Co jest z moim dzieckiem......?

03.10.05, 06:58
Uczęszcza do żłobka od niedawna. W domu boi się zmiany pieluszki, płacze,
zanosi się, wpada w histerię, a co dopiero gdy myję pupę dziecku, jest
jeszcze gorzej.
Przypuszczam,ze dziecko polewają zimną wodą. Nawet to sprawdziłam odkręciłąm
zimną wodę i przyłożyłam rączkę to było to samo. Dziecko się bało, płakało.
Nigdy tak się nie zachwowywała.
    • mieszkowamama Re: Co jest z moim dzieckiem......? 03.10.05, 14:40
      Nic innego nie przychodzi mi do głowy, jak pójście z tym problemem do
      kierowniczki.
      Powodzenia smile
    • thrier Re: Co jest z moim dzieckiem......? 03.10.05, 14:50
      Może to nie jest ciągła sytuacja. Może tak się zdarzyło raz lub dwa (awaria?).
      Dziecko łatwo się uczy, potrafi długo pamiętać.
      Moje córka ma fobię na punkcie mycia głowy z powodu jednokrotnego (!)
      niespodziewanego zanurzenia głowy w wodzie i nawet teraz jeśli ktoś ochapie(!)
      jej choćby grzywkę wrzeszczy jakby ją coś opętało.
      Może Twoje dziecko zetknęło się z taką sytuacją a teraz w obawie przed powtórką
      regauje strachem (może nawet przesadzonym).
      Jeśli możesz wejdź pod byle pretekstem do łazienki dziecięcej i sprawdź jak
      jest woda. Przy okazji popytaj się jak Towje dziecko reaguje w żłobku na zmianę
      pieluchy. Jeśli coś Cię wyraźnie zaniepokoi nie wahaj się i idź do kierowniczki.
      To tyle, co mogę zasugerować...
      Życzę, żeby problem rozwiązał się szybko i bezboleśnie...
    • jessia Re: Co jest z moim dzieckiem......? 04.10.05, 10:39
      Witaj,

      własnie ja dokładnie to samo miałam z moja córeczką niedawno i dopiero
      wychodzimy z tego (ok. miesiac). Podejrzałam żłobek ale pytałam się, niby ot
      tak z ciekawości, czy ładnie wysiaduje na nocniczku itp., żeby wejść w temat, a
      potem drążyłam go - a jak dzieci są myte po kupce, po nocniczku, czy Milenka
      ładnie daje sie wytrzec itp. No i te same pytania zadawałam przez pare dni
      różnym opiekunkom niezależnie. I wyszło - akurat w moim przypadku, moze inaczej
      u Ciebie - że wcale nie żłobek stoi za tym (ja teraz podejrzewam teściową ale
      to inna historia). Ale pytać trzeba, moim zdaniem. Szcerze mówić, ze jest taki
      a taki kłopot, że sie martwisz. Nie oskarżać, ale jakby pytać ich o radę. Bo
      wtedy nie będą się odnosić do Ciebie jak do potncjalnego wroga, ale jeżeli jest
      to faktycznie z ich winy, to będą wiedziały, że teraz musza bardziej ostrożnie
      bo Ty jesteś czujna.

      A co do praktycznych rad: myśmy na wszelki wypadek zrobili córce badanie moczu
      i faktycznie wyszła infekcja, więc to pewnie też swoje zrobiło.
      Ale przez tydzień było tak ciężko, że myłam ją w pieluszce, a potem przy
      zmianie pieluchy myjką podmyłam pupcię. A też pomagało, jak zmieniałam pieluche
      nie w łazience, nie przy wodzie. Np. w pokoju, czy w sypialni. Do tej pory mam
      kłopot z kąpielą, chociaż przeszła histeria na myśl zmiany pieluchy.
      Powodzenia życzę i będę ciekawa, jak sobie poradzicie...
      jessia
    • nowamagda Re: Co jest z moim dzieckiem......? 04.10.05, 12:43
      tak, jesli ma iśc do kąpieli to jest wielki problem, zawsze było ok, tylko
      poszła do żłobka. Nie wiem co myslec.
Pełna wersja