zlobek dla 5 misiecznego dziecka

14.02.06, 17:44
Czy ktoras z Mam zostawiala swoje dziecko, na kilka godzin w zlobku, w tak
wczesnym wieku?
Czytam i czytam, i praktycznie nikt nie oddaje dzieci ponizej roku... A ja
chyba nie bede miec innego rozwiazania.
Jak sie opiekuja takimm maluchem? Jak to przezyc?

pozdrawiam
    • madame_edith Re: zlobek dla 5 misiecznego dziecka 14.02.06, 21:27
      Ja moje małe oddałam jak miał pięć i pół, super się przystosował bez jednej
      łzy. Panie polubił, zawsze się do nich rwie. U nas są takie,co tulą kołyszą,
      noszą dzieci kiedy trzeba, Oskar jest jednym z młodszych więc poświęcają mu
      chyba sporo uwagi. Nigdy nie był zaplakany czy zaniedbany, a codziennie
      przychodzilam go karmic, więc robilam jakby nalot w ciągu dnia i zawsze super.
      Teraz ma 9 m-cy, w złobku bywa, bo trudno to nazwać regularnym chodzeniem, od
      grudnia jest praktycznie bez przerwy chory. Co ja bym dała żeby mógł chodzić
      byłam o niego naprawdę spokojna a tak to wciąż się martwię jak się czuje
      • ilonaak Re: zlobek dla 5 misiecznego dziecka 15.02.06, 15:37
        To poczytaj dokladniej. Sa posty z tego roku. Ja oddalam 4-miesieczne dziecko od
        stycznia. Zanim to zrobilam przejrzalam wszystkie tematy na forum, zeby poszukac
        podobnych przypadkow. I znalazlam smile
        Pozdrowienia
        • an76 Re: zlobek dla 5 misiecznego dziecka 15.02.06, 17:32
          Dziekuje
          Znalazlam i poczytalam... wyglada na to, ze nie jest z tym zle.
          Trzeba jeszcze tylko odpowiedni zlobek znalezc. A duzego wyboru nie ma smile
          Dzwonilam juz do paru i nie wszdzie przyjmuja tak male dzieci.
          Jaki zlobek jest lepsz pod wzgladem lokalizacji: bizej domu, czy pracy?

          pozdrawiam
      • an76 Re: zlobek dla 5 misiecznego dziecka 15.02.06, 17:33
        Bardzo Ci dziekuje. Podnioslas nas na duchu bardzo.

        pozdrawiam
        • joa_nnap Re: zlobek dla 5 misiecznego dziecka 15.02.06, 20:56
          dominek poszedł do żłobka pierwszy raz gdy skończył 4 msc. (ponad tydzień
          temu).tylko dwa razy byl po 4-5 h,teraz siedzi po 8.jest bardzo pogodny,aktywny
          i spokojny. odbiearamy go w różnych godzinach i nie zdarzyło się,by płakał jak
          przychodzimy-widać,że otaczają go tam troskliwą opieką.tak naprawdę to chyba ja
          mam większy problem z tym,ze tyle godzin jest bez nas niż on sam.panie są miłe-
          jak go nam przynoszą,to zdają raport z całego dnia.żłobek jest państwowy.
          wiem,ze ci trudno-ja,mimo że na tym forum czytałam dużo optymistycznych listów
          odnośnie takich maluszków w żłobku bałam się,ze moje dziecko będzie inne, że
          nie będzie umiało się zaadaptować,bałam się nawet o regresję jego rozwoju i o
          pojawienie się choroby sierocej. śmieszne? nie wiem. ja byłam przerażona. a
          jednak sprawdziło się to,że takie maleńtaski najszybciej się
          przyzwyczajają.pozdrawiam i mam nadzieję,że będzie ok.
        • ewa_mama_jasia Re: zlobek dla 5 misiecznego dziecka 16.02.06, 11:24
          Jeśli jesteś z Warszawy, wejdź sobie na stronę www.zlobki.waw.pl - tam masz
          wszystko - od informacji, które żłobki przyjmują niemowlaki, do dokumentów i
          standardów opieki.
    • malylos Re: zlobek dla 5 misiecznego dziecka 17.02.06, 23:28
      Dziecko im wcześniej oddane tym łatwiej sie przystowuje, później są problemy
      przy rozstaniach z rodzicami. Też zaczynalismy po macierzyńskim jest o.k.
      Przżyjesz bądź spokojna głowu małemu nie urwą. U mnie jest super opieka na
      maluchach wiec kazdemu polecam nasz żłobek nie dość , ze jedyny w Gdyni to
      jeszcze całoroczny i państwowy.
      • ilonaak blizej pracy czy domu 20.02.06, 14:58
        Jesli chodzi o ta kwestie to ja mam zlobek obok pracy. W zasadzie nie bylo
        innego wyboru. U mnie w miescie nie ma zlobkow. Po drodze do pracy mam jeszcze
        inny zlobek, ale bez sensu sie tam zatrzymywac, jak mam zlobek ulice przed
        praca. Jestem zadowolona z tego rozwiazania, bo spedzam z z Malutka wiecej
        czasu. Dodatkowa 1h - 1,5h w samochodzie. Narazie tylko jej spiewam po drodze
        piosenki, a ona slucha albo w koncu zasnie, ale zawsze to chwile spedzone razem.
        Co innego jak sie jezdzi autobusem albo tramwajem. To moze juz nie byc dla
        dzieciaczka takie fajne. Chociaz... wiosna czy latem to spacerek z mama. Pod
        warunkiem ze nie ma sie jakiejs wyjatkowo smrodliwej trasy. wink
        Pozdrowienia
        I.
Pełna wersja