dziecko w żłobku

26.04.06, 08:51
Muszę w przyszłym tygodniu wrócić już do pracy i w sumie po ponad 5
miesiacach z synkiem nawet z sie z tego cieszę, ale mam pewne wątpliwości. Z
różnych względów babcie nie mogą się zająć małym, a na nianię niestety nie
bardzo mnie stać, no i nidgy nie wiadomo na kogo sie trafi. Sym pójdzie więc
do żłobka, ale prawdę mówiąc bardzo się tego boję. Wiem już, że są tam w
grupie synka 3 panie, które są wykwalifikowanymi pielęgniarkami i dadzą sobię
radę z moim maluszkiem, ale boję się czy mały się zaaklimatyzuje, czy nie
bedzie chorował, zwłaszcza, że w moim mieście jest tylko 1 żłobek i to
daleko, więc codziennie będę dowozić synka autobusem. Może któraś z mam ma
juz dziecko w żłobku i podzieli sie doswiadczeniem?
    • kate8025 Re: dziecko w żłobku 26.04.06, 09:02
      wejdź na forum o żłobkach, tam na pewno znajdziesz duzo odpowiedzi na Twoje pyatania
      pozdrawiam
    • kate8025 Re: dziecko w żłobku 26.04.06, 09:03
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=646
      a to link do forum
    • maja234 Re: dziecko w żłobku 26.04.06, 10:15
      Brzmi trochę dziwnie -"w sumie po ponad 5
      miesiacach z synkiem nawet z sie z tego cieszę"
      Dla mnie każda chwila spędzona z moją córeczką jest wielkim szczęściem
      i wcale nie jestem szczęśliwa że muszę chodzić do pracy.
      • mama_kotula Re: dziecko w żłobku 26.04.06, 10:21
        maja234 napisała:

        > Brzmi trochę dziwnie -"w sumie po ponad 5
        > miesiacach z synkiem nawet z sie z tego cieszę"
        Ale dlaczego dziwnie?
        Nie wypada matce cieszyć się z tego, że wraca do pracy, do ludzi, odpocznie od
        codziennej rutyny?
        Czy wciąż pokutuje stereotyp, że matka, która idzie do pracy, nie kocha
        własnego dziecka?

        > Dla mnie każda chwila spędzona z moją córeczką jest wielkim szczęściem
        > i wcale nie jestem szczęśliwa że muszę chodzić do pracy.
        Dla mnie też, i dla autorki wątku zapewne też jest to szczęście. Niemniej
        jednak cieszyłam się, że mogę wrócić na uczelnię i do szkoły.

        A co do meritum - będzie ok. Im młodsze dziecko, tym lepiej się aklimatyzuje w
        żłobku. Wadą żłobka jest niestety narażenie na choroby, ale to i tak zależy od
        dziecka i jego odporności, czy będzie wciąż chorował, czy skończy tylko z
        katarem.
        Powodzenia.
        • wagulek Re: dziecko w żłobku 26.04.06, 10:59
          Zgadzam sie z poprzedniczką.Są mamy które nie wyobrażają
          sobie "zostawić "malucha i wrócić do pracy -i ok-jeśli im to pasuje i się
          spełniają-a sa też takie, którym powrót czy pojście do pracy i oderwanie się na
          te kilka godzin od maluszka-jest niezbędny do poczucia spełnienia się itd-juz
          nie wspomnę o konieczności finasnowej.
          Dla mnie powrot do pracy, dokladnie po 5 m-cach od porodu był wybawieniam z
          niemalże depresji, frustracji i generlanie zrobil zdecydowanie lepiej i mnie i
          mojemu dziecku-bo jak wiecie zapewne-szczęsliwa mama to i szczęsliwe dziecko.
          Ja po prostu nie wyobrazam sobie tygodniami, miesiącami być na okrąglo z
          dzieckiem-bo źle to sie da nas kończy-ja jestem zmęczona, znerwicowana, i
          dobija sie to malym. Zdecydowanie lepiej wszyscy funkcjonujemy, jak mam te
          kilka godzin odechu od niego-a potem wracam stęskniona i z ochotę spędzam z
          nim czas. Dlatego nie rozumiem jakiegoś potępiania tego typu postępowania-każdy
          jest inny, w czym innym sie spełnia i znaczy to,z e jest sie przez to gorszą
          czy lepszą matką?
          Jeśli chodzi o złobek-to mój maluch jest w żlobku od 6 m-ca życia(przez
          miesiac mial opiekunkę, bo żlobek akurat miał mieisęczny urlop i byl
          nieczynny). Z opiekunki-mimo, ze znajoma osoba-nie bylam zadowolona i ciesze
          sie,z e trwalo to tylko miesiąc.Taki maluch o wiele łatwiej i praktycznie
          bezstresowo (zależy oczywiście od dziecka) aklimatyzuje się w żłobku, szybciej
          sie przyzwyczaja i naprawdę dzieci w żłobkach nie mają źle-możesz przecież iść
          i sobie pobyć tam przez jakis czas, poobserwowac, ale generlanie na prawdę ja
          polecam tą formę opieki.A co do chorób-to też zalezy od dziecka-dzieci moich
          koleżanek, ktore są w domu z opekunkami chorują na przyklad o wiele częściej
          niz moj żłobkowicz-ma teraz ponad 2 latka, a na antybiotyku był 1 raz
          dokladnie, jakies katarki i kaszelki-owszem, zdażają sie,ale to nieuniknione, a
          z tym cieżych chorob, to musze powiedziec, ze nawet jak dzieci w jego grupie
          przechodzily jakieś rotawirusy,i inne cholerstwa, on jakoś niczego gorszego od
          kataru i kaszlu nigdy nie zlapal-nie wiem od czego to zależy, to chyba
          indywidulana sprawa kazdego organizmu. jakoś szczególnie nie faszeruję go
          uodparnaiczami, dostaje co jakis czas serie witaminek, w okresie
          przeziębieniowym jakąś echinaceę czy rutinacea -ale nie regularnie i naprawdę
          nic wielkiego nie robie w zakresie jego odporności-normalnie-spacerki-je tak-
          sobie, wiec tez nie jest to kwestia diety-wiec po prostu trzeba zobaczyc jak
          dziecko bedzie reagowalo, na ile jest odporne "samo z siebie'? Pozdrawiam i
          życzę pozytywnych myśli, wszystko będzie ok, i powodzenia w szukaniu pracy.
    • babsee Re: dziecko w żłobku 26.04.06, 11:40
      Ja wróciłam do pracy jak Mała zaczynała 11 mies.Zaaklimatryzowała sie
      błyskawicznie.
      Powiem tak:w życiu bym nie zostawiła dziecka z opiekunka.W żłobku ma fachową
      opieke-panie są wykształcone,mają przeszkolenie z udzielania pierwszej pomocy(
      co najśmieszniejsze, panie pierwsze zauwazały symptopmy zbliżajacej sie choroby-
      wcześniej niż ja.) , umieja tysiąc zabaw i piosenek.Moja córa(teraz 23 mies.)
      już pieknie śpiewa, tańczy jakies powymyslane układy taneczne, mówi całymi
      zdaniami, nie boi sie ludzi, bawi sie z dzićmi na spacerach.
      Jestem zachwycona żłobkiem.jak jest dłuzsza przerwa(np.święta) to córa pyta
      kiedy żłobek
    • maja234 Re: dziecko w żłobku 26.04.06, 12:29
      Trochę źle mnie zrozumiałyście dziewczyny.
      Będąc w ciąży wiedziałam że jak urodzę to zaraz po urlopie macierzyńskim bo nie
      wyobrażałam sobie siedzenia w domu. Lecz gdy urodziło się dziecko troszeczkę
      się zmieniło. Do pracy wróciłam jak mała miała prawie 8 m-cy. Od września idzie
      do żłobka, bo też uważam że w żłobku będzie jej znacznie lepiej niż miałaby się
      córką zajmować jakaś niania.
      Moi znajomi i rodzina wiedzą że jestem zwolenniczką żłobka.
    • ewa_mama_jasia Re: dziecko w żłobku 26.04.06, 18:31
      Witaj! Od tygodnia moje dziecko uczęszcza do żłobka. Nie ma problemów z
      adaptacją. Nie płacze, kiedy go zostawiam, nie płacze kiedy go odbieram. W domu
      nie zauważyłam zmiany zachowania. Podobno (tak twierdzi m.in. pielęgniarka
      żłobkowa i sporo różnych źródeł pisanych) im mniejsze dzieci, tym lepiej się
      aklimatyzują. Im starsze, tym trudniej. Chociaż to też zależy od charakteru
      dziecka i sposobu, w jaki dotąd było wychowywane. Jeśli było tylko z Tobą przez
      cały czas, może być problem kiedy zostawisz go opiekunkom. Może być, nie musi.
      Jeśli żłobek, do którego chodzić będzie Twoje dziecko jest porządną placówką, z
      opiekunkami które zapewnią mu bezpieczny i harmonijny rozwój a do tego przytulą
      i ukołyszą, kiedy tego potrzebuje, czego więcej chcieć? smile
      Ja też nie mam wyboru - do pracy wrócić muszę, na nianię mnie nie stać, na
      rodzinę liczyć nie mogę (wszyscy pracują). Jak dotąd, jestem zadowolona z
      posłania dziecka do żłobka.
      Jeśli masz jakieś pytania, podaję mój numer gg 736533.
    • iza9925 Re: dziecko w żłobku 05.05.06, 07:39
      Dzięki za wsparcie. Mały świetnie się czuje w żłobku, nawet sam zasypia. Po
      powrocie do domu jest uśmiechnięty i chętny do zabawa. Umie nawet "sam" pobawic
      sie dłuższą chwilę. Złapał juz co prawda katar, ale wszytko dobrze sie już
      skończyło. Mam nadzieję, że będzie tak dalej
Pełna wersja