Czy Wasze dzieci też tak chorują???

22.03.06, 08:39
Moja córcia ma pół roku. Od marca chodzi do żłobka. No właśnie... chodzi....
Była 3 dni, potem na 2 tygodnie uziemiło ją zapalenia gardła. Poszła w
poniedziałek a dziś rano obudziła się z temperaturą... Czy Wasze dzieci też
tak chorowały? Czy to tylko przypadek? Co robić? Czekać aż się "wychoruje",
czy zabrać ją ze żłobka. Dodam tylko, że z opiekunką byłoby ciężko -
finansowo... A może coś na odporność????
Potrzebuję rady...
    • pasadena2 Re: Czy Wasze dzieci też tak chorują??? 22.03.06, 08:59
      Pociesz się- u nas identyczniesad
      Moja córunia ma 21 miesięcy i też od marca zaczęła chodzić do żłobka, ale raptem
      była w sumie z tydzień. Tak samo jak u Ciebie- w poniedziałek wróciła po
      chorobie, a już dzisiaj obudziała się z temperaturą.
      To podobno na początku jest normalne, ale co z tego jak musimy chodzić do pracy,
      prawda? Takie zasrane czasy, że z jednej wypłaty nie mozna wyżyć!
      Pozdrawiam
      • mamaisi Re: Czy Wasze dzieci też tak chorują??? 22.03.06, 09:43
        Cieszę się, że ktoś podziela moją niedolę...
        Tak jakoś to wszystko jest ułożone, że jak się wali to z każdej strony sad
        Muszę sobie trochę ponarzekać....
        Zastanawiam się, ile czasu "dać" córce zanim będę się rozglądać za opiekunką.
        Ale ceny niani w Poznaniu mnie przerażają! W pracy są wyrozumiali, ale jak
        długo...
        • pasadena2 Re: Czy Wasze dzieci też tak chorują??? 22.03.06, 10:00
          U mnie w pracy też są wyrozumiali, ale to jest właśnie pytanie JAK DŁUGO? Nie
          chcę przeginać.
          Pociesz się tym, że pani kierownik w żłobku powiedziała mi, że to jest nawrót
          wirusa, bo na 22 dzieci wczoraj było tylko 10, z czego 2 z gorączką poszło do
          domu i na dzisiaj szacuje frekfencję 5 osobową. A poza tym dzieci wracają nie
          wykurowane i potem są tego efekty.
          Nie wiem jak Ty, ale ja jestem sceptycznie nastawiona do niani. Jeżeli by mi
          ktoś polecił, to jeszcze bym się zastanowiła, a tak zupełnie obcą, to bym się
          bała. Może przesadzam, ale takie jest moje zdanie. A poza tym ceny! Prawie całą
          wypłatę musiałabym oddać niani, więc bez sensu!
          Co do czasu na uodpornirnie, to niektóre mamy mówią, że nawet do 3 miesięcy
          trzeba się męczyćsad Najbiedniejsze tylko te maluszkisad
          A do jakiego żłobka chodzi Twoja maluda?

          • mamaisi Re: Czy Wasze dzieci też tak chorują??? 22.03.06, 10:14
            Kalinka na Szamarzewskiego (Poznań)
            Sam żłobek jest OK. Panie też. Generalnie wszystko w porządku, gdyby Isia nie
            chorowała.
            A co do niani. Moja koleżanka zrobiła casting i znalazła świetną Panią Stenię.
            Wg mnie trochę była odważna smile
            Ja też obcej baby do domu nie chcę wpuszczać a z polecenia ciężko... No i te
            ceny!!!!
            • pasadena2 Re: Czy Wasze dzieci też tak chorują??? 22.03.06, 10:21
              Pozostaje nam być dobrej myślismile
              Życzę Tobie i sobie, żeby nasze dzieci szybko się uodporniły i bardzo rzadko
              chorowały(pobożne życzeniesmile)
              Pozdrawiam
              • mamaisi Re: Czy Wasze dzieci też tak chorują??? 22.03.06, 10:25
                Dzięki. Wam życzę również tego samego!
                Powodzenia.
                • pasadena2 Re: Czy Wasze dzieci też tak chorują??? 22.03.06, 10:42
                  Dziękismile
                  Jak będzie już lepiej albo coś się zmieni-daj znać.
                  Może razem będzie nam raźniej przez to przejśćsmile
        • regol Re: Czy Wasze dzieci też tak chorują??? 19.05.06, 21:42
          Moja Julcia poszła do żłoba jak miała 10 miesięcy. Było to 4 maja 2005 r.
          Pierwsze 3 tygodnie były OK. A później zatrucie (rota wirus + adenowitus,
          podobno w duecie nigdy się nie spotykająsmile). W czerwcu chorowała na anginę, w
          lipcu i sierpniu była mega ospa wietrzna (pediatra w swej praktyce lekarskiej
          takiego 'wysypanego' dziecka nie widział), później ciągłe katary i zapalenia
          krtani. Byliśmy u laryngologa, alergologa....
          Najgorsze trwało ok. 6 miesięcy. Teraz jest prawie OK - wolę nie chwalić bo to
          przynosi pechasmile
          Pozdrawiam serdecznie i życzę wytrwałości, w czasach choroby z Julcią były
          babcie, więc większych problemów w pracy nie miałam.
        • tysiamama21 Re: Czy Wasze dzieci też tak chorują??? 12.08.06, 16:28
          jestem z Poznania i placilam opiekunce 4zl za godzine. kiedy moja kolezanka
          szukala pracy jako opiekunka to podstawowa stawka wynosila 5 zl. czy to tak
          dużo?
    • viola2004 Re: Czy Wasze dzieci też tak chorują??? 22.03.06, 10:46
      Pocieszę Cię, że mój syn chodzi do żłobka od września i nadal non stop choruje.
      Wytrzymuje góra do 10 dni w żłobku i 7-14 dni chory...
      jest ciężko, praktycznie ciągle ma katar. Nic go nie uodparnia. Dostaje różne
      leki homeopatyczne, dostaje serie szczepionki uodparniającej (rybomunyl) i nic
      z tego nie pomaga.
      A ja musze pracować, nie mogę chodzić na zwolnienia bo sama go wychowuje i nie
      mogę pozwolić sobie na stratę pracy. Znikąd żadnej pomocy, z kasą na opiekunki
      też nie wyrabiam.
      Także trzymaj się, bo takich jak Ty jest niestety dużo sad
    • bba75 Re: Czy Wasze dzieci też tak chorują??? 22.03.06, 11:41
      U mnie identycznie. 2 dni w żłobku, 2 tygodnie w domu i tak w kółko. W końcu
      wypisałam córkę bo to nie miało sensu.
    • ladylazarus Re: Czy Wasze dzieci też tak chorują??? 22.03.06, 16:40
      Powiem Wam coś pocieszającego, że moja córcia na początku bardzo chorowała-
      praktycznie tydzień w źłobku, tydzień w domu,tak było od września do grudnia-
      za każdym razem antybiotyk. W styczniu była jeszcze jedna choroba- nieżyt
      gardła- obyło się bez antybiotyków i do dzisiaj spokój! Także dziewczyny- nie
      załamujcie się - w końcu nasze dzieci uodpornią się, ja byłam bliska załamania
      ale przeczekałam i teraz jest dobrze. We wrześniu córcia idzie już do
      przedszkola i cieszę się że my się "już wychorowaliśmy" podczas gdy inne mamy
      będą sie męczyć z chorobami swoich dzieciaczków, my juz to przeszłyśmy.
      Aha- od jakiegoś czasu podaję córci codziennie tran, ale nie jestem pewna czy
      nabranie przez nią odporności mam jakiś z tym zwiazek
      • pasadena2 Re: Czy Wasze dzieci też tak chorują??? 23.03.06, 08:02
        Ladylazarus dzięki za pocieszeniesmile Pozostaje nam tylko wierzyć, że z naszymi
        dziećmi też tak będziesmile Starama się wierzyć w to, że w końcu będzie lepiej, ale
        wiesz jak to jest, jak wszystkie znaki na niebie i ziemni na to nie wskazująuncertain
        Pozdrawiam
    • prakseda_ka Re: Czy Wasze dzieci też tak chorują??? 24.03.06, 11:28
      Choruje... Maciek poszedł do Kalinki ( wink 1 O.) 1 marca - we srodę, w piątek
      juz złapał coś co zakwalifikowalismy jako wirus rota - na szczęście wlewałam w
      niego tony picia i wszystko się dobrze skończyło - ale przez tydzień nie
      chodził, teraz poszło ładnie prawie 2 tygodnie - ale dzisiaj już w nocy spał z
      zatkanym nochalkiem i kaszelek się zaczyna... niestety do żłoba pójść musiał -
      mam tylko nadzieję ze w weekend go podkuruję... i niestety te choróbska
      żłobkowe to sa pierwsze jakie w ogóle załapał w swoim prawie 7 miesięcznym
      życiu. cóż trzeba przeczekać, wiosna idzie będzie lepiej smile
      • mamaisi Re: Czy Wasze dzieci też tak chorują??? 25.03.06, 09:01
        prakseda_ka - w której grupie jest Twój synuś?
        • prakseda_ka Re: Czy Wasze dzieci też tak chorują??? 04.04.06, 10:54
          I oddział, najmłodsza grupa.
          • mamaisi no to mamy dzieci w tej samej grupie :) 15.04.06, 10:39
            tylko, że Irenka wcale nie chodzi do żłobka....
            do tej pory siedzi w domu.
    • edyta55555 Re: Czy Wasze dzieci też tak chorują??? 24.03.06, 18:03
      mój syn miał 10 miesięcy jak poszedł do żłobka też ze względów finansowych też
      było fatalnie miał do tego biegunki był szpital żadnej diagnozy ciągle infekcja
      gardła w końcu dostał szczepionkę RIBOMUNYL droga 68zł ale skuteczna, przestał
      chorować a teraz dostał GROPRINOSIN ZA 10 TABLETEK 12ZŁ TEŻ NA ODPORNOŚĆ. TRZEBA
      UZBROIĆ SIĘ W CIERPLIWOŚĆ WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE UNORMUJE SIĘ.
    • kajka_997 Mowicie,ze..... 26.03.06, 16:17
      Mowicie,ze jak pochodzi to sie uodporni.Moja cora ma 2.5 roku,zlobkuje od
      wrzesnia.Wrzesien,pazdziernik,listopad,grudzien,styczen-99% frekwencji.Luty-
      obecna 4 dni,marzec-2.Od zapalenia gardla przez angine,grype,zapalenie
      oskrzeli,kolejna angine....W piatek uzyskalam zaswiadczenie"zdrowa-moze
      uczeszczac do zlobka".Dzis wstala z goraczka i paskudnym kaszlem.
      I co Wy na to?(tylko pozalic sie czlowiekowi zostaje.....)
      • de_la_hoya Re: Mowicie,ze..... 26.03.06, 19:56
        Ja tez jestem zalamana tymi chorobami; Miki poszedl do zlobka jak mial 19
        miesiecy (w listopadzie), wczesniej nigdy nie chorowal, nawet kataru nie mial a
        teraz... gile pod nosem to standard a luty to byla tragedia, najpierw angina
        ropna a po tygodniu zapalenie pluc i spojowek i szpital wita... po szpitalu
        siedzial 2 tygodnie w domu, ale w piatek, czyli w 5 dniu chodzenia do zlobka po
        miesiecznej przerwie, znowu 39.4... pocieszam sie ze bez kaszlu i z mini katarem
        wiec to moze od zebow? Mam nadzieje ze na wiosne bedzie lepiej...
        pozdrawiamy i zyczymy zdrowia!
        • pasadena2 Re: Mowicie,ze..... 28.03.06, 09:08
          Dziasiaj pierwszy dzień po chorobie zawitaliśmy w żłobku!
          I się cieszę i nie, bo znowu nie wiadomo jak długo mała pochodzi????
          Składam ręce do Boga, żeby tym razem się udało i nie chwyciła żadnego chorubska.
          Pozdrawiam wszystkie mamaysmile
          Będę wdzięczna za informacje - co podawać na uodpornienie, ale bez recepty.
          • mamaisi Re: Mowicie,ze..... 28.03.06, 11:42
            Pediatra najpierw zaisałam Aflubin - środek homeopatyczny, ale na alkoholu.
            Mała miała dostawać jedną kroplę dziennie ale tak się krztusiła tym spirytusem,
            że przestałam jej podawać. Teraz dostaje Cebion Multi. No i do końca marca
            Rutinaceę w syropie 2 x 2,5 ml.
            Ale chyba nie bardzo pomaga.
            Miała iść od poniedziałku do żłobka, ale dostała koszmarnych gili w nosie.
            Znowu na opiekę.... Następne podejście w czwartek smile
            • pasadena2 Re: Mowicie,ze..... 28.03.06, 11:57
              Moja w sumie też poszła z katarem, ale jak wczoraj byłyśmy na kontroli u
              lekarza, to zapisała nam krople i jakby lepiejuncertain I na dodatek w nocy słyszałam,
              że dwa razy kaszlała, ale będę podawać syrop prawoślazowy- mam nadzieję, że to
              wystarczy.
              • joa_nnap hej 28.03.06, 18:04
                malutki ma niecałe pół roku i od początku lutego jest w złobku. i jest zdrowy!
                ja się dziwię, panie się dziwią. oprócz wit d i cebionu nic mu nie podaję. jest
                karmiony piersią i dokarmiany nan ha. ale...dostał już dwie dawki prevenaru
                (to ta kontrowersyjna szczepionka dla niemowląt przeciwko pneumokokom). być
                może dzięki temu jest odporniejszy?
                za to ja odkąd się urodził jestem prawie ciągle chora-więc coś za coś, jak
                widać.
                pozdrawiam,asia.
              • de_la_hoya Re: Mowicie,ze..... 30.03.06, 11:50
                moj pchodzil ostanio 4 dni do zlobka, ale pocieszam sie tym ze to ja go
                zarazilam bo przywlokłam do domu grype; mały miał tylko katar ale bakteryjny i
                po 5 dniach okazalo sie ze w zwiazku z tym ma zapalenie ucha...
    • monia767 Re: Czy Wasze dzieci też tak chorują??? 28.03.06, 22:11
      Moja Agata chodzi do zlobka od pazdziernika i jest 1-2 razy w miesiacu chora.
      Zaczyna sie od kataru... Teraz znowu - siedziala w domu ponad 3 tygodnie,zeby
      wyzdrowiec i troche odetchnac od przeziebien, chodzi do zlobka od ubieglej
      srody i znow sie zaczyna - katar, kaszel w nocy.
      Mala jest w zlobku do 15ej, potem z opiekunka, bo do domu wracamy najszybciej o
      18ej, wiec nie musze sie denerwowac, co powiedza w pracy, bo zawsze gdy jest
      chora, opiekunka jest z nia przez caly dzien. Ale i tak po kazdym dniu w zlobku
      drze, czy za chwile nie bedzie kataru. Agata uwielbia przebywac z dziecmi,
      przetestowalismy juz, jak "nudzi sie" jej z opiekunka, wiec nie chce jej
      wypisywac. Modle sie o wiosne, ciepla, sloneczna, w nadziei, ze wtedy skoncza
      sie przeziebienia itp. Naiwna jestem??
      • mamaisi Re: Czy Wasze dzieci też tak chorują??? 29.03.06, 10:04
        Wcale nie jesteś naiwna smile
        Ja też czekam na wiosnę. Mam nadzieję, że jak się zrobi cieplej to Isia
        przestanie ciągnąć nosem - jesteśmy już w domu tydzień sad
        Poza tym pocieszam się, że coś :lata" w powietrzu. W przychodni nie rejestrują
        dzieci zdrowych tylko chore. Po prostu nie ma miejsc dla zdrowych... Może jak
        się wszyscy dookoła wychorują to i nasze dzieci będą zdrowe.
        Ostatnio jak byłam w żłobku to kichała Pani w sali, a i pielęgniarki w
        przychodni chodzą zakatarzone....
    • tomduska a my rezygnujemy ...:(((((( 30.03.06, 12:41
      w marcu Mikoa pochodził do łżobka 5 dni!! Po trzytygodniowej przerwie poszeł na
      5 dni do żłobka i od wczoraj znów na antybiotyku. Mam dość, wypisuję go z tej
      imprezki!! Zaczął chodzić w czerwcu jako 13-miesięczniak. Nie chorował tylko w
      sierpniu, bo złobek był nieczynny smile. Pozostałe miesiące ciągłe antybiotyki, na
      przemian z homeopatią. DOŚĆ powiedziałam wczoraj. Poprosiłam moją mamę i ojca,
      zgodzili się opeikowac nim. Kamień z serca, oby teraz szybciutko wyzdrowiał.
      Zyczę wszystkim dzieciaczkom zdrowia, a rodzicom cierpliwości i siły.
      Trzymajcie się! PA!
      • de_la_hoya Re: a my rezygnujemy ...:(((((( 31.03.06, 12:14
        Witaj Magda...
        ja tez mam syna Mikołaja ktory urodzil sie 15.04.04... wiec jest tylko o jeden
        dzien starszy od Twojego.
        My jeszcze zostaniemy w zlobku mimo, ze od 1 lutego do dzis Miki byl w sumie 8
        dni w zlobku... zostajemy bo dzieciaki z naszego osiedla (te nie chodzace do
        zlobkow i przedszkoli) tez ciagle choruja wiec wole zeby Miki mial chociaz
        troche rozrywki... Idzie wiosna, bedzie lepiej
        • pasadena2 Re: a my rezygnujemy ...:(((((( 31.03.06, 14:39
          Witamsmile!
          moja córcia chodzi od 1 marca i też w sumie była tylko parę dni, bo jak wróciła
          po jednej chorobie, to zdążyła pochodzić raptem 2 dni i znowu zachorowała. Teraz
          (nie chcę zapeszać) chodzi od wtorku i jak narazie wszystko ok. Nawet wychodzą
          na spacerki!
          Też z mężem zastanawialiśmy się czy nie wypisać jej, jak ma tak stale chorować,
          ale przyszła wiosna, więc jest nadzieja, że będzie lepiejsmile
          Pozdrawiam wszystkie mamy i ich maluszki i przede wszystkim życzę dużo zdrówka!
        • tomduska Re: a my rezygnujemy ...:(((((( 03.04.06, 08:24
          ale zbieg okoliczności, prawda?
          • pasadena2 Re: a my rezygnujemy ...:(((((( 03.04.06, 08:31
            Faktyczniesmile
            I jeszcze nasze dzieci są w podobnym wieku, bo moja córunia urodziła się 10.06.04r.
            I też mam na imię Magda!
            A do jakiego żłobka chodzi/chodził Twój synuś?
    • hubi2905 Re: Czy Wasze dzieci też tak chorują??? 02.04.06, 22:32
      Witajcie, czytam wasze opinię i jestem przerażona masowością chorób naszych
      pociech. Mój synek ma 22 miesiące, od lutego chodzi/nie chodzi do żłobka, bo też
      wiecznie coś stamtąd przynosi. Naszczęście nic bardzo groźnego, ale
      systematyczny katar zaczyna mnie denerwować. Kierownictwo żłobka zapewniało
      mnie, że dzieci tu nie chorują, dlatego m.in. trudno tu o miejsce. Nie chcę
      zabierać syna ze żłobka, podaję mu Multivitamol, wcześniej Vibovit bobas, mając
      nadzieję na zwiększenie jego odporności. Zastanawiam się, czy nie można by
      zaproponować dyrekcjom żłobków rozwiązanie problemów częstych zachorowań
      chociażby poprzez żądanie od rodziców od dzieci wracających po chorobie
      zaświadczeń od lekarza, że dziecko faktycznie jest zdrowe. Zmniejszyłoby to
      ryzyko ponownego zarażania. Poza tym,jutro mam zamiar zwrócić uwagę
      przedszkolankom na to, czy nie powstają tam niepotrzebne przeciągi,np. podczas
      snu maluchów, bo przed żlobkiem moje dziecko nigdy nie miało kataru ani kaszlu.
      Mam nadzieję, że to coś zmieni. Pozdrawiam
      • tomduska Re: Czy Wasze dzieci też tak chorują??? 03.04.06, 08:32
        NO widzisz, a jak ja zaproponowałam takei rozwiazanie, w całkiem luźnej
        rozmowie z kierowniczką, to ona mi odpowiedziała ze to nei te czasy. I
        rzeczywiście moja mama chwyta się czasem za głowę, jak tak możńa chore dzieko
        posłać do żłobka, za czasów kiedy ona prowadziła mojego młodszego brata, to
        należało mieć włąśńie takie zaświadczenie. A jak kierowniczka zauwazyła że cos
        z adużo dzieciaczki "smarkają" albo ze sa od wpływem środków
        przeciwgorączkowych, to wołała lekarza i przebadał całą grupę. I tak tylko te
        ogniska chorobowe zmykały do domu. Oczywiście po chorobie zaświadczenie
        należało przedstawić. I mimo, że to się kojarzy niektórym z zamachem na ich
        wolność, to byłabym bardzo za takim rozwiazaniem sprawy. Rozumiem,że teraz nam
        mamom trudno jest pójsć na opiekę. Ale uważam ze skończyło by się to na dwóch
        opeikach rocznie, a nie kilkunastu, Bo skoro dziecko wracalo by do zdrowej
        grupy?? Ale nic to! JA juz póki co postanowiłam. Do końca sierpnia Mikołaj ma
        wolne od żłobka. Później podejmę decyzję co dalej.
    • tomduska Re: Czy Wasze dzieci też tak chorują??? 03.04.06, 08:35
      aha i jeszcze jedno. Najbardziej wkurza mnie to, ze jak dzwonię i mówię, ze
      Mikoąj jest chory i nei będzie chodził jakiś tam czas, to ciągle słyszę, zę
      grupa jest cała w komlecie tylko Miko chory. A popołudniami widuję się w
      przychodniach lub w szpitalu na dyżurach wieczornych z innymi rodzicami, którzy
      albo tak jak ja korzystają z ambulatoryjnej pomocy, albo opuszczają oddział
      dziecięcy z zapłakanymi oaczmi, bo musieli swoje dziecko tam zostawić. Jak
      ostatnio rozmawiałam i zaczełąm sypać nazwiskami, zę tego dziecka nie ma, i
      tego i tego, to sie zdziwiła ze wiem że dzieci w grupie chorują.
      • pasadena2 Re: Czy Wasze dzieci też tak chorują??? 03.04.06, 08:41
        W naszym żłobku akurat tak jest, że po każdej chorobie trzeba przynieść
        zaświadczenie od lekarza, że dziecko jest zdrowe, ale to i tak nie zdaje
        rezultatu, bo mimo, iż dziecko nie wyzdrowiało całkowicie- przychodzi z takim
        zaświadczeniem i muszą je przyjąć. Sama pani kierownik rozkłada ręce, bo mówi,
        że dzieci przychodzą niedoleczone, a one opini lekarza nie mogą podważać.....
        • ilonaak Re: Czy Wasze dzieci też tak chorują??? 04.04.06, 11:40
          Wlasnie. U mnie tak samo. Jak wracam z coreczka do zlobka po chorobie, to od
          kazdej opiekunki slysze pytanie "zaswiadczenie jest?". A juz w szatni tatus
          rozbiera cherlajaca coreczke i mowi "ojej uwazaj zeby nie nakaszlec na dzidzie"
          (moja corcia ma 7 m-cy). No i strzela mnie wtedy. Nic ten system z
          zaswiadczeniami nie daje. sad
          • mamaisi Re: Czy Wasze dzieci też tak chorują??? 15.04.06, 10:43
            Ja też po każdej chorobie daję "zdolność". Muszę zapytać, czy wszyscy rodzice
            są do tego zobligowani.
            Teraz mała była w domu od 2 marca. Nie zdążyła pójść do żłobka i znów churchla.
            Co robić? Zaczynam podejrzewać, że to nie wina żłobka. Tylko czego?
    • mamaluna Re: Czy Wasze dzieci też tak chorują??? 15.04.06, 16:09
      tak jest z ta czestotliwoscia chorob niestety (chociaz trudno w to uwierzyc)
      nie ma sie co ludzic, ze to od przeciagow w zlobkach, to wylacznie chore dzieci przychodzace i roznoszace zarazki

      a w przedszkolach jest identycznie z czestotliwoscia chorob, a chyba nawet ciezej chore dzieci przychodza

      • evka79 Re: Czy Wasze dzieci też tak chorują??? 21.05.06, 11:39
        A ja wypisałam swojego synka 21 mieisęcznego ze złobka, bo to niestety nie na
        moje nerwy. Cały czas był zdrowy gdy nie chodził i nie wiedział co to zlobek a
        gdy poszedł to w 1 tygodniu na 3 dni i na weekend wystąpiły jakieś dziwne
        wymioty, podleczyłam go lub może wyleczyłam i w nast. tyg znów był 3 dni w
        żłobku i tafiliśmy do szpitala w zwiążku z ostrą infekją gardła, temp. 40
        stopni. To nie jest dla mnie. Pozdrawiam mamy dzieci żłobkowych i wszystkie
        maluchy.
    • cooky1 Re: Czy Wasze dzieci też tak chorują??? 17.08.06, 15:29
      Pewnie nie napiszę nic nowego ani pocieszającego.
      Z moim synkiem tez tak było, chorował cały rok z przerwami dwu tygodniowymi na
      złapanie nowego wirusa(niestety tak było). Na początku brałam zwolnienia
      lekarsie na dziecko ale ileż można, później pomagała babcia, a zdażały się dni
      kiedy musiałam zawieźć podchorowane dziecko do żłobka-przykra sprawa ale nie
      miałam wyjścia.
      • mouse1001 Re: Czy Wasze dzieci też tak chorują??? 06.10.06, 15:42
        No proszę! Przyznała się mama, że wozi chore dziecko do żłobka. A wstydź się
        kobieto!!!!
        • evelkaa Re: Czy Wasze dzieci też tak chorują??? 06.10.06, 16:07
          Ja rozumiem jak najbardziej ile można zwolnien lekarskich, babcia tez ciagle
          nie może z dzieckiem być bo każdy ma swoje życie, pozazdroscic tylko tym które
          mają taką mamę lub teściową, która z dzieckiem najchętniej spędzałaby każdą
          wolną chwilę, ale bywa i tak, że babcie jeszcze pracują i co wtedy...? Posyłam
          też dziecko jesli ma małą infekcję bo niestać mnie na opiekunkę (teraz ma
          zapalenie oskrzeli - no i został w domk no bo bez przesady)... swoją drogą co
          mi po tym że ja posyłam zdrowe dziecko jak i tak wiekszość mam posyła chore
          dzieci i moje za dwa dni wroci pochorowane? i tak w kółko... więc jaki byłby
          sens mojej pracy i posyłania dziecka do żłobka skoro i tak ciagle siedziałabym
          w domu...????
          Pozdrawiam wszystkie mamy smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja