Czy dzieci w żłobku są wyprowadzane na dwór?

11.12.05, 19:12
Witam, mam zamiar posłać swoją 11 miesięczną córcię za 2,3 miesiące do
żłobka, mieszkam we Wrocławiu, przeczytałam cały wątek o wrocławskich
żlobkacha ale nigdzie nie znalazłam takiej informacji a spotkałam się z taką
opinią że w zimie dzieci siedzą caly czas w środku i nie są na dworze. jak to
wygląda w rzeczywistości ? dzięki.
    • agamamaani Re: Czy dzieci w żłobku są wyprowadzane na dwór? 12.12.05, 12:22
      u nas chwilowo nie wychodzą. Powodem jest plucha ( zresztą kto by chciał w
      deszcz na dwór dzieci wyganiać big_grin )
      ale jak juz będzie ładnie - śnieżnie i mroźno dzieci mają min. na 1,5 godziny
      wychodić
      • dagamama Re: Czy dzieci w żłobku są wyprowadzane na dwór? 12.12.05, 12:53
        u nas nie wychodzą wcale! - latem za ciepło zimą za zimno
        rozmowy z kierowniczką są bez sensu - twierdzi że to na życzenie rodziców wink
        • alisja75 Re: Czy dzieci w żłobku są wyprowadzane na dwór? 12.12.05, 17:20
          O rany to porażka.Własnie dzisiaj zadzwoniłam do jednego upatrzonego żłobka i
          też uzyskałam taką informację że w zimie dzieci nie są na dworze ze wzgledów
          zdrowotnych i dla bezpieczeństwa.Bo jak jest 20 dzieci i 3 opiekunki to nie ma
          szans aby jak ostatnie dziecko będzie już ubrane to to pierwsze się nie
          zgrzało.Mam nadzieję że latem wychodzą muszę się dopytać bo jadę na rekonesans
          do tego żlobka.To kiepsko z tym wychodzeniem bo przecież szkoda żeby
          dzieciaczki się kisiły w zamkniętym pomieszczeniu tyle godzin a wiadomo że rano
          i po pracy to już szans na spacer nie ma i w efekcie prawie pół rokui dziecko
          siedzi w zamknięciu i jak tu się dziwić że maluchy chorują ?! Ja nieważne czy
          pada śnieg czy nie ubieram Małą ciepło do wózka ( 11 miesięcy ale już próbuje
          chodzić ) i heja chociaż na 40 min żeby przewietrzyć. To poważny minus jeśli
          chodzi o żłobki. Oczywiście jak mi powiedziała kierowniczka kiedy dzieci jest
          10 bo coś tam to można z nimi wyjść na dwór - za mało opiekunek z tego wynika.
          • dagamama Re: Czy dzieci w żłobku są wyprowadzane na dwór? 13.12.05, 08:36
            mój brat posyła swojego synka do któregoś żłobka w Warszawie
            jest ok. 30 dzieci na 3 opiekunki i wychodzą cały rok (chyba że pada) i jakoś
            sobie radzą!
            moim zdaniem to wszystko zależy od kierowniczki i chęci pań, ale też dużo od
            rodziców - jak wszyscy będą chcieli by dzieci wychodziły
            • mama_kotula Re: Czy dzieci w żłobku są wyprowadzane na dwór? 13.12.05, 10:24
              Dokładnie, kluczową kwestią jest dobra wola opiekunek. Rozwiązanie u nas jest
              następujące: dwie panie ubierają dzieci w szatni, w tempie ekspresowym, dziecię
              ubrane zostaje posłane na dwór, gdzie czeka trzecia opiekunka, itd. systemem
              taśmowym.
              Wszystko można, trzeba tylko chcieć. Warto porozmawiać z kierowniczką.
    • rekoc Re: Czy dzieci w żłobku są wyprowadzane na dwór? 13.12.05, 09:10
      W Łodzi na Elsnera jeśli pogoda jest ładna dzieci wychodzą po drugim
      śniadaniu,ale tylko te starsze
      • agmar3 Re: Czy dzieci w żłobku są wyprowadzane na dwór? 13.12.05, 11:58
        Jeżeli wybrałaś żłobek na Wrońskiego we Wrocławiu, to wychodzą tylko póżną
        wiosną, latem i wczesną jesienią, pod warunkiem, ze jest ciepło. Polecam ten
        żlobek, panie naprawdę dbają o dzieci.
        Pozdrawiam
    • aglask Re: Czy dzieci w żłobku są wyprowadzane na dwór? 13.12.05, 12:16
      W żłobku, do którego chodzą moje maluchy (przy ul. Jugosłowiańskiej) dzieci są
      wyprowadzane na dwór przez cały rok. W ciepłych porach roku wychodzą prawie
      codziennie do ogródka, natomiast zimą spacerują chodnikami po osiedlu trzymając
      się skakanki (ale tylko w słoneczną, mroźną pogodę). Nie wiem jak jest z
      maluszkami.
      Pozdrawiam
      Agnieszka
    • alisja75 Re: Czy dzieci w żłobku są wyprowadzane na dwór? 13.12.05, 21:33
      Ja dzwoniłam na Sądową bo mieszkam na Oporowie i jest to najbliżej. Średnio
      może ten żlobek jest zlokalizowany bo spaliny, centrum miasta ale też jesli się
      pracuje w centrum to z kolei jest Ok.Ja co prawda dopiero szukam pracy a nawet
      mam zamiar szukać.Własnie dziś rozmawiałam z mężem który powiedział że jakoś
      jeszcze przeżyjemy i możemy poczekac do późnej wiosny ze żlobkiem to chyba
      lepszy okres bo nie ma tego ubierania itp a Karolina ma teraz 11 miesięcy. Ale
      ogólnie się miotam strasznie z tą decyzją a pani dr dziś mi powiedziała na moje
      pytanie o żłobek że to zło konieczne i dziecko w tym wieku nie jest społeczne.
      I tak jak byłam przekonanado żłobka tak teraz już totalnie zwątpiłam.
      • dagamama Re: Czy dzieci w żłobku są wyprowadzane na dwór? 14.12.05, 08:19
        moim zdaniem bzdury ta p. dr. opowiada
        od opiekunek w moim żłobku usłyszałam że najlepszy wiek do oddania dziecka do
        żłobka to 4 miesiące! najlepszy? dla kogo? dla nich oczywiście!!! takie dzieci
        większość dnia przesypiają...
        ja posłałam synka gdy miał 13 miesięcy
        uważam że bardzo ważne jest by spędzić pierwszy rok z dzieckiem
        może i dziecko w tym wieku jest aspołeczne ale skądś życia w społeczności musi
        się nauczyć - czemu to nie może być żłobek? wink
    • siborki_mi Re: Czy dzieci w żłobku są wyprowadzane na dwór? 17.12.05, 21:38
      Tak z tym wychodzeniem, to u nas była beznadzieja sad Dzieci całą jesień, zimę
      i sporą część wiosny nie wychodziły w ogóle! A latem jak tylko było chłodniej
      to też nie. To było bardzo dużym minusem żłobka, niby ja odbierałam swoją córkę
      po obiedzie i szłyśmy wtedy na spacer jak było pogodnie, niezależnie od
      temperatury. Ale wtedy gdy zimą jest najcieplej ok.11 dzieci powinny wychodzić,
      ale co zrobić, panie się tłumaczyły, że jest mokro, że by się poprzeziębiały
      itp. Ale to moim zdaniem ich lenistwo. Moja córka w przedszkolu w grupie 3
      latków wychodziła codziennie, czasem aż sama się dziwię, że oni wyszli na
      spacer, bo taki wiatr lub kapuśniaczek czy mokry śnieg. Dzieciaki się wietrzą i
      już i chwała paniom za to! I też jest 27 dzieci w grupie, i też trzeba je ubrać
      i jakoś sobie radzą, a pań jest w przedszkolu mniej. A jak przychodzimy po
      dzieci zimą, to w całej szatni porozstawiane są suszarki z ubraniami czy też
      szukamy rękawiczek na kaloryferach, ale jest dobrze, nie wspomnę o radości
      dzieciaków ze zjadów z górki jak jest śnieg. Pozdrawiam Magda
Inne wątki na temat:
Pełna wersja