zabawki ze żłobka

04.01.06, 13:52
nie wiem czy tylko moje dziecko tak robi ale chciałam się z wami tym
podzielić. Od mniej więcej miesiąca moja córcia upiera się aby zabrać ze sobą
do żłobka jakąś zabawkę, a to pluszowego pieska, a to misia, a wczoraj
chciała wziąść duży wkrętaksmile)).
Najczęściej jej zabierałam zabawki przed drzwiami żłobka choć nie zawsze
dawała sobie zabrać.
Lecz od tygodnia zaczęła wynosić zabawki ze żłobka, raz schowała do kieszeni
malutkiego pluszaka, którego znalazłam przed praniem, w poniedziałek wzięła
gumowego piszczącego pieska, którego zapomniałam przynieść z domu, wczoraj
takiego samego lecz w innym kolorze. Dzisiaj więc szłyśmy do żłobka w asyście
dwóch gumowych piszczących piesków.
Niedługo chyba cały żłobek wyniesie smile)))
Chyba mi rośnie mała kleptomanka smile)

pozdr
    • dagamama Re: zabawki ze żłobka 04.01.06, 14:56
      coś w tym jest
      mój synek (1,5 roku) przez jakiś czas zabierał z domu wszystkie zabawki jakie
      tylko mieściły mu się w obu rączkach
      nie robiłam z tego problemu bo ma b. dużo zabawek więc bez problemu mógł je tam
      zostawiać - ale prawie wszystkie skrupulatnie zabierał spowrotem do domu...
      zaczęłam mu ograniczać (teraz zabiera jednego ulubionego pluszaka) gdy ciocie
      powiedziały że są kłótnie o te zabawki bo inne dzieci też chcą się nimi bawić a
      Dominik nie pozwala
      wcześniej gdy nie zabierał nic do żłobka często zabierał jakąś zabawkę do domu -
      ciocie nie robiły problemu a ja zawsza odnosiłam na drugi dzień

      pozdrawiam
      • luca28 Re: zabawki ze żłobka 05.01.06, 10:05
        ja też nie robie z tego problemu śmieszne to jest nawet.
        Problem mają tylko panie w żłobku, gdyż moja córka ma trzy swoje ulubione
        zabawki w żłobku i żadne inne dziecko nie ma do nich dostępu. A ziecie jej to
        dzieci interesują się tym wokół czego jest dużo szumu i kilka razy dziennie
        jest mała afera o dwa piszczące gumowe pieski i stary wózek dla lalek. Zaczęłam
        podejrzewać, że ona je zabiera do domu aby inne dzieci nie mogły się nimi bawić.
    • bea.075 Re: zabawki ze żłobka 05.01.06, 12:36
      u mnie często synek bierze do żłobka swoje samochody - raz je zabiera z
      powrotem tego samego dnia, raz zostają w żłobku na parę dni.
      Nie zdarzyło nam się jeszcze żeby przyniósł jakieś zabawki, jednak wiem, że tak
      bywa.
      Myślę, że to jest kwestia uświadomienia dziecku granicy... co jest jego, a co
      jest wspólne.
      • anqa1977 Re: zabawki ze żłobka 05.01.06, 13:05
        Mój synek bierze do żłobka ulubioną kierownicę, ewentualnie kuży pistolet, te
        zabawki są tylko jego i ich pilnuje, czasem znajduję je w jego szafce,
        widocznie za duża była afera i w końcu ciocie wolały je delikatnie schować.
        Narazie nie przynosi zabawek żłobkowych.
    • ant25 Re: zabawki ze żłobka 08.01.06, 04:19
      U mnie jest dokładnie to samo ulubione pluszaki złobkowe pluszaki
      czestowedruja z nami do domusmile)
    • marcel_i_mama Re: zabawki ze żłobka 10.01.06, 13:39
      Mój synek też codziennie idzie do żłobka ze swoim pluszakiem. Nie ma chyba
      większego znaczenia z którym, ważne że jego. Mi się wydaje że on poprostu
      lepiej się czuje i spokojniej, kiedy ma przy sobie osobista zabawę. Jest mu
      poprostu rano raźniej i w ciągu dnia kiedy na przykład ida spać, też
      ma "swojego przyjaciela". Często te pluszaki po południu leżą u pań na półce,
      ale sa dni kiedy cały dzień je trzyma...Jak po niego przychodze, też chce
      koniecznie wynieść zabawkę którą akurat się bawi, ale mu na to nie pozwalam.
      Chyba ze okropnie się uprze to bieżemy zabawkę do szatni, a po ubraniu
      dyskretnie zanosze ja do sali. Ja myslę że takie branie zabawek do żłobka nie
      wynika z chęci chwalenia sie, ale raczej dzieci ze swoją przytulanka czują sie
      jakoś bezpieczniej.
Pełna wersja