Czyje dziecko ma prawo chodzić dopaństwowego żłobk

13.02.06, 12:55
Chodzi mi o to czy matka musi pracować czy wystarczy jak jest zatrudniona i
jest na urlopie wychowawczym a wtym czasie podjęła leczenie jest w szpitalu?
W złobaku powiedzino mi ze w ciagu 1 mieś muszę podjac pracę. POza tym zy
można dac dziecku wiecej czsu na aklimatyzację i "wychorowanie" sie. Jak juz
wróce do pracy to nie bedę mogła chodzic na zwolnienia.
    • buzinka1 Re: Czyje dziecko ma prawo chodzić dopaństwowego 13.02.06, 14:33
      W moim żłobku nikt nie pytał czy pracuję i czy mam zamiar podjąć pracę.
      Zapisywałam Agatę kiedy nie pracowałam.
    • mna Re: Czyje dziecko ma prawo chodzić dopaństwowego 13.02.06, 14:55
      Moze wiecie jaki akt prawny reguluje te kwestię.
      • de_la_hoya Re: Czyje dziecko ma prawo chodzić dopaństwowego 13.02.06, 15:26
        chyba nie ma takiego aktu prawnego, co kogo obchodzi czy pracujesz czy nie?
        zeby zlobki byly darmowe to rozumiem ale przeciez sie za niego placi!
        popros w zlobku o podanie podstawy prawnej takiego "zyczenia", szczerze watpie
        zeby podaly... jak moj syn szedl do zlobka bylam na wychowawczym i nikt sie mnie
        o nic nie pytal...
        • mna Re: Czyje dziecko ma prawo chodzić dopaństwowego 13.02.06, 16:29
          A miałaś podbity wniosek w pracy. po jakim czasie od posłania dziecka do żłobka
          wróciłaś do pracy?
          • de_la_hoya Re: Czyje dziecko ma prawo chodzić dopaństwowego 13.02.06, 16:52
            ja prowadze z mezem dwie firmy wiec sama sobie stemplowalam ale nadal siedze na
            wychowawczym bo odpoczywam... nikt nie kazal mi przynosic swistka ze wrocilam do
            pracy...
            poza tym matka ma prawo szukac doiero pracy i nikogo nie powinno obchodzic czy
            bedziesz szukala jej tydzien, miesiac czy rok!
            popros o podstawe prawna i tym zamkniesz im buzie bo wydaje mi sie ze nie ma
            takiego przepisu....
            • linusia_75 Re: Czyje dziecko ma prawo chodzić dopaństwowego 13.02.06, 19:52
              oczywiście, że jest.
              u nas jest to ujęte w regulaminie żłobka.
              w w-wie chętnych do żłobków jest dużo więcej niż miejsc, to oczywiste, że
              pierszeństwo mają dzieci rodziców pracujących.
              na wniosku wymagane są stemple z zakładu pracy.
            • wanik1 Re: Czyje dziecko ma prawo chodzić dopaństwowego 16.02.06, 21:46
              A jak to jest być darmozjadem? Zdziwiona co? Tak, tak, do utrzymania dziecka w
              żłobku dopłaca miasto a więc sięgasz po jałmuznę właścicielko dwóch firm!
        • mama3s Re: Czyje dziecko ma prawo chodzić dopaństwowego 15.02.06, 17:28
          Otuż się mylisz jest uchwała Rady miasta St W-wy ktora reguluje te kwestie i
          jest zapis w niej, ktory mowi o tym że do żłobka mogą być przyjmowane dzieci
          rodzicow pracujących , uczących się lub przebywających na leczeniu,w pierwszej
          kolejności mieszkańcy Warszawy, ponieważ to miasto stoleczne ze swojego
          budżetu dotuje żłobki a to co płacą rodzice niejest nawet połową tego co dotuje
          budżet miasta pozdrawiam!
          • de_la_hoya Re: Czyje dziecko ma prawo chodzić dopaństwowego 15.02.06, 17:31
            czyli nasza pytajaca moze zapisc dziecko do zlobka bo cos pisala ze bedzie sie
            leczyc w szpitalu...
    • jaga604 Re: Czyje dziecko ma prawo chodzić dopaństwowego 13.02.06, 20:34
      Fajny argument, że za żłobek się płaci. Ale czy ktoś zapytał ile?
      Czy myślicie że 250 złotych to pełny koszt utrzymania dziecka.Poczytajcie o tym,
      ile kosztują żłobki prywatne.
      ...Żłobki państwowe są dotowane...więc dlatego powinny być dla dzieci rodziców
      pracujących.
      • wanik1 Re: Czyje dziecko ma prawo chodzić dopaństwowego 13.02.06, 21:03
        Oczywiście, gdyby w Warszawie nie było chętnych i długich list rezerwowych to z
        pewnością przyjmowane byłyby wszystkie dzieci, ale jest jak jest i należy
        przyjąć pewne kryteria. Nie macie racji pisząc kogo obchodzi czy pracujecie czy
        nie. Otóż obchodzi, ponieważ miasto dotuje do każdego dziecka duuuże pieniądze,
        a my placimy naprawdę mało i skoro tak jest, to żłobki są dla dzieci tych,
        którzy naprawdę tego potrzebują. Skoro są rodzice, którzy nie pracują tym samym
        mogą zająć się dzieckiem a żłobkowe miejsce jest dla tych, którzy pracują i nie
        mają z kim dziecka zostawić. To tak jakby pomoc państwa dla najbardziej
        potrzebujących.
        • agniecha1976 Re: Czyje dziecko ma prawo chodzić dopaństwowego 13.02.06, 22:11
          No, ale wyglada faktycznie sprawdzalnosc tego??? czy ktos dojdzie do tego, ze
          matka jest na urlopie, a dziecko w zlobku????
          • wanik1 Re: Czyje dziecko ma prawo chodzić dopaństwowego 14.02.06, 17:04
            Oczywiście masz rację, tego nikt nie sprawdzi, bo jeśli mama postemplowała
            wniosek w zakładzie pracy to znak, że pracuje. A jeśli nie pracuje tzn. że
            oszukała nie tylko żłobek i innych naprawdę potrzebujących rodziców,
            którym "zabiera" miejsce, ale też swoje dziecko, które zamiast z mamą w domku
            siedzi w żłobku. Ale na nieuczciwość ludzi nic nie poradzimy...
      • de_la_hoya Re: Czyje dziecko ma prawo chodzić dopaństwowego 14.02.06, 20:13
        jaga604 napisała:
        > ...Żłobki państwowe są dotowane...więc dlatego powinny być dla dzieci rodziców
        > pracujących.


        w zasadzie sie z tym zgadzam ale co z matka ktora nie miala pracy a musi ja
        miec? z kim zostawi dziecko gdy bedzie szla na rozmowe w sprawie pracy? a jak
        nawet uda jej sie nagle taka prace znalezc to co, powie pracodawcy zeby poczekal
        az zwolni sie miejsce w zlobku?
        • wanik1 Re: Czyje dziecko ma prawo chodzić dopaństwowego 15.02.06, 18:49
          Dziecko rodzica niepracującego będzie przyjęte do żłobka właśnie po to aby
          rodzic nie biegał z dzieckiem na ręku szukać pracy, czy na rozmowy - to jasne.
          Ale na znalezienie pracy i dostarczenie odpowiedniego zaświadczenia (stempla)
          taki rodzic ma określony czas. Niektórzy mogą mieć o to pretensje jak np.
          znależć pracę w ciągu miesiąca? akurat w Warszawie można, a gdyby nie ten
          określony czas niektórzy rodzice szukaliby pracy przez np. trzy lata czyli cały
          czas pobytu dziecka w żłobku smilePiszesz, że w momencie znalezienia pracy nie
          powie się przecież pracodawcy żeby poczekał aż zwolni się miejsce w żłobku.
          Rozumiem co masz na myśli, ale w ciągu roku trudno w warszawskich żłobkach
          znaleźć miejsce od razu i czasami trzeba czekać aż właśnie takie miejsce się
          zwolni. Najlepszym rozwiązaniem, jest zapisać dziecko do żłobka i ostro się
          wziąć za poszukiwanie pracy-mamy na to miesiąc. Jeśli nie będzie chętnych do
          tego żłobka spełniających wszelkie wymagania to dziecko zostanie na dłużej
          nawet jak nie znajdziemy pracy, jeśli zaś będą chętni-no cóż, będziemy musieli
          ustapić im miejsca.Pozdrawiam
    • jaga604 Re: Czyje dziecko ma prawo chodzić dopaństwowego 14.02.06, 18:15
      Wanik 1 masz niewątpliwie rację.Mama, która siedzi w domu i oddaje swoje dziecko
      do żłobka najbardziej oszukuje właśnie to dziecko.
      • mna Re: Czyje dziecko ma prawo chodzić dopaństwowego 17.02.06, 11:43
        jaga604 napisała:

        > Wanik 1 masz niewątpliwie rację.Mama, która siedzi w domu i oddaje swoje
        dzieck
        > o
        > do żłobka najbardziej oszukuje właśnie to dziecko.

        Wiesz czasem można na kilka godzin prowadzac dziecko do żłobka po to by oswoiło
        się trochę z grupąz innymi dziećmi miało pewna odminę zimą gdy nie vchodi sie.
        długie spacery albo żeby coś załąywic albo zwyczajnie zrobić coś wdomu a
        szczególnie gdy ma sie drugie młodsze dziecko to czase nie sposób zajmowac sie
        jednoczesnie 2 latkiem bardzo już sprawnym i zbuntowanym i noworodkiem
        szczególnie takim bardzo absorbującym . Moje dziecko np 18-20 godzin spędzało
        przy piersi ja nie miałam czasu żeby zjeść umyć się a co dopiero zajmowac sie
        drugim starszym i cały zas za nim biegac bawić się. Jeśli będę mieć drugie to
        Bartek bedzie musiał chodzić do złobka przynajmniej na pól dnia. To bedzie
        zależeć jak to następne bedize absorbujace.
    • jacekrut1 Re: Czyje dziecko ma prawo chodzić dopaństwowego 23.02.06, 21:25
      Nie wiem jak wygląda sytuacja w W-wie w Łodzi następująco:
      do żlobków chodzą tylko dzieci z terenu miasta (dopłaty gminy) brak porozumień
      ktore pozwolą dziecku z np. Pabianic korzystać ze żłobka w Łodzi. Nie wymaga
      się od rodziców zaświadczeń z zakładu pracy (jedynie do kontaktu w sprawach
      pilnych adresu i telefonu do pracy)). Jest przepis o utracie dodatku na urlopie
      wychowawczym (szczegóły na str. INFOR lub tp.)Aklimatyzację ułatwia
      wykorzystanie tzw. częściowych stawek żywnościowych, które realnie są skróconym
      czasem pobytu dziecka w Żłobku. Rodzic z dzieckiem wchodzi do grupy i poznaje
      personel. Pozdrawiam
    • martulus Re: Czyje dziecko ma prawo chodzić dopaństwowego 24.02.06, 10:52
      Ależ jesteście moje drogie wobec siebie złośliwe!!!!Masakra!!!Wiadomo, że
      złobków jest mało i to jest podstawowy problem, ale nie powinno się np. tak ja
      w łodzi dyskryminować ludzi, którzynie są tam zameldowani. Ja np. mieszkam
      teraz w Poznaniu, ale nie jesteśmy tu zameldowani, gdzyż mój mąż ma taką pracę,
      że się przeprowadzamy i nie zamierzamy na razie tu osiadać na stałe, więc
      wynajmujemy mieszkanie, a co za tym idzie brak meldunku. Ja dopiero co
      skończyłam studia i bede szukała swojej pierwszej pracy. Dziecko zapisałam do
      żłobk JUŻ TERAZ NA WRZESIEŃ- DŁUGIE KOLEJKI. Na szczęście nikt nie pytał mnie o
      meldunek, tylko o adres zamieszkania. Poproszono, żeby przynieść zaświadczenia
      z pracy, gdy powiedziłam, że nie pracuję, tylko mąż, a ja właśnie chcę posłać
      dziecko do żłobka żeby szukac pracy, powiedzano mi, że ok. że wystarczy
      zaświadczenie z męża pracy. I to mi się podoba, bo co to za wchodzenie z
      buciorami w moje prywatne spraw. Uważam, że pomoc młodym matką, które właśnie
      szukają pracy i ułatwianie im tego jest na prawdę w porządku, a nie ciągłe
      kłody pod nogi, a potem zdziwko dlaczego młode kobiety nie chcą mieć dzieci- bo
      kompletny brak pomocy ze strony instytucji państwowych!!!A nie każdego stać na
      niańkę, zresztą jak bym nie musiała iść zarabiać, to wiadomo, żebym jeszcze nie
      szła, logiczne nie?!
      Pozdro i mniej złośliwośći wobec siebie dziewczyny!!!!!
      • wanik1 Re: Czyje dziecko ma prawo chodzić dopaństwowego 24.02.06, 17:23
        Oj chyba niezbyt uważnie czytałaś nasze wypowiedzi, wyraźnie jest w nich
        napisane dlaczego dzieci rodziców pracujących mają pierwszeństwo i że jest czas
        na znalezienie pracy i oczywiście wszedzie może być inaczej ja piszę o
        Warszawie. A jeśli chodzi o meldunek to nie dziw się, że w Warszawie nie
        przyjmuje się dzieci z poza miasta. Miasto dotuje do każdego dziecka b. dużą
        kasę głównie z naszych podatków a wiadomo nasze podatki trafiają tam gdzie
        pracujemy więc to nie złośliwość ale żałosna rzeczywistość, że dlaczego Twoje
        podatki trafią np. do Poznania a z moich będzie opłacane Twoje dziecko. Przez
        to moje miasto będzie miao coraz mniej kasy na czym stracę i ja, a Twoje będzie
        zyskało. Nie odbieraj tego osobiście smileale tak to wygląda.
Pełna wersja