mama_kotula
30.09.05, 12:53
Od kiedy Ania (rok) zaczęła chodzić do żłoba, ma problemy ze spaniem, a
konkretnie z zasypianiem. Z tego co wiem, w żłobku opiekunki usypiają ją w
leżaczku dla niemowląt, no i się chyba zaraza przyzwyczaiła, bo w domu nie
uśnie bez piętnastu minut bujania na rękach.
Dodam, że ma to swoje dobre strony, bo do tej pory usypiała tylko przy cycu.
Ale nie wiem, co mam robić, ręce mam dłuższe o jakieś 10 cm

, najgorzej
jest w nocy, gdy muszę wstać i ją bujać.
Czy zwrócić uwagę opiekunkom, żeby zaprzestały takiego sposobu usypiania? Z
drugiej strony wiem, że dla nich liczy się każda skuteczna i szybka metoda,
bo wiadomo - przy tylu maluchach jest kupa roboty, i nie ma czasu na
bezbolesną naukę samodzielnego usypiania.
A może sprawić dziecku leżaczek na stare lata

??
do poczytania, pobujania, pośmiania
nastroje1.blox.pl/html