czy dajecie dzieciom coś na uodpornienie??

28.09.05, 16:47
ja zaczęłam dawac witaminę c ale nie wiem czy to nie za mało!! nie chciałabym
aby mała ciągle chorowała..
    • maggie333 Re: czy dajecie dzieciom coś na uodpornienie?? 28.09.05, 17:09
      cześć mój mały ma iść do żłobka od listopada więc poprosiłam moją pediatre żeby
      dała mi coś dla niego na uodpornienie. bedzie teraz dostawać żeby za miesiąc był
      jakiś efekt. nie wiem czy to coś da ale spróbować można. Patryk będzie dostawać
      Esbentox (nie wiem dokładnie bo czytam z recepty bo jeszcze nie wykupiłam). ale
      wiem że jest jeszcze bronchovaxon (jakoś tak tez nie jestem pewna pisowni). Wiem
      że jest to dość drogie ale chce spróbować. pozdrawiam. Magda
      • gosiawitek Re: czy dajecie dzieciom coś na uodpornienie?? 29.09.05, 07:47
        wczoraj bylam u pediatry z synkiem i tez poprosiliśmy o coś na uodpornienie
        zaproponowala nam wlasnie bronchovaxon(tez nie jestem pewna pisowni)
        jeszcze nie wykupilam ale pytalam i cala kuracja kosztuje 78zł,
        podobno można kupowac po dziesięć kapsulek
      • joanna_ag Re: czy dajecie dzieciom coś na uodpornienie?? 11.11.05, 06:58
        Ja też podawałam Esberhitox i uważam, że jest dobrze. Kaśka wcześniej chorowałą
        bardzo często, co związane jest też z alergią, ale po 2 miesiącach Esberhitoxu
        jest dobrze. Mamy listopad, dzieciaki w żłobku chorują a mała OK (no, oprócz
        ostatnich biegunek, które łapią wszystkie dziaciaki w jej grupie).
        Ale...podajemy jej oprócz tego wodę z miodem do picia, co prawda uczula, ale
        raz na jakiś czas alergolog pozwoliła. Pozdrawiam i życzę miłego żłobkowania.
    • agusiek1 Re: czy dajecie dzieciom coś na uodpornienie?? 29.09.05, 08:34
      Witam,
      Ja daje mojej malej Esberitox w tabletkach. Wczesniej probowalam dawac jej ten
      w plynie ale jest ochydny i moja cora nie chciala go pic. Teraz rozkruszam
      tabletke i jest ok.
      Pozdrawiam
      Aga
    • vaniliaa1 Re: czy dajecie dzieciom coś na uodpornienie?? 29.09.05, 08:38
      Polskim odpowiednikiem esberitoxu jest wyciag z jezowki i taki najtanszy polski
      kosztuje 5 zł za buteleczke 50 ml.... a dokladnei tosamo co esberitox!!!!!!1
      • a.chudziak Re: czy dajecie dzieciom coś na uodpornienie?? 29.09.05, 08:41
        a powiedz jak ten specyfik smakuje?
      • agamamaani wyciąg z jeżówki 29.09.05, 09:07
        czy on jest na receptę??
        • vaniliaa1 Re: wyciąg z jeżówki 29.09.05, 09:25
          nie, mozna go kupis bez recepty...
    • agus8 Re: czy dajecie dzieciom coś na uodpornienie?? 29.09.05, 08:49
      ja zaczelam dawac echinacece - homeopatie -dagomet 46- lub w kroplach, nie wiem
      czy pomaga, narazie chodzimy do zlobka od miesiaca i mial tylko katarek, a
      wiekszosc dzieci juz bylo chore, ale moze tez to ze caly czas karmie?...pozdr

