kubona
26.05.06, 00:46
na poczatku praktyki pozwolono mi być tylko w grupie gdzie jest moje dziecko -
grupa mieszana przedszkolno żlobkowa od 1 do 4 roku życia. pierwsze dwa dni
super - dziecko się bawi, nie zwraca uwagi na to co robię, przypomina sobie
tylko gdy che pić lub jeśc. był tam tez maluszek dopiero przyjęty więc
zajęlam się nim bo plakał bardzo mocno.
w efekcie ten obcy chłopczyk - 1,5 roku mówi do mnie mama kilkoro innych
dzieci też, a moje dziecko zaczęło odczuwać silny lęk separacyjny, nie moge
się teraz bez niego ruszyć nawet do łazienki - więc gdy przewijam jakiegoś
malucha zabieram tez Kubusia, zaczyna głośno płakać gdy jakiś maluszek się do
mnie zbliża, co więcej odpycha dzieci gdy chcą się do mnie przytulić

dodatkowo wychodzi mu ząb, dokucza mu alergia na pyłki a ja od poniedziałku
będę go tam zostawiac na pół dnia bo będę mieć zajęcia w starszych grupach.
poza tym gdy pierwszy raz spał w przedszkolu a ja poszłam od innych dzieci po
przebudzeniu tak mocno plakał, że opiekunka przyniosła go do mnie. od tego
własnie momentu zaczęły się te wszystkie opisane sytuacje.
strasznie boli mnie srce gdy on tak placzea przy innych dzieciach nie moge go
zbyt mocno przytulac. kiedy on zaakceptuje przedszkole na tyle , żebym mogła
go tam zostawić bez lęku, że będzie rozpaczał, przestanie jeśc - bo spłakany
nie che nić wziąc do ust, i będzie w miarę wyspany?
do tej pry był pogodnym spokojnym maluszkiem samodzielnym doskonale radził
sobie gdy zostawał z tatusiem babcią lub ciocią. teraz zanim się nie oswoi z
kimś poza mna musi minąc trochę czasu