dominika_1
19.09.05, 17:09
Kochane mamy, doradzcie co robic. Moja 2.5-letnia corcia od 1 wrzesnia poszla
do zlobka. Przez 1,5 tygodnia bylo super, byla zachwycona, wrecz plakala, gdy
ja stamtad zabieralam. Ale od dwoch dni cos sie zmienilo. Gdy po nia
przychodze to placze i panie opiekunki mowia, ze poplakuje caly dzien, bo
chyba teskni. Oprocz tego ok, pieknie je i spi. Ale nie moge sobie znalezc
miejsca, caly czas mysle, co zrobic, bo mi jej zal. Panie mowia, zeby
przeczekac, ze podobno dzieci, ktore nie placza na poczatku pozniej placza
bardziej. I jeszcze na dodatek wlasnie wyrzynaja sie jej ostatnie zabki
trzonowe, zaczela w zwiazku z tym ssac warge i to marudzenie tez jest chyba
posrednio z tym zwiazane. Co mam robic? Czy ktoras mama ma taka sytuacje i
moze jest juz madrzejsza o doswiadczenia? Dopiero co zaczelam prace, jestem
nauczycielka; nie moge sobie pozwolic na zwolnienie. Poradzcie prosze.