      moje malenstwosmile
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=28426498
    • vaniliaa1 Re: czy dajecie dzieciom coś na uodpornienie?? 29.09.05, 09:01
      smakuje troche jak wodka ziolowa smile
      my podawalismy Oliwce i naprawde dzialao!!!!!!!
      • huggire Re: czy dajecie dzieciom coś na uodpornienie?? 29.09.05, 09:11
        polecam bioaron C, koszt około 10-11 zl.
    • ladylazarus Re: czy dajecie dzieciom coś na uodpornienie?? 29.09.05, 09:30
      Pytałam pediatry, ale stwierdził, że wszelkie uodparnianie ma sens wtedy gdy
      dziecko ma zaniżoną odporność- to tak jakby chciać wyspać się na wyrost- nie da
      rady. Oczywiście jak tylko zaczyna łapać mała infekcja wtedy podaję jej leki
      podnoszące odporność. Podaję jej Bioaron C- syropek z aloesu i aroni- bardzo
      smaczny i dodatkową porcję wit.C. Wcześniej próbowalam podawać esberitox i
      tanśzą wrsję echinaceę w kroplach ale w ulotce pisze że jest to lek
      przewidziany dla starszych dzieci, ze względu na dużą zawartość alkoholu, więc
      dalam sobie spokój. Aha- i przynajmniej co drugi dzień aktimelek. Jak na razie
      odpukać - spokój, jedynie delikatny katar, podczas gdy rodzice po kolei
      przeziębienia, zapalenia gardła itp
      • moniek76 Re: czy dajecie dzieciom coś na uodpornienie?? 29.09.05, 10:11
        Pytałaś lekarza jak często podawać Actimele? Bo ja daję 1-2 dziennie (Młody za
        nimi przepadasmile i nie wiem, czy nie przesadzam. Skutków ubocznych nie widzę
        żadnych, ale synek od miesiąca w ogóle nie choruje, więc nie miałam okazji
        zapytać o to lekarzasad(
        • moniek76 Re: czy dajecie dzieciom coś na uodpornienie?? 29.09.05, 10:12
          właściwie to powinno być smile))))) Bo ja się ogromnie cieszę, że nie muszę go
          ciągnąć z kolejną infekcją po przychodniachsmile))))))))))))))
          • a.chudziak Re: czy dajecie dzieciom coś na uodpornienie?? 29.09.05, 10:19
            My zaczynamy od dziś Bioaron C, 2x5ml, mam nadzieję, że to działa :o)
        • ladylazarus Re: czy dajecie dzieciom coś na uodpornienie?? 03.10.05, 13:14
          Myśle, że 2 szt. dziennie to nie jest przesada- jeżeli Twoje dziecie dobrze
          toleruje nabiał, w końcu to nie lek tylko zdrowa żywność. Ale lekarza nie
          pytałam, więc jak będziesz miala okazję to się upewnij.
    • anqa1977 Re: czy dajecie dzieciom coś na uodpornienie?? 29.09.05, 15:23
      raczej zależy to od wieku, każdą dawkę ustalam z pediatrą synka, tak samo
      zresztą nie podaję na własną rekę innych leków
      • moniek76 Re: czy dajecie dzieciom coś na uodpornienie?? 29.09.05, 15:25
        Ale Actimel jest jogurtem...
        • magdalena_dem Re: czy dajecie dzieciom coś na uodpornienie?? 30.09.05, 20:48
          o działaniu aktimela można przeczytać na stonie uokik-u, generalnie chodzi o to
          że z badań niezależnych od danona wynika że aktimel jedynie pomaga zapobiegać
          biegunkom u małych dzieci, a podwyższanie odporności to bajki wyssane z palca
    • mieszkowamama Thymuline 9 CH 29.09.05, 16:14
    • jagaga Re: czy dajecie dzieciom coś na uodpornienie?? 30.09.05, 23:03
      Czy smakuje, ile kosztuje i czy jest na recepte???!!!!
      Mam inne pytanie: jakie sa dzialania uboczne tych lekow, czy sa znane? Czy to
      konieczne dawac maluchom leki nie wiedzac nawet czy one dzialaja? I czy
      zdajecie sobie sprawe jaka jest presja firm farmacuetycznych na lekarzy???
      Ja stosuje wstrzemiezliwosc w uzyciu lekow i jak na razie synek cieszy sie
      dobrym zdrowiem, jeszcze nigdy nie bral antybiotykow (ma 1,5 roku). Na
      szczescie nasza pani pediatra tez nie jest sklonna wypisywac leki bez potrzeby.
      pozdrawiam, jagaga
    • thrier Re: czy dajecie dzieciom coś na uodpornienie?? 03.10.05, 10:29
      Podaję małej Profilaktin - ok.2 łyżeczek dziennie (podobny skład i działanie
      jak bioaron C ale jest tańszy)
      Czasami wit.C
      Codziennie 1 Actimel (ale to akurat nie na wzmocnienie tylko dlatego, ze lubi
      ale jak zadziała to będzie mi miło...)

      Jak dużo chorowała pediatra przepisała mi biostyminę ale była gorzka i moje
      dziecko nie wytrwało do końca kuracji...
    • ladylazarus obalam mit ACTIMELA!!! 03.10.05, 13:40
      Przeczytajcie proszę


      ww20.mediarun.pl/story.php?story=255
      • thrier Re: obalam mit ACTIMELA!!! 03.10.05, 13:52
        Przeczytałam.
        Moje wnioski:
        - nasze dzieciaczki chodzące do żłobka łatwiej zapadają na biegunki, wiec może
        Actimel trochę pomoże
        - pomaga wzmocnić odporność organizmu w zasadzie tylko w okresie przyjmowania -
        to mi nie przeszkadza, bo moje dzieci piją codziennie
        - już dawno się uodporniłam na reklamy i jakoś nie wierzyam za bardzo w
        cudowną moc Actimela a w wrtykule to się potwierdza.

        A moje dzieci uwielbiają Actimel, chętnie piły by go w ilościach hurtowych ale
        ze względu na stosunek ilość/cena pozwalam na 1 dziennie ( z reguły rano pędza
        do lodówki z okrzykiem Aktimelek!!!!)
        Jeśli to pomoże, to super, jeśli nie - to trudno. Nie oczekiwałam cudów.
        Ważne, że nie szkodzi!


        ladylazarus napisała:

        > Przeczytajcie proszę
        >
        >
        > ww20.mediarun.pl/story.php?story=255
        • ladylazarus Re: obalam mit ACTIMELA!!! 03.10.05, 15:49
          No to w Twoim przypadku nic to nie zmienia.
          Ja jednak kupowałam go głownie wierząc w jego walory zdrowotne. I czuję się
          nieco hmmm... oszukana?
    • betty_julcia Nie wierzę w cuda............. 03.10.05, 14:58
      Dziewczyny, masę pieniędzy wydałam na środki uodparniające. Od 7-8 miesięcy
      szczepionki doustne Rybomunyl, bioaron od dłuższego czasu, tran po pół łyżeczki
      dziennie. Julka ma dwa latka, od poczatku spędza baaardzo dużo czasu na dworze,
      praktycznie całe dnie czy ciepło czy zimno, nie jest ani nie była przegrzewana,
      żadnych alergii, może jeść wszystko i je, pije aktimelki, je malinki własnego
      wyrobu z własnych krzaczków, aronię z własnego ogródka i już w ogóle nie wiem
      co jeszcze można robić.............. i choruje.
      Zanim poszła do żłobka może nie bardzo dużo ale chorowała ale chorowała ale za
      to teraz, od początku września w żłobku była 7 razy !!!!!!
      W tym tygodniu idzie znów i zobaczymy na jak długo.
      ------------------------------------------------------
      Betty to mama a to jestem ja:
      GWIAZDECZKA
      • marlen11 Re: Nie wierzę w cuda............. 13.11.05, 10:55
        a próbowałaś podawać np.syrop z cebuli,czy buraka,albo syrop uodparniający z
        czosnku,cytryny i miodu??Zeszłej zimy żadno z3-ki moich dzieci nie chorowało -
        myślę,że pomógł im syrop z czosnku,który podawałam jesienią profilaktycznie po
        1 łyżce dziennie.
        • molla7 Re: Nie wierzę w cuda............. 01.12.05, 12:08
          przerabialysmy thymuline homeo, a taraz pijemy zanzajer z aloesu z miodem 1:1 z czosnkiem.
          a co do actimela, nie ma lepszegej grupy docelowej niz mamy. zrobia wszystko zeby wybawic swoje pociechy od chorob. wiec juz pojelyscie lekcje ze L. casei defensis to zbawca. g... prawda. L. czyli Lactobacillusy sa w kazdym kefirze i jogurcie, tylko rozne szczepy. 1,50 do 2 zetow za malusia buteleczke to niezly interes.
    • babsee Re: czy dajecie dzieciom coś na uodpornienie?? 03.10.05, 15:05
      Moja siostra podaje Echinacee ( Immunal) i działa bo odkąd bierze to Mała
      przestała chorować.jest jużpo 5 serii.Ja podaje Oscillococinum swojej 16- mies.
      córeczce i w tym tygodniu zaczynam dawac Thymulinę- pokładam wielka nadzieję w
      tych srodkach.
    • tomduska Re: czy dajecie dzieciom coś na uodpornienie?? 04.10.05, 08:47
      Witam. Jesteśmy po drugiej serii broncho vaxom. Teraz 20 dni przerwy i ostatnia
      tura. Macie rację, można kupować po 10 kapsułek, koszt ok. 25 zł (za ten jeden
      listek). Poza tym od połwy września zaczęłam odwiedzać lekarza homeopatę, któy
      zapisał nam zestaw 4 rodzajów granulek i podaję mu to. Wiem że o homeopatii
      mówi się różnie, ale będe to dalej stosować. Bo Mikołaj po raz pierwszy chodził
      cały miesiąc do złobka. Oczywiścei zaputałam czy ta kuracja homeopatami nei
      będzie kolidowała z broncho. Nie było przeciwskazań, więc kontynuujemy jedno i
      drugie. Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka wszystkim Maluchom!
      • lukaski2 Re: czy dajecie dzieciom coś na uodpornienie?? 05.10.05, 21:59
        A co dajecie tym najmłodszym milusińskim(do roku)? Bo środki które wymieniacie
        są od roku albo i od 3 lat (bioaron C)...
      • lentol2000 Re: czy dajecie dzieciom coś na uodpornienie?? 12.10.05, 10:22
        jakie leki odporniajace przepisal homeopata? JAk sie nazywa ten lekarz?
        • martulinek Re: czy dajecie dzieciom coś na uodpornienie?? 12.10.05, 10:37
          W ramach udopornienia szczepimy się na grypę - całą rodziną. Pierwsza tura w
          ten piątek, a po 4 tygodniach powtórka z rozrywki.
    • martamaria10 Re: czy dajecie dzieciom coś na uodpornienie?? 12.10.05, 12:03
      Moja córa zaczęła swoją edukację żłobkową z początkiem sierpnia. Przez miesiąc
      było ok, we wrześniu zaczęły się katarki i kaszel. Zażywała różne medykamenty,
      począwszy od cebionu, wapnia, esberitoxu, soli fizj., euphorbium com. S,
      poprzez eurespal i inne syropki, a na hiconcilu skończywszy. Kończył się jeden
      katarek, zaczynał następny. W momencie, gdy pediatra poinformowała mnie, że tak
      będzie w kółko, poszłam po rozum do głowy (albo i nie) i udałam się z wizytą do
      lekarza, co do którego metody właściwie nie mam wyrobionego zdania, a raczej
      mam, ale przechyla się ono w stronę na nie. Utwierdziły mnie w tym jeszcze
      ostatnie negatywne publikacje prasowe, a dotyczyły one HOMEOPATII. Podawałam
      Oli czasami leki hom., ale to były leki przepisywane przez pediatrę, a nie
      stricte lekarza-homeopatę, a podobno tylko lekarz z taką specjalizacją powinien
      przepisywać te specyfiki. Wizyta trwała ok. 40 min., przesympatyczny pan doktor
      (nota bene jest nie tylko homeopatą, ale również psychiatrą - he, he) zapisał
      nam leki do stosowania w czasie choroby i na wzmocnienie, a ponieważ dopiero
      zaczynamy, nie mogę nic więcej napisać. Pożyjemy, zobaczymy. Postanowiłam
      stosować tę metodę przez jakiś dłuższy okres, więc dopiero za jakiś czas
      napiszę, czy poskutkowało.
      Pozdrawiam wszystkich chorych żłobkowiczów i ich mamy
      Marta

      PS. Zapomniałam dodać, że owego lekarza poleciła mi koleżanka, której córka
      nigdy nie zażywała antybiotyku, a ma lat prawie 13.
      • anqa1977 Re: czy dajecie dzieciom coś na uodpornienie?? 12.10.05, 13:52
        Skończyliśmy opakowanie BioaronuC i juvit 2x10kropli podajemy. Synek
        choruje...i chodzi do żłobka. Już sama nie wiem co mu podać, katar zniknął i we
        wtorek znów się pojawił...dajemy sól morską w aerozolu.
        Homeopatia mnie teraz zastanawia, bo z kaszlu wyjść nie może...
        • gosiawitek Re: czy dajecie dzieciom coś na uodpornienie?? 12.10.05, 14:01
          dziewczyny napiszcie co to jest ta homeopatia
          • babsee Re: czy dajecie dzieciom coś na uodpornienie?? 12.10.05, 14:18
            Wejdz na forum prywatne, potem forum zdroiwe i tam na znajdz homeopatia
          • anqa1977 Re: czy dajecie dzieciom coś na uodpornienie?? 12.10.05, 14:26
            Homeopatia (z gr. homoios - podobny i pathos - cierpienie) to kontrowersyjna,
            alternatywna metoda lecznicza, która zaleca używanie środków leczniczych,
            zawierających bardzo małe ilości aktywnych biologicznie składników. Teoria
            homeopatii została opracowana przez Samuela Hahnemanna (1755-1843) i po raz
            pierwszy opublikowana w 1796 roku.
      • kgodziemba Re: czy dajecie dzieciom coś na uodpornienie?? 12.10.05, 20:11
        Polecam szczepionkę do nasa POLYVACCINUM MITE. Podaje się ją przez 6 tygodni w
        4 seriach wiosna-jesień-wiosna-jesień lub od jesieni czyli przez 2 lata.
        Efekty są moim zdaniem rewelacyjne. Mój synek ma 2 lata a do żłobka chodzi od 4
        miesiąca swojego życia czyli ponad 1,5 roku. Mogę powiedzieć,że nie choruje bo
        byłam tylko raz na opiece 4 dniowej. Katarek czasami się przytrafi ale nie
        rozwija się to w nic więcej. UWAGA! Podczas kuracji wydzielina z noska jest
        gęsta i zielona ale to efekt obronny (czasami jest kaszel). Myślę,że zaletą
        jest to, że można podawać dzieciom powyżej 3 miesiąca. Jednak to farmaceutyk
        więc Droga Mamo zasięgnij porady lekarza. Powodzenia
    • tomduska Re: czy dajecie dzieciom coś na uodpornienie?? 13.10.05, 07:58
      nie mieszkam w Warszawie, więc nic nie będzie Wam mówiło do jakiego lekarza
      chodzimy z Mikołajem. Boję sie zapeszyć, ale naprawdę na razie jest ok. A
      początki nie były takie słodkie. Dwa razy dziennie musze podać synkowi
      rozpuszczone w bbb małej ilosci wody granulu homeopatyczne z firmy BOIRON.
      Każda ampułka (a mamay ich 4) to inna nazwa łacińska. Wydaje mi się, że nie
      możemy Ci polecić gotowych leków, musiałabyś mimo wszystko znaleźć w swojej
      okolicy takiego lekarza i zasięgnąc jego opinii. Oczywiście jeśli tylko nie
      poddałaś się presji madiów, że to takie placedo itd. itp. Ja do niedawna
      niedowierzałam, zemożńa tym coś wskórać, teraz natomisat polecam każdemu taką
      kurację.
    • anqa1977 Esberitox N a Echinacea różnice 26.10.05, 08:47
      Dowiedziałam się, ze jednak to nie jest to samo.
      Esberitox zawiera substancje czynne - suchy wyciąg z żywotnika (thuja),
      korzenia indygo (baptisia), jeżówki (echinacea).
      Sposób działania zastosowanie: Korzeń indygo przyspiesza syntezę przeciwciał.
      Wyciągi z korzenia indygo i jeżówki hamują namnażanie się wirusów i bakterii.
      Esberitox wzmaga i aktywizuje naturalne mechanizmy obronne, zapobiegając
      jednocześnie zakażeniom. Esberitox skraca okres choroby, jeśli preparat stosuje
      się w trakcie jej trwania; a także zapobiega jej nawrotowi. Esberitox N stosuje
      się jako lek pomocniczy podczas kuracji antybiotykami w ostrych i przewlekłych
      chorobach górnych dróg oddechowych, w zakażeniach wywołanych wirusem Herpes
      simplex labialis (opryszczka), w zapobieganiu zakażeniom u osób z osłabioną
      odpornością, np. po długotrwałej terapii antybiotykami, kortykosteroidami, w
      przeciążeniu fizycznym i psychicznym, po terapii promiennej, w wieku
      dojrzewania.

      Natomiast Echinacea to tylko wyciąg z jednego ze składników Esberitoxu N,
      substancja czynna - wyciąg ze świeżego ziela i korzenia jeżówki.
      Sposób działania Preparat zwiększa odporność organizmu na infekcje wirusowe i
      bakteryjne, szczególnie dróg oddechowych.
      Zastosowanie Ostre i przewlekłe infekcje bakteryjne i wirusowe, jak grypa,
      stany zapalne górnych dróg oddechowych. Stany wyczerpania i osłabienia
      organizmu, zwłaszcza po długotrwałym leczeniu antybiotykami. W skłonności do
      infekcji górnych dróg oddechowych.

      Niestety sprawdziłam to dopiero teraz, a już kupiłam ten polski zamiennik, w
      nadziei że to to samo. Mam nadzieję, że synkowi posłuży i sama jeżówka, bo co
      prawda lepszy ma smak, bo Esberitox to ochydny jest...a z tabletkami nie chcę
      się bawić.
    • loseg2 Re: czy dajecie dzieciom coś na uodpornienie?? 26.10.05, 23:33
      mój synek (1,9m-cy) ma bardzo słaba odporność, od marca br do sierpnia br
      ciagle miał anginy lub ostre zapalenia gardła, powiększony trzeci migdał itd...
      po serii zastrzyków dawałam mu Bioaron C (nie pomietam niestety czy na
      receptę). Jetem bardzo zadowolona z efektów, nie tylko poprawił apetyt u mojego
      dziecka, ale od dwóch m-cy (hurra!) mój synek nie choruje (odpukać... smile )
      teraz zamierzam od stycznia oddać go do żłobka i lekarz polecił mi RIBOMUNYL
      (podobno rewelacja). Są to saszetki. Lek nie jest tani, bo kuracja na 1-wszy m-
      c kosztuje ok 70 zł. Potem kolejne 5 kuracji sa tańsze, bo rzadziej się
      przyjmuje. W każdym bądź razie wszystko trwa pól roku, ale efekt juz jest po
      pierwszym miesiącu przyjmowania. Wygląda to tak:
      1-wszy m-c (3 dni w tygodniu przez trzy tygodnie, 1 sasztka rano, naczczo)
      2-5 m-c (trzy dni w tygodniu tylko przez 1 tydzień)
      Lekarz polecił mi również BIOSTYMINĘ (na receptę), jest to wyciag z miąższu
      aloesu firmy Herbapol. Nie tylko wzmacnia odporność ale też obsusza powiększony
      trzeci migdał.
      ... ale sie rozpisałam... ufff

      pozdr,
      Edyta

      • moniek76 Re: czy dajecie dzieciom coś na uodpornienie?? 27.10.05, 09:18
        My przyjmujemy teraz Biostyminę. Ale czy coś pomoże, to nie wiem, bo po całym
        wrześniu spędzonym w żłobie, Młody prawie cały październik przechorował na
        zapalenie oskrzeli. Co gorsza, nadal zdarza mu się nieładnie kaszlnąć i katar
        leje się ciurem. Biostyminę podaje co 2 dzień na czczo, efektu na razie nie
        widać, ale to chyba jeszcze za wcześnie. Martwie się, bo Synuś jest fanem
        żłobka i uwielbia tam chodzić.
        • agniecha1976 Re: czy dajecie dzieciom coś na uodpornienie?? 31.10.05, 20:09
          A ja wlasnie czekam na jakies super kropelki herbalife. Ponoc mozna je dawac
          juz od pierwszego dnia zycia. Ma wzmocnic organizm, ale jest tez swietne na
          kolki. Kosztuje ponad stowe, ale jezeli zadziala to wyjdzie taniej niz leki na
          przeziebienia. Podziele sie uwagami, jak juz zaczniemy stosowac.
          Buzka
    • mama_kotula Nie działają! 01.11.05, 00:49
      Może się zdziwicie, ale nie ma medycznych dowodów na to, że witamina C, Rutinoscorbin, Bioaron C itp. środki uważane powszechnie za uodparniające, powodują poprawę odporności ani lżejszy przebieg infekcji (mam świeże wiadomości z sympozjum lekarskiego, z którego właśnie wróciła moja mama-pediatra).
      Szczepionki typu BronchoVaxom mają uzasadnione podawanie tylko w przypadkach szczególnych braków odporności, czyli infekcji więcej niż 12x w roku. Wiem, że zaraz napiszecie, że dzieci w żłobku chorują co tydzień, ale to nie są oddzielne infekcje, tylko jedna - po kolei nadkażana, zaleczana itd. Są jeszcze inne wskazania do podawania środków na poprawę odporności, jak znajdę jakiś konspekt to podrzucę.
      Szczepionki na grypę są nieskuteczne, niestety.
      Kluczową kwestią u dzieci żłobkowych jest d.o.l.e.c.z.e.n.i.e dziecka po każdej infekcji. Odporność jest obniżona jeszcze przez ok.10 dni po ustąpieniu objawów choroby a przeważnie w tym czasie dziecko jest prowadzone do żłoba, czyli potencjalnego źródła powtórnego zakażenia. Błędne koło się zamyka.
      Pozdrawiam
      Marta
      • konkubinka actimelki:) plus cała reszta 01.11.05, 15:30
        od trzech dni daje dziecku actimel ale reklama raczej mnie smieszy.Gorzej z
        moim 8 letnim synem , ktory wierzy w reklamy.
        Namowil mnie na zakup tego badziewia ale oczywiscie jak on to i moja 2,5 letnia
        Angel musi wypic.I od trzech dni uprac sie nie moge z wysypka i obrzekiem .Jest
        wysypana cala od stop do glow plus opuchniete ma usta i wokol ust.
        Moj syn gdy mial 3 lata podobnie reagowal na danio i danonki.

        Ja zawsze dawalam echinacee w kroplach ale od jakiegos czasu kupuje rutinacea w
        syropie.
        Jest pyszna , zawiera oprocz jezówki jeszcze pare innych rzeczy.
        Moje dzieci troche smarczą ale ogolnie przechodza choroby lżej.
      • jagaga Re: Nie działają! 05.12.05, 22:17
        Dzieki za te informacje z pierwszej reki - tez tak czulam, ze to kit z
        tym "podawaniem na uodpornienie". Co do doleczania dwa tygonie w domu bedzie
        trudno, u nas raczej niewykonalne - nie mamy pod reka dziadkow ani jakiejs
        opiekunki, pozostaje urlop z pracy, a wiadomo... Na razie maly chorowal dwa
        razy, za kazdym razem oposcil trzy dni. Ale zawsze warto wiedziec.
    • dz_joanna Re: czy dajecie dzieciom coś na uodpornienie?? 03.11.05, 13:13
      W okresach nazwijmy to "infekcyjnych" daję dzieciom witaminy i echinaceę. Ale
      przetestowałam na mojej starszej córce (prawie 9 lat), że najlepiej działają
      coroczne zimowe wyjazdy w góry. Odkąd zimą jeździmy w góry mała prawie nie
      chorje, nawyżej lekki katar, przeziębienie. A chodziła do żłobka, przedszkola,
      teraz szkoła.
      Jeśli tylko możecie sobie na to pozwolić - gorąco polecam.
    • sylwiasawicka Re: czy dajecie dzieciom coś na uodpornienie?? 05.12.05, 11:00
      hej drogie mamy.

      piszę, bo żadna z was nie wspomniała o ali-baby ani kapsułkach z tranem, a
      przypadku marysi (2latka) zadziałało jak magiczna różdżka.

      ali-baby to czosnek w tabletkach dla dzieci od lat 3, tran ma różnych
      producentów i nazwy, ja podaję ecomer, bo sama go biorę więc nie muszę kupować
      dwóch różnych rodzajów.

      pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja