chyba w Zespole dowiedziałeś się tych daleko mijających się z prawdą
                  informacji. Tak naprawdę to Zespół przyczynił się (swoim nieodpowiednim
                  postępowaniem z ludźmi) do utworzenia związków aby broniły interesów
                  pracownika. A co do buntowania ludzi przez kierowniczkę...a któż może mieć taką
                  pewność, że wyciąga takie wnioski? Każdy kto ma odmienne zdanie musi być przez
                  kogoś nastawiony? Pozdrawiam
                  • tata75 Re: STOWARZYSZENIE "NASZE DZIECI" 15.07.05, 21:23
                    sea10 napisała:

                    > Poza tym obecny przewodniczący
                    > nie pełni tej funkcji od momentu zawiązania związków (gdyby prawdą było to co
                    > napisałeś to z pewnością pełnił by ją od początku) dlatego to co ktoś Ci
                    > naopowiadał daleko mija się z prawdą.Dodatkowo przykre jest to,że to właśnie

                    Mam kilka pytań:
                    - Czy pani Kierowniczka zatrudniła własnego męża, czy nie?
                    - Czy pani Przybyszewska próbowała zlikwidować to kumoterstwo (nazwijmy to po
                    imieniu) czy nie?
                    - Czy mąż kierowniczki jest OBECNIE pod ochroną związku zawodowego (prawa) i nie
                    można go zwolnić, czy nie?

                    Chciałbym być źle poinformowany, ponieważ zależy mi na sprawnie działającym
                    żłobku. Prawda jest jedna i zapewne leży po środku. Dlatego niezbędne jest tu
                    działanie stowarzyszenia - dla dobra dziecka. Dziecko nie może cierpieć z powodu
                    braku wspólnego języka między kierownictwem a dyrekcją.

                    Pozdrawiam
                    Tata
                    • sea10 Re: STOWARZYSZENIE "NASZE DZIECI" 16.07.05, 08:44
                      Chyba się źle zrozumieliśmy. Wyraźnie napisałeś, że związek założyła
                      kierowniczka ponieważ wyłapali, że zatrudniała męża i dodatkowo zrobili go
                      przewodniczącym żeby nic nie mogli mu zrobić. Zapewniam Cię że utworzenie
                      związków miało zupełnie inną przyczynę w ogóle nie mającą nic wspólnego z tą o
                      której piszesz. Dlatego napisałam, że ktoś żle Cię poinformował.Dodaję, że
                      zespół przejął żłobki w lipcu 2004 roku a obecny przewodniczący jest nim chyba
                      od tego roku czy uważasz, że jeśli tylko zależałoby mu na ochronie to czekał by
                      pół roku? Odpowiem na Twoje pytania: Owszem wiem, że kierowniczka zatrudniała
                      męża i uważam, że jest to karygodne a wręcz niezgodne z prawem. Czy ten żłobek
                      nie miał już nikogo nad sobą? Pewnie P.Przybyszewska chciała zlikwidować to
                      kumoterstwo i chwała Jej za to, ale w pierwszym swoim poście chciałam zwrócic
                      uwagę, że nie to bylo przyczyną utworzenia związków zawodowych a tak właśnie
                      napisałeś. Każdy kto czyta Twój post myśli sobie: no tak okropne kierowniczki
                      robiły tyle złego, naduzycia itp. a jak zespół chciał im to ukrócić to założyły
                      związki i są chronione. Więc jeszcze raz powtarzam: nie taka jest przyczyna
                      powstania związków i to mnie zabolało, że ktoś próbuje zrzucić z siebie za
                      to "winę" i obdarować nią kogoś innego.Jeśli chodzi o utworzenie Stowarzyszenia
                      jestem jak najbardziej za. Tylko marwi mnie, że jeśli będziemy wysłuchiwać
                      tylko jednej strony nigdy nie dowiemy się prawdy i będziemy źle funkcjonować. A
                      Ty właśnie tak zrobiłeś. Wysłuchałeś jednej strony i napisałeś tu tylko to co
                      ta strona Ci przekazała-bardzo z resztą na swoją korzyść a na niekorzyść
                      pracowników żłobków. Pozdrawiam
                      • tata75 Re: STOWARZYSZENIE "NASZE DZIECI" 19.07.05, 09:24
                        sea10 napisała:

                        > Chyba się źle zrozumieliśmy.

                        A ja uważam, że bardzo dobrze rozumiem. Więcej mi nie trzeba.

                        Pozdrawiam
                        Tata
            • mama-igorka Re: STOWARZYSZENIE "NASZE DZIECI" 15.07.05, 15:04
              no niestety osoba spod nicku "stowarzyszennienaszedzieci" nie budzi mojego
              zaufania i nie zamierzam zadawać żadnych pytań tej osobie, bo wiem jakie
              odpowiedzi uzyskam, wszystkie będą popierał zesół i kierowały do niego. Za taką
              pomoc ja dziekuję.
              • stowarzyszenienaszedzieci Re: STOWARZYSZENIE "NASZE DZIECI" 15.07.05, 21:14
                szanowna Pani,
                Nikt nie każe Pani tylko kierować się do Zespołu Żłobków Miasta Stołecznego
                Warszawy - poniżej lista żłobków "niestety" lub niestety ( do Pani wyboru)
                podległych Zespołowi z warszawy z telefonami. Gdzie Pani zadzwoni - to Pani
                wybór . Polska to wolny kraj. A wolność w tym kraju zasadza siena
                odpowiedzialności.

                Pozdrawiam

                Żłobek nr 1 ul. Wiolinowa 9 643-68-39
                Żłobek nr 2 ul. Mandarynki 14 648-73-67
                Żłobek nr 3 ul. Warchałowskiego 8 643-05-15
                Żłobek nr 6 ul. Św. Bonifacego 72 651-79-11
                Żłobek nr 8 ul. Skarżyńskiego 6 822-37-33
                Żłobek nr 9 ul. Sanocka 7 822-64-13
                Żłobek nr 10 ul. Nowolipie 15a 831-03-47
                Żłobek nr 11 ul. Szymanowskiego 3a 619-34-65
                Żłobek nr 12 ul. Grochowska 232 810-35-42
                Żłobek nr 13 ul. Markowska 17a 619-01-83
                Żłobek nr 14 ul. Wrzeciono 4 835-19-82
                Żłobek nr 15 ul. Wrzeciono 22 864-40-35
                Żłobek nr 16 ul. Klaudyny 10 833-52-15
                Żłobek nr 17 ul. Kochanowskiego 9 633-01-46
                Żłobek nr 18 ul. Smocza 1a 838-25-55
                Żłobek nr 19 ul. Rabsztyńska 22 632-21-85
                Żłobek nr 20 ul. Wilcza 27a 621-58-05
                Żłobek nr 22 ul. Koszykowa 3 621-15-06
                Żłobek nr 23 ul. Grzybowska 7 620-45-31
                Żłobek nr 24 ul. Ks. Popiełuszki 15 839-51-05
                Żłobek nr 25 ul. Drewniana 10/16 826-36-77
                Żłobek nr 26 ul. Wapowskiego 1 662-63-31
                Żłobek nr 27 ul. Keniga 9 667-44-32
                Żłobek nr 28 ul. Monte Cassino 7 836-79-93
                Żłobek nr 29 ul. Nike 6/8 863-85-88
                Żłobek nr 30 ul. St. Augusta 79 810-89-73
                Żłobek nr 31 ul. Motorowa 5 813-24-05
                Żłobek nr 32 ul. Sygietyńskiego 4 810-32-48
                Żłobek nr 33 ul. Umińskiego 9 613-74-67
                Żłobek nr 34 ul. Nowy Świat 47 827-48-51
                Żłobek nr 37 ul. Ożarowska 59 836-34-81
                Żłobek nr 40 ul. Klemensiewicza 6 664-98-56
                Żłobek nr 41 ul. Potockich 107 812-12-78


          • tata75 Re: STOWARZYSZENIE "NASZE DZIECI" 15.07.05, 15:17
            mama-igorka napisała:

            > dbasz i to bardziej niz myslisz, to raczej ten tata nie dba o interesy swojego
            > dziecka, bo jeżeli Zespól to gorsza jakośc jedzenia, gorsza opieka,
            > zdemotywowany i zastraszony personel to chyba nie jest to dbanie o swoje
            dzieck
            > o.

            Kto pierwszy rzuci kamieniem? Ja np. po rozmowach (tu i tam - kierownictwo
            żłobka, dyrekcja zespołu żłobków) nie jestem do końca przekonany. Początkowo
            chciałem walczyć z "Zespołem". Teraz szerzej otwieram oczy. Widzę różne rzeczy
            i DZIECIAKI same sobie z tym nie poradzą - Mamo Igorka.

            Dlatego walka musi być w jedym celu: dzieci. Mam nadzieję, że autor wątku się
            ze mną zgodzi. Należy drążyć i szukać prawdy. Jeżeli wina leży po
            stronie "prywatnych folwarków" żłobków, to wpływać na to, zmieniać to. Jeżeli
            wina leży po stronie "Zespołu" - to samo. Negocjować, walczyć. Zarówno
            kierownictwo żłobka, jak i P. Przybyszewska zgadzają się z tym, że liczy się
            dobro dziecka. Ale MATKO-POLKO (na Boga), jak to dziecko ma się upomnieć SAMO?
            To ja, ojciec, naprawdę mam to tłumaczyć?

            Pewnie. Zaczekajmy... aż 'gestapo' zacznie nam chodzić po podwórku, wtedy może
            się ruszymy, prawda? Przecież to takie typowo polskie... W czasie pokoju walka
            na większe 'talerze' anten satelitarnych, w czasie, gdy już za późno... walka
            ramię w ramię. Zróbmy to wcześniej. Co?

            Pozdrawiam
            Tata
            • mama-igorka Re: STOWARZYSZENIE "NASZE DZIECI" 15.07.05, 16:18
              Tato75, też znam temat z dwóch stron i wiem jak wyglądała praca żlobka wcześniej
              i teraz, być może masz do czynienia ze żłobkiem juz za czasów Zespołu i nie
              wiesz jak było wcześniej a było naprawdę dobrze i ja z pewnościa nie stanę po
              stronie obrony Zespolu i to właśnie ze względu na dobro mojego dziecka bo tylko
              i wyłącznie tym się kieruję.

              • e_r_i_n Re: STOWARZYSZENIE "NASZE DZIECI" 15.07.05, 16:27
                Dokładnie tak.
        • tata75 Re: STOWARZYSZENIE "NASZE DZIECI" 15.07.05, 15:10
          e_r_i_n napisała:

          > A jesli ja bede walczyla przeciwko Zespolowi na przyklad, to znaczy ze
          niedbam
          > o swoje dziecko?

          Erin...

          Nie ma walki przeciw/nie_przeciw czemuś. Walka jest jedna - o nasze dzieci.
          Tyle. Czy nie?

          Liczy się dobro dzieciaków.

          Pozdrawiam
          Tata
          • stowarzyszenienaszedzieci Re: STOWARZYSZENIE "NASZE DZIECI" 15.07.05, 16:16
            Wazny jest jedynie interes dziecka. Jeżeli będzie taka potrzeba że trzeba
            będzie w Warszawie dla dobra dzieci zlikwidować Zespół, zmienić podległość
            służbową złobków... słowem zrobić cokolwiek z intencją działania w intersie
            dzieci ...- zrobię to. Czyli poświęcę czas i srodki by tak sie stało.
            Pozdrawiam erin, "tate" i mamę igorka smile))))))))))))))))))

            udanego weekendu
            • tata75 Re: STOWARZYSZENIE "NASZE DZIECI" 15.07.05, 21:35
              stowarzyszenienaszedzieci napisał:

              > Wazny jest jedynie interes dziecka. Jeżeli będzie taka potrzeba że trzeba
              > będzie w Warszawie dla dobra dzieci zlikwidować Zespół, zmienić podległość
              > służbową złobków... słowem zrobić cokolwiek z intencją działania w intersie
              > dzieci ...- zrobię to. Czyli poświęcę czas i srodki by tak sie stało.
              > Pozdrawiam erin, "tate" i mamę igorka smile))))))))))))))))))
              >
              > udanego weekendu

              Super smile
              Widzę, że się dogadamy smile

              Oczywiście że tak!!! Dlatego Stowarzyszenie powinno tworzyć grono ludzi
              potrafiących posługiwać się własnym umysłem, a także zdystansowanych. Uleganie
              presjom, trendom, naciskom itd. prowadzi jedynie do nieświadomego uczestnictwa w
              teatrzyku p.t. MANIPULACJA (rzecz jasna: w roli marionetki).

              Tylko trzeźwe myślenie prowadzi na ścieżkę dobrych decyzji, dobrych rozwiązań.
              Prawda często jest zaskakująca... ale jest jedna. Nikt nie wyklucza ruchu na
              niekorzyść "Zespołu", tak samo jak nikt nie wyklucza innych działań.
              "Polaryzacja" zgrupowania nie może być tematem licytacji na forum. Rodzaj
              postępowania stowarzyszenia zrodzi się podczas wspólnego działania dla dobra
              dzieci. Jestem tego pewien.

              * * *

              No nic. Zapodałem temat w pracy. Mam kandydatów smile Mają małe dzieci, chcą
              tworzyć przyszłość.

              Pozdrawiam serdecznie
              Tata
Pełna wersja