Pomyliły dziecko!?

13.10.05, 11:31
Witam jestem oburzona sytuacja która mnie spotkała wczoraj w żłobku.
Dzwonie domofonem i informuję po kogo przyszłam,wchodzę pani wyszła i mówi
proszę chwilę zaczekać już pani synek idzie...czekam...czekam..za chwilę
idzie owszem pani za rączkę podaje mi dziecko..NIE MOJE!!! i mówi idź do
mamusi to dziecko tak sie rozpłakało ze nie da sie tego opisać,a pani z
usmiechem a nie obudziłam tego co trzeba-przepraszam..! ja powiem szczerze
byłam oburzona całą sytuacją i próbuję sobie wyobrazić co czuł ten chłopiec
któremu powiedziano ze ja to jego mama?Oj panie opiekinki trochę rozsądku
pedagogicznego!
    • malwisienia Re: Pomyliły dziecko!? 13.10.05, 11:45
      czy ty aby nie przesadzasz? oburzasz sie jakby co najmniej chodziło o
      kontrolera ruchu lotniczego, którego pomyłka doprowadziła do roztrzaskania się
      samolotu z dwustoma pasażerami na pokładzie;
      najlepiej napisz skarge niech tą panią zwolnią dyscyplinarnie z pracy
      • mieszkowamama Re: Pomyliły dziecko!? 13.10.05, 17:54
        Malw... to nie jest przesada. Budzi dziecko mówiąc, że jego mama przyszła,
        dziecko szczęśliwe, choć wyrwane ze snu, a tu... zonk... obca kobieta. To nie
        jest przesada.
        • sea10 Re: Pomyliły dziecko!? 13.10.05, 19:16
          Przecież opiekunka nie zrobiła tego celowo. Przy takiej ilości dzieci można
          zapomnieć o którego np Kubusia chodzi, na pewno taka sytuacja nie mialaby
          miejsca w maju czy czerwcu ale teraz prawie na poczatku to jest do wybaczenia.
          Owszem żal dziecka ale z pewnością jakoś go panie "zagadały". Temat wątku jest
          taki, że już myślałam, że gdzieś oddano dziecko komuś innemu, nie przesadzajmy
          z tą roszczeniową postawą. Zauważyłyście, że na tym forum przeważają żale,
          pretensje i agresja?A w szczególności do tych osób które opiekują się naszymi
          dziećmi: a to że za dużo zużywają pampersów a to że za mało, a to że za często
          są na dworze a to że za rzadko, nie tak się usmiechnęły, nie powiedziały
          wszystkiego co dziecko robilo w ciągu dnia albo powiedziały za dużo itd,itp
      • eedycia Re: Pomyliły dziecko!? 10.11.05, 17:07
        Dziewczyny opowiadacie tu o pomylkach jakie was albo waszych znajomych spotkaly
        przy odbiorze dziecka. Rozumiem wasza zlosc, w wielu wypadkach uzasadniona. Ale
        pomyslcie co musialy czuc te panie, ktore sie pomylily. Przeciez one musialy
        same "placic" za to ze sie pomylily, bo zostaly z tymi zaplakanymi maluchami.
        Nie wszystkie opiekunki sa uodpornione na placz dzieci. A perspektywa straty
        pracy! Oj nie zycze zadnej tego uczucia. Poza tym wy nigdy w2 swojej pracy i w
        zyciu prywatnym sie nie pomylilyscie? Nie wierze!!!
    • mama_jaka Re: Pomyliły dziecko!? 13.10.05, 13:39
      witaj,
      mnie to dzis spotkalo, poszlam po syna a ciocia przyprowadzilo innego chlopca z
      klamotami... mnie tam rybka ale malec - smutno mu sie zrobilo... troche
      niefartownie - wiadomo zawsze dzieciaki obrywaja za bledy doroslych; chyba
      nieuniknione
      pozdr
      Anka
      • anqa1977 Re: Pomyliły dziecko!? 13.10.05, 14:40
        Eh smutne to co piszesz, biedny maluszek, już widzę w tej sytuacji mojego
        synka... mam nadzieję że sie w jego przypadku nie pomylą...
    • ewis Re: Pomyliły dziecko!? 14.10.05, 08:59
      Gdy ja byłam mała, panie źle usłyszały nazwisko przez domofon i zamiast
      dziewczynki po którą przyszła mama, wypuściły do szatni mnie smile
      Rozejrzałam się, a ponieważ nikogo po mnie nie było ubrałam się i poszłam sama
      do domu smile Ponad kilometr, kilka razy przez ruchliwą ulicę smile
      Cieszcie się więc, że teraz się "oddaje" dziecko do rak własnych rodzica smile Bo
      żle usłuszeć nazwisko w domofonie - każdemu może się zdarzyć smile)))))))))
    • mynia_pynia Re: Pomyliły dziecko!? 14.10.05, 10:59
      Moja kumpela, poszła po syna do przedszkola i pomyliła swoje dziecko - to
      dopiero sztuka.
      Laliśmy z teko przez miesiąc.
    • kin2 Re: Pomyliły dziecko!? 14.10.05, 17:43
      któregoś pięknego dnia do żłobka przyszedł po swojego synka tatuś, (mój kolega)
      i pani przyprowadza mu moje dziecko nieco zaskoczone mówiące "cieść
      Tomek".Tatuś mówi że nie przyszedł po Kubę tylko po Olafa, więc pani szybko
      zabrała Kubę i przyprowadza Olafa.........ale nie tego co potrzeba. dodam
      jeszcze że kolega często odbiera swoje dziecko i znają go w żłobku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja