Do mam dzieci ze żłobka Krecik w Poznaniu

12.09.05, 12:49
Czy na forum są mamy dzieci ze żłobka Krecik w Poznaniu? Interesuje mnie 1-wsza grupa, bo do niej uczęszcza mój synek. Jesli tak, to proszę zgłoście się, może wymienimy się opiniami? Parę spraw nie daje mi spokoju...
    • ekasia1 Re: Do mam dzieci ze żłobka Krecik w Poznaniu 12.09.05, 15:03
      Moja Kinga chodzi do Krecika, do I gr. Ale była tylko 1 i 2 września, później
      tydzień chora i dzisiaj od nowa. Było nie najlepiej, cały czas płakała i nic
      nie jadła, zabrałam ją o 12. A co u Ciebie? Aha, moja Kinga ma 15 m-cy.
    • yellowstone17 Re: Do mam dzieci ze żłobka Krecik w Poznaniu 06.01.06, 12:05
      Nie wiem czy to jeszcze aktualne,ale Bartek chodzil do I grupy w tym
      zlobku.Bylam bardzo zadowolona z tego zlobka.Co prawda pierwszy miesiac byl
      tragiczny-Maly potrzebowal wlasnie miesiaca na adaptacje.Pozniej bylo ok.moze
      dlatego,ze moj synek jest towarzyskim gosciem i do dzisiaj uwielbia chodzic do
      zlobka.
      • dorcia_28 Re: Do mam dzieci ze żłobka Krecik w Poznaniu 29.01.06, 18:51
        Witam serdeczniesmile
        Mam pytanie, gdzie znajduje się żłobek Krecik?
        • iwonkatb Re: Do mam dzieci ze żłobka Krecik w Poznaniu 31.01.06, 22:53
          na Piatkowie, na osiedlu Chrobrego
      • iwonkatb Re: Do mam dzieci ze żłobka Krecik w Poznaniu 31.01.06, 22:52
        Czesc,
        zapomnialam juz, ze zamiescilam taki post. Wpis jest nadal aktulany, bo moj synek caly czas chodzi do
        zlobka i co tu duzo mowic, jak go odbieram to nie chce isc, tylko placze i przytula sie do pan. Coz, w
        koncu z nimi spedza wiecej czasu niz w domu.
        Nie wiem, czy Ty tez masz takie spostrzezenia, ale ja z kazdym dniem coraz bardzie sie przekonuje, ze
        zlobek jest trafnym wyborem, chociaz moi znajomi nadal twierdza, ze krzywdze moje dziecko. A mnie
        cieszy, ze opiekuja sie nim panie, ktore maja przygotowanie ku temu, doswiadczenie i predyspozycje.
        Cieszy mnie jego rozwoj, to ze jest bardzo towarzyski, malo kogo sie boi.
        Troche przeszkadza mi fakt, ze wszelakie informacje na temat dziecka trzeba od pan wyciagac. troche
        sie to zmienilo, moze dlatego, ze konsekwentnie sie wypytywalam i panie juz z przyzwyczajenia mnie
        informuja co Tymek robil w ciagu dnia.
        Drugi problem to godziny odbioru. Przez pol roku odbieralam Tymka po 15-tej, teraz po 16-tej, ale
        czesto sie zdarza, ze jestem przed sama 17-ta. Szkoda mi go, bo wtedy jest juz praktycznie sam lub z
        Mikolajem, ktory tez w tych godzinach jest odbierany. Nie podobaja mi sie te duzyry po 16-tej. Nie ma
        sprawy jesli dyzur pelni pani z grupy I-szej, problem zaczyna sie gdy jest to inna pani. Jak go odbieram
        jest zaryczany, panie probuja go uspokajac smoczkiem, ktorego ja wcla nie uzywam, wiec musi byc
        ciezko. Jak Ty sobie dajesz rade?
        Ale sie rozpisalam. Ile Twoj Bartek ma miesiecy?
        Mam nadzieje, ze sie uslyszymy.
Pełna wersja