Dlaczego w złobkach jest taka cisza?

28.02.06, 12:16
Przeczytałam post o środkach uspokajających podawanych dzieciom w złobkach.
Nie wierzę aby była to codziena praktyka żłobków ... choć patologie zdarzyć
sie mogą. Ale zastanawia mnie jak to sie dzieje że jest tam tak cicho ...
przecież tam jest bardzo dużo dzieci w wieku do 3 lat! To nie jest wiek w
którym dzieci siedzą cicho i już. Nie chodzi mi o rzucanie jakichkolwiek
podejrzeń lecz ciekawi mnie jak to się dzieje... może dzieci w grupie
zachowują się po prostu spokojnie i cicho ? .... chociaż w piaskownicy jest
bardzo głośno i sporo krzyku dziecięcego....
hmmm ... może ktoś ma jakiś pomysł?
    • kasikk Re: Dlaczego w złobkach jest taka cisza? 28.02.06, 12:51
      też mnie to zastanawia
      wizyty w różnych porach, w 2 żłobkach i też cisza
      a drzwi do sal otwarte
      może ktoś z pracowników żłobka powie, o co chodzi?
      • agulka04 Re: Dlaczego w złobkach jest taka cisza? 28.02.06, 12:55
        a u nas hałas.... nawet jak wszystkie siedzą na nocniku smile
    • luca28 Re: Dlaczego w złobkach jest taka cisza? 28.02.06, 15:46
      napewno dlatego,że faszerują dziecijakimiś środkami psychotropowymi

      a tak na serio jak nie wiesz to sie zapytaj i będzie po kłopocie

      wg. dlatego, ze pracują tam panie z odpowiednim nastawieniem i potafią sie
      dziecmi odpowiedni zajac.
    • jaga604 Re: Dlaczego w złobkach jest taka cisza? 01.03.06, 20:04
      Gdzie jest ta cisza?I czy na pewno cały dzień ta cisza trwa?
      A pomyślałyście może, że ta cisza jest w chwili kiedy czyta się dzieciom bajke,
      rysują lub mają inne zajęcia.Z moich obserwacji wynika,że tak właśnie jest,
      kiedy dzieci są bardzo czymś zajęte.
      A wy znowu szykujecie jakąś spiskową teorię.
      • inia25 Re: Dlaczego w złobkach jest taka cisza? 01.03.06, 20:24
        jaga604 napisała:

        > Gdzie jest ta cisza?I czy na pewno cały dzień ta cisza trwa?
        > A pomyślałyście może, że ta cisza jest w chwili kiedy czyta się dzieciom
        bajke
        > ,
        > rysują lub mają inne zajęcia.Z moich obserwacji wynika,że tak właśnie jest,
        > kiedy dzieci są bardzo czymś zajęte.
        > A wy znowu szykujecie jakąś spiskową teorię.


        dokłądnie tak jest u nas. Cisza jak dzieci mają zajęcia, a tak to gwar i
        zabawasmile
        • dagamama Re: Dlaczego w złobkach jest taka cisza? 02.03.06, 09:00
          a mnie zastanawia jeszcze jedna rzecz:
          pokój mojego dziecka po 5 minuta zabawy wygląda jakby przeszło przez niego
          tornado!
          a w żłobkowej sali taki porządek!
          dzieci bawią się - każdy ma 1 zabawkę a reszta ładnie poukładana na półkach
          wink
    • jaga604 Re: Dlaczego w złobkach jest taka cisza? 02.03.06, 17:58
      dagamamo, uwierz, że i to jest możliwe.Warunkiem jest mała grupka dzieci, umowa
      z dziećmi, że będą brać jedną zabawkę i odkładać na miejsce, kiedy zechcą
      drugą.Oczywiście ciocie muszą być konsekwentne i pilnować przestrzegania
      umowy(przypominać każdemu z osobna).
      Ale szczerze powiem, że na dłuższy okres czasu jest to bardzo uciążliwe (nikt
      nie chce uchodzić za przysłowiowego żandarma).
      A i bardzo hamuje inwencję twórczą dzieci i ich beztroską zabawę.
      • dagamama Re: Dlaczego w złobkach jest taka cisza? 03.03.06, 09:54
        w grupie mojego Dominika jest naprawdę mało dzieci - teraz w okresie
        chorubskowym to najwięcej jest 5-cioro (fajnie! prawda?)
        ale właśnie chodzi mi o tą beztroską i bezstresową zabawę - czy w żłobku to
        jest możliwe?
        przy opcji 5-cioro dzieci i 3-y opiekunki to chyba można pozwolić sobie na
        odrobinę naturalnego dziecięcego "szaleństwa"?
        • sisterss Re: Dlaczego w złobkach jest taka cisza? 03.03.06, 11:23
          Ja tez sie nad tym zastanawialam jak chodzilam zapisywac dziecko. Kiedy zaczela
          chodzic, okazalo sie,ze jedza w pokoju dalej, spia jeszcze gdzie indziej i
          dzieciaki slychac tylko na sali zabaw. Co do pozadkow to z tego co sie orientuje
          dzieci sa uczone bawieniem sie razem np. klockami i raczej nie stosuje sie zeby
          dzieciaki bawily sie czym chca i kiedy chca.
          Panie organizuja zabawy, przynajmniej w naszym zlobku, tancza, bawia sie z
          dziecmi, ucza je piosenek, wierszykow, pokazuja np. jak kompiemy lale, wiec nie
          ma kiedy balaganic smile
          • jaga604 Re: Dlaczego w złobkach jest taka cisza? 03.03.06, 16:18
            sisterss napisała:

            > Ja tez sie nad tym zastanawialam jak chodzilam zapisywac dziecko. Kiedy zaczela
            > chodzic, okazalo sie,ze jedza w pokoju dalej, spia jeszcze gdzie indziej i
            > dzieciaki slychac tylko na sali zabaw. Co do pozadkow to z tego co sie orientuj
            > e
            > dzieci sa uczone bawieniem sie razem np. klockami i raczej nie stosuje sie zeby
            > dzieciaki bawily sie czym chca i kiedy chca.
            > Panie organizuja zabawy, przynajmniej w naszym zlobku, tancza, bawia sie z
            > dziecmi, ucza je piosenek, wierszykow, pokazuja np. jak kompiemy lale, wiec nie
            > ma kiedy balaganic smile

            Ja takim dzieciom współczuję, bo to nie chodzi o bałaganienie, ale o swobodną
            zabawę.
            Dzieci spędzają w żłobku do 10 godzin więc nie mówcie mi że przez ten cały czas
            są z nimi prowadzone zajęcia tzw. zorganizowane.Jeśli dziecko nie
            ma przez cały dzien możliwości zdecydowania czy chce się bawić lalką,
            samochodem, misiem, gdzie tu kształtowanie jego woli, umiejętności wyboru,
            inwencji twórczej.

            Przytoczę tu przykład z życia:moja córcia, dziś już 20latka, kiedy miała 3 lata
            i poszła na 1 miesiąc wakacyjny do żłobka zastępczego, to wytrzymała tam tylko 3
            dni...Dlatego, że pani przez ten cały czas nie pozwoliła jej na zabawę wózeczkiem.
            Zastanówcie się, czy dobrze jest cały dzień sterować dzieckiem i odmawiać mu
            zabawki, która mu się akurat podoba i chce nią się bawić.
            Może lepiej znależć w ciągu dnia czas na "zabawy dowolne" i podczas trwania
            zajęć mówić dziecku:jak skończymy tę zabawę (bajkę czy rysowanie), wtedy
            pobawisz się czym chcesz.

            • sisterss Re: Dlaczego w złobkach jest taka cisza? 03.03.06, 16:41
              a wyobrazasz sobie grupe 30 dzieci i dwie opiekunki, wiem co robi moja jedna
              kiedy sie sama bawi. Nie nauczysz rocznego czy 1,5 rocznego dziecka idealnego
              pozadku.
              Te panie tez musza jakos sobie radzic, ustalaja swoje zasady i dzieci sie do
              nich przyzwyczajaja.
              Ja nie widze w tym niczego zlego.
              A zabawy maja naprawde interesujace i wciagajace, siedzialam kilka dni i
              obserwowalam jak bedzie spedzac czas moje dziecko.
              • jaga604 Re: Dlaczego w złobkach jest taka cisza? 03.03.06, 16:54
                Chyba nie zostałam zrozumiana.Ja twierdzę, że bardzo trudno,a może i niemożliwe
                jest wytłumaczenie 30-stce małych dzieci(piszesz, że 1.5m),żeby nie rozrzucały
                wszystkich zabawek.A tak małych dzieci nie zmusisz do skupienia uwagi przez
                dłuższy czas.I jeszcze to, że tak liczną grupą zajmują się tylko 2 panie.
                Nie chciałabym tam posłać swojego dziecka, ale i pracowac też nie.
                • jaga604 Re: Dlaczego w złobkach jest taka cisza? 03.03.06, 16:59
                  Dodam jeszcze, że moim zdaniem nie jest możliwe utrzymanie porządku(zabawki na
                  półeczkach,a każde dziecko bawi się tylko jedną)w tak licznej grupie,tak małych
                  dzieci przy 2 opiekujących się nimi paniach.
                  • ewis Re: Dlaczego w złobkach jest taka cisza? 03.03.06, 17:25
                    Ale możliwe jest wyrobienie nawyku, że "bierzesz nową zabawke dopiero, gdy
                    poprzednią odłożysz NA MIEJSCE".
                    • jaga604 Re: Dlaczego w złobkach jest taka cisza? 04.03.06, 10:00
                      Tak, to jest możliwe, ale nie przy 30stce malutkich(poprzedniczka napisała o
                      1.5rocznych)i przy 2 opiekunkach.Mnie bardziej przypomina to tresurę,niż
                      swobodną zabawę.
                      Ciekawa jestem, czy w waszych domach też nie pozwalacie dzieciom na zabawę
                      kilkoma zabawkami jednocześnie.
                      ...sorry, za tak mocne słowa, ale znam problem z autopsji i myślę,że łatwiej
                      jest nauczyć takie dzieci sprzątać po skończonej zabawie.
                      A takie sprzątanie też może być formą zabawy, zależy od podejścia opiekunki.
                      • dorotka1olka Re: Dlaczego w złobkach jest taka cisza? 17.03.06, 23:17
                        jeżeli chodzi o te porządki to odpowiedzią jest konsekwencja, konsekwencja i
                        jeszcze raz konsekwencja. Wierzcie mi, że można dzieci nauczyc odkładac zabawki
                        jeżeli chcą się bawic następną. Co prawda pracuję z trzylatkami ale uwierzcie
                        mi nie jestem żandarmem. Dla moich dzieciaczków to już jest nawyk, gdyby
                        powtórzę to jeszcze raz nie konsekwencja to ja zamiast zajmowac się dziecmi
                        sprzątałabym po nich i myślę, że w żłobku jest tak samo. Poza tym myślę, że
                        nawet jeżeli zapisanych jest 30 dzieci to chyba tylko przez pierwszy tydzien
                        września chodzi taka liczba.
                        Liczba pań opiekunek jest również większa. W żłobku mojego synka 1 pani jest na
                        piątkę- siódemkę dzieci, a w okresie zwiększonej zachorowalności to było jak u
                        mamy jeden na jeden.
                        A inna sprawa jak to sprzątanie zabawek w żłobku przekłada się na sprzątanie w
                        domu. Jako mama dwójki dzieci wiem, że jakoś brak spójności pomiędzy tymi dwoma
                        obiektami.
                        • dorotka1olka Re: Dlaczego w złobkach jest taka cisza? 17.03.06, 23:18
                          nie zapominajmy, że zgodnie z psych. rozwojową dziecko najpierw burzy aby
                          pozniej nauczyło się budowac
Pełna wersja