idzie ktoś na Lekarską (KRAKÓW) od września?

20.07.05, 15:28
hej,
właśnie planuję zapisać Asię do żłobka na Lekarskiej. Wybieram się na "zwiad", chcę, żeby mała zaczęła od września (w sierpniu skończy 2 lata), zobaczymy czy nie będzie problemów formalnych.
Może ktoś jeszcze się wybiera? byłoby (mi, nie małej...) raźniej smile
pozdrawiam
Aga
    • mama007 Re: idzie ktoś na Lekarską (KRAKÓW) od września? 22.08.05, 14:21
      podciągam w górę
      Asia była dziś pierwszy raz na 4 godz, chętnie poznam inne mamy, które mają tam dzieci
      pozdrawiam
      Aga
      • balbinka01 Re: idzie ktoś na Lekarską (KRAKÓW) od września? 23.08.05, 07:55
        mama007! a gdzie Ty mieszkasz????? To jest prawie obok mojego bloku na
        Fieldorfa Nila. Ja wprawdzie myślałam o żłobku na Opolskiej, ale jeszcze tam
        nie byłam - możesz podać mi namiary na ten na lekarskiej? plisssssssssss.... i
        w ogóle jakieś informacje. Czego wymagają? jakie dokumenty, badania itdsmile

        pozdrawiam jak zwykle gorącosmile))))
    • mamag1 Re: idzie ktoś na Lekarską (KRAKÓW) od września? 23.08.05, 09:36
      My wybieramy sie na Lekarska od pazdziernika. Niestety moje malenstwo ma
      dopiero 8 miesiecy wiec chyba bedzie w innej grupie. Po wstepnych rozmowach z
      dyrektorka mysle ze bedzie dobrze. A jak tam zaklimatyzowalo sie Twoje dziecie?
      • mama007 do bablbinki i mamag1 23.08.05, 10:26
        balinko - ja mieszkam na Celarowskiej, to 4 przystanki od zlobka, ale slyszalam o nim bardzo dobre opinie i stwierdzilam, ze wole Młodą wozic troche dalej, a do lepszego zlobka niz oddac ja gdziekolwiek blizej... zreszta do najblizszego zlobka i tak musialabym ja wozic autobusem ze 2 przystanki. do przedszkola nie chce jej oddawac jeszcze, jednak tam jest inne podejscie do dzieci. zobaczymy co dalej wyjdzie z tego zlobka.
        do zlobka musisz miec po 1 - zameldowanie (ale u Ciebie chyba nie ma z tym problemu), zaswiadczenie z sanepidu (cos o chorobach zakaznych czy cos takiego, wydaja w Hucie od reki bez problemow) i zaswiadczenie zwykle od lekrza. zadnych badan czy czegos takiego nie trzeba. tylko ja nie wiem czy uda Ci sie jeszcze zapisac tam Małą. jesli chcesz to gon jak najpredzej do tego zlobka i zalatwiaj - rozmawiaj bezposrednio z kierowniczka, fajna kobitka, moze jeszcze uda Ci sie zalatwic. maja bardzo duzo dzieci, wiec nie wiem czy jeszcze teraz przyjmuja w ogole zapisy.
        a namiary ogolne to jest to zlobek nr 21, ul. lekarska , nie pamietam ile - to dokladnie przed sklepem "Pasibrzuch", nie wiem czy go znasz, maja bardzo dobre pierogi smile) przez ten sklep przestalam gotowac big_grin jak odbieram Asie ze zlobka to kupuje obiad od razu smile
        ogolnie uczucia mam mieszane, ale trudno sie dziwic chyba. po Asi jak na razie niewiele widac, ogolnie idzie tam chetnie, troche jest nieswoja jak o tym mowi, ale to dla niej calkiem nowa sytuacja, nigdy nie przebywala z taka iloscia dzieci na raz i to beze mnie, wiec trudno sie dziwic. Mała ma poza tym ostatnio i tak duzo przezyc (wyprowadzka, duzo podrozy do dziadkow, zostawala sama na pare dni u moich rodzicow itp). mysle, ze cokolwiek wiecej bede mogla napisac jak pochodzi tam dluzej.
        a dziecie 8 mies na pewno bedzie w tej mlodszej grupie - tej na gorze. ogolnie wrazenia mam in plus, ale i tak sie boje uncertain zobaczymy jak to bedzie.
        pozdrawiam
        Aga

        balbinko - czy Ty juz wrocilas do pracy?? jesli nie to moze jeszcze zdazymy sie jakos spotkac, co? daj znac koniecznie!
        pozdrawiam smile
    • mama007 dzis mialysmy kryzys :( 24.08.05, 13:10
      rano bylo wszystko ok dopoki Młoda nie zrozumiala, ze ja znow zostawiam ja tam sama, a nie zostaje razem z nia sad zrobila straszna awanture lacznie z rzucaniem sie na podloge i dzikimi wrzaskami, zanoszeniem itp. malo brakowalo, a sama bym sie rozbeczala i zabrala z powrotem do domu. przylecialam po nia przed 12, przyszla do mnie usmiechnieta i uwiesila sie na szyi.
      nie wiem jak dalej bedzie, ale wiem jedno - na razie Asia bedzie zostawac tylko i wylacznie na te 4 godziny, sprobuje sie umowic z keirowniczka na polowe czesnego, potem zobaczymy jak bedzie. poki co na razie moge sobie na to pozwolic, wiec zobaczymy co dalej.
      boje sie jutra sad
      pozdrawiam
      Aga
    • mama007 Młoda ma katar, dzisiaj w domu :( 25.08.05, 09:05


      • mamag1 Re: Młoda ma katar, dzisiaj w domu :( 25.08.05, 13:33
        Mamo007, dziekuje, ze piszesz co u Was slychac. Zagladam tu czesto. Zmartwilas
        mnie troche dzisiejszymi wiesciami. Ale nos do gory z kataru szybko wyjdzie.
        Dobrze ze mozesz zatrzymac Asie w domu.
        Pozdrawiam goraco
        mamag1
        • mama007 Re: Młoda ma katar, dzisiaj w domu :( 25.08.05, 14:15
          hej,
          no mam nadzieje, ze szybko. wydaje mi sie, ze to nie przez zlobek, bo "zbieral" jej sie ten katar przez pare dni ostatnich, widzialam po prostu zmiane w jej zachowaniu, taka zmiane "na chorobe". prawie nigdy nie chorujemy, ale ostatnio duzo sie zebralo na raz - kilka podrozy po 400km, rozstanie moje i meza, Asia nie ma teraz z nim kontaktu, bo jest za granica (a ona go uwielbia), no i pogoda jest jaka jest...
          a ja dziekuje, ze ktos tu zaglada. nie ma to jak podzielic sie swoimi lekami i obawami, eh ... ciagle nie wiem czy dobrze robie z tym zlobkiem sad
          pozdrawiam
          Aga
          • balbinka01 Re: Młoda ma katar, dzisiaj w domu :( 25.08.05, 20:59
            Mama007 - kurcze, martwisz mnie Twoimi wieściami i to nie tylko o pzeziębionej
            Asisad

            Ja jednak posyłam Sarę na Opolską do żłobka - mam trochę bliżejwink Tylko muszę
            sobie szybko meldunek załatwiać - własnie jstem w trakcie.

            Może się spotkamy?smile Ja mam specyficzną pracę - albo nocki albo rano do 11,
            więc tak czy inaczej około 13 jestem już zwarta i gotowa na wszelkie
            propozycjesmile Podam Ci mój numer gg - może się spikniemy? 3111157. albo po
            prostu napisz na maila - w odpowiedzi podam Ci mój numer telefonusmile MUSIMY się
            spotkaćsmile)))))

            pozdrawiam!
          • mamag1 Re: Młoda ma katar, dzisiaj w domu :( 26.08.05, 07:45
            Mamo007, wiem, ze przezywasz okropne rozterki co do oddania malenstwa do
            zlobka, ale przeciez to nie jest takie zle wyjscie. Ja tez przezywam rozterki,
            ale staram sie znalezc dobre strony (np. kontakt z innymi dziecmi-czego nie
            moge zapewnic swojemu malenstwu w domu; a sa to doswiadczenia, ktorych nawet
            najbardziej kochajacy dorosly nie jest w stanie dostarczyc). Pomysl, ze potem
            bedzie radzic sobie lepiej w przedszkolu a pozniej w szkole, caly czas mam na
            mysli kontakt spoleczny. Wiem, ze taka gadanine ma sie gdzies gdy patrzysz na
            swoje zaplakane dziecko, ale moze wtedy dobrze byloby o tym pamietac.
            Faktycznie Twoja coreczka miala ostatnio duzo przezyc, a wiem cos o tym, ze
            dzieci potrafia zareagowac na rozne sytuacje podwyzszona temperatura lub
            infekcja.
            Trzymam za Was kciuki, zdrowiejcie szybko.
            Pozdrawiam goraco,
            mamag1
    • mamag1 Re: idzie ktoś na Lekarską (KRAKÓW) od września? 31.08.05, 08:03
      Mamo007, ostatnio nie ma od Ciebie zadnych wiesci. Jak tam mala Asia? Czy juz
      zdrowa i chodzi dalej do zlobka?
      Pozdrawiam
      mamag1
    • mama007 Re: idzie ktoś na Lekarską (KRAKÓW) od września? 01.09.05, 08:48
      hej,
      no Asia chodzi od poniedziałku normalnie, na te 4 godziny, ten katar to coś na podłożu alergicznym jak się okazało (tak podejrzewałam,a le wolałam nie ryzykować). rano najpierw było żałosne płakanie (jeszcze przed wejściem do żłobka), ale już wczoraj tylko smutna minka i Asia jak zobaczyła dzieci to puściła mnie i poszła do nich. Dzisiejszego dnia się obawiałam, bo dzieciaków full, część płakała, "ciocie" biegały jakby same nnie do końca wiedziały co się dzieje. Ale jak Asia zobaczyła inne dzieci to chyba poczuła się taka "tutejsza", że od razu zagadywała, i chyba chciała pokazać, że ona wie już co i jak tutaj, i od razu wzięła ciocię za rękę i poszła. bez płaczu i smutnej minki. tylko w oczach można było zobaczyć iskierkę niepewności.
      ale, nie zapeszając, jest lepiej. I była dumna, bo była ubrana w sukienkę, miała spinki we włosach i mówiła, że jest "lala" smile)
      pozdrawiam
      Aga
      • mamag1 Re: idzie ktoś na Lekarską (KRAKÓW) od września? 02.09.05, 14:17
        Fajnie, ze wszystko sie Wam super uklada. Dzieki za informacje. Tez niedlugo
        bede dzielna.
        Pozdrawiam goraco,
        mamag1
Inne wątki na temat:
Pełna wersja