anusia_g7
23.03.06, 10:08
Mój Kubulek od poniedziałku chodzi do żłobka, zostawiam go na 1/2 dnia, ale prawie cały czas płacze, nie chce jeść, a mi się serce kraje jak go takiego zapłakanego zostawiam... Dzisiaj rano obudził się z taką chrypką, jakby na koncercie Stachurskiego był... Zawsze lubił bawić się z dziećmi, być między ludźmi, a w żłobku siedzi sam i z nikim się nie chce bawić... Wiem, że trzeba cierpliwości, ale chyba każdej z nas łzy poleca jak widzą jak ich maluszek jest nieszczęśliwy, zapłakany... Ale mam nadzieję, że nam się uda i już niedługo będzie lepiej.