Opiekunki przyzwyczaiły...!

30.09.05, 12:53
Od kiedy Ania (rok) zaczęła chodzić do żłoba, ma problemy ze spaniem, a
konkretnie z zasypianiem. Z tego co wiem, w żłobku opiekunki usypiają ją w
leżaczku dla niemowląt, no i się chyba zaraza przyzwyczaiła, bo w domu nie
uśnie bez piętnastu minut bujania na rękach.
Dodam, że ma to swoje dobre strony, bo do tej pory usypiała tylko przy cycu.
Ale nie wiem, co mam robić, ręce mam dłuższe o jakieś 10 cm smile, najgorzej
jest w nocy, gdy muszę wstać i ją bujać.
Czy zwrócić uwagę opiekunkom, żeby zaprzestały takiego sposobu usypiania? Z
drugiej strony wiem, że dla nich liczy się każda skuteczna i szybka metoda,
bo wiadomo - przy tylu maluchach jest kupa roboty, i nie ma czasu na
bezbolesną naukę samodzielnego usypiania.
A może sprawić dziecku leżaczek na stare lata smile??

do poczytania, pobujania, pośmiania
nastroje1.blox.pl/html
    • mieszkowamama Re: Opiekunki przyzwyczaiły...! 30.09.05, 12:57
      Nas panie zapytały, jak Mieszko zasypia. I tak też robią, zwróć uwagę, ja bym
      przynajmniej tak zrobiła smile
      • mama_kotula Re: Opiekunki przyzwyczaiły...! 30.09.05, 13:25
        Cóż, podejrzewam, że żadna z opiekunek nie dysponuje naturalną mleczarnią...smile
    • agus8 Re: Opiekunki przyzwyczaiły...! 30.09.05, 12:59
      a wiesz ze u mnie tez to samo, od kiedy chodzi do zlobka, ma problemy ze
      spaniemsad Wprawdzie nie wymaga jeszcze bujania ale juz trzeba kolo niego lezec
      jak zasypia, a kiedys sam zasypial w lozeczku... sad...mysle ze i tak beda
      bujaly zy zwrocisz im uwage, czy nie poniewazz rzeczywiscie przy takiej ilosci
      dzieci jakos musza sobie radzic...

      moje malenstwo
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=28426498
    • jagaga Re: Opiekunki przyzwyczaiły...! 01.10.05, 12:52
      Przeciez w domu wcale nie musi byc tak, jak w zlobku - w domu sa zwyczaje
      domowe i dzieci to bardzo dobrze rozumieja, czasem wykorzystuja rodzicow, bo
      wiedza na co moga sobie pozwoli i znaja nasze reakcje np w zlobku jedza same w
      domu, wiadomo, mamusia czy tatus nakarmi... (Synus na szczescie je sam z duza
      satysfakcja i duzym rozmachem i ostatnio nie daje sie karmic.)

      Mozesz wprowadzic jakas swoja rutyne czy rytual do zasypiania, mozesz spiewac
      zawsze ta sama kolysanke itp. MOj synus (1,5 roku) zasypia sam ze swoja
      przytulanka i smoczkiem, ktory ma tylko do spania, w domu czasem wlacza sobie
      pozytywke-karuzele. Przed wyjsciem z pokoju glaszcze go po glowie i
      mowie "spij dobrze". Jak dawniej nie chcial spac, to go nie zmuszalam, bo to
      nic nie dawalo. Bawilam sie z nim intensywnie jeszcze pol godziny i potem sam
      stwierdzal, ze bedzie spac. Teraz spi bardzo regularnie ok. 12:30 zazwyczaj
      dwie godziny (spi raz dziennie). Polozenie go spac zajmuje mi dwie minuty.

      A swoja droga, to paniom w zlobku powinno byc latwiej po prostu polozyc dzieci
      spac a nie kolysac kazdego... U nas panie tez pytaly jak zasypia w domu, ale i
      tak mysle, ze stosuja swoje metody. Np. w zlobku maluchy spia w zupelnie
      ciemnym pokoju z zamknietymi drzwiami i moje dziecie tez sie do tego
      przyzwyczailo! Dzieci maja duza zdolnosc adaptacyjna ale tez potrafia
      wykorzystywac swoich rodzicow. Nie dajmy sie malym spryciagom naciagac na
      kolysanie w ramionach 10 kg zywej wagi! Matka to tez czlowiek.
      pozdrawiam, jagaga
    • julka130 Re: Opiekunki przyzwyczaiły...! 01.10.05, 15:38
      opiekunki przyzwyczaiły do kołysania ty do piersi kazdy ma jakieś sposoby. porozmawiaj z opekunkami i poproś o usypianie w łużeczku bez kołysania. może jakaś przytulanka pomoże. piękne oczy ma ta twoja Aneczka.muszę kończyć bo właśnie Jula rozsypała ziemie z kwiatków na kremowy dywan. mam za swoje.
      • mama_kotula Re: Opiekunki przyzwyczaiły...! 01.10.05, 22:32
        Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Po namyśle to nawet jestem im
        wdzięczna, bo Ania przestała potrzebować cyca do zaśnięcia (nawet w nocy, jak
        się budziła, wolała bujanie)... a pobujać to każdy może, nie tylko mamunia...
        matka wreszcie wolna jest!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja