Kaszle tylko z zlobku

06.11.05, 15:49
Czesść, rodzice Żłobkowiczów.
Mamy taki poblem z córcią, a właściwie z paniami w żłobku: Skoro tylko zaczął
się sezon grzewczy, mała zaczęła kasłać w czasie snu. Do tego dochodzi niezbyt
intensywny, przejrzysty katar. Tyle, że ona... kaszle tylko w żłobku. W domu
zakaszle może ze 2 razy w ciągu doby. Kilkakrotnie zostawiałam ją już w domu
"na obserwacji". Raz była to rzeczywiście infekcja, lekka zresztą, bez
gorączki, bo kaszlała także w domu i widać, że ten kaszel był męczący.
Przeleczyłam ją w domu (dziecko zresztą czuło się świetnie, mało mi domu nie
rozniosła, tęskniła za żłobkiem), lekarka orzekła, że z całą pewnością w
oskrzelach nic się nie dzieje i dziecko może chodzić. Wróciła do żłobka - przy
odbieraniu znów słyszę, że "Hania strasznie kaszle w trakcie snu". Dobrze.
Znów akurat tak się złożyło, że mogła zostać. Miała lekki katar, latałam z nią
co 2 dni do przychodni, czy nic się nie rozwija w oskrzelach (pielęgniarka w
żłobku roztaczała przed nami wizję zapalenia oskrzeli a ja się nie znam bo
moje dzieci nigdy na to nie chorowały), wreszcie lekarka orzekła, że już i
katar się wycofał i dziecko może wrócić do żłobka (na dobrą sprawę, według
lekarki mogła chodzić cały czas, no ale skoro mogła zostać, to tym lepiej).
Szczęśliwie w następnm tygodniu było Wszystkich Świętych, więc dziecko zostało
jeszcze dodatkowe dni w domu, mąż miał cały tydzień urlop. We czwartek była
tylko kilka godzin - przy obieraniu znów pilęgniarka "Hania strasznie kaszle
na śnie, chyba antybiotyk nie zadziałał ma na pewno zapalenie oskrzeli"
(żadnego antybiotyku nie brała, bo przecież miła tylko katar, no ale mąż z
pielęgniarką nie dyskutował, głową pokiwał, obiecał obserwować). Obserwujemy -
mija już tydzień jak Hania w domu nie zakasłała ani razu, wyjąwszy rótkie
poranne kaszlnięcie, co raczej jest normalne.
Jutro, jak znam życie, będzie to samo: "Hania stasznie kaszle". Przy czym
dziecko jest zdrowe, ma apetyt, jest aktywne, naprawdę w domu nie kaszle, na
dworze nie kaszle. Lekarka mówi, żeby się nie przejmować, ten lekki katar o
niczym nie świadczy, lezyć tego nie trzeba, widocznie mała ma delikatne
śluzówki a w żłobku jest bardzo suche powietrze i stąd ten kaszel. No dobrze,
ja widzę, że dziecko jest ok. Tylko jak mam rozmawiać z paniami w żłobku?
Lekarka mówi, że ona może jej zaświadczenia i codziennie wystawiać ale mam
wrażene, że panie i tak nie wierzą w te zaświadczenia, uważają, że Hanka ma
permanentne zapalenie oskrzeli, w moje zapewnienia też nie wierzą (a Hania
jest chyba najlepiej jedzącym dzieckiem w żłobku smile). Z drgiej strony wydaje
mi się, że jestem jedną z nielicznych mam, które przy byle niepokojących
oznakach zostawiają dziecko w domu i jeszcze latają do lekarza po te
zaświadczenia, których zresztą chybanikt nie wymaga. Ale sytuacja dla mnie
jest niekomfortowa - cenię żłobek i opiekunki, ale rozmawiając z pielęgnierką
zawsze mam wrażenie, że jestem na indeksie, bo "dziecko kaszle". Co ja mam
poradzić? Przeciż w domu nie kaszle. Lekarka sądzi, że ten kaszel to kwestia
powietrza w żłobku i że tak będzie do końca sezonu grzewczego.
Poradźcie coś albo chociaż pocieszcie, bo już nie mam siły (i pieniędzy), żeby
zdrowe dzicko w domu trzymać.
Czasem mam ważenie, że one chcą, żeby dziecko jak najmniej chodziło do
żłobka... Ale z drugiej strony wyglądają na naprawdę zaangażowane, lubiące
swoją pracę osoby.
    • sweet.joan Re: Kaszle tylko z zlobku 07.11.05, 08:32
      Hej,
      Właściwie chyba nie pozostaje nic innego, jak tylko tłumaczyć, tłumaczyć...
      Powiedz paniom, jaka jest opinia lekarza.
      Mi dodatkowo przyszło na myśl, że ten kaszel może być powodowany również przez
      spływający do gardła katar. A powietrze w żłobku rzeczywiście może być za suche
      i za ciepłe.
      Powodzenia!
      • inia25 Re: Kaszle tylko z zlobku 07.11.05, 09:34
        u nas wypisz wymaluj to samo. U nas w domu jest chłodne, rześkie powietrz, w
        żłobku suche i duszące. W domu Ola nie kaszle, a w żłobku wciąż słyszę że
        kaszle. Pare razy została w domu i historia identyczna jak u Ciebie. Zaniosłam
        zaswiadczenie od lekarza, na którym lekarz napisała - "dziecko wrażliwe na
        suche powietrze" i teraz mamy spokoj!
    • thrier Re: Kaszle tylko z zlobku 07.11.05, 11:57
      U nas zadziałało zaświadczenie od lekarki, że ma to podłoże alergiczne i przy
      braku gorączki nie jest to przeciwwskazaniem do chodzenia do żłobka.
      Poza tym porozmawiałam z kierowniczką. Tak na spokojnie, żeby nie myślała, że
      mam uwagi - wyjaśniłam jej jak to się objawia, jakie leki podaję i z jakim
      skutkiem i że gdybym czekała aż jej przejdzie, to pewnie czekałabym do
      osiemnastki big_grin Na razie nie mam problemów...
      Na pewno dogadacie się, powodzenia i zdrówka!
      • inia25 Re: Kaszle tylko z zlobku 07.11.05, 14:01
        dokładnie, my idziemy we srode do alergologa!
    • tafasola Re: Kaszle tylko w zlobku 07.11.05, 14:32
      Dzięki, pokrzepiłyście mnie naprawdę smile. Teraz już nie będę się tak gęsto
      tłumaczyć paniom, utne sprawę krótko.
      Gdyby mała nie lubiła żłobka, czy ja miałabym jakiekolwiek zastrzeżenia, to nie
      przejmowałabym się tak bardzo. Ale i ona uwielbia i ja mam bardzo dobrą opinię
      o paniach i ogólnie o żłobku, dlatego tak mi zależy.
      a z tym alergologiem to może jest i myśl... Ale moja córeczka nigdy nie miała
      nic, coby kazało mi podejrzewac uczulenie... Ani wysypek, ani biegunek, czy
      alergia może się objawić od razu od strony oddechowej? Tak pytam, bo moje
      starsze dziecko jest alergikiem, ale u niego to było od zawsze...
      • inia25 Re: Kaszle tylko w zlobku 07.11.05, 15:04
        moja mała też nigdy nie miala nic! może być za to uczulona n agrzyby, których
        teraz pełno w powietrzu - wilgoć, podgniłe liście, to wszystko sprzyja rozojowi
        takich alergii niestety. Lepiej to sprawdzić zanim będzie za późno. We srode po
        wizycie moge ci napisac co i jak u nas wyszlo.
        P.S. u nas w rodzinie jest alergolog wiec akurat jestem pewna ze nie bedzie tu
        zadnego naciagania na wizyty, leki, odczulania itp.
        • tafasola Re: Kaszle tylko w zlobku 08.11.05, 07:21
          Dzięki, będę czekac, co Wam powie alergolog.
          Ja mojej córeczce podaję w okresach, gdy jest więcej infekcji, claritine w
          syropie i to też właśnie na sugestię moich lekarzy, których mam kilku w
          rodzinie. Staram się jednak nie przesadzać.
          A dziś w nocy... nie zauważyłam, że dzieciaki odkręciły kaloryfer... No i Hania
          lekko pokasływała w nocy - a powietrze rzeczywiście zrobiło się okrutnie suche.
      • jackass_1 Re: Kaszle tylko w zlobku 08.11.05, 13:11
        Tak, alergie oddechowe mogą ujawniać się wyłącznie od tej strony. Mój syn, po
        kilku zapaleniach oskrzeli, trafił do alergologa i testy potwierdziły uczulenie
        na kurz i roztocza.

        W takiej sytuacji trzeba przygotować się na to, że katar i suchy kaszel (bez
        temperatury i innych objawów) mogą się utrzymywać przez cały "okres grzewczy",
        gdy powietrze jest suche i drażniące, a kurz i roztocza fruwają w najlepsze.
        Teoretycznie dla takich dzieci idealnym środowiskiem byłby brak wykładzin,
        dywanów, firanek, zasłonek, półek a książkami itp. Nie muszę nikogo
        przekonywać, że to niemożliwe, więc najważniejsze jest nawilżanie powietrza,
        częste wietrzenie pomieszczenia (oczywiście unikając przeziębienia), częste
        pranie firanek i zasłon, trzepanie dywanów i wykładzin. Najlepiej na roztocza
        robi mróz - jeśli tylko można, to trzepanie dywanu zimą należy uskuteczniać,
        jak tylko się da.

        Niestety w przedszkolu zapewnienie takich warunków jest niemożliwe, więc
        pozostaje podawanie leków uodparniających, przeciwalergicznych i czekanie aż
        dziecko wyrośnie (o ile w ogóle).

        Zobacz, czy wysyp przeziębień u Twojego dziecka nie występuje zwykle w półroczu
        jesienno-zimowym, czy następuje szybkie "zejście" zapalenia na oskrzela,
        niezlaeznie od tego, jaką opiekę ma dziecko (leki, siedzenie w domu, spacery
        podczas choroby i bez). To powinno Ci wiele powiedzieć.
Pełna wersja