daka-78
13.10.05, 11:31
Witam jestem oburzona sytuacja która mnie spotkała wczoraj w żłobku.
Dzwonie domofonem i informuję po kogo przyszłam,wchodzę pani wyszła i mówi
proszę chwilę zaczekać już pani synek idzie...czekam...czekam..za chwilę
idzie owszem pani za rączkę podaje mi dziecko..NIE MOJE!!! i mówi idź do
mamusi to dziecko tak sie rozpłakało ze nie da sie tego opisać,a pani z
usmiechem a nie obudziłam tego co trzeba-przepraszam..! ja powiem szczerze
byłam oburzona całą sytuacją i próbuję sobie wyobrazić co czuł ten chłopiec
któremu powiedziano ze ja to jego mama?Oj panie opiekinki trochę rozsądku
pedagogicznego